
Sigitas Narbutas dyrektor biblioteki podczas uroczystości przywrócenia bibliotece nazwiska jej fundatora — Wróblewskiego Fot. Marian Paluszkiewicz
Znanej na całym świecie przedwojennej wileńskiej bibliotece, założonej w 1912 roku przez adwokata i bibliofila Tadeusza Wróblewskiego, przywrócono jej dawną nazwę.
Uroczyste odsłonięcie tablicy, którego dokonano w miniony wtorek, przywróciło historyczną sprawiedliwość.
Swoją prawowitą nazwę biblioteka straciła w 1940 roku, po tym, jak Wilno zostało przejęte przez wojska litewskie.
— Jesteśmy dumni, że nasza biblioteka odzyskała swoją prawowitą nazwę i odtąd tak będzie się nazywać — Biblioteka Litewskiej Akademii Nauk im. Wróblewskich. Moi współpracownicy i ja, będziemy intensywnie pracować nad tym, aby archiwa biblioteki systematycznie się powiększały — powiedział podczas uroczystości doc. dr Sigitas Narbutas, nowy dyrektor biblioteki.
Nowy dyrektor zamierza dążyć do tego, aby przy bibliotece powstał ośrodek badawczy starodruków i rękopisów oraz wydawnictwo, które miałoby się podjąć zadania publikacji monografii oraz prac naukowców o litewskiej kulturze. Nowa dyrekcja planuje również utworzenie Muzeum Książki (w którym m. in. wszyscy chętni mogliby się zapoznać z rzadkimi egzemplarzami zbiorów Biblioteki Litewskiej Akademii Nauk im. Wróblewskich) oraz rozbudowę nowych pomieszczeń archiwów, które obecnie są prawie przepełnione.
— Zbiory przechowywane w archiwach biblioteki obecnie sięgają 4 mln egzemplarzy. Wśród najbardziej wartościowych ksiąg warto wymienić oryginał Ewangelii Turowskiej z XI wieku, pisma książąt litewskich, bezcenne archiwum Kapituły Wileńskiej oraz zbiory prasy z okresu międzywojennego — opowiadał podczas uroczystości z okazji przywrócenia bibliotece imienia Wróblewskich o jej archiwach dr Juozas Marcinkevičius, były wieloletni dyrektor biblioteki.
— Tadeusz Wróblewski jest symbolem międzynarodowych więzów, które łączą Litwę i Polskę — powiedział Piotr Drobniak, radca wydziału konsularnego Ambasady Rzeczypospolitej Polski w Wilnie gratulując dyrektorowi Narbutasowi przywrócenia bibliotece imienia Wróblewskich. Z kolei Małgorzata Kasner, dyrektorka Instytutu Polskiego w Wilnie zaznaczyła, że jest to wielkie święto wilnian i kultury wileńskiej.
Komentarze
14 komentarzy do “Biblioteka Wróblewskich odzyskała swoją nazwę”
Nareszcie ; ale przydałaby się tabliczka z oryginalnym nazwiskiem Mecenasa – Darczyńcy.
Zgłoś komentarz
Może to początek procesu przywracania pamięci historycznej, przez dziesiaki lat najpierw sowietyzowanej, a następnie lituanizowanej.
Zgłoś komentarz
A już myslałem,że Żvirblisów
Zgłoś komentarz
Tylko się cieszyć,pozdrowienie dla wszystkich Wilnian.
Wróblewscy z Wilna to dalecy moi krewni.Pochodzę z linii galicyjskiej Wróblewskich/gałąz linii litewskiej/.
link do artykułu o mojej ciotce Wandzie Wróblewskiej-Składzień.
http://www.czarownik.home.pl/ttpw2/content/view/90/53/
a tu na wikipedii o Wróblewskich h.ślepowron.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wr%C3%B3blewscy_herbu_%C5%9Alepowron
Toruń,Polska.
Zgłoś komentarz
Szkoda, że biblioteka nie nazywa się się chociaż „Wróblewskiu”. a nie „Vrublevskiu”, ale dobre i to. Przy okazji widać, że Litwini są nieporównywalnie bardziej cywilizowani, niż Ukraińcy, bo ci większość zbiorów Ossolineum we Lwowie po prostu zniszczyli.
Zgłoś komentarz
Widać jak na dłoni. Ludziom kultury nie potrzebny jest szowinizm, nacjonalizm, polityka.
Uczcie się bracia Litwini od dyrekcji biblioteki, będzie łatwiej żyć, Wam samym!
Zgłoś komentarz
http://www.skrzydlewska.com/a757,pytanie_pisemne_do_komisji_europejskiej.html
Zgłoś komentarz
Pytanie pisemne do Komisji Europejskiej
TEMAT: Dyskryminacja polskiej mniejszości narodowej na Litwie
AUTORZY: Joanna Skrzydlewska, Elżbieta Łukacijewska, Artur Zasada
TEKST:
Skargi polskiej mniejszości narodowej mieszkającej na Litwie na łamanie ich praw są coraz bardziej niepokojące. Około 300 tysięcy Polaków, mieszkających w rejonie solecznickim i wileńskim stanowi odpowiednio ponad 80% i ponad 60% ludności na tych terenach. Nie mają oni jednak prawa, mimo że faktycznie znajdują się w większości, do publicznego posługiwania się językiem polskim jako językiem pomocniczym. Nakazem sądowym ludność tych terenów jest zmuszana do zdejmowania dwujęzycznych tablic z nazwami ulic.
Co więcej, nazwiska Polaków są lituanizowane, są oni dyskryminowani przy zwrocie ziemi, a uchwała rządu litewskiego z 26.08.2009 o zwiększeniu w szkołach mniejszości narodowych minimalnej ilości uczniów w klasach, spowoduje likwidację ponad 100 klas z mniejszościowym językiem nauczania.
Czy Komisja Europejska podejmie jakieś działania w kwestii łamania przez Litwę zakazu dyskryminacji Polaków ze względu na pochodzenie etniczne?
ps. Ważne , że trzej autorzy zapytania należą do
Platformy Europejskiej i do największego klubu poselskiego w PE . Dziekujemy i prosimy o kontynuację .
Zgłoś komentarz
„Litwo ziomkowie i rodacy moi Na waszej sie ziemi urodziłem…..”
„Litwo slawna walecznością i obywatelstwem dlugo nieszczęsliwa…”
Sa to cytaty z z Odezwy : Do Obywatelów Litewskich i do Komisji Porządkowych Tadeusza Kościuszki z dnia 2 czerwca 1794 roku pisane w Obozie wojskowym pod Krzcięcicami. Więc kim był Kościuszko?
1/ napewno Obywatelem WKL
2/Napewno szlachcicem bialorusko-litewskim
3/Napewno Obrońcą RON
Ciekawe gdzie go zaszufladkują nacjonaliści z Litwy i Polski
A może byl bohaterem 3 narodów: Litwy, Polski i Bialorusi i to w rownym stopniu. Napiszcie co sądzicie o tym???
Zgłoś komentarz
do Piast
napewno wieś, jak Kościuszko patrzył na Białorusinów, zwłaszcza chłopów białoruskich?
Zgłoś komentarz
Piast:
Szkole „Na Lipówce” władze litewskie odmówiły przybrania za patrona Tadeusza Kościuszkę . Argumentowano(oficjalnie), że nie był obywatelem Litwy (Litwa wtedy nie istniała).
Zgłoś komentarz
Nikt nie podjął tematu prawidłowej pisowni nazwiska Wróblewskich. Znałem osobiście s.p. pana prof. Jerzego Wróblewskiego, słynnego filozofa prawa. Amerykanie jego nazwisko wymawiali „Rubljuski”, ale zawsze w publikacjach cytowali go jako „Wróblewski”, także z „ó”. Można sprawdzić. Tym się rożni ich szacunek dla dóbr osobistych jednostki od szacunku Litwinów.
Przyznaję jednak, że reaktywowanie biblioteki, to litewski akt dobrej woli, kultury i przyjaźni.
Zgłoś komentarz
Są jednak szlachetni i prawi Bracia Litwini- oby ich było coraz wiecej.
Wtedy się okaże ze XX letni międzywojenny dramatyczny okres rozwodu polsko-litewskiego był tylko epizodem w przyjazni dwóch tak ze sobą powiązanych kulturowo i więzami krwi Narodów.
Zgłoś komentarz
Trzeba się cieszyć z tego faktu. Radość jednak osłabia fakt falsyfikacji nazwiska fundatora – chyba przewraca sie w grobie, widfząc co Litwini zrobili z jego nazwiskiem. Niemiła byłaby by też mu wiadomość, że biblioteka pod jego imieniem, nie ma ani jednej informacji po polsku.
Zgłoś komentarz