Ciche Harkány w niespokojnych Węgrzech

Zupełnie niedawno, w czasie tegorocznych wakacji letnich, miały miejsce w Budapeszcie największe od lat wiece i protesty przeciwko rządowi Viktora Orbána. Dziesiątki tysięcy Węgrów, w tym wielu młodych ludzi, wyszło na ulice, by zaprotestować przeciwko władzom. Spokojnie jest natomiast w zachodniej części tego zaprzyjaźnionego z Polską kraju — na granicy z Chorwacją.

Czytaj również...

Jedno z najpopularniejszych węgierskich uzdrowisk

Harkány to miasto w południowych Węgrzech, kilka kilometrów od granicy z Chorwacją i 26 km od miasta Pécs. Dziś jest to jedno z najpopularniejszych węgierskich uzdrowisk. Liczba turystów odwiedzających sanatoria w Harkánach osiąga milion osób rocznie. Wybudowano tam wiele miejsc noclegowych i rekreacyjnych. Po zakończeniu szeroko zakrojonej modernizacji harkánskie kąpielisko jest w czołówce najnowocześniejszych i najpiękniejszych tego typu obiektów na Węgrzech.

Znaleziska archeologiczne dowodzą, że obszar ten był już zamieszkany około tysiąc lat temu. Pochodzenie i znaczenie nazwy Harkány jest nieznane. W okolicy miasta występują bogate w siarkę wody. Ich lecznicze właściwości odkryto ponad 150 lat temu. Dokonał tego w roku 1823 Pogány János — robotnik kopiący kanały, który zauważył, że od ciepłej wody i mułu przestała go boleć noga. W roku 1867 chemik Károly Than dokonał analizy wód, potwierdzając ich lecznicze działanie. Doświadczenia medyczne wykazały, że tamtejsza woda pomaga w leczeniu narządów ruchu, chorób ginekologicznych, przewlekłych stanów zapalnych układu chłonnego oraz łuszczycy.

Lecznicze kąpielisko

Korzystne położenie geograficzne sprawia, że jest to jeden z najbardziej nasłonecznionych zakątków kraju. Miasto znane jest przede wszystkim dzięki kąpielisku termalnemu, z którego źródeł płyną aktywne wody siarkowe o temperaturze +62oC. Najważniejszym ich składnikiem jest siarka pod postacią gazu, dzięki czemu są one łatwo wchłaniane przez skórę. Na terenie, czynnego cały rok kąpieliska, znajduje się siedem basenów z temperaturą wody od 26 do 37oC — z wodą leczniczą, zjeżdżalniami, sauną, solarium, kompleksem leczniczym z gabinetami lekarskimi i zabiegowymi. Zespół uzdrowiskowo-rekreacyjny, położony w starym zadbanym parku, składa się z dwóch sąsiadujących ze sobą części. Od strony deptaku Zsigmondy znajduje się brama kąpieliska leczniczego, które tworzą dwa ogromne baseny lecznicze, częściowo kryte, wraz z okalającymi je nowoczesnymi budynkami zaplecza uzdrowiskowego, rehabilitacyjnego i gastronomiczno-usługowego.

Od strony ulicy Bajcsy-Zsilinszky prowadzi główne wejście na kąpielisko termalne. Jest tam sześć basenów termalnych: cztery wielkie rekreacyjne (28–32 i 33–35°C), sportowy (26°C) i brodzik (34°C). Kąpielisko zasila lecznicza woda alkaliczna wodorowęglanowa i chlorkowa ze znaczną zawartością siarki. Jest ona unikatowa w skali kraju, gdyż siarczany są w niej obecne w postaci gazu, w ten sposób są łatwiej wchłaniane, co znacznie zwiększa skuteczność kąpieli leczniczych.

Szeroka gama zabiegów rehabilitacyjnych szpitala uzdrowiskowego obejmuje: kąpiele, kuracje pitne, borowiny, hydromasaże, gimnastyki, zabiegi galwaniczne, prądy selektywne, ultradźwięki oraz całą gamę terapii alternatywnych. Można też skorzystać z salonu piękności, kąpieli perełkowych, solarium i gabinetu masażu. Pamiętać przy tym warto, że pierwsza kąpiel powinna trwać od 20 do 25 minut. Dopiero następne mogą być dłuższe.

Kościół katolicki w Harkány
| Fot. Leszek Wątróbski

Kościół i droga krzyżowa

W Harkány są też dwa kościoły: reformowany (kalwiński) i katolicki. Jedna trzecia Węgrów to kalwini. Katolików jest tam też jedna trzecia i niewierzących tyle samo. Tamtejsza parafia katolicka posiada ciekawą drogę krzyżową znajdującą się w ogrodzie kościoła parafialnego. Prawie wszystkie jej stacje mają charakter polityczny.

Jest tam m.in. Imre Nagy — premier  podczas rewolucji węgierskiej w roku 1956, który w czasie swoich rządów próbował dokonać reform, m.in. rozwiązał Węgierską Partię Pracujących, tworząc na jej miejsce Węgierską Socjalistyczną Partię Robotniczą. Nagy ogłosił neutralność Węgier i wystąpienie kraju z Układu Warszawskiego, podjął rokowania w sprawie całkowitego wycofania Armii Radzieckiej. Kiedy ambasadorowi ZSRS Jurijowi Andropowowi udało się zmontować nową ekipę popierającą interwencję, los Nagya i jego rządu był przesądzony. Nagy stanął więc na czele oporu Węgrów przeciw ponownej interwencji. Po upadku powstania węgierskiego schronił się w ambasadzie jugosłowiańskiej, gdzie został podstępnie aresztowany i skazany na karę śmierci. Pochowano go na śmietniku ze skrępowanymi drutem kolczastym rękami i nogami. Podczas rządów komunistycznych jego grób nie był dostępny dla odwiedzających, natomiast sam Nagy stał się paradoksalnie symbolem oporu antykomunistycznego i antyradzieckiego. Formalnie zrehabilitowano go w roku 1989.

Kard. József Mindszenty na jednej ze stacji drogi krzyżowej
| Fot. Leszek Wątróbski

Prymas Węgier

Drugą historyczną postacią, wyróżnioną na stacji drogi krzyżowej, jest kard. József Mindszenty — prymas Węgier, który po przejęciu władzy przez komunistów, w roku 1947, po rewizji w pałacu prymasowskim, 26 grudnia 1948 został aresztowany i rok później w procesie pokazowym „skazany” za zdradę stanu na dożywotnie więzienie. Zarzucono mu, że sprzeciwiał się wprowadzeniu na Węgrzech republiki i nacjonalizacji szkół katolickich. Prymas Mindszenty został uwolniony podczas rewolucji węgierskiej w roku 1956. Po interwencji sowieckiej, stłumieniu powstania i zajęciu Węgier przez Armię Czerwoną prymas schronił się w ambasadzie USA w Budapeszcie, gdzie przebywał przez kolejne 15 lat. Sytuacja prymasa jako rezydenta amerykańskiej ambasady stawała się coraz bardziej niewygodna dla wszystkich zainteresowanych. Dopiero jednak jej rozwiązanie stało się możliwe po ociepleniu stosunków między Stolicą Apostolską a Związkiem Sowieckim. Ostatecznie papież Paweł VI interweniował u władz węgierskich, które we wrześniu roku 1971 zgodziły się na przejazd prymasa przez Węgry do Rzymu, skąd emigrował do Wiednia, gdzie spędził ostatnie lata swego życia i gdzie zmarł w roku 1975.

Św. Stefan — król Węgier
| Fot. Leszek Wątróbski

Traktat pokojowy

Kolejna stacja drogi krzyżowej wspomina traktat pokojowy podpisany w pałacu Grand Trianon w Wersalu, w roku 1920, pomiędzy Węgrami a państwami Ententy. Państwo węgierskie powstało w miejsce części monarchii austro-węgierskiej. Węgry uznały wówczas niepodległość Czechosłowacji oraz Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Znaczna część obszaru Węgier została podzielona między sąsiadów: Rumunia uzyskała Siedmiogród, Nösnerland, Burzenland oraz części Kriszany, Marmaroszu i Banatu; Czechosłowacja —Słowację i Ruś Zakarpacką; Królestwo Serbów, Chorwatów i Słoweńców — Chorwację, Bośnię, Wojwodinę i Baczkę oraz część Banatu; Austria — zachodnie części komitatów Sopron, Moson i Vas i wreszcie Polska — skrawki Spisza i Orawy. Dla Węgrów pokojowy traktat podpisany w roku 1920 był smutną koniecznością.

Czytaj więcej: Historyk: „Polityczna mapa Europy została nakreślona po I wojnie światowej”

Afisze

Więcej od autora

„Dyneburg jest sercem polskości na Łotwie” — rozmowa z Mariuszem Podgórskim, Konsulem RP w Rydze

Leszek Wątróbski: Spotykamy się w Dyneburgu. Jak często w czasie swojej kadencji przyjeżdżał Pan do tego miasta?

Serce Szczecina bije pod platanami

Jasne Błonia im. Jana Pawła II w Szczecinie — to tutaj, w otoczeniu malowniczych, wiekowych platanów, po raz kolejny rozkwitła niezwykła energia. Choć majowe słońce i cień drzew przyciągają tu codziennie spacerowiczów, niedziela 31 maja 2026 r. była dniem zupełnie wyjątkowym. To właśnie wtedy zielone serce miasta zamieniło się w tętniące życiem centrum inspiracji, współpracy i społecznej solidarności za sprawą Wielkiego Pikniku Pasji, stanowiącego uroczysty finał XIX Tygodnia Inicjatyw Pozarządowych. Warto doprecyzować jedno małe organizacyjne zamieszanie w liczbach, które mogło umknąć niejednemu obserwatorowi: podczas gdy całe miasto świętowało XIX Tydzień Inicjatyw Pozarządowych, same Szczecińskie Spotkania Organizacji Pozarządowych POD PLATANAMI (czyli wspomniany Piknik Pasji) doczekały się już swojej imponującej XXIV edycji Wielkiego Pikniku Pasji. To niemal ćwierć wieku budowania tradycji, która na stałe wpisała się w krajobraz Szczecina.