Więcej

    Świąteczny stół: jak nie marnować jedzenia i pomagać potrzebującym

    Zanim rozpoczniemy zakupy i przygotowania, warto dokładnie oszacować, ile osób zasiądzie przy świątecznym stole | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Czytaj również...

    Planowanie posiłków

    — Podczas przygotowań do świąt najważniejsze jest odpowiedzialne planowanie — nie tylko w sensie organizacyjnym, ale też społecznym i ekologicznym. Zanim rozpoczniemy zakupy i przygotowania, warto dokładnie oszacować, ile osób zasiądzie przy świątecznym stole, a także uwzględnić ich indywidualne nawyki żywieniowe i potrzeby. Czy wszyscy jedzą mięso, czy może ktoś jest wegetarianinem? Czy ktoś ma alergie lub inne ograniczenia dietetyczne? Taka świadomość pozwala nie tylko uniknąć marnowania jedzenia, ale też sprawia, że każdy gość poczuje się uwzględniony i zadbany. Dzięki temu łatwiej obliczyć odpowiednią liczbę porcji i przygotować dokładnie tyle jedzenia, ile faktycznie zostanie spożyte, zamiast nadmiernie przeładowywać stół potrawami, które później trafią do kosza. Odpowiedzialne planowanie to zatem nie tylko kwestia rozsądku finansowego czy kulinarnego, ale też wyraz szacunku wobec gości i świadomego podejścia do ograniczania marnotrawstwa — zauważa w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” Miglė Petronytė, rzeczniczka Banku Żywności (Maisto Bankas).

    Jak mówi, ważne jest, aby nie przesadzać z chęcią zaskoczenia bogato zastawionym stołem — często takie starania kończą się tym, że po świętach „zaskoczony” zostaje już nie gość, lecz kosz na śmieci. Jeśli jednak jedzenie zostanie, ważne jest zaplanowanie jego wykorzystania. Na przykład ugotowane jajka można wykorzystać do past, nadziewać nimi lawasze lub tortille, tworzyć nowe dania. Część produktów można z powodzeniem zamrozić, wydłużając tym samym ich trwałość.

    Nie mniej istotna jest znajomość odpowiednich warunków przechowywania żywności. Różne produkty powinny być trzymane w różnych miejscach — jedne w lodówce, inne w temperaturze pokojowej. Warto też wiedzieć, że nawet w lodówce temperatura różni się w zależności od półki, dlatego ważne jest, by wiedzieć, gdzie przechowywać mięso, ryby, owoce czy produkty mleczne. Niewłaściwe przechowywanie to jedna z najczęstszych przyczyn psucia się jedzenia.

    — Wszystko zaczyna się jeszcze przed wizytą w sklepie. Zaleca się przygotowanie jasnej i konkretnej listy zakupów oraz unikanie impulsywnych decyzji, zwłaszcza pod wpływem promocji. Jeśli wiemy, że wykorzystamy tylko jeden produkt, lepiej kupić dokładnie tyle, ile potrzeba, zamiast więcej tylko dlatego, że jest przecena, a później część wyrzucić — podkreśla Miglė Petronytė.

    SPOL-jedzenia-2026-03-31-2
    Zanim rozpoczniemy zakupy i przygotowania, warto dokładnie oszacować, ile osób zasiądzie przy świątecznym stole | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Pomoc dla potrzebujących

    Bank Żywności w ciągu roku pomaga dla około 232 tys. osób. Pomoc dociera do nich różnymi drogami i poprzez różne programy, jednak ponad 120 tys. osób regularnie korzysta z punktów wydawania żywności. W zależności od wielkości rodziny i sytuacji życiowej, mogą oni przychodzić raz na kwartał, raz w miesiącu lub nawet częściej.

    Niedawno przeprowadzone badanie Krajowej Sieci Organizacji Redukcji Ubóstwa ujawniło niepokojącą sytuację: osoby o najniższych dochodach przyznają, że często nie mają wystarczająco pieniędzy na jedzenie. Aż 30 proc. respondentów wskazało, że zdarzały się sytuacje, w których nie mogli kupić żadnego jedzenia. Nie chodzi tu o jakość żywności, lecz o samą możliwość zaspokojenia podstawowej potrzeby, jaką jest jedzenie.

    W okresie przedświątecznym Bank Żywności zauważa jeszcze większe zapotrzebowanie — więcej osób rejestruje się i stara o pomoc właśnie przed świętami. W wielu przypadkach to właśnie żywność otrzymana za pomocą tej organizacji staje się świątecznym stołem, na który ludzie mogą sobie pozwolić.

    Ubóstwo na Litwie

    Na Litwie od lat szacuje się, że z ryzykiem ubóstwa zmaga się około co piąty mieszkaniec kraju i wskaźnik ten zasadniczo się nie zmienia. Sytuacja jest bardziej złożona. Wraz ze wzrostem poziomu życia coraz bardziej widoczna staje się przepaść między osobami o najniższych dochodach a resztą społeczeństwa. Rosnące koszty utrzymania mieszkań, usług komunalnych, żywności, leków i innych usług szczególnie dotykają tych, których dochody — wynagrodzenia, emerytury czy świadczenia — rosną wolniej lub nie rosną wcale. W efekcie część osób coraz bardziej pogrąża się w ubóstwie.

    Bank Żywności co roku otrzymuje coraz więcej próśb o pomoc, jednak już trzeci rok z rzędu liczba osób, którym udzielana jest pomoc, pozostaje podobna — około 232 tys. rocznie. Wynika to nie z braku potrzeb, lecz z możliwości organizacji. Jej działalność ograniczają dostępne zasoby, a koszty stale rosną — szczególnie w zakresie transportu, paliwa oraz zbiórki i dystrybucji żywności.

    — Mimo to co roku około 20 proc. osób korzystających z pomocy się zmienia — niektórzy przestają jej potrzebować, a w ich miejsce pojawiają się nowe osoby, które wymagają wsparcia. Niektórzy wychodzą na prostą i przestają jej potrzebować, inni niestety odchodzą z powodu wieku lub chorób. Jednocześnie pojawiają się nowe osoby, dla których pomoc staje się konieczna. Zauważalny jest także rosnący popyt na inne formy wsparcia. Na przykład w jadłodzielniach i stołówkach charytatywnych coraz więcej osób przychodzi nie tylko po żywność, ale po ciepły, gotowy posiłek — często są to osoby starsze lub mające problemy zdrowotne, które nie są już w stanie samodzielnie gotować — mówi Miglė Petronytė.

    Współpraca z biznesem

    Maisto bankas większość nadwyżek żywności pozyskuje we współpracy z podmiotami prawnymi — sieciami handlowymi, producentami, rolnikami czy lokalami gastronomicznymi. Najczęściej to firmy same zgłaszają się do organizacji, a następnie ustalany jest najdogodniejszy sposób przekazania darowizny: żywność może być dostarczona przez firmę lub odebrana przez transport organizacji.

    Możliwa jest zarówno jednorazowa pomoc, jak i długofalowa współpraca. W tym drugim przypadku zawierane są umowy umożliwiające regularne przekazywanie nadwyżek żywności w momencie ich pojawienia się. Ważne jest, że obie strony przestrzegają wszystkich wymogów bezpieczeństwa żywności, co gwarantuje, że produkty są właściwie transportowane, przechowywane i bezpiecznie trafiają do potrzebujących.

    Możliwości dla osób prywatnych

    — Jeśli chodzi o osoby prywatne, możliwości są nieco bardziej ograniczone. Bank Żywności może przyjmować jedynie produkty o długim terminie przydatności, szczelnie zapakowane, niewymagające przechowywania w lodówce i z nienaruszonym opakowaniem. Mogą to być na przykład makarony, kasze, mąka, olej, herbata, konserwy czy niektóre słodycze. Nie można natomiast przekazywać żywności przygotowanej w domu, produktów szybko psujących się ani już otwartych — nie da się bowiem zagwarantować, że były przechowywane w odpowiednich warunkach i są bezpieczne do spożycia — zaznacza nasza rozmówczyni.

    Choć możliwości przekazywania żywności przez osoby indywidualne są ograniczone – każda, nawet najmniejsza darowizna ma ogromne znaczenie. Maisto bankas bardzo docenia zaangażowanie ludzi, którzy w sposób odpowiedzialny i świadomy decydują się przekazać produkty, dbając o ich bezpieczeństwo i jakość. Każdy taki produkt staje się realną pomocą dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, trafiając do tych, którzy często nie mają innej możliwości, by zaspokoić podstawową potrzebę, jaką jest jedzenie. Dzięki takim gestom solidarności codzienne wyzwania wielu rodzin stają się choć trochę łatwiejsze do przejścia, a świąteczny stół dla potrzebujących staje się realnym faktem, a nie tylko marzeniem.

    Afisze

    Więcej od autora