Głosowanie dziennikarzy tygodnika „Piłka Nożna” to najstarszy i najbardziej prestiżowy plebiscyt piłkarski w Polsce. Redakcja przyznaje swoje nagrody od 1973 r., w którym za najlepszego piłkarza uznano legendarnego Kazimierza Deynę.
Tegoroczna gala odbyła się w warszawskim hotelu Hilton, w sobotni wieczór 24 stycznia. Jak zwykle zjawiło się na niej wiele znakomitości polskiego futbolu: dawnych i obecnych piłkarzy, trenerów, sędziów, działaczy.
– Te spotkania całego środowiska to przyjemność, bardzo miłe momenty – mówił Jan Urban, selekcjoner reprezentacji Polski, obecny wraz ze swoimi współpracownikami. – Rozmawiamy o samych pozytywnych rzeczach, o tych, którzy się wyróżnili w ubiegłym roku, zostali nominowani do nagród, i tych, którzy je otrzymali. A poza tym to okazja do spotkania z innymi trenerami i piłkarzami, z którymi grałem czy których trenowałem.
Po raz 13!
Piłkarzem Roku już po raz trzynasty został Robert Lewandowski. Z racji ligowego meczu Barcelony, której barwy reprezentuje, nie mógł osobiście odebrać statuetki. Z rąk wydawców tygodnika, Gabrieli i Marka Profusów, trafiła ona w ręce jego siostry, Mileny Lewandowskiej-Miros, której towarzyszył na gali mąż Radosław. Z Lewandowskim połączono się zdalnie.
– Bardzo się cieszę, że po raz pierwszy nagrodę odebrała moja siostra, wiem, ile stresu ją to kosztowało, ale dała radę – mówił rozpromieniony zwycięzca. – Mimo mojego wieku staram się wciąż dawać to, co mam najlepszego. Staram się cieszyć z tego, co robię, wiem, że to się kiedyś skończy, nie pytajcie kiedy, bo sam nie wiem, ale przyjdzie ten moment. Na razie jeszcze trochę przede mną. Mam nadzieję, że ten sezon będzie jeszcze z wysokiego topu.
– To bez dwóch zdań nagroda bezdyskusyjna, jeśli Robert wygrywa, to znaczy, że zrobił w całym roku coś dobrego – komentował obecny na gali Jakub Błaszczykowski, który statuetkę dla najlepszego odbierał w 2008 r. – tym samym, w którym Lewandowskiego okrzyknięto Odkryciem Roku.
– Dla naszej piłki byłoby dobrze, żeby Robert grał jak najdłużej. Oczywiście na ile będzie miał motywację i na ile zdrowie mu pozwoli, o czym nieraz wspominał. Jasne, że chciałbym, żeby wybór Piłkarza Roku był w przyszłości bardziej zacięty, bo to będzie świadczyć, że jako polska piłka idziemy w dobrym kierunku – komentował Błaszczykowski.
To idzie młodość
Trenerem Roku po raz drugi z rzędu został Adrian Siemieniec, zaledwie 34-letni szkoleniowiec Jagiellonii Białystok. W zeszłym roku doprowadził swój zespół m.in. do ćwierćfinału Ligi Konferencji Europy i Superpucharu Polski.
– To duża sprawa dla mnie. Konkurencja jest ogromna i widać, jak polska piłka rośnie. Mamy dzisiaj naprawdę świetnych trenerów, dlatego doceniam tę nagrodę, bo wygrać z taką konkurencją nie jest łatwo – mówił ze sceny laureat.
– Bardzo mi się podoba, jak trener Siemieniec prowadzi drużynę i radzi sobie z różnymi małymi kryzysami. Jak potrafi rozwijać młodych zawodników, nowych piłkarzy, którzy przychodzą. Mimo zmian w kadrze Jagiellonia nie traci na jakości, fajnie się ogląda piłkę, którą gra – komplementował Błaszczykowski.
– Powinniśmy się cieszyć, że w Polsce są trenerzy młodzi, utalentowani, którzy potrafią się odnajdywać w różnych, trudnych sytuacjach, bo to jest bardzo trudna sytuacja grać cały czas co trzy dni, na trzech frontach. Adrian Siemieniec robi to kolejny raz i pokazuje, że potrafi – oceniał wybór Urban.
W kategorii Odkrycia Roku triumfował obrońca Jan Ziółkowski, choć wielu spodziewało się, że może być to Oskar Pietuszewski, za którego dopiero co FC Porto zapłaciło Jagiellonii 10 mln euro. – Janek wcześniej przeszedł do Romy, zagrał tam już kilka spotkań i to chyba zaważyło na werdykcie – uważa selekcjoner.
– Myślałem, że raczej będzie to Oskar. To bardzo młody chłopak, chciałbym, żeby napisał swoją historię – mówił Blaszczykowski.

Bez kontrowersji
W pozostałych kategoriach trudno mówić o kontrowersjach. Wybór Ewy Pajor na Piłkarkę Roku i Ángela Rodado na Pierwszoligowca Roku był dla wszystkich oczywistością, tak dalece zdystansowali konkurencję. Drużyną Roku został mistrz Polski Lech Poznań, jego napastnik Mikael Ishak – Obcokrajowcem Roku, a Bartosz Nowak – Ligowcem Roku. – Sześć lat temu byłem najlepszym pierwszoligowcem, teraz powtórzyłem to szczebel wyżej. To moja najcenniejsza nagroda indywidualna – cieszył się laureat ostatniej kategorii.
Jak często się zdarza, dziennikarze tygodnika także w tym roku przyznali nagrodę w kategorii specjalnej. Odkryciem Roku 2025 w piłce nożnej kobiet została ogłoszona Paulina Tomasiak. Miniony rok zaczęła na drugim szczeblu rozgrywek ligowych w Polsce, a już w jego połowie wystąpiła w reprezentacji na mistrzostwach Europy, co na gali zaowocowało nagrodą specjalną Orlenu.
Zwycięzcy wszystkich kategorii otrzymali statuetki z mosiądzu, wykonane ręcznie przez warszawskiego grawera Janusza Ługowskiego w jego warsztacie rzemieślniczym o przedwojennych tradycjach. Ważą 4,5 kg, mierzą 45 cm, a ozdobione są tabliczkami z nazwą kategorii i nazwiskiem laureata.
Wyniki plebiscytu tygodnika „Piłka Nożna” za rok 2025
Piłkarz Roku: Robert Lewandowski (FC Barcelona)
Trener Roku: Adrian Siemieniec (Jagiellonia Białystok)
Odkrycie Roku: Jan Ziółkowski (AS Roma)
Ligowiec Roku: Bartosz Nowak (GKS Katowice)
Drużyna Roku: Lech Poznań
Obcokrajowiec Roku: Mikael Ishak (Lech Poznań)
Pierwszoligowiec Roku: Ángel Rodado (Wisła Kraków)
Piłkarka Roku: Ewa Pajor (FC Barcelona)
Odkrycie Roku w piłce nożnej kobiet: Paulina Tomasiak (Górnik Łęczna)
Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 04 (12) 31/01-06/02/2026

