Marsz Żywych w hołdzie ofiarom zbrodni ponarskiej

W tegorocznym Marszu Żywych udział wzięło około 200 osób, głównie z Litwy i Izraela Fot. Marian Paluszkiewicz

W czwartek, na całym świecie, tysiące młodych Żydów, w towarzystwie osób, które przeżyły hitlerowskie zakłady śmierci, przeszło w Marszu Żywych. Również na Litwie przedstawiciele wspólnoty żydowskiej, młodzież żydowska z Izraela i z wielu innych krajów oraz bliscy ofiar ludobójstwa przeszli szlakiem pamięci ofiar Holokaustu od stacji kolejowej w podwileńskich Ponarach, gdzie w okresie okupacji zamordowano kilkadziesiąt tysięcy Żydów wileńskich.

— W tegorocznym Marszu Żywych uczestniczyło około 200 osób z zagranicy oraz przedstawiciele litewskiej wspólnoty Żydów. W ten symboliczny sposób już czwarty rok z rzędu staramy się upamiętnić ofiary wileńskiego Getta – powiedział „Kurierowi” Simonas Gurevičius, dyrektor wykonawczy Wspólnoty Żydowskiej na Litwie.

Wileński Marsz Żywych na Litwie zainicjowali w 2009 roku przedstawiciele wspólnoty Żydów wileńskich w Izraelu. Do ich inicjatywy dołączyła się również miejscowa wspólnota żydowska.

— W ten sposób, już czwarty raz spotykamy się, żeby wspólnie z rodakami na całym świecie razem uczcić pamięć ofiar Holokaustu – podkreśla Simonas Gurevičius. Zaznacza też, że Marsz Żywych to też wyraz solidarności wspólnot żydowskich na całym świecie.

Marsz Żywych jest formą edukacji młodzieży żydowskiej, ale też innej narodowości. Największy Marsz odbywa się w Polsce. Biorą w nim udział zarówno młodzież żydowska z Izraela, jak też uczniowie polskich szkół. Również w tym roku, w dniu Pamięci Ofiar Holokaustu, około 8 tys. osób przeszło w Marszu tzw. Drogą Śmierci z KL Auschwitz I do KL Auschwitz II-Birkenau.

Marsz Żywych organizowany jest od 1988 roku przez izraelskie ministerstwo oświaty na terenie obozu koncentracyjnego w Auschwitz.

Od 1996 Marsz jest organizowany co rok.

Z roku na rok również wileńskie uroczystości nabierają coraz szerszego zakresu i bierze w nich coraz więcej osób, nie tylko narodowości żydowskiej.

Marsz Żywych jest organizowany od 1988 roku, a na Litwie został zainicjowany dopiero od 2009 r. przez bliskich ofiar zbrodni ponarskiej Fot. Marian Paluszkiewicz

W tym roku w Marszu Żywych oraz późniejszej uroczystości przed memoriałem w Ponarach uczestniczyli przedstawiciele litewskich władz, między innymi, przewodniczący Sejmu, Česlovas Juršėnas i Česlovas Stankevičius, jak też wiceminister spraw zagranicznych Asta Skaisgirytė-Liauškienė. Z Izraela na uroczystość przyjechał minister narodowej infrastruktury Uzi Landau.

Po uroczystościach w Ponarach w Wilnie, w Centrum Tolerancji, odbyła się ceremonia przyznawania medali Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata – najwyższego izraelskiego odznaczenia cywilnego nadawanego osobom nieżydowskiego pochodzenia, przyznawane przez Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Yad Vashem za ratowanie Żydów przed zagładą. Medale przyznane pośmiertnie zostały nadane 19 osobom. Odznaczenia bliskim wręczył minister Uzi Landau.

Podwileńskie miejsce zagłady w Ponarach nieraz określane jest jako „fabryka” śmierci. Tu niemieccy okupanci oraz litewscy kolaboranci zamordowali około 100 tys. osób, głównie polskich obywateli. Szacuje się, że wśród zamordowanych było około 70 tys. Żydów, 20 tys. Polaków. Zginęli też Białorusini, Rosjanie, Ukraińcy, Romowie i Litwini. Ogółem w latach 1941-1944 na Litwie wymordowano około 200 tys. Żydów — prawie całą przedwojenną populację. Jednak na Litwie wciąż brakuje poważnych studiów historycznych na temat zbrodni ponarskiej, jakiekolwiek zaś próby naświetlenia tej zbrodni przez zagraniczne wydawnictwa są przez władze Litwy odbierane jako gest wrogości.

Ostatnio takie napięcie miało miejsce niespełna przed rokiem, kiedy polski Instytut Pamięci Narodowej z inicjatywy ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego, wydał broszurę pt. „Ponary — miejsce »ludzkiej rzezi«”.