Konstytucjonalizm to system rządów opartych na konstytucji, która ogranicza absolutną władzę monarchy poprzez ustanowienie parlamentu, rządu oraz niezawisłych sądów. Początki konstytucjonalizmu sięgają wieku XVII. To wówczas zaczęto się zastanawiać, czy absolutna władza monarchy jest korzystna dla państwa i społeczeństwa.
Konstytucja bez słowa „konstytucja”
Sytuacja w Rzeczypospolitej Obojga Narodów była odmienna niż w większości krajów Europy. Uchwalona przez sejm w 1791 r. konstytucja wzmacniała władzę królewską, ale też wprowadzała trójpodział władzy. Reformatorzy z Polski i Litwy rozumieli, że demokracja szlachecka pogrąża państwo w chaosie i jest wykorzystywana przez państwa ościenne.
– Konstytucja 3 maja jest bardzo ważnym dokumentem w kontekście rozwoju konstytucjonalizmu na świecie. Chociaż w nazwie dokumentu nie ma słowa „konstytucja”, to słowo pojawia się w tekście. Treścią i strukturą Konstytucja 3 maja bardzo przypomina współczesne konstytucje – tłumaczy w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Vaidotas Vaičaitis, prawnik z Uniwersytetu Wileńskiego, specjalizujący się w prawie konstytucyjnym.
Podobnego zdania jest inny zapytany przez nas jurysta. – Konstytucja 3 maja jest właśnie ważna dlatego, że jest jedną z pierwszych pisanych konstytucji na świecie. Chociaż kwestie podziału władzy pojawiają się już w statutach litewskich. Dlatego na III statut litewski można patrzeć jako na początek litewskiego konstytucjonalizmu. Oczywiście to w akcie z 3 maja 1791 r. ten trójpodział władzy jest najbardziej widoczny. I to jest jedno z największych osiągnięć tego aktu – podkreśla Gintaras Šapoka, adwokat oraz historyk prawa.
Czytaj więcej: Dla Europy Konstytucja 3 maja była rewolucją
Litewska droga do 3 maja
W kwietniu 2021 r. Sejm RL przyjął rezolucję w sprawie Konstytucji 3 maja. Mówi się w niej, że „ta ustawa była umową społeczną, opartą na przekonaniu, że jak mówił artykuł 5 Konstytucji: »Wszelka władza w społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli Narodu«”. „W ten sposób kontynuujemy wspaniałą tradycję, którą zapoczątkowaliśmy w ubiegłym roku, upamiętniając 450-lecie unii lubelskiej poprzez rezolucje przyjęte w parlamentach obu krajów. W ten sposób uhonorowujemy ważne i znaczące daty dla obu narodów” – mówiła przed trzema laty przewodnicząca Sejmu RL Viktorija Čmilytė-Nielsen.
Zanim Litwa w pełni zaakceptowała pierwszą wspólną konstytucję, musiało minąć sporo czasu. Wcześniej na Litwie patrzono na ten akt prawny jako na koniec litewskiej odrębności. – Relacje Konstytucji 3 maja z litewską państwowością są skomplikowane. Ustawa Rządowa, tak oficjalnie brzmi jej nazwa, została przyjęta w obliczu zagrożenia i dążyła do większej centralizacji państwa. Generalnie ten akt zmierzał ku temu, aby koncepcja Rzeczypospolitej Obojga Narodów zmieniła się w koncepcję jednego narodu. Mimo że w pracach nad konstytucją brali udział również przedstawiciele Wielkiego Księstwa Litewskiego, niemniej sama Konstytucja 3 maja raczej nie może być nazywana aktem fundującym litewską państwowość. Przed kilkunastu laty pojawiła się jednak koncepcja, jak powinniśmy na tę konstytucję patrzeć z litewskiej perspektywy. Taka koncepcja powstała dzięki staraniom historyków, a mianowicie prof. Edvardasa Gudavičiusa oraz prof. Alfredasa Bumblauskasa. Oni zaproponowali, aby na ustawę uchwaloną 3 maja 1791 r. patrzeć wspólnie z Zaręczeniem Wzajemnym Obojga Narodów z 20 października tego samego roku. Po pół roku zrozumiano bowiem, że Konstytucja 3 maja może poróżnić dwie zamieszkujące państwo społeczności, i powrócono do koncepcji dwojga narodów. W takiej koncepcji konstytucja razem Zaręczeniem faktycznie staje się elementem stanowiącym litewską państwowość – tłumaczy zawiłości historyczne Vaidotas Vaičaitis.
Czytaj więcej: Prof. Bumblauskas: „W XV-XVII w. Wilno stało się centrum ukraińskości”
Oby nie za późno
Uchwalenie Konstytucji 3 maja, nie licząc insurekcji kościuszkowskiej, było ostatnią próbą naprawy Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Niemniej tych reform nie zaakceptowała Rosja, która w roku następnym wypowiedziała Rzeczypospolitej wojnę. Król Stanisław August Poniatowski bardzo szybko skapitulował. Konstytucję cofnięto i nastąpił II rozbiór Rzeczypospolitej, dokonany przez Rosję i Prusy.
– Zważając na ówczesne okoliczności i koniunkturę polityczną, możemy być jednak dumni, że część ówczesnych obywateli rozumiała potrzebę reform. Konstytucja 3 maja była rezultatem działalności Sejmu Czteroletniego, który był siłą napędową reform Rzeczypospolitej Obojga Narodów. To właśnie Konstytucja 3 maja ostatecznie zniosła liberum veto. W swoim czasie liberum veto było jednym z największych osiągnięć demokracji szlacheckiej, gwarantem konsensusu społecznego. Spójrzmy na Unię Europejską, faktycznie ona działa na zasadach liberum veto, ponieważ większość decyzji muszą zaakceptować wszystkie kraje członkowskie. W pewnym momencie wydawało się, że to bardzo rozsądna zasada, jednak system zaczyna szwankować, kiedy jest potrzebna szybka decyzja. Największa lekcja, którą nam daje Konstytucja 3 maja, polega na tym, że reformy powinny być przeprowadzane w odpowiednim czasie, aby nie było za późno – zaznacza Gintaras Šapoka.
Druga czy czwarta?
Pierwsza w Europie i druga na świecie – te słowa w Polsce i Litwie są powtarzane jak mantra. W wielu podręcznikach czytamy, że Konstytucja 3 maja była drugą po konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Formalnie rzecz biorąc, po raz pierwszy trójpodział władzy zastosowano w Wielkiej Brytanii w 1689 r., chociaż nie przyjęto go w żadnym akcie. Niemniej uważa się, że Zjednoczone Królestwo jest pierwszym krajem na świecie z działającą tzw. konstytucją niepisaną. Natomiast pierwsza pisana ustawa zasadnicza została uchwalona w 1755 r. w Republice Korsykańskiej, która istniała w latach 1755–1769. Korsykańska konstytucja wyprzedza amerykańską o kilkadziesiąt lat.
– Gdybym teraz pojechał na konferencję prawników konstytucjonalistów do Włoch, Hiszpanii lub Francji, to bardzo mała grupa moich kolegów przyznałaby, że Konstytucja 3 maja była pierwszą lub jedną z pierwszych konstytucji w Europie i na świecie. W przypadku konstytucji pisanej pierwszą raczej nazwaliby konstytucję francuską z września 1791 r., a przypadku konstytucji niepisanej wymieniliby Wielką Brytanię. Jak zmienić tę sytuację, aby przynajmniej o naszej konstytucji więcej wiedzieliby uczeni? Myślę, że politycy z Polski i Litwy powinni wypromować ten fakt. Potrzebna byłaby odpowiednia kampania informacyjna. To nie byłby zwykły PR, ale w pewnym sensie wywalczenie części prawdy historycznej – ocenia Vaidotas Vaičaitis.
Czytaj więcej: Algimantas Kasparavičius: „Konstytucja 3 maja stworzyła mit, w którym żyjemy do dziś”
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego” Nr 16 (47) 27/04-03/05/2024