Wyjątkowa ceremonia
Igrzyska olimpijskie, a szczególnie ceremonie otwarcia, są wyjątkową okazją do zaprezentowania całemu światu osiągnięć kraju organizatora w wielu dziedzinach ludzkiej aktywności. Marco Balich, dyrektor kreatywny ceremonii otwarcia, przygotował taneczne widowisko pt. „Harmonia” (wł. „Armonia”). Niewiele narodów w dziejach naszej cywilizacji dało nam tak wielu wspaniałych artystów jak Włosi, dlatego chyba największym problemem dla twórców widowiska był wybór postaci z historii i teraźniejszości. Reżyser postawił przede wszystkim na operę, prowadzącymi byli performerzy odtwarzający postacie najsłynniejszych włoskich kompozytorów operowych: Rossiniego, Verdiego i Pucciniego. W finale Andrea Bocelli wraz z orkiestrą i chórem wykonali „Nessun dorma”, arię z opery „Turandot” Giacomo Pucciniego. Sztuki wizualne reprezentowane były przede wszystkim przez interpretacje rzeźb Antonio Canovy, tancerze z La Scali i zespołu Riva&Repele zaprezentowali pomysłową choreografię, która tanecznie prowadziła nas przez bogatą historię Włoch.
Gwiazdą miała być amerykańska wokalistka Mariah Carey, która zaśpiewała słynne „Volare”, ale obserwatorzy zarzucili jej wspieranie się playbackiem. Żadne zastrzeżenia nie towarzyszyły natomiast wystąpieniu Charlize Theron, ambasadorce pokoju ONZ, wygłaszającej przekaz inspirowany przesłaniem pokoju swego rodaka Nelsona Mandeli.
Widowisko nie było przytłoczone technologią, promocja Włoch daleka była od bombastycznych pokazów, jak to się wcześniej często zdarzało na innych ceremoniach, szczególnie w krajach reżimu. Było lekko, elegancko, modnie (m.in. stroje w hołdzie zmarłemu w 2025 r. Giorgio Armaniemu) i z klasą.
Dwa znicze, cztery prezentacje
Wśród wielu punktów kulminacyjnych podobnych ceremonii zawsze najważniejszy jest związany ze zniczem: jego kształtem, techniką rozpalenia, wyborem osób. Tym razem, po raz pierwszy, znicze były dwa. Konstrukcja dwóch bliźniaczych zniczy olimpijskich, które zapłonęły w Mediolanie i Cortinie, jest hołdem dla Leonarda da Vinci. Zaszczytu rozpalenia zniczy dostąpili przedstawiciele narciarstwa alpejskiego: Deborah Compagnoni oraz Alberto Tomba (Mediolan) i Sofia Goggia (Cortina), która dwa dni później wywalczyła brązowy medal w zjeździe.
Dwa znicze to nie jedyne novum. Parada reprezentacji narodowych odbywała się w czterech miejscach równocześnie: w Mediolanie na stadionie San Siro, Cortinie d’Ampezzo, Predazzo i Livigno, czyli w miejscach, w których konkretni sportowcy będą rywalizować. Igrzyska są rozgrywane na największej jak dotąd powierzchni: w dwóch miastach tytularnych i kilku mniejszych na terenie trzech regionów, a odległość między Cortiną d’Ampezzo (Wenecja Euganejska) a Mediolanem (Lombardia), gdzie jest wioska olimpijska, wynosi ponad 400 km.
Oficjalnym hasłem IO i Paraolimpiady 2026 (6-15 marca w Mediolanie i Cortinie) jest „IT’s Your Vibe”. W tym krótkim haśle IT oznacza skrót od Italy, a vibe to słowo wieloznaczeniowe (atmosfera, klimat, aura itp.).
„Tanie” igrzyska
Choć lokalsi protestują przeciwko przeznaczeniu zbyt wysokich kwot na organizację igrzysk, warto przytoczyć kilka liczb.
Łączny koszt ZIO 2026, wliczając operacje komitetu i inwestycje państwowe, przekroczył 5 mld dol. Igrzyska w rosyjskim Soczi w 2014 r. kosztowały ok. 50 mld dol., impreza w Pjongczang w Korei Południowej w 2018 r. kosztowała ok. 13 mld dol., a w Pekinie w 2022 r. ok. 14 mld dol. W tym zestawieniu igrzyska we Włoszech, mimo wzrostu kosztów w trakcie przygotowań, jawią się jako jedne z najtańszych w ostatnich latach.
Pierwsze prowokacje, kontrowersje, protesty i wpadki
Tak wielka impreza jak igrzyska ściąga uwagę milionów obserwatorów i staje się areną wielu nietypowych zdarzeń — zarówno zaplanowanych, jak i przypadkowych. Wiceprezydent USA J.D. Vance był już dwukrotnie wygwizdany (podczas ceremonii otwarcia i podczas meczu hokejowego). Gwizdy towarzyszyły także sportowcom z Izraela, ale nie usłyszeli ich telewidzowie, bo odpowiedzialni za transmisję podłożyli inny dźwięk. Prowokatorzy powiesili flagę rosyjską przy boksie reprezentacji hokejowej Czech. Stacja BBC odkryła sympatie dla reżimu rosyjskiego u kilku sportowców rosyjskich startujących pod neutralną flagą. Przed wioską olimpijską miał miejsce kolejny protest lokalsów, ale nie zakłócił on przebiegu igrzysk. Jeden z medali olimpijskich po upadku na podłoże rozpadł się na trzy części.
Mamy też polskie kontrowersje. Komentatorzy TVP pominęli nazwisko prezydenta RP podczas prezentacji osób zasiadających w lożach honorowych, a w ich obronie stanął dyrektor TVP Sport Jakub Kwiatkowski. Z kolei burza wybuchła wokół strojów polskiej reprezentacji, którą ubrała niemiecka firma Adidas, podobno pokonując ofertowo polską firmę 4F. Podobno, bo szef rodzimej firmy utrzymuje, że jego oferta była lepsza. Poza tym Polacy przemaszerowali w strojach bardzo podobnych do Albanii, także ubranej przez Adidasa.
Polska i Litwa na ZIO 2026
Polska reprezentacja liczy 60 osób, więcej było tylko w 2018 r. w koreańskim Pjongczang (63). Tegorocznymi chorążymi byli: panczenistka Natalia Czerwonka (Mediolan) i skoczek narciarski, trzykrotny mistrz olimpijski Kamil Stoch (Predazzo). Klaudia Adamek jest pierwszą polską zawodniczką, która wystąpiła na letnich (sztafeta 4×100 metrów Tokio 2021 r.) i zimowych (dwójka bobslejowa w 2026 r.) igrzyskach.
Polacy startują w 12 dyscyplinach, największe nadzieje są pokładane w występie panczenistów, pewne szanse są także w short tracku a w kilku innych dyscyplinach nie wyklucza się niespodzianki (np. skoki narciarskie).
Litwini przywieźli rekordową, bo 17-osobową reprezentację, w tym aż ośmioro biathlonistów, wśród których są Sara Urumowa i Karol Dąbrowski z Centrum Sportu Rejonu Wileńskiego. Chorążymi reprezentacji była para łyżwiarzy figurowych — Saulius Ambrulevičius i Allison Reed, największa nadzieja Litwinów na dobry występ.
Polska i Litwa na zimowych igrzyskach olimpijskich
Polska jest jednym z dwunastu krajów, które wzięły udział we wszystkich zimowych igrzyskach olimpijskich (pierwsze w 1924 r.). Do tej pory polscy sportowcy zdobyli 23 medale (7/7/9) i zajmują 23. miejsce w medalowej klasyfikacji wszech czasów (prowadzi Norwegia z 405 medalami).
Litwa wystartowała w zimowych igrzyskach po raz pierwszy w 1928 r. i do tej pory zaliczyła 10 startów, a zdobycze medalowe dopiero przed nią.
Pierwsze starty Polaków i Litwinów
Blisko awansu do strefy medalowej była jedna z naszych nadziei, snowboardzistka Aleksandra Król-Walas, która ostatecznie zajęła siódme miejsce. Życiowy sukces osiągnęła Anna Twardosz, która w konkurencji skoków narciarskich zajęła 10. miejsce (po pierwszej kolejce była nawet ósma). Bardzo dobrze zaprezentował się na niedzielnym treningu młody polski skoczek narciarski Kacper Tomasiak, zajmując w jednej z serii 2. miejsce. Finałowe zmagania rozpoczną się w poniedziałek o 19:00, już po zamknięciu tego numeru „KW”, ale my trzymamy kciuki do końca!
Litewska biathlonowa sztafeta mieszana zajęła 20. miejsce (na 21 startujących; Polska była 9.) Nie popisał się także Tautvydas Strolia, który w narciarskim biegu mieszanym zajął 70. miejsce na 73 sklasyfikowanych, a wyprzedzili go m.in. reprezentanci takich narciarskich „potęg” jak Kolumbia i Haiti.
Liczby, rekordy, ciekawostki:
92 — reprezentanci tylu krajów wezmą udział w igrzyskach, a wśród nich „neutralni sportowcy indywidualni” z Rosji (13) i Białorusi (7) — dla porównania w rekordowych letnich IO w Rio de Janeiro krajów było 207.
2 900 — tylu wystąpi sportowców (blisko rekordu w Pjongczang — 2 930, ale b. daleko do liczb z letnich IO — rekord w 2016 r. w Rio de Janeiro: 11 366)
116 — tyle jest konkurencji (54 męskie, 50 kobiecych i 12 mieszanych) — to rekord
47 proc. wszystkich sportowców stanowią kobiety — to rekord w historii igrzysk.

Czytaj więcej: 33. letnie igrzyska olimpijskie. Polska ma pierwszy medal

