Dr Bambrowicz i dr Kaczmarek prowadziły w Wilnie zajęcia w ramach współpracy między uczelniami.
„Zostałyśmy zaproszone tutaj w ramach wymiany Erasmus, ponieważ nasze uniwersytety współpracują” — mówiła dr Bambrowicz. Jak dodały, to ich pierwsza wizyta na Wileńszczyźnie, choć temat nauczania języka polskiego w regionie nie był im obcy. Uniwersytet poznański utrzymuje regularne kontakty z Wilnem, szczególnie w zakresie literaturoznawstwa.
Oficjalna wizyta i nieoficjalne obserwacje
Pobyt wykładowczyń to nie tylko zajęcia akademickie. Wykorzystały go także do szeregu spotkań z przedstawicielami lokalnych instytucji i środowisk edukacyjnych.
„Udało nam się spotkać z panią Danutą Szejnicką ze Stowarzyszenia Polonistów na Litwie, która również opowiadała nam o tym, jakie są problemy, potrzeby dydaktyczne nauczycieli. Rozmawiałyśmy też w drugą stronę — na przykład z pracownikami uniwersytetu” — relacjonowały. Spotkały się także z reprezentantkami „Macierzy Szkolnej”, miały spotkanie w ambasadzie.
Rozmowy dotyczyły m.in. potrzeb nauczycieli, dydaktyki i planów rozwoju. Z drugiej strony także litewscy wykładowcy pytali o poznańskie doświadczenia.
„Rozmawiałyśmy też o podręcznikach, o metodach nauczania języka” — relacjonowała dr Kaczmarek.
Polszczyzna w dobie mediów społecznościowych
W rozmowie pojawił się też temat kondycji polonistyki na Wileńszczyźnie.
„Dla nas smutne na uniwersytecie jest to, że tutaj nie ma studentów polonistyki, że tak mało ludzi studiuje polonistykę” — podzieliły się naukowczynie. Zauważyły, że są też grupy większe, niż 3, 4-osobowe, jednak są to najczęściej grupy lektoratu dla studentów historii.
Padła propozycja, jak zwiększyć popularność takich studiów. „Żeby przyjechali studenci z Poznania, to muszą studenci z Wileńszczyzny pojechać do Polski” — zauważyły, odnosząc się do pomysłu wymiany akademickiej.
Wileńszczyzna jako pole badań i refleksji
Zarówno dr Bambrowicz, jak i dr Kaczmarek dostrzegają w Wileńszczyźnie ogromny potencjał badawczy.
„Ja czegoś takiego w mojej krajerze nie widziałam. Zapytał Pan przed chwilą o to, co Wileńszczyzna może zaoferować. (…) Są tu spełnione wszelkie przesłanki do tego, żeby wcielać w życie tę dwujęzyczność, wielojęzyczność. Pan jest najlepszym przykładem zresztą, Panie redaktorze — choć jak dotąd rozmawiamy tylko w jednym języku” — zauważyły podkreślając wartość Wileńszczyzny pod względem wielokulturowości, jako przykładu, jak kultury mogą ze sobą współistnieć.
Podkreśliły, że są bardzo ciekawe, czy wśród polskich uczniów dominuje postawa zamknięta wobec „świata litewskiego”, czy raczej otwarta i byłoby to ciekawym tematem badań.
„Oczywiście, że będziemy chciały wracać. Mamy też nadzieję, że uda nam się podtrzymać kontakty z osobami reprezentującymi organizacje, z którymi miałyśmy do tej pory do czynienia” — podkreśliły wykładowczynie.
Zasugerowały też przesłanie lokalnym partnerom materiałów edukacyjnych z platformy Navoica.pl.
„Tam są kursy e-learningowe. Nam się udało stworzyć kilka kursów na tę platformę, m.in. dla nauczycieli pracujących poza Polską”.
W planach jest także przygotowanie wspólnego projektu „szytego na miarę” z Uniwersytetem Wileńskim.
Czytaj więcej: Wileńskie gimnazja w europejskim projekcie ERASMUS+
Rozmawiał Rajmund Klonowski