Nie ma metodologii
„Dziś jest to otwarta kwestia, a urzędnicy litewscy coraz częściej przyznają, że nie istnieje żadna metodologia zakładająca, iż wystarczy rozdać polskim dzieciom w pierwszej klasie litewskie podręczniki i wszystko będzie cudownie” — czytamy w wywiadzie słowa Grzegorza Marka Poznańskiego.
„Jeszcze kilka lat temu, po ujednoliceniu nauczania języka litewskiego w szkołach mniejszości, rodzice i nauczyciele od razu zwracali uwagę, że w szkołach polskich nauczanie tego języka powinno się odbywać w oparciu o inną bazę metodyczną niż w szkołach litewskich” — zauważył.
„Nauczyciele tworzą własne kompendia, żeby zrealizować program w sposób zrozumiały dla uczniów” — zaznaczył dyplomata.
Wysokie wyniki mimo trudności
Jednocześnie zwrócił uwagę na paradoks: mimo trudności wyniki uczniów są wysokie.
„W Wilnie ponad 90 proc. uczniów szkół polskich przystępuje do rozszerzonego egzaminu maturalnego z języka litewskiego — powyżej średniej szkół litewskich — a zdawalność wcale nie jest gorsza od tej średniej, bywa że lepsza. Wymaga to jednak olbrzymiej pracy” — czytamy w wywiadzie.
Poznański poinformował, że trwają prace nad odtworzeniem polsko-litewskiej grupy eksperckiej ds. edukacji mniejszości narodowych.
„Właściwy kierunek to spokojny dialog ekspertów, oparty o twarde dane ze szkół i wyniki badań” — powiedział chargé d’affaires.
Pełny wywiad jest dostępny w wydaniu magazynowym „Kuriera Wileńskiego”, ukazał się też na portalu kurierwilenski.lt.



