Od początku wojny w Ukrainie na Litwie zatrudniło się 21 tys. Ukraińców

Od początku wojny na Ukrainie na Litwie znalazło zatrudnienie ponad 21 tys. Ukraińców, którzy stanowią połowę wszystkich uchodźców w wieku produkcyjnym. Miesięcznie płacą około 5 mln euro podatków, poinformowało Ministerstwo Opieki Socjalnej i Pracy.

Czytaj również...

Według komunikatu, większość Ukraińców pracuje w sektorach produkcji, budownictwa, transportu i magazynowania, zakwaterowania i gastronomii, handlu hurtowego i detalicznego.

Podziękowanie od Moniki Navickienė

„Podziwiam ciężką pracę i siłę Ukraińców, ich wkład w rozwój gospodarki Litwy. Jednocześnie dziękuję naszym pracodawcom, którzy zapewnili pracę Ukraińcom, którzy uciekli przed wojną” — powiedziała minister opieki socjalnej i pracy Monika Navickienė.

Zadowalające wynagrodzenia

Najwięcej Ukraińców pracuje w największych miastach kraju: Wilnie — 6,8 tys., Kownie — 2,9 tys., Kłajpedzie — 2,6 tys. osób. Ich wynagrodzenia wahają się od minimalnych do prawie 2 tys. euro miesięcznie, w zależności od charakteru pracy. Jeden Ukrainiec zarobił w listopadzie średnio 1048 euro „na papierze”.

Od początku wojny do chwili obecnej ok. 11 tys. Ukraińcom pomogła znaleźć zatrudnienie Służba Zatrudnienia, a kolejnym 2,2 tys. obecnie oferowane są miejsca pracy.

Do tej pory na Litwę przybyło ok. 71,5 tys. Ukraińców: dzieci, osoby starsze, osoby w wieku produkcyjnym.

Czytaj więcej: W Wilnie uchodźcy z Ukrainy mogą uzyskać różnego rodzaju pomoc

Afisze

Więcej od autora

Letnia Szkoła Artystyczna w Solecznikach „W pracowni etruskiego artysty…”

Zapraszamy dzieci i młodzież do udziału w wyjątkowych warsztatach artystycznych inspirowanych kulturą starożytnych Etrusków. Podczas dziesięciodniowych zajęć uczestnicy poznają sztukę, rzemiosło oraz codzienne życie jednego z najbardziej fascynujących ludów...

Szkoła w Leszczyniakach stosuje metodę znaną z „Konarskiego” z „Mickiewiczówką”: „Samorząd pozwala”

Dyrektor Wileńskiej Szkoły w Leszczyniakach (Lazdynai) w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opisała nieoczywisty model organizacyjny, na który Samorząd Miasta Wilna wyraził zgodę. Uważa, że korzyści są warte zachodu.