12
Radni podjęli decyzję o stosowaniu ulg za wywóz odpadów komunalnych

Na posiedzeniu w dn. 20 lipca br. Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego zatwierdziła tryb stosowania ulg z tytułu zbiórki i wywozu odpadów komunalnych. Na mocy tejże uchwały dyrektor Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego został zobowiązany do opracowania trybu weryfikacji powierzchni/przeznaczenia mienia nieruchomego oraz kontroli danych zgłoszonych przez wnioskodawców, został również zobligowany do sprawdzenia (na podstawie dokumentów przedłożonych przez płatników) i weryfikacji danych zawartych w rejestrze płatników opłaty za wywóz śmieci.

 

Tryb zakłada zwolnienie z obowiązku uiszczania należności za wywóz śmieci tych osób fizycznych i prawnych, które zarządzają, użytkują bądź dysponują takim mieniem na terenie rejonu wileńskiego, które nie nadaje się do mieszkania bądź jest zniszczone. Nieopodatkowana będzie również ta powierzchnia obiektów o przeznaczeniu rolniczym, produkcyjnym bądź przemysłowym, na której – pomimo prowadzenia działalności gospodarczej – odpady komunalne nie są generowane. Płacić nie trzeba będzie również w przypadku nieużytkowanego mienia, wówczas, gdy usługa wywozu mieszanych odpadów komunalnych nie była świadczona w okresie maj-sierpień 2012 r.

 

50-procentową zniżkę przewidziano niezatrudnionym osobom w wielu emerytalnym oraz osobom o obniżonej zdolności do pracy (40% i poniżej) – o ile mieszkają same lub wraz z niezatrudnionymi osobami w wieku emerytalnym. Należy jednak zauważyć, że opłata nie może być niższa niż 7 Lt.

 

Opłata w wysokości 5 Lt będzie obowiązywała niezatrudnione osoby w wielu emerytalnym, osoby fizyczne i prawne, jeśli dojazd do posiadanego przez nie mienia jest utrudniony, zaś kontenery są ustawione w odległości 1 km bądź większej. Jeśli mienie nieruchome jest użytkowane niezgodnie z przeznaczeniem, będzie ono opodatkowane zgodnie z jego faktycznym użytkowaniem.

 

W przypadku zgonu właścicieli oraz braku spadkobierców budynków o przeznaczeniu mieszkalnym obiekty te będą czasowo nieopodatkowane, zasada ta będzie miała zastosowanie również w przypadku nieużytkowania obiektu. 50-procentowa ulga będzie stosowana również wobec tych placówek oświatowych, które nie będą czynne w lipcu i sierpniu. Dla wygody mieszkańców system przyjmowania dokumentów na uzyskanie ulgi uruchomiono w gminach według miejsca mienia nieruchomego.

 

Przypominamy, że z dniem 1 maja 2012 r. w rejonie wileńskim uległ zmianie tryb opodatkowania usługi odbierania i wywozu odpadów. Comiesięczne rozliczenia gospodarstw domowych i wspólnot za wywóz śmieci oraz zawarte z przewoźnikami umowy zastąpiła opłata lokalna.

 

12 odpowiedzi to Radni podjęli decyzję o stosowaniu ulg za wywóz odpadów komunalnych

  1. Astoria mówi:

    Nie dość, że samorząd naważył sobie piwa – tuż przed wyborami – nieprzemyślaną, niedopracowaną w praktyce, nieskonsultowaną z mieszkańcami, apodyktyczną decyzją o wywózce śmieci, to zamiast się z niej honorowo i odpowiedzialnie wycofać póki czas, to dolewa oliwy do ognia.

    Jak wyjaśnia wyżej ASRW, mieszkańcy rejonu, którzy złożyli podania o zniżki śmieciowe, mogą się spodziwać najazdu samorządowych biurokratów, którzy będą mierzyć powierzchnię mieszkaniową ich domów centymetrami i przeprowadzać śledztwa: kto w danym domu mieszka, kiedy mieszka i ile produkuje śmieci. Ciekawe, kto za taką masową inwigilację domostw przez rząd lokalny zapłaci. Być może samorząd zaciągnie pożyczki, żeby zapłacić wynajętym detektywom z centymetrami, gdy nie starczy biurokratów?

    Ale być może to tylko straszenie właścicieli domów przez mer Rekść: Jak złożysz podanie na ulgę śmieciową, to mer Rekść wyśle na ciebie biurokratę lub detektywa z centymetrem, którzy zweryfikuje twoje pretensje do zniżki. Więc lepiej nie składaj żadnych podań o zniżki, tylko płać mer Rekść tyle ile chce.

    Gdy płacisz mer Rekść, to znaczy, że dbasz o przyrodę. Gdy nie chcesz płacić mer Rekść, to znaczy, że wyrzucasz śmieci do lasu. Oto logika AWPL w rejonie wileńskim pod nieustannie głupim dowództwem mer Rekść.

  2. do Astorii mówi:

    Czyz to mer Reksc podjela kolejnene nieustanne glupie decyzje o oplacie za wywoz smiecia? Jiest przeciez niepismienna i nieczytelna. Czy p. Astoria nie slyszala ze dowodztwo rejonu w rekach BOGA !

  3. Czytelnik mówi:

    nie rozumiem, po co ten jad? Co głupiego w tym, że urząd chce precyzować niewiarygodne dane oficjalnych baz danych Centrum Rejestrów i nie dopuścić do sytuacji, by rachunek był np. wysyłany osobie nieżyjącej. Drodzy Czytelnicy, mniej jadu, więcej życzliwości

  4. Piotrek Trybunalski mówi:

    Proszę zwrócić uwagę na pewną ciekawą rzecz:
    jeszcze niedawno, kiedy samorząd opierał się na informacjach z Registru Centras, Astoria bardzo ostro to krytykował i twierdził, że samorząd powinien te informacje zweryfikować.
    Teraz kiedy samorząd chce te dane sprawdzić- Astoria nazywa to najazdem biurokratów, przeprowadzaniem śledztwa itp.

    Po drugie, mieszkańcy płacą nie mer Rekść a firmom wywożącym śmieci. Co jak co, ale chyba w tej Ameryce ludzie korzystają z usług takich firm i nie powinno to budzić takiego zdziwienia i negatywnych emocji.

    Z lektury postów wiem, że problem wywożenia śmieci do lasów istnieje w rejonie, więc opłata za wywóz odpadków ukróci ten proceder. Nikomu nie będzie się opłacało jechać do tego lasu. I myślę, że większość tych przeciwników opłat to właśnie tacy śmieciarze leśni.

    Na koniec dodam, że ten fragment o rzekomym straszeniu mieszkańców przez panią Rekść, jest absurdalny.

  5. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>jeszcze niedawno, kiedy samorząd opierał się na informacjach z Registru centras, Astoria bardzo ostro to krytykował i twierdził, że samorząd powinien te informacje zweryfikować.
    Teraz kiedy samorząd chce te dane sprawdzić – Astoria nazywa to najazdem biurokratów, przeprowadzaniem śledztwa itp.

    Po pierwsze, samorząd sam uznał za stosowne zweryfikować dane Registru centras, jak informuje tekst wyżej – dlaczego tak późno? Moje pytanie pozostaje aktualne: dlaczego samorząd tego nie zrobił przed wprowadzeniem regulacji śmieciowych – dzięki czemu uniknąłby lawiny skarg, chaosu i dodatkowych kosztów?

    Po drugie, samorząd będzie weryfikował nie tylko dane Registru centras, ale też dane bezpośrednio związane z własną ustawą śmieciową, takie jak metraż domu, faktyczne przeznaczenie budynku, etc. – tylko w wypadku osób składających podania o ulgi, jak czytamy. To podpowiada, że samorząd chce zastraszyć mieszkańców, by nie składali takich podań, ponieważ wówczas grozi im nalot samorządowych detektywów z centymetrami.

    Po trzecie, warto zauważyć, że angażując się w weryfikację danych Registru centras, samorząd przyjmuje z własnej woli rolę agenta instytucji państwa litewskiego. W wypadku wykrycia rozbieżności między danymi w Registru centras a danymi faktycznie wykrytymi przez urzędników samorządu, samorząd ma obowiązek – zgodnie z litewskim prawem – poinformować o nich Registru centras lub prokuraturę, co niekoniecznie może służyć interesowi mieszkańca rejonu. Samorząd lokalny ma psi obowiązek reprezentować przede wszystkim interes mieszkańców rejonu, a nie interes państwa i jego instytucji, który niekoniecznie pokrywa się z interesem mieszkańców rejonu – jak przykład Wileńszczyzny, której mieszkańcy walczą z państwową dominacją w sprawach etnicznych, dobitnie pokazuje.)

    Podsumowując, samorząd wprowadził nowe regulacje śmieciowe bez konsultacji z mieszkańcami, całkiem zaskakując wielu z nich; nie będąc do ich wprowadzenia praktycznie przygotowanym pod względem administracyjnym, logistycznym i materialnym (brak własnych kontenerów, śmieciarek, sensownego systemu segregacji śmieci, itp.) i, co być może najistotniejsze, monopolizując wywóz śmieci z finansowo niezrozumiałych powodów (o tym niżej).

    –>mieszkańcy płacą nie mer Rekść a firmom wywożącym śmieci. Co jak co, ale chyba w tej Ameryce ludzie korzystają z usług takich firm i nie powinno to budzić takiego zdziwienia i negatywnych emocji.

    Samorząd wyeliminował 4 prywatne firmy śmieciarskie, dotychczas świadczące usługi w rejonie, i zmonopolizował wywózkę śmieci przez 2 firmy, należące w 100% do samorządu. Te dwie firmy samorządowe nie będą ze sobą konkurować, ale podzielą się obszarem rejonu wileńskiego, monopolizując każdy. Metaforycznie mówiąc, mieszkańcy będą teraz płacić za wywózkę śmieci wyłącznie lokalnemu rządowi z mer Rekść na czele.

    Jest wysoce wątpliwe, by monopol rządowy świadczył jakiekolwiek usługi dla obywateli taniej i lepiej od firm prywatnych. Zwykle (i w tym przejawia się wyższość gospodarki wolnorynkowej od socjalistycznej) firmy prywatne potrafią działać efektywniej, taniej i z myślą o przypodobaniu się klientowi – pod biczem konkurencji i regulacji rządowych – od monopolistycznych firm w rękach rządu, które nie mają nad sobą takiego bicza. Usługi czterech prywatnych firm śmieciarskich świadczyły o zapotrzebowaniu na nie. Klient był albo z usług danej firmy zadowolony albo mógł z jej usług zrezygnować na korzyść konkurencji. Najprostszym rozwiązaniem dla samorządu było zalegalizowanie i uregulowanie działalność firm prywatnych, korzystne dla mieszkańców. Regulacje samorządu mogłyby dotyczyć: obowiązku świadczenia usług tam, gdzie nie jest to opłacalne dla firmy, ale jest korzystne dla obywatela; kontrolowania nieuzasadnionego wzrostu cen za usługi, etc.

    Tymczasem samorząd, zamiast pójść drogą tańszego, regulowanego kapitalizmu, zdecydował się pójść drogą socjalistycznego monopolu, na który go nawet nie stać. Rejon wileński jest biedny – i biedny jest jego samorząd. Czy biedny samorząd stać na prowadzenie drogiego, zmonopolizowanego zbierania i segregowania śmieci własnym sumptem? Najpewniej nie. Plany samorządu są jak na razie fikcją. Samorząd będzie zmuszony wkrótce albo podnieść ceny za wywóz śmieci albo pozyskać na to pieniądze z innych programów, albo zaciągnąć pożyczki.

    Samorząd zapewnia, że opłaty śmieciowe będą przeznaczone wyłącznie na cele związane z wywozem śmieci. Należy tym zapewnienion już teraz nie ufać. Przeczą tym zapewnieniom nawet słowa Władysława Kondratowicza, zastępcy dyrektora administracji samorządu rejonu wileńskiego, który mówi: „Wprowadzenie opłaty to pierwszy etap dalekosiężnego programu, który realizujemy. Uzyskane z opłat środki tworzą pewien system, z którego finansuje się nie tylko wywożenie śmieci, ale też porządkowanie cmentarzy, plaży, terenów przydrożnych”.

    To bardzo realistyczna ocena Kondratowicza. Politycy zwykle manipulują dochodami rządu, jak im się podoba. Gdy program ma nadwyżki, to przeznaczają je na łatanie dziur w innym programie. Gdy program nie jest zdolny płacić na siebie, to politycy podwyższają opłaty albo łatają dziurę z innych programów lub pożyczek.

    Postulowana przez samorząd polityka ekologicznego zbierania śmieci jest wewnętrznie sprzeczna. Nowe kontenery, do których posiadania samorząd zmusza wszystkich mieszkańców, nie są ekologiczne. Zbiorowe kontenery ekologiczne przypadają w skali jeden na 500 mieszkańców. W praktyce to oznacza, że w rejonie gdzie jest ponad tysiąc wsi, jeden zestaw kontenerów ekologicznych przypada na kilka wsi. Trudno sobie wyobrazić, żeby mieszkaniec zapintalał kilometr albo dwa po to, żeby szklane butelki wrzucić osobno, a plastyk osobno. Zresztą, mieszkaniec nie ma żadnej pewności, że posegregowane odpady trafiają rzeczywiście do zakładów segregujących i przerabiających śmieci. Samorząd takiego zakładu nie posiada i ma w planie go dopiero zbudować. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że ekologicznie posegregowane odpady trafiają w rejonie wileńskim na wspólne wysypisko razem z innymi śmieciami.

    Warto też się bliżej przyjrzeć, za co mieszkańcy rejomu będą płacić – co im wolno i nie wolno do przymusowych kontenerów samorządowych wrzucać. Otóż do kontenerów nie mogą wrzucać odpadów biodegradujących czyli zasadniczo jakichkolwiek resztek żywnościowych, papieru, trawy, drewna i czegokolwiek, co się samo rozłoży. Jeśli ktoś segreguje śmieci w zbiorowych kontenerach ekologicznych, a przy tym do przydomowych kontenerów nie może wrzucać odpadów biodegradujących, to rodzi to pytanie, co ten ktoś będzie wrzucał do przydomowych kontenerów, do których posiadania jest zmuszany przez samorząd? Za co, innymi słowy, płaci? Mało tego, do kontenerów nie może wrzucać rzeczy o dużych gabarytach, takich jak stare meble, zepsute lodówki, opony, etc., które najpewniej będzie nadal skłonny wyrzucić do lasu.

  6. Astoria mówi:

    PS. Chcąc być dobrze zrozumianym dodam, że wywózka śmieci z prywatnych posesji w rejonach wiejskich jest ważnym elementem urbanizującym. Rejon wileński jest niedostatecznie zurbanizowany i wywózka śmieci jest dla niego korzystnym działaniem urbanizującym, które powinno ułatwiać, a nie utrudniać, życie. Problemem więc nie jest wywózka śmieci jako taka, ale nieudolna, pochopna, nieprzemyślana, apodyktyczna i przesadnie socjalistyczna polityka śmieciowa samorządu.

  7. oho mówi:

    Glupota- placic za wywoz smieci od metrazu. Czy jedna osoba, majaca 80 mkw ,wiecej nasmieci czy 4-osobowa rodzina majaca 60 mkw?

  8. poczo mówi:

    do Astoria.
    Nie rozumiem czemu przez caly czas piszesz o konkurencji firm prywatnych i niskich cenach u prywaciazy. Przeciez w Wilnie konkurencja jest bardzo duza a ceny sa wyzsze niz w rejonie bo okolo 24 lt miesiecznie, niezaleznie od powierzchni czy innych zmiennych.

  9. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria:

    „Po pierwsze, samorząd sam uznał za stosowne zweryfikować dane Registru centras, jak informuje tekst wyżej – dlaczego tak późno?”

    Bo się okazało, że dane z Registru Centras są nierzetelne. Samorząd miał prawo zakładać, że od poważnej instytucji uzyska prawidłowe informacje, niestety rzeczywistość okazała się inna. Żadna w tym wina samorządu. Teraz przynajmniej chcą naprawić nie swoje błędy.

    „To podpowiada, że samorząd chce zastraszyć mieszkańców, by nie składali takich podań, ponieważ wówczas grozi im nalot samorządowych detektywów z centymetrami.”

    Jeśli ktoś chce uzyskać ulgę uczciwie nie ma się czego obawiać, a z wyłudzaczami trzeba sobie jakoś radzić żeby ulgi trafiły tylko dla tych, którym faktycznie się one należą.

    „Samorząd zapewnia, że opłaty śmieciowe będą przeznaczone wyłącznie na cele związane z wywozem śmieci. Należy tym zapewnienion już teraz nie ufać. Przeczą tym zapewnieniom nawet słowa Władysława Kondratowicza, zastępcy dyrektora administracji samorządu rejonu wileńskiego, który mówi: „Wprowadzenie opłaty to pierwszy etap dalekosiężnego programu, który realizujemy. Uzyskane z opłat środki tworzą pewien system, z którego finansuje się nie tylko wywożenie śmieci, ale też porządkowanie cmentarzy, plaży, terenów przydrożnych”.

    o tym była mowa już od początku i nie widzę żadnej sprzeczności i powodu aby nie ufać samorządowi.

    Co do fragmentu o segregowaniu śmieci, to mieszkańcy wypowiadający w internecie twierdzili, że osoby segregujące odpady zawożą je do punktów skupu, dlatego nie sądzę, że ekologiczne kontenery były tu takie niezbędne. Ludzie dalej będą chcieli zarobić trochę grosza i jechać do skupu. A że okolice będą mniej zaśmiecone dzięki wywozowi odpadów, jest pewne.

    „Warto też się bliżej przyjrzeć, za co mieszkańcy rejomu będą płacić – co im wolno i nie wolno do przymusowych kontenerów samorządowych wrzucać. Otóż do kontenerów nie mogą wrzucać odpadów biodegradujących czyli zasadniczo jakichkolwiek resztek żywnościowych, papieru, trawy, drewna i czegokolwiek, co się samo rozłoży. Jeśli ktoś segreguje śmieci w zbiorowych kontenerach ekologicznych, a przy tym do przydomowych kontenerów nie może wrzucać odpadów biodegradujących, to rodzi to pytanie, co ten ktoś będzie wrzucał do przydomowych kontenerów, do których posiadania jest zmuszany przez samorząd? Za co, innymi słowy, płaci? Mało tego, do kontenerów nie może wrzucać rzeczy o dużych gabarytach, takich jak stare meble, zepsute lodówki, opony, etc., które najpewniej będzie nadal skłonny wyrzucić do lasu.”

    Rozumiem, że twierdzisz iż wywóz śmieci jest ogólnie niepotrzebny, ani w rejonie wileńskim, ani w samym Wilnie ani nawet w Ameryce, bo ludzie nie mają co wyrzucać do kontenerów. Ciekawe w jaki sposób samorząd miałby sprawdzić, kto jest takim mistrzem segregacji, że nic mu ze śmieci nie zostaje…

  10. Astoria mówi:

    @ poczo:

    Piszę tylko o prywatnych firmach działających w rejonie, nie w Wilnie. W kilku znanych mi komentarzach mieszkańcy rejonu wyrazili zadowolenie z ich działania. Co do Wilna, czy sądzisz, że gdyby wywóz śmieci przejął samorząd miejski, to ceny spadłyby? Ja przypuszczam, że wzrosłyby. Poza tym, 24 lt w Wilnie to może być mniej od 20 lt w rejonie wileńskim w sensie siły nabywczej mieszkańców. W Wilnie zarabia się więcej, jest niższe bezrobocie. Wilno jest najzamożniejsze na Litwie, a rejon wileński jednym z najbiednieszych. Dla Wilnianina 24 lt może znaczyć niewiele, a dla biednego mieszkańca rejonu 20 lt może znaczyć dużo.

  11. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    Odpowiedz konkretnie: Co mieszkaniec będzie wrzucał do samorządowego kontenera, jeśli nie wolno mu do niego wrzucać odpadów biodegradujących i o dużych gabarytach, a jednocześnie segreguje on śmieci? Co mu konkretnie zostaje? Za co płaci? Spróbuj. Podpowiem: może stare prześcieradło i bieliznę osobistą pod warunkiem, że nie są wykonane z biodegradującej bawełny. Za co ma płacić 240 lt rocznie?

  12. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: to samo pytanie możesz sobie zadać odnośnie innych rejonów na Litwie, odnośnie Wilna, Nowego Jorku itp. Co ci ludzie wrzucają do pojemników na śmieci? Zakładam, że mieszkańcy rejonu wileńskiego nie różnią się tak bardzo od nich. I też mam pytanie: w jaki sposób samorząd miałby sprawdzić ile faktycznie dane gospodarstwo produkuje śmieci? Śledzenie mieszkańców? Jakieś ankiety?
    Odniosę się jeszcze do twojej odpowiedzi dla poczo: dla ludzi najmniej zamożnych przewidziane są zniżki, więc będą płacić mniej niż te 20 litów. Zresztą ci biedniejsi mieszkają raczej nie w willach, więc i powierzchnia mniejsza, a tym samym i opłaty. W Wilnie również mieszkają ludzie, którym się nie przelewa, jednak nie słyszałem by mieli jakąś taryfę ulgową.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.