Mundial 2026, czyli gigantomania FIFA. Ruszają piłkarskie mistrzostwa świata!

11 czerwca startują XXIII piłkarskie mistrzostwa świata. Po raz pierwszy rozegrane zostaną w trzech krajach i z udziałem aż 48 reprezentacji, które rozegrają 104 mecze. Mimo wzrostu liczby uczestników zabraknie wśród nich zarówno Polski, jak i Litwy. Finał 19 lipca w Nowym Jorku.

Czytaj również...

Poprzednie mistrzostwa, rozegrane w Katarze, odbyły się na ośmiu stadionach zlokalizowanych w zasadzie w jednym mieście, stolicy kraju – Ad-Dausze. Teraz mundial będzie olbrzymim wyzwaniem logistycznym, toczył się będzie praktycznie w całej Ameryce Północnej, na terenie trzech państw: Meksyku, Kanady i w największej mierze w Stanach Zjednoczonych.

Wysłannik z Polski

– Dla mnie mistrzostwa rozpoczną się 16 czerwca meczem Francji z Senegalem – mówi Michał Zichlarz z katowickiego dziennika „Sport”, należący do nielicznego grona polskich dziennikarzy, którzy będą relacjonowali mundial bezpośrednio z jego aren. – Nasza redakcja tylko trzykrotnie po wojnie nie miała swojego wysłannika na mistrzostwa, cieszę się, że i tym razem zdecydowała się go wysłać. Lecę jednak tylko na część turnieju, zobaczę osiem spotkań grupowych i dwa w 1/16 finału, bo impreza jest długa i co za tym idzie – koszty są bardzo wysokie.

Turniej zostanie rozegrany na 16 stadionach w 16 miastach. Z nich tylko dwa są w Kanadzie, trzy w Meksyku, a aż 11 w USA. – Będę stacjonował w Nowym Jorku – kontynuuje Zichlarz. – Oprócz spotkań na największym stadionie mistrzostw, który będzie gościł też finał, czyli MetLife Stadium w East Rutherford, de facto znajdującym się w New Jersey, będę jeździł tylko na stadiony położone najbliżej Nowego Jorku, czyli do Bostonu i Filadelfii. Wyjątkiem jest spotkanie Czechy–Republika Południowej Afryki, na które polecę do Atlanty, żeby mieć trochę szersze spojrzenie na mistrzostwa. Wrócę jednak stamtąd do Nowego Jorku jeszcze tego samego dnia.

Rozłożenie mistrzostw na tak olbrzymim obszarze w zasadzie wyklucza odwiedzenie wszystkich aren. Było to jednym z powodów, dla których relacjonująca transmisje Telewizja Polska wysyła swoich dziennikarzy za Atlantyk dopiero od fazy ćwierćfinałowej. Wcześniejsze spotkania będą komentowane ze studia w Warszawie.

Jest to też problemem dla uczestniczących drużyn, bo nie chodzi tylko o pokonywanie przez nie olbrzymich odległości, lecz także o wiążące się z tym zmiany stref czasowych i klimatycznych. Mistrzostwa dla najlepszych będą trwać pięć i pół tygodnia. Gdy doda się do tego okres przygotowawczy, oznacza to bardzo długi czas spędzony w jednej grupie ludzi, co będzie dodatkowym wyzwaniem dla psychiki zawodników. Żeby odnieść sukces, trzeba być gruntownie przygotowanym nie tylko na polu sportowym.

Dla naszych – telewizja

Mimo zwiększenia liczby uczestniczących drużyn aż o połowę w finałowej stawce zabraknie zarówno Litwy (co nie jest niespodzianką, bo w mundialu nie grała nigdy), jak i Polski, która na poprzednim turnieju zakwalifikowała się do najlepszej szesnastki.

Obie reprezentacje rywalizowały w tej samej grupie eliminacyjnej. Litwa z trzema remisami zajęła w niej ostatnie, piąte miejsce. Biało-Czerwoni finiszowali tylko za Holandią, ale to oznaczało, że musieli szukać szansy w dwustopniowych barażach, które rozegrano w marcu br. W nich najpierw uporali się z Albanią, ale w decydującym starciu ulegli w Sztokholmie Szwecji 2:3 i podobnie jak Litwini turniej oglądać będą na ekranie telewizora.

Podobny los czeka też czterokrotnych mistrzów świata Włochów, których brak awansu był największą sensacją eliminacji. Trzeba jednak dodać, że na poszerzeniu turnieju Europa zyskała najmniej. Liczbę miejsc dla niej zwiększono symbolicznie. Największymi beneficjentami są Afryka i Azja.

Losowanie grup turnieju finałowego odbyło się z wielką pompą 5 grudnia w Waszyngtonie. Uczestników rozlosowano do 12 grup po cztery zespoły. Do 1/16 zakwalifikują się dwie najlepsze reprezentacje z każdej grupy i aż osiem z najlepszym bilansem spośród tych, które zajmą trzecie miejsca.

W ten sposób do drugiej fazy przejdą 32 drużyny, które odtąd będą rywalizowały systemem pucharowym, czyli przegrywający odpada. Oczywiście w razie remisu sędzia będzie zarządzał dogrywkę, a jeśli i ona nie przyniesie rozstrzygnięcia – o awansie do następnej rundy rozstrzygać będą rzuty karne.

Zespoły, które zakwalifikują się do najlepszej czwórki turnieju, będą musiały rozegrać aż osiem spotkań, o jedno więcej, niż odbywało się to dotychczas.

Sześć meczów w dzień!

Mundial rozpocznie się na legendarnym Estadio Azteca w Mexico City, meczem Meksyku z Republiką Południowej Afryki, 11 czerwca o godz. 22 czasu wileńskiego. Taki pojedynek już raz w historii otwierał mistrzostwa świata: 16 lat temu, gdy gospodarzem była RPA. Padł wówczas remis 1:1.

Przy tak dużej liczbie drużyn kibiców czeka olbrzymia dawka futbolu. W fazie grupowej w niektóre dni zaplanowano nawet sześć spotkań, część o zupełnie nieludzkich porach z europejskiego punktu widzenia. Na przykład żeby zobaczyć spotkanie Nowa Zelandia–Egipt, w Wilnie trzeba będzie wstać o 4 rano, a na rozpoczęcie pojedynku Panama–Chorwacja czekać do drugiej w nocy. Faza pucharowa rozpocznie się 28 czerwca, finał w Nowym Jorku zaplanowano w niedzielę 19 lipca o również o godz. 22.

Tytułu sprzed czterech lat broni Argentyna z Leo Messim w składzie, który na mundialu zagra już po raz szósty; podobnie jak jego wielki rywal, Portugalczyk Cristiano Ronaldo, i meksykański bramkarz Guillermo Ochoa. Cztery reprezentacje wystąpią w mistrzostwach po raz pierwszy, są to: Curaçao, Jordania, Republika Zielonego Przylądka i Uzbekistan.

Na zwycięzców czeka rekordowa premia finansowa – 50 mln dolarów. FIFA zatwierdziła historyczną pulę nagród, która łącznie wynosi 727 mln dolarów. Z tej kwoty aż 655 mln dolarów zostanie bezpośrednio rozdysponowane pomiędzy reprezentacje biorące udział w turnieju, co stanowi wzrost o blisko 50 proc. w stosunku do poprzedniego mundialu w Katarze.

W finale cztery lata temu sędziował Polak Szymon Marciniak, który i teraz znalazł się w gronie arbitrów głównych turnieju.


Skład grup turnieju finałowego

• Grupa A: Meksyk, Republika Południowej Afryki, Korea Południowa, Czechy.
• Grupa B: Kanada, Bośnia i Hercegowina, Katar, Szwajcaria.
• Grupa C: Brazylia, Maroko, Haiti, Szkocja.
• Grupa D: USA, Paragwaj, Australia, Turcja.
• Grupa E: Niemcy, Curacao, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ekwador.
• Grupa F: Holandia, Japonia, Tunezja, Szwecja.
• Grupa G: Belgia, Iran, Egipt, Nowa Zelandia.
• Grupa H: Hiszpania, Urugwaj, Arabia Saudyjska, Wyspy Zielonego Przylądka.
• Grupa I: Francja, Senegal, Norwegia, Irak.
• Grupa J: Argentyna, Austria, Algieria, Jordania.
• Grupa K: Portugalia, Kolumbia, Uzbekistan, Demokratyczna Republika Konga.
• Grupa L: Anglia, Chorwacja, Ghana, Panama.


Artykuł opublikowany w wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” Nr 22 (62) 06-12/06/2026

Afisze

Więcej od autora

Dziecko na wagę złota!

Nie było miejsc w żłobkach, nie było mieszkań, czasami to i nie bardzo było co do garnka włożyć. Jednak w szkolnych klasach było nas ponad trzydzieścioro, a życie na...

Gwiazda Chwalińskiej rozbłysła w Paryżu! Polka zachwyciła świat

Przed rozpoczęciem tegorocznych zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa oczy sportowej Polski zwrócone były na Igę Świątek, która wielkoszlemowy turniej w Paryżu wygrała już czterokrotnie. Tymczasem wielka faworytka, mistrzyni...