Obronić szkołę polską na Litwie

Początek roku szkolnego to nie tylko święto – uroczyste apele, okolicznościowe przemówienia, życzenia pomyślności dla uczniów i nauczycieli, morze kwiatów. To również okazja, by mówić o rzeczach trudnych.

Tak, polska szkoła na Litwie jest prawdziwą dumą naszej społeczności. 12 tys. uczniów przekroczyło 3 września, próg szkół z polskim językiem wykładowym. Tysiąc z nich zrobiło to po raz pierwszy. Cześć i chwała temu tysiącu polskich rodzin na Wileńszczyźnie, którzy zdecydowali się oddać swoje dzieci do szkół polskich. Szkół, które mają kluczowe znaczenie w zachowaniu naszej świadomości narodowej. Ci rodzice zdecydowali się na ten krok, mimo że szkoła polska na Litwie od kilku dekad jest pod nieustaną, polityczną presją władz Litwy.

Reforma szkolnictwa mniejszości narodowych rozpoczęta w 2011 roku z roku na rok zadaje coraz mocniejsze ciosy szkołom polskim. W tym roku ujednoliconego egzaminu maturalnego nie zdał prawie co czwarty uczeń ze szkół mniejszości narodowych. Przed rokiem było to 19 proc. Jeśli tendencja się utrzyma, to niedługo już co trzeci maturzysta ze szkół mniejszości narodowych zawali obowiązkowy egzamin z języka państwowego. To się stanie, jeśli pilnie nie zostaną podjęte kroki reformujące tę antypolską reformę, mającą na celu nie polepszenie nauki języka państwowego w szkołach mniejszości narodowych, a ich stopniową likwidację.