Konstytucja 3 Maja – unikalne dziedzictwo Polski i Litwy

Konstytucja 3 Maja ma obecnie znacznie symboliczne, przypominając o sile i znaczeniu związków między Polską a Litwą, fot. Marian Paluszkiewicz

Jeszcze niedawno Konstytucja 3 Maja znajdowała się całkowicie na marginesie litewskiej historii. Powoli jednak pierwsza europejska konstytucja, jaką stworzyli wspólnie obywatele I Rzeczypospolitej, Polacy i Litwini, wraca również do litewskiej historii. Do tego powrotu przyczyniają się nie tylko historycy, ale także politycy.

W 2007 r. na wniosek posła Emanuelisa Zingerisa Sejm RL uchwalił dzień 3 maja jako „dzień pamiętny”.
– Takie dziedzictwo jak Konstytucja 3 Maja nie łączy nas z innymi krajami. Nie łączy Liwy i Łotwy, czy Polski, Czech i Węgier. To unikalne scementowanie solidarności, które przyjęło bardzo wcześnie formę inicjatywy społecznej. Jestem przekonany o ogromnym znaczeniu tego dokumentu, nie tylko w dziejach naszych narodów, ale także całej Europy. Po Wielkiej Rewolucji Francuskiej i Deklaracji praw człowieka i obywatela to drugi tak ważny dokument w europejskiej tradycji walki o wolność, nie tylko narodową, ale także osobistą. Właśnie dlatego podjąłem starania, by dzień 3 maja był upamiętniany nie tylko w Polsce, ale także na Litwie – mówi „Kurierowi Wileńskiemu” polityk.

Według posła ważny jest nie tylko sam dokument, ale także kontekst, w jakim powstawał.
– Konstytucję 3 Maja, jak i szczegółowe przepisy wykonawcze, czyli Zaręczenie Wzajemne Obojga Narodów uchwalone 20 października 1791, stworzyli ludzie, którzy przeczuwali upadek Rzeczpospolitej. Poprzedzające jej powstanie stulecie to okres nasilającej się korupcji, która uniemożliwiała nie tylko sprawne funkcjonowanie państwa, ale także jego obronę, przez uchwalenie nieodpowiedniego budżetu przeznaczonego na wojsko. W tym kontekście najbardziej oświecone umysły Warszawy i Wilna zdecydowały się na krok, który miał siłę bomby atomowej – zebranie postępowych idei i uchwalenie ich w jednym dokumencie. Na ten krok na drodze do postępu Wiedeń, Petersburg i Berlin odpowiedziały wspólnym działaniem i uderzeniem w Rzeczpospolitą. Był to atak nie tylko na samo państwo, ale także na porządek społeczny, który próbowano w nim wprowadzić – wyjaśnia Zingeris.

Jak podkreśla rozmówca „Kuriera Wileńskiego” do odkrycia znaczenia idei, jakie niosła ze sobą Konstytucja 3 Maja, doprowadził przede wszystkim Adam Mickiewicz.
– Ideą romantyzmu zafascynowałem się jeszcze w czasie studiów na wydziale filologicznym. Czytałem „Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”, w tym oczywiście fragment poświęcony Konstytucji 3 Maja. Fascynowała mnie XIX-wieczna walka o wolność czy osoby, takie jak Tadeusz Kościuszko, Emilia Plater czy Konstanty Kalinowski. Wszyscy oni występowali nie tylko w obronie praw narodu, ale także wolności, praw człowieka, o których właśnie mówiła Konstytucja 3 Maja. Potem, już w czasie mojej działalności politycznej, po wstąpieniu Litwy i Polski do Unii Europejskiej, w czasie rozmów z moim przyjacielem, polskim intelektualistą z Wilna Edwardem Piórko, również skoncentrowanych wokół Mickiewicza, zauważyłem że właśnie Konstytucja 3 Maja jest niezwykle ważnym krokiem w drodze Litwy do Europy. Potem nastąpiły kolejne kroki. Jednym z nich było przetłumaczenie „Ksiąg narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego” na język litewski – zauważa polityk.

Emanuelis Zingeris podkreśla, że starania o zorganizowanie wspólnych, polsko-litewskich obchodów rozpoczął ze względu na swoje doświadczenie z okresu działalności w Sajudisie.
– Jeszcze przed odzyskaniem przez Litwę niepodległości poznałem wielu Polaków, którzy wspierali nas na tej drodze. Wtedy, w 1989 roku, nieraz widziałem trójkolorową flagę w siedzibie Solidarności. Mieliśmy w Gdańsku i Warszawie bardzo duże oparcie. Do tego mojego przekonania o znaczeniu spuścizny historycznej, którą pozostawili nam Plater czy Kalinowski, doszło więc nowe doświadczenie. Jestem przekonany, że właśnie na drodze polsko-litewskiej współpracy możemy najwięcej osiągnąć. Dziś potwierdzeniem tego może być nasza bardzo udana współpraca wojskowa – przekonuje poseł.

W 2007 r. po raz pierwszy obchody 3 Maja uczczono wspólnym posiedzeniem parlamentów Litwy i Polski, łączonych za pomocą telemostu.
– Zabiegałem o to, by posiedzenia odbywały się pod kierunkiem marszałków z sąsiedniego państwa. Tak się stało. Na nas wszystkich to wydarzenie wywołało ogromne wrażenie, choć pojawiła się ogromna fala sprzeciwu. Dziś mogę się cieszyć, że coraz częściej podkreślane są wspólne tradycje Polski i Litwy, co bardzo widoczne jest zwłaszcza w tym roku, gdy świętujemy odzyskanie niepodległości. Świadomość powoli się zmienia. W każdym razie – dziś już nikt nie nazywa mnie zdrajcą za moje zaangażowanie na rzecz przywrócenia pamięci o Konstytucji 3 Maja – wyjaśnia Zingeris.

Według polityka Konstytucja 3 Maja ma obecnie znacznie symboliczne, przypominając o sile i znaczeniu związków między Polską a Litwą.
– Bardzo ważne jest dla mnie, byśmy powracali do naszych najlepszych tradycji, które łączą się ściśle z poszanowaniem wolności i tolerancją. Niestety, nadal czasami stwarzamy problemy o rozmiarach liliputów, które tworzą potem guliwerowe wojny. Bardzo ważne jest rozwiązywanie ich we właściwym czasie, by uniknąć nieporozumień. Według mnie, odwoływanie się do dziedzictwa Konstytucji 3 Maja jest jedną z dróg do stworzenia przestrzeni dialogu – komentował poseł.