Więcej

    Litwa chce produkować 730 tys. ton wodoru, przyjęto projekt. „Bez wodoru nie ma niezależności energetycznej”

    Litwa dołącza do wyścigu po zielony wodór, czyli wodór wytwarzany w ekologicznych warunkach. Rząd zatwierdził projekt wytycznych resortu energetyki, który zakłada, że Litwa w 2030 r. będzie produkowała ok. 130 tys. ton wodoru sposobem elektrolizy, a w 2050 r. — już 732 tys. ton. Wodór to nie tylko paliwo, ale też sposób na przechowywanie nadwyżek energii elektrycznej i surowiec do produkcji nawozów amonowych.

    Czytaj również...

    We środę 24 kwietnia rząd Litwy zatwierdził projekt wytycznych Ministerstwa Energetyki dotyczących rozwoju produkcji wodoru na Litwie w latach 2024-2050. Cel to stworzenie ekologicznego systemu i infrastruktury produkcji wodoru, określenie głównych kierunków jej rozwoju do 2050 r. To oznacza, że Litwa rozważa aktywne uczestnictwo w wyścigu po ekologiczny wodór, wytwarzany drogą elektrolizy. Wodór ma szereg zastosowań, szczególnie jako paliwo — takie autobusy są już testowane w Wilnie i Kownie.

    Do czego Litwa potrzebuje wodoru?

    Prócz neutralności środowiskowej, jeśli plan się powiedzie — Litwa będzie mogła magazynować nadwyżki energii w postaci wodoru, a w przypadku braków odzyskiwać energię elektryczną wodór spalając. Obecnie przechowywanie nadwyżek w różnego rodzaju akumulatorach i instalacjach jest bardzo kosztowne. Plan zakłada też eksportować nadwyżki wodoru i w efekcie dodatkowo zarabiać na produkcji.

    Ministerstwo powinno przygotować plan działań na i przedłożyć go do rozpatrzenia przez Radę Ministrów do 5 lipca.

    Wodór to niezależność energetyczna

    „Bez wodoru nie możemy mówić o niezależności energetycznej jako takiej” —powiedział minister energii Dainius Kreivys na posiedzeniu Rady Ministrów w środę.

    Resort stawia za cel osiągnięcie mocy do elektrolizy co najmniej 1 300 megawatów (MW) do 2030 r., roczną produkcję 129 tys. ton wodoru oraz produkcję co najmniej 41 proc. nawozów amonowych z zielonego wodoru.

    Do 2050 r. moc elektrolizy powinna osiągnąć 8 500 MW, a produkcja czystego paliwa powinna osiągnąć 732 tys. ton, z czego 44 tys. ton mogłoby zostać wyeksportowane.

    „Liczby te nie są wymyślone, zostały ustalone na podstawie oceny długoterminowych planów potencjalnych producentów wodoru, a także ich ambicji rozwoju produkcji wodoru na Litwie” — podkreślił minister Kreivys.

    Wodorowe autobusy jeżdżą już w Wilnie i Kownie

    Ponadto planowane jest rozpoczęcie korzystania z zielonego wodoru w transporcie publicznym w pięciu dużych miastach, przetestowanie projektów konwersji energii elektrycznej na gaz i odwrotnie, a także stworzenie ram prawnych i procedury w celu uelastycznienia wykorzystania zielonego wodoru.

    „Elastyczność, jaką zapewnia wodór, pozwala nam pobierać nadwyżki energii elektrycznej, gdy mamy jej za dużo i wykorzystywać ją, gdy jej nie mamy. Wodór jest również istotnym elementem Zielonego Ładu, ponieważ musimy zazielenić przemysł i transport. Wodór będzie miał tu do odegrania kluczową rolę” — powiedział minister.

    Resort prognozuje, że rozwój produkcji wodoru może przyciągnąć na Litwę inwestycje o wartości 2,2 mld euro do 2030 r. i 14,4 mld euro do 2050 r., a także stworzyć odpowiednio 7 tys. i 20,5 tys. nowych miejsc pracy.

    Czytaj więcej: Wilno inwestuje w komunikację miejską — nowe trolejbusy już latem

    Afisze

    Więcej od autora

    Awanturowała się na Lipówce, będzie sądzona

    Prokuratura Okręgowa w Wilnie poinformowała 19 marca, że przekazała do sądu sprawę karną, w której 46-letniej obywatelce Belgii i Jamajki postawiono zarzuty naruszenia porządku publicznego oraz podżegania przeciwko grupie osób ze względu na ich płeć, rasę i kolor skóry — poinformowała w czwartek Prokuratura Generalna.

    Skazano dilerów. Zamawiali z USA przez Telegrama

    Kilogram konopi, żelki z halucynogenem i e-papierosy z olejem THC — wszystko zamówione przez komunikator Telegram i opłacone kryptowalutą. Dwóch młodych mężczyzn trafi za kraty za przemyt z USA.

    „Nie wyrzucaj, posadzimy w tym pomidorki”. Kiedy wykorzystać ponownie, kiedy nie?

    Kiedyś nazywało się to przezornością, dziś — troską o ekologię. Niezależnie od nazewnictwa, korzysta na tym środowisko, ostatecznie też człowiek. Ekspertka rzuca garść zaleceń, o czym warto pamiętać.