Więcej

    Dziękujemy, pamiętamy. 30 lat Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie

    Sierpień to nowa tradycja. Rozśpiewana, roztańczona, pełna wspomnień z dziada pradziada. To Festiwal Kultury Kresowej w Mrągowie, który od 30 lat gości w tym przeuroczym mieście nad cudownym jeziorem Czos. W tym roku festiwal odbędzie się w dniach od 7 do 10 sierpnia.

    Czytaj również...

    Hala widowiskowa zawsze pełna

    Hala widowiskowa mieszcząca ponad 5 tys. widzów jest zawsze pełna. Trzydniowy pobyt rodaków z Kresów Wschodnich w Mrągowie to uczucia, których nie da się opisać, ale da się pamiętać. Gdy przychodzi dzień rozstania, dziękujemy sobie i mówimy, że pamiętamy.

    Dziękujemy za stworzenie w Mrągowie miejsca spotkań serc, które biją po kresowemu, ale zawsze po polsku, dla ludzi rozkochanych w pieśni polskiej, słowie polskim, duchu polskim, za stworzenie przytuliska Polaków, dziś rozsianych po świecie, ale nadal wiernych polskości.

    Pamiętamy o tym, jak to się wszystko zaczęło. Było to przed 30 laty. Festiwal Kultury Kresowej w Mrągowie, który tak nagle i skromnie powstał, a dziś jest potęgą w zachowaniu polskości na Kresach.

    Dźwięki kresowych melodii

    Każdego roku, kiedy rozbrzmiewają pierwsze dźwięki kresowych melodii, gdy unoszą się głosy śpiewające o ziemiach nad Wisłą, Niemnem czy Bugiem — Mrągowo staje się domem. Dla tych, którzy przyjeżdżają z Litwy, Białorusi, Ukrainy, z miejsc, gdzie historia zostawiła głęboki ślad, gdzie mimo to polskość przetrwała. Przetrwała w rodzinnych opowieściach, w modlitwach, w barwie języka i miłości do Ojczyzny, która bywa czasem tylko na mapie, ale zawsze — w sercu.

    Festiwal to nie tylko występy — to łzy radości i wzruszenia, uściski po latach, opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie, to kronika pamięci, która nie pozwala zapomnieć. To też pielgrzymka — do tej drugiej Ojczyzny, do Polski, która w Mrągowie przyjmuje ich z otwartymi ramionami jak matka dzieci dawno rozdzielone.

    W ciągu minionych lat byłam swoistą kronikarką festiwalu. Każdego roku byłam zauroczona tym spotkaniem serc polskich.

    W jubileuszowym spotkaniu rodaków z Kresów nad jeziorem Czos weźmie też udział roztańczony Zespół Tańca Ludowego z Niemenczyna „Perła” | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Kroniki z Mrągowa w „Kurierze Wileńskim”

    Z każdego przeżytego pięciolecia wydawano w Mrągowie zbiór moich reportaży drukowanych w dzienniku „Kurier Wileński”. Na 30-lecie również je wydano. Zdaję sobie sprawę, że ta książka powinna być czymś więcej niż zbiór wydarzeń — to hołd dla trwania, dla wierności, dla kultury, która — mimo czasu i granic — nie przeminęła. Bo Kresy to nie tylko geografia. To uczucie. To wierność. To miłość do Polski — tej jedynej, prawdziwej, niezapomnianej.

    Tegoroczna ekipa z Litwy, jak zawsze, jest najliczniejsza i jak zawsze — zapowiada się pięknie.

    — Dla mnie osobiście tegoroczna edycja jest szczególnie ważna. Po raz pierwszy będę brała udział w festiwalu jako koordynatorka ze strony ekipy z Litwy. To nowe wyzwanie, nowa perspektywa, ale i ogromna radość — mówi Krystyna Wołejko, pracownik w Centrum Kultury w Rudominie. — Z festiwalem łączą mnie lata wspomnień. Przez wiele lat występowałam tutaj jako tancerka Zespołu Pieśni i Tańca „Zgoda”. Każdy wyjazd był dla mnie lekcją patriotyzmu. W ubiegłym roku miałam okazję przywieźć zespoły, które też prowadzę, a są to Zespól Tańca Ludowego „Hałas” z Czarnego Boru oraz „Kropelki” z Mariampola. Była to niezapomniana przygoda dla wszystkich uczestników.

    Podczas festiwalu wystąpi też Zespół Tańca Dziecięco-Młodzieżowego „Sto Uśmiechów” | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Z racji jubileuszu — o dzień wcześniej

    W tym roku festiwal odbędzie się w dniach od 7 do 10 sierpnia, czyli o dzień więcej niż w latach poprzednich, a to z racji jubileuszu. Przyjadą zespoły bezsprzecznie najbardziej znane nie tylko na Wileńszczyźnie, ale w wielu krajach europejskich. Są to: niezastąpiona i zawsze oczekiwana „Kapela Wileńska”, Zespół Tańca Dziecięco-Młodzieżowego „Sto Uśmiechów”, Zespół Tańca Ludowego z Niemenczyna „Perła”.

    Edward Trusewicz, zastępca prezesa Związku Polaków na Litwie oraz przewodniczący Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych, na festiwalu będzie pełnił poważną rolę — jako muzyk z wykształcenia będzie dyrygentem artystycznym występu galowego.

    Stali bywalcy „kresówki”, jak co roku oczekują występów gawędziarzy Ciotki Franukowej i Wincuka z Pustaszyszek, czyli prywatnie Anny Adamowicz oraz Dominika Kuziniewicza

    Jak co roku pojawią się nasi malarze: Danuta Lipska, prezes Związku Malarzy Polskich na Litwie „Elipsa”, członkowie związku Renata Utowko i Aleksander Subotkiewicz. Nie zabraknie jak zwykle palm wileńskich, bożków przydrożnych w drewnie wyrzeźbionych, chleba wileńskiego. Zapewne wrażeń będzie bardzo wiele.

    WIĘCEJ NIŻEJ | Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

     A w sercach Kresowiaków jest jak zwykle nadzieja — do następnych spotkań.

    Fot. Jerzy Karpowicz

    Czytaj także o festiwalu w 2011 roku: XVII Festiwal Kultury Kresowej Mrągowo — każdy rok coś nowego

    Reklama na podst. ust. użytkownika.; Dzięki reklamie czytasz nas za darmo

    Afisze

    Więcej od autora

    Spotkanie czerwcowe 2025. Dlaczego „Piątka” jest legendarną szkołą?

    Odpowiedź na pytanie… Każdego roku nasze spotkania mają temat do omówienia, który we wspomnieniach rozrasta się do pięknych refleksji o wymowie patriotycznej. W tym roku tematem naszych wspomnień była „Rola...

    Kaziuki-Wilniuki – pierwsze w Polsce i jedyne. Od początku pod patronatem „Kuriera Wileńskiego”

    Kaziuki-Wilniuki są jedyne w Polsce. Niektórych to stwierdzenie dziwi. Mam na myśli nazwę święta, nadaną przez lidzbarczan, gdy mieszkańców tego urokliwego zabytkowego miasta tuż po wojnie los tu zarzucił....

    Kaziuk Wileński w drodze do przyjaciół 

    A rozpoczęło się od Kaziuków-Wilniuków w roku 1984, przez byłych wilnian, dziś mieszkańców Lidzbarka, którzy w trakcie tak zwanej repatriacji zamieszkali w Lidzbarku Warmińskim i nie zapomnieli pięknego święta Ziemi...