12
Misja Butkevičiusa zakończona — nowy rząd powołany

Wczorajsze głosowanie nad programem rządu i zaprzysiężenie ministrów zakończyło proces formowania nowego rządu z premierem Algirdasem Butkevičiusem na czele  Fot. ELTA
image-53187

Wczorajsze głosowanie nad programem rządu i zaprzysiężenie ministrów zakończyło proces formowania nowego rządu z premierem Algirdasem Butkevičiusem na czele Fot. ELTA

Powyborcza koalicja centrolewicowa po raz kolejny pokazała zwartość swoich szeregów. Wczoraj prawie jednogłośnie poparła program rządowy.

Za nim in corpore głosowało 38 posłów Partii Socjaldemokratów, 10 posłów „Porządku i Sprawiedliwości” oraz 8 posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Okazało się, że również posłowie Partii Pracy — czwartego koalicjanta — w większości poparli program. Jedynie Kęstutis Daukšys i Darius Ulickas z PP nie wzięli udziału w głosowaniu, aczkolwiek wyniki porannego głosowania komisji ws. pozbawienia immunitetu poselskiego trzech posłów tej partii, w tym jej lidera Wiktora Uspaskicha, zapowiadały, że Partia Pracy może nie poprzeć nowego rządu. Groziłoby to rozpadem centrolewicowego rządu, który został sformowany zaledwie w przeddzień głosowania.

Jednak podczas debaty nad programem Wiktor Uspaskich zapowiedział, że jego partia poprze nowy rząd. Wcześniej jednak nie krył swego oburzenia z tego powodu, że to dzięki głosom partnerów koalicyjnych z Partii Socjaldemokratów z rana komisja sejmowa przyjęła wniosek o pozbawieniu nietykalności poselskiej zarówno samego Uspaskicha, jak też dwóch jego kolegów z ławy poselskiej — Vytautasa Gapšysa i Vitaliję Vonžutaitė. Uspaskich zarzucił socjaldemokratom zdradę partnerstwa koalicyjnego, a lider ich partii a zarazem desygnowany premier Algirdas Butkevičius pośpiesznie był wezwany do frakcji Partii Pracy, gdzie tłumaczył się z głosowania na komisji posłów socjaldemokratów. Z tego powodu nastąpiło opóźnienie w głosowaniu nad programem rządu.

W końcu jednak premier zjawił się na sali posiedzeń. Butkevičius jeszcze zdążył zaapelować do partnerów Partii Pracy, żeby nie przedkładali interesów partii nad losem koalicji. Ostatecznie na sali obrad zjawili się też wszyscy posłowie Partii Pracy, a ich lider oświadczył, że partia popiera program rządowy.
Programu nie poparły, a na dodatek poddały go totalnej krytyce ugrupowania opozycyjne — konserwatywnego Związku Ojczyzny – Chrześcijańskich Demokratów Litwy oraz Ruchu Liberałów.
„Zestaw haseł i nic poza tym” — program rządowy ocenił konserwatysta Darius Kreivys, były minister gospodarki w rządzie Andriusa Kubiliusa.

„Zbiór nielogicznych haseł” — niezbyt wyrafinowanie wtórował mu kolega Audronius Ažubalis, były minister spraw zagranicznych. Ažubalis ostro skrytykował założenia programowe nowego rządu w kwestii polityki zagranicznej, zwłaszcza zapowiedzi normalizacji stosunków z Rosją oraz wznowienia dialogu partnerskiego z Polską. Zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych, normalizacja stosunków z Rosją możliwa jest w przypadku, jeśli Litwa pójdzie na ustępstwa we wszystkich kluczowych sprawach bilateralnych.

Zdaniem Ažubalisa, również deklaracja o wznowieniu partnerskich relacji z Polską nie ma uzasadnienia, bo — jak twierdzi były minister — te relacje nigdy nie były wstrzymane.
— Po prostu stosunki z Polską przestały być ceremonialne i nabrały konkretnego charakteru — zauważył Ažubalis.
Dostało się też obietnicom rządowym złożonym polskiej mniejszości.
— Znowu chcecie z mniejszości narodowych utworzyć zakładników polityki zagranicznej — powiedział Ažubalis. Zauważył, że litewscy Polacy są obywatelami Litwy i jej rząd powinien dbać o mniejszość tak samo jak o każdego innego obywatela.

Bardziej twórczy w krytyce programu rządowego był inny konserwatysta Jurgis Razma. Zauważył on, że niczego konkretnego w programie nie znalazł, a gdy starał się czegoś więcej dowiedzieć, to słyszał, że dla rozstrzygnięcia konkretnego problemu zostanie powołana grupa robocza.
— Wobec tego pozwoliłem sobie ułożyć wiersz: „Mamy problem. Co zrobimy?/ Roboczą grupę utworzymy!”.

Tymczasem partnerzy koalicyjni nie mieli większych zastrzeżeń do programu rządowego. Zadowoleni z niego są również posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.
„Programem pozytywnych zmian” — rządowy dokument określiła starosta frakcji AWPL Rita Tamašiunienė. Wśród pozytywnych zmian posłanka wyliczyła rozwój energetyki odnawialnej, co zdaniem Tamašiunienė pozwoli nie tylko zmniejszyć koszty ogrzewania, ale też będzie sprzyjało tworzeniu nowych miejsc pracy.

Wśród ważnych rządowych deklaracji posłanka wymieniła obietnicę zakończenia procesu zwrotu ziemi. Zauważyła przy tym, że nie tyle ważne jest samo zakończenie zwrotu, co sprawiedliwy zwrot.
— Będziemy w końcu mieli ustawę o mniejszościach narodowych — powiedziała Tamašiunienė. Zauważyła przy tym, że Litwa pozostaje jedynym krajem Unii, który takiej ustawy nie ma.
Po dyskusji nad programem Sejm przystąpił do głosowania — 83 posłów głosowało „za”, 39 „przeciw”, zaś 9 posłów (z partii „Szlak Odwagi” oraz z grupy posłów niezrzeszonych) wstrzymało się.
Po zatwierdzeniu programu rządowego zostali zaprzysiężeni ministrowie, co zakończyło proces formowania nowego rządu. Już na dzisiaj jest zaplanowane pierwsze posiedzenie Rady Ministrów w nowym składzie.

12 odpowiedzi to Misja Butkevičiusa zakończona — nowy rząd powołany

  1. dobrze mówi:

    i klan rodziny okinczyca ma intratna posade ministra, byle jakiego, byle ministra. Moze to i dobrze (dla klanu). Kogo AWPL posadzi na krzeslach vice ministers’? Czy ktos nas wszystkich wyprowadzi z rojstu apartheidu?

  2. good mówi:

    do post “dobrze”: zabrałeś mi w 100% myśl! No, sądziłam, że nie ma facetów na tym świecie, Ty jesteś “rafineria nadziei dla podobnie myślących”! Klan, to karzełek! Ośmiornica – to adekwatniejsze porównanie to tragedii demokracji LT. Żułć zgnilizny rozlała się już po narodzie… Show W.PL.

  3. Zagłoba mówi:

    Zabawna jest ta krytyka ze strony konserwatystów. Toż gorszego, bardziej niekompetentnego a zarazem aroganckiego rządu od ich ekipy trudno sobie nawet wyobrazić.
    “Zdaniem Ažubalisa, również deklaracja o wznowieniu partnerskich relacji z Polską nie ma uzasadnienia, bo — jak twierdzi były minister — te relacje nigdy nie były wstrzymane.” – A co on, z przedświątecznej choinki się urwał czy jak, czyżby nie słyszał o doktrynie Grybauskaitė, że Polska jest fe i trzeba schłodzić z nią stosunki, co też prezydentówna skwapliwie uczyniła?
    Oj, kupa śmiechu z tymi lietuvisami….

  4. dobrze mówi:

    juz “oglasili wies spisoczek” ministerialny. Rety, jest tam nawet znana kurtyzana pocykovska. Moze brakuje betonu komunistow – maciekianca, balcewicza? Chociaz klan okinczyca, to ten sam balcewicz?

  5. Maria mówi:

    Kubilius, Azubalis, jeszcze maja cos do powiedzenia? Rozwalili Litwe i jeszcze kogos tam krytykuja..Szkoda,ze nie ma u nas takiej ustawy, ZLE RZADZIL – wywalic na Gielde Pracy, niech poczuja sie jak kazdy przecietny obywatel Litwy!!!

  6. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    jeżeli dla “dobrze” nie wystarcza dobrych argumentów rzuca się na obrażanie i oczernianie innych. Zwykła zazdrość

  7. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    śledząc cały proces przed wyborami, w ich trakcie i po, można zauważyć, że byli tacy, którzy trzymali kciuki za AWPL, byli też sceptycy i wreszcie tacy jak “dobrze”, którzy od zawsze byli negatywnie nastawieni. Po sukcesie wyborczym AWPL wszelkie argumenty wypadły im z rąk, dlatego dopuszczają się szkalowania innych. Szanujący się ludzie takich “argumentów” nie wyciągają, a zazdrość i nienawiść to zły doradca.

  8. Lubomir mówi:

    Litewski separatyzm bardzo przypomina separatyzm Basków. Tam także separatyzm zrodził się głównie na tle języka. Chociaż na dobrą sprawę posługuje się nim niewielki procent obywateli Kraju Basków. A hiszpański?. Wiadomo, język światowy, będący przepustką zarówno do nauki, jak i do pracy. Litwin znający język polski również ma większe szanse na naukę i pracę w polskich środowiskach – w Wlk Brytanii, Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej lub Kanady.

  9. dobrze mówi:

    Kazimierzu Kronsztadzki, tacy “dobrzy” przewaznie bez chamstwa i nachalstwa zrobili wielokroc wiecej dla Polakow Litwy, niz szajki przydatne do walki z ozols, zinkevic, lansberg …i im podobnym russkij litovec, w zasadzie litewskojezycznym antylitwinom. Tacy “dobrzy” nigdy nie tworzyli klanow. “Dobrzy” nie neguja potrzeby walki (wyborczej), ale nie przymykaja oczu na gloryfikacje “wodzow” takich jak maciejkianiec, jego uczen tomaszewski, spryciara poczykowska oraz zastepy ciemnoty, rownej russkij litovec, tyle, ze Wilenskiej, pracej do wladzy, byle wladzy.
    Powstajace “nasze” klany poszerzaja dostep do koryta tym z dalszego szeregu, ale czy prowadza nas do rownosci obywatelskiej na Litwie?

  10. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do dobrze: Nie chcę co prawda podkarmiać trolla, który na dodatek sam siebie wychwala, ale muszę ci napisać, że te wszystkie klany to brednie i twoja chora fantazja. W polityce trzeba wybierać takie środki, żeby w maksymalny sposób dążyć do poprawy warunków życia elektoratu. Każdy rozumny polityk dąży do poprawnych stosunków ze wszystkimi opcjami politycznymi, bo jeśli jest zgoda można więcej zdziałać. Mądrzy politycy potrafią nie tylko znaleść wyjście we wszystkich sytuacjach politycznych, ale i nawet owocnie współpracować ze swoimi oponentami.

  11. dobrze mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki: jedno wacpan piszes, a drugie tomaszewski robi. Spojrz na maciejkianca, czlowieka, ktory uformowal twego tomaszewskiego. Kiedy mu zabraklo pieniedzy, poszedl do garsvy, tez postapil madrze?

  12. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do dobrze: ciągle wytykasz, że Tomaszewski jest uczniem Maciejkiańca. Kiedyś razem współpracowali, ale teraz jak tamtemu odbiło są po absolutnie innych stronach, mają zupełnie różne poglądy. Gdyby Tomaszewski był uczniem Maciejkiańca postępowałby podobnie jak on, a tak nie jest. Lider AWPL prezentuje zupełnie inne postępowanie i rozumowanie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.