Więcej

    Ukraina krwawi, ale nie pozostaje dłużna. Rosja rozważa „porozumienie pokojowe”

    Rosjanie ponoszą straty, ale powoli przesuwają „strefę śmierci” — bo czegoś takiego, jak „front” już nie ma, wojna zmieniła oblicze. Tymczasem Kreml zaczyna mówić o porozumieniu pokojowym w obliczu małych ognisk protestu i problemów gospodarczych.

    Czytaj również...

    Ukraińcy powoli tracą terytoria, ale nie pozostają dłużni. Tymczasem z rosyjskiej strony do internetu przebijają się nagrania „pożegnalnych” nagrań żołnierzy. Wskazują na nich, że „ukropy (pogardliwa nazwa na Ukraińca — przyp.red.) kontrolują niebo, kontrolują ziemię, ptaszki (małe drony — przyp.red.) zabijają jak tylko wyleziesz z ziemi”. Mimo bardzo dużych strat w ludziach, Rosjanie jednak nadal posuwają się naprzód.

    Według ukraińskiego projektu DeepState Rosjanie osiągnęli postępy w rejonie trzech miejscowości — Odradne w obwodzie charkowskim oraz Wysznewe i Złahoda w obwodzie dniepropietrowskim.

    Co z Pokrowskiem?

    Pokrowsk (zachodnia część obw. donieckiego) już od początku zeszłego roku jest typowany jako miejsce kolejnego krwawego starcia. Już trwają tam intensywne potyczki. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że trwają tam ciężkie walki, aktywne są rosyjskie grupy dywersyjno-rozpoznawcze, a logistyka wojskowa jest poważnie utrudniona.

    Eksperci informują, że już nie ma klasycznie rozumianego „frontu”. Jest „strefa śmierci”. To szeroki na kilkadziesiąt kilometrów pas, w którym walkę prowadzą drony i w którym obie strony są zagrożone. Poruszanie się tam jest bardzo niebezpieczne, utrudnione, trwa silne zakłócanie elektroniczne, nie da się zabierać ciał poległych żołnierzy.

    Zachód współbuduje rosyjskie rakiety?

    Rosjanie częściowo omijają sankcje na zaawansowane części elektroniczne do rakiet i dronów. Choć to bardzo dużo Moskwę kosztuje, to ukraiński wywiad wojskowy (HUR) poinformował o wykryciu 68 nowych zagranicznych komponentów w rosyjskich rakietach i dronach, używanych przeciwko Ukrainie. Komponenty pochodzą z USA, Chin, Szwajcarii, Japonii, Tajwanu i innych krajów.

    Wskazane elementy znalazły się m.in. w pociskach manewrujących Iskander-K, rakietach Kindżał, północnokoreańskich KN-23/KN-24 oraz dronach Gierań-2 (Shahed-136).

    Według HUR, właśnie te środki rażenia zostały użyte w zmasowanym ataku z 21 na 22 października, podczas którego Rosjanie zastosowali 433 środki uderzeniowe, w tym 405 dronów i 28 rakiet.

    „Dzisiejsza aktualizacja potwierdza, że obecne globalne praktyki kontroli eksportu oraz mechanizmy współpracy między państwami wymagają przeglądu i udoskonalenia w odpowiedzi na nowe wyzwania czasu wojny” — zaznaczył HUR.

    Rosja zaczyna mówić o pokoju

    Na poziomie dyplomatycznym Moskwa ponownie wraca do narracji o możliwym porozumieniu pokojowym. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow w rozmowie z węgierskim podcastem Ultrahang stwierdził, że Rosja zawsze była zwolennikiem „porozumienia pokojowego, a nie zawieszenia broni”.

    To może być wpływ problemów na Kremlu. „Po raz pierwszy od trzech i pół roku Rosja naprawdę odczuwa skutki kryzysu” — ocenił Timothy Ash na łamach „Telegraph”.

    Brytyjski dziennik ocenił, że „rosyjska gospodarka zaczyna się chwiać”, o czym mają świadczyć m.in. wysokie stopy procentowe, paraliżujące działalność przedsiębiorstw oraz gwałtowny wzrost kosztów pożyczek rządowych. Przypomniano też słowa rosyjskiego ministra gospodarki Maksima Reszetnikowa, ostrzegającego w czerwcu, że kraj stoi „na krawędzi recesji”.

    „Telegraph” zauważył, że „pojawiają się małe ogniska protestu”. Gazeta zwróciła uwagę na to, że w połowie października setki osób zebrały się na placu w Petersburgu, aby zaśpiewać zakazaną piosenkę, wzywającą do obalenia Putina. To dla Rosji widok nietypowy.

    Afisze

    Więcej od autora

    Litwa nie mówi „nie” na przełomowy kierunek deklaracji paryskiej i „koalicji chętnych”

    We wtorek 6 stycznia w Paryżu podpisano dokument, który może zmienić architekturę bezpieczeństwa w Europie. Do optymizmu jednak daleko, bo dla zawieszenia broni potrzebna jest zgoda agresora, a ten „nie wykazuje gotowości”.

    Litwa i Europa reagują na operację Stanów Zjednoczonych w Wenezueli

    Operacja USA w Wenezueli wywołała falę dyplomatycznych napięć. W szczególnie delikatnej sytuacji znalazła się Litwa, dla której ogłoszony powrót do stref wpływów może nie być dobrą nowiną.

    Litwie grozi krach systemu socjalnego. Prof. Grużewski wskazuje na rezerwy, których nie wykorzystujemy

    Coraz większa liczba emerytów, malejąca liczba pracujących i wysokie bezrobocie wśród młodzieży i osób starszych to rosnące wyzwania dla litewskiego systemu socjalnego. Ekonomiści wskazują rozwiązania.