Biało-Czerwonym nie udało się wywalczyć awansu bezpośredniego, który uzyskali tylko zwycięzcy grup eliminacyjnych w strefie europejskiej. Polacy w stawce z Holandią, Finlandią, Maltą i Litwą zajęli drugie miejsce – dające prawo gry w barażach – ustępując pola Pomarańczowym, choć w meczach z nimi dwukrotnie zremisowali.
Zaważył przegrany przez nich mecz w Helsinkach z Finlandią, po którym pracę stracił selekcjoner Michał Probierz. Zastąpił go Jan Urban, który opanował kryzys w kadrze, ale na zdystansowanie Holandii w praktyce nie miał szans.
Polacy, szczególnie z racji bycia gospodarzami, są faworytem pojedynku z Albanią, ale stwierdzenie, że zdecydowanymi, byłoby olbrzymim nadużyciem. Podopieczni brazylijskiego selekcjonera Sylvinho to w dużej mierze zawodnicy wyszkoleni w akademiach Europy Zachodniej, synowie albańskich emigrantów. Grają w solidnych klubach, wyceniani są w milionach euro. To młody, ambitny zespół, który nigdy dotąd nie grał na mundialu, ale ma za sobą występy w finałach mistrzostwach Europy. W kwalifikacjach ostatniego Euro pokonał zresztą w Tiranie 2:0 Polskę, po którym to meczu pracę stracił Fernando Santos, portugalski szkoleniowiec Polaków.
Wspomniany mecz był dopiero drugim w historii zwycięstwem Albanii nad Polską, ale to nie znaczy, że w pozostałych konfrontacjach Polakom z Albańczykami grało się łatwo. Nawet w czasach piłkarskiej prosperity nad Wisłą zdarzył się w1984 r. ledwie zremisowany 2:2 mecz w Mielcu, który mógł zaważyć, że Biało-Czerwoni nie pojechaliby na mundial do Meksyku dwa lata później. Rewanż udało się wtedy wygrać skromnie 1:0 tylko dlatego, że Zbigniew Boniek przyleciał na niego wprost z finału Pucharu Mistrzów i jeszcze strzelił gola.
Niestety, w obliczu bardzo ważnych barażowych gier selekcjonerowi Polaków mnożą się problemy. Już po ostatnim eliminacyjnym meczu z Maltą było wiadomo, że z Albanią za nadmiar żółtych kartek nie będzie mógł zagrać jeden z najlepszych obecnie polskich piłkarzy – Nicola Zalewski.
Teraz dochodzą jeszcze kontuzje kolejnych zawodników z włoskiej Serie A. Urazu mięśniowego raczej nie zdoła szybko wyleczyć podstawowy bramkarz Łukasz Skorupski, a z pewnością wykluczony jest przyjazd na zgrupowanie napastnika Adama Buksy. Urban będzie musiał szukać innych rozwiązań, nadzieja w tym, że jesienią pokazał, iż potrafi to robić. Czasu jak zwykle będzie miał zatrważająco mało. Zgrupowanie kadry w Warszawie rozpocznie się w poniedziałek, a mecz z Albanią już trzy dni później.
Jeśli Polakom uda się przejść zwycięsko przez dwustopniowe baraże, wiadomo już, że na mundialu zagrają w grupie F. Ich rywalem znów, tak jak w eliminacjach, byłaby Holandia, a oprócz niej Tunezja i Japonia. Tegoroczne mistrzostwa świata rozpoczną się 11 czerwca meczem Meksyku z Republiką Południowej Afryki. Finał zaplanowano na 19 lipca w Nowym Jorku. W turnieju wystąpi rekordowa liczba 48 reprezentacji (16 z Europy), które rozegrają aż 104 mecze!
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 11 (31) 21-27/03/2026


