12
Polscy intelektualiści zatroskani relacjami Polski i Litwy

Polscy intelektualiści są zatroskani wciąż pogarszającymi się relacjami między Polską i Litwą. W tym temacie nie są jednak zgodni, bo jeśli część ich uważa, że z Litwą należy próbować normalizować stosunki nawet kosztem interesów polskiej mniejszości na Litwie, to inni przekonują, że obecna polityka budowania z Litwą pragmatycznych — zamiast deklaratywno-partnerskich stosunków — jest właściwa, zwłaszcza w zakresie zagwarantowania praw Polakom na Litwie.

Swoje racje intelektualiści wyłożyli w listach otwartych do ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.
Pod pierwszym listem, który opublikowała „Gazeta Wyborcza”, podpisali się naukowcy z wyższych uczelni Krakowa, Białegostoku, Torunia, Gdańska i innych. Profesorowie apelują do ministra, żeby podjął działania prowadzące do wspólnego dialogu Polski z Litwą, co zdaniem sygnatariuszy listu, byłoby w stanie wyjaśnić i przełamać wzajemną nieufność.

„Pochylając się z troską nad zaistniałą sytuacją, kierujemy jednocześnie apel do konstytucyjnych władz Rzeczpospolitej, w tym w szczególności do Pana Ministra Spraw Zagranicznych Radosława Sikorskiego, o podjęcie efektywnego dialogu, prowadzonego w duchu obustronnego zrozumienia i poszanowania, przy uwzględnieniu zarazem wielowiekowej tradycji współpracy i rozwoju obu państw” — czytamy w liście polskich naukowców, którzy podkreślają w nim, że „brak zaufania w naszych stosunkach nie leży ani w polskim, ani w litewskim interesie narodowym”.

Pod tym listem podpisało się 25 naukowców, w tym m. in. prof. Bohdan Szlachta z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Dariusz Szpoper z Uniwersytetu Gdańskiego oraz prof. Mirosław Nesterowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Autorzy listu nie musieli długo czekać na odpowiedź resortu spraw zagranicznych. Rzecznik prasowy ministerstwa, Marcin Bosacki, w swoim oświadczeniu wyraził zrozumienie dla zatroskania intelektualistów stanem relacji polsko-litewskich oraz zapewnił ich, że mimo wyraźnego ich regresu w ostatnich miesiącach, strona polska prowadzi stały dialog z litewskimi partnerami i jest na niego otwarta, tak samo dziś, jak i w ciągu ostatnich 20 lat najnowszych relacji polsko-litewskich. Bosacki zauważył jednak, że wszelkie apele oraz uwagi o potrzebie dialogu, wzajemnego zrozumienia i zagrożeń wynikających z jego braku, należy przede wszystkim kierować do strony litewskiej, która, jak „Kurier” niejednokrotnie już pisał, tylko zwodziła Polskę pustymi obietnicami, a nawet próbowała nimi handlować w zamian na wymierne materialne i gospodarcze korzyści dla Litwy.

Wobec tego, inna, bardziej liczna grupa przedstawicieli środowisk akademickich, zaapelowała również do ministra Sikorskiego, żeby mająca położyć kres dyskryminacji polskiej mniejszości na Litwie polityka wobec oficjalnego Wilna była kontynuowana. Zdaniem intelektualistów, taka właśnie polityka może budować trwałe porozumienie między Polską i Litwą.

„W niezwykłym smutku obserwujemy dyskryminację Polaków na Wileńszczyźnie. Jednocześnie z ogromnym optymizmem przyjmujemy działania Ministerstwa Spraw Zagranicznych w obronie naszych rodaków, mając nadzieję, że będą one wystarczające, by trwale poprawić los ludności polskiej na Litwie. Przyjaźń polsko-litewska w przeszłości oraz, jak tego byśmy sobie życzyli, w przyszłości ma dla nas wartość trudną do przecenienia. Jesteśmy jednak przekonani, że można ją osiągnąć tylko w prawdzie, nie opierając się wyłącznie na pozornych ruchach dyplomatycznych, przechodzących do porządku dziennego nad kwestią łamania praw człowieka, a te są najważniejszym osiągnięciem zjednoczonej Europy” — czytamy w otwartym liście polskich intelektualistów, który w tym tygodniu opublikowała „Rzeczpospolita”.

Pod listem podpisało się 60 naukowców z warszawskich i łódzkich uczelni wyższych oraz innych ośrodków naukowych.

Autorzy listu piszą, że przy obecnym stanie relacji polsko-litewskich dyplomatom przypada rola lekarzy, którzy muszą te stosunki uzdrowić definitywnie, pozbywając się źródła bólu, a nie tylko jego łagodzić.

„Tylko solidnie naprawione stosunki polsko-litewskie mogą przetrwać rozmaite przeciwności i przyczynić się do budowy wspólnej Europy bez szowinizmów i konfliktów, które ją tak bardzo w przeszłości nękały” — napisano w liście, pod którym swoje podpisy złożyli m. in. profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego Andrzej Chojnowski, Romuald Turkowski, Jolanta Choińska-Mika, Tadeusz Cegielski, Sławomir Gawlas, Zofia Zielińska oraz szereg profesorów Uniwersytetu Łódzkiego, a także innych placówek akademickich i naukowych w Warszawie i Łodzi.

Przypominamy, że przed miesiącem również litewscy intelektualiści w swoim liście otwartym do władz Litwy i Polski wyrazili zaniepokojenie pogarszającym się stanem relacji polsko-litewskich i zaapelowali do środowisk w Polsce i na Litwie o konieczność naprawy tych relacji.

12 odpowiedzi to Polscy intelektualiści zatroskani relacjami Polski i Litwy

  1. tomasz mówi:

    Temat jakby troszkę spóźniony i już wszechstronnie „obgadany” tutaj.

  2. www.awpl.lt mówi:

    Dzisiaj 7 czerwca o godzinie 16.50 czasu wileńskiego w wieku 105 lat, w tygodniu Jubileuszu 79 rocznicy święceń kapłańskich, odszedł do Domu Pana Jego Wierny Sługa, Patriarcha Wileńszczyzny, Ksiądz Prałat Józef Obrembski.

    Cała Wileńszczyzna jest pogrążona w żałobie i modli się za swojego umiłowanego Pasterza.

  3. Adam81w mówi:

    Co to za polscy intelektualiści co dopuszczają układanie się ze Żmudzinami ponad głowami Polaków z Litwy?

  4. Kmicic mówi:

    Do Adam81w:
    Cała Wileńszczyzna w żałobie i modli się.
    Ale my możemy porozmawiać, ks . Prałat by nas do takiej konsekwencji zachęcał.
    Jestem przekonany ,że wielu z (25)podpisało się sądząc ,że nie czynią krzywdy Polakom na LT. Kilku z nich (koresponduję z niektórymi)napisało ,że podpisywali się w dobrej wierze. Natomiast inicjatora listu (25)trudno podejrzewać o bezstronność, jest w radzie dwóch uczelni w Kownie, nagroda za zasługi dla LT też nie była przypadkowa. Znany jest w środowisku z wypowiedzi,że polskiej rdzennej mniejszości na LT nie ma.
    Nie otrzymał wspomniany prof. , jak minister Sikorski, najwyższego odznaczenia Zwiąku Polaków na LT.

    Natomiast pod drugim apelem podpisało się nie 60 ale znacznie więcej polskich naukowców.60 nazwisk tylko zmieściło się w Rzepie.Ja doliczyłem się 72.Może te 12 nazwisk nie zmienia tak bardzo wymowy apelu, ale są to wybitne nazwiska, profesorowie zwyczajni, sędziowie Trubunału Konstytucyjnego,stratedzy polityki państwa,prawdziwe osobistości i autorytety świata nauki. I dobrze też znani przez naukowców litewskich.
    http://www.polskiekresy.pl/index.html?act=nowoscifulldb&id=192

  5. pani mówi:

    Kmicicu jak jest z datowniem listów. Który jest wcześniejszy chodzą rózne daty. A pracowałeś z obu listami. Jak sądziśz jaki był przbieg ich pisania.

  6. Kmicic mówi:

    do Pani 7:
    Nie wiem, mogę tylko mniemać ,że list datowany póżniej(25) , który ukazał się jako pierwszy w GW był świadomą reakcją na początek zbiórki podpisów pod listem (72) i prawdopodobnie przerwał dalsze zbieranie podpisów, bo należało już go opublikować w Rzeczypospolitej jako odpowiedż. Ale mogło być zupełnie inaczej. Dla mnie stała się bardzo ważna rzecz. Powstaje wśród luminarzy polskiej nauki lobby optujące za realnymi stosunkami z LT i zdecydowanym stawianiem postulatów w obronie Polaków na LT.

  7. pani mówi:

    Wydaje się ta wersja jest prawdopodobna. Też ciesze się z powodu ruchu intelektualistów optującego w sposób zorganizowany za realnymi a nie plakatowymi relacjami RL-RP. 20 lat nieprawdziwych, zaklamanych relacji przynieśli niepowetowane szkody przede wszystkim RL. Z punktu widzenia makroekonomicznego – bo aspiracje do Skandynawów były nieadekwatne – ni hisorycznie ni obyczajowo ni mentalnie nie mamy podstaw do wspólnych działań. I z punktu widzenia międzyludzkich więzi i działań. Szkoda ludzi.

  8. pani mówi:

    cd. Polska może poniosła mniejsze straty a jednak Litwa miała do zaofiarowania wartości które teraz zostały rozproszone po świecie w postaci półmiliona osób niegodzących się żyć w zakłamaniu alternatywą któremu była bieda. Tu odwaga i prawda były potrzebne od początku. Niestety tęż ulegałam nadziejom że dojrzeją litewskie elity do zrozumienia że sprawdzone drogi są lepsze choć i nie łatwe.

  9. Kmicic mówi:

    do Pani:
    zgadzamy się.
    Ja też błędnie sądziłem ,że dosyć szybko po pokazaniu prawdy w mediach i na arenie międzynarodowej elity lt. zmienią swoje antypolskie=antycywilizacyjne priorytety. Okazało się,że antypolonizm jest znacznie mocniej wspierany z Moskwy(media, część polityków, inne wpływy) i trudno o suwerenną, światłą politykę na LT.Kiedy zdarto zasłony dotychczasowego zakłamania , LT bez żenady pokazała swoją prawdziwą twarz. Moim zdaniem, jedyne co Polacy moga robić w tej sytuacji, to bezpardonowo i równoczesnie mądrze walczyć o swoje prawa. Nic nie mają do stracenia. A przy bardziej niż dotąd medialnym , stanowczym stanowisku, zarówno Koronie łatwiej będzie Wam pomóc, jak również i opinia światowa nie będzie mogła pozostać obojętna.
    Z pewnością nie można, pod żadnym względem, pogodzić się z uchwaloną songajłowska ustawą niszczącą polskie szkolnictwo.Tu do skutku należy mówić stanowcze NIE.

  10. Lubomir mówi:

    Skoro ideologom europejskim zależy na regionalizacji Europy, to troszczmy się by słowo ‚Lithuania’ brzmiało równie swojsko dla Polaków i całej Europy, jak słowo ‚Mazovia’ czy ‚Silesia’.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.