8
Litwa obchodziła 100-lecie odrodzenia państwowości

Wśród dostojnych gości był również prezydent Polski Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą Fot. Marian Paluszkiewicz

„Państwo litewskie weszło w nowe stulecie! Dziś z głęboką wdzięcznością i dumą wspominamy wszystkich, którzy wydźwignęli nasze państwo z zapomnienia i kładli fundamenty współczesności. To był niezwykle bystry lot ku przyszłości, ku światłu – ku wolnemu światu. Próbowano nas powstrzymać i wyniszczyć. Jednak dziś kontynuujemy pracę pierwszych twórców państwa. Mamy wiele natchnionych stuleciem pomysłów oraz wyraźną świadomość: wszystko zależy od nas” – mówiła prezydent Dalia Grybauskaitė podczas oficjalnych obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Litwę.

Na głównych obchodach jubileuszu Litwy, które odbyły się wczoraj, 16 lutego, w południe na wileńskim placu Simonasa Daukantasa, zebrały się liczne tłumy mieszkańców – entuzjastycznie nastawionych, niosących trójkolorowe chorągiewki oraz pozdrawiających siebie nawzajem.

Uroczyste przemówienie prezydent poprzedziła ceremonia podniesienia flag trzech państw bałtyckich. Uroczystość natomiast zwieńczyło bicie dzwonów parafialnych w całym kraju. Dzwony odezwały się o godzinie 12.30 – dokładnie w tym samym czasie przed 100 laty w Wilnie został podpisany Akt Niepodległości Litwy.

Na placu Simonasa Daukantasa zebrały się tłumy ludzi, niosących trójkolorowe chorągiewki

Udział w jubileuszowych państwowych uroczystościach wzięli m.in. prezydenci Niemiec, Ukrainy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Gruzji, Islandii, przedstawiciele rodów królewskich ze Szwecji i Danii, przywódcy Unii Europejskiej. Wśród dostojnych gości był również prezydent Polski Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą.

Składając życzenia dla prezydent Dalii Grybauskaitė, prezydent Andrzej Duda podkreślił, że rok 2018 jest szczególny dla Litwy i Polski:

„Z okazji 100-lecia Odrodzenia Państwowości Republiki Litewskiej pragnę w imieniu własnym oraz Narodu Polskiego złożyć Pani Prezydent i wszystkim obywatelom Litwy serdeczne gratulacje oraz życzenia wszelkiej pomyślności.

Rok 2018 jest szczególny dla obu naszych narodów i państw. Polska i Litwa świętują stulecie odzyskania swojej niepodległości. Dzieje naszych krajów od wieków przeplatają się w szczególny sposób. Czerpiąc z naszych wielowiekowych doświadczeń, koncentrujemy się na współczesnych wyzwaniach w naszych relacjach dwustronnych oraz w całej przestrzeni euroatlantyckiej.

Cieszę się, że w roku tak szczególnym dla naszych krajów i społeczeństw mogę brać udział w świętowaniu jubileuszu Odrodzenia Państwowości Litewskiej.

Pani Prezydent, proszę przyjąć życzenia wielu sukcesów i wszelkiej pomyślności. Życzę Pani oraz wszystkim mieszkańcom Litwy radosnych obchodów tej wyjątkowej rocznicy”.

Wykonanie poloneza na placu Ratuszowym stało się jedną z najpiękniejszych imprez z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości

Nieco wcześniej, przed rozpoczęciem uroczystości na placu Simonasa Daukantasa, prezydent Duda spotkał się z przedstawicielami polskiego biznesu w naszym kraju. Spotkanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami w stołecznym hotelu Raddisson Blu Royal Astorija Hotel. Natomiast dziś, 17 lutego, prezydent Polski będzie rozmawiał z prezydent Grybauskaitė o sprawach Polaków na Litwie oraz współpracy w UE i NATO.

Po uroczystościach przy Pałacu Prezydenckim odbyła Msza św., którą w katedrze wileńskiej celebrował arcybiskup Gintaras Grušas wraz z kardynałem Audrysem Juozasem Bačkisem. Kolejnym punktem obchodów był uroczysty koncert w Narodowym Teatrze Opery i Baletu z udziałem oficjalnych gości. Natomiast o godz. 17.00 na alei Giedymina zapłonęło 100 ognisk, po czym wilnianie i goście miasta udali się na świąteczny koncert na placu Katedralnym.

Warto zaznaczyć, że jedna z najpiękniejszych imprez z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości odbyła się wczoraj na placu Ratuszowym. Polska młodzież z Wilna i Wileńszczyzny oraz młodzież litewska – ogółem aż sto par! – w prezencie dla Litwy zatańczyła wspólnie poloneza i litewski taniec ludowy „Suktinis”. Polonez przy Ratuszu zostanie powtórzony 11 listopada – czyli w dniu, gdy swoją niepodległość będzie świętowała Polska.

Fot. Marian Paluszkiewicz

 

 

8 odpowiedzi to Litwa obchodziła 100-lecie odrodzenia państwowości

  1. Połaniec mówi:

    Aby lepiej zrozumieć obecną sytuację Polaków na Litwie należy spojrzeć trochę wstecz na przyczyny tego stanu.
    Polskie szkolnictwo na Wileńszczyźnie w latach 1939-1945 poniosło niepowetowane straty, kiedy to nauczyciele polscy byli zdziesiątkowani wywózkami do sowieckich łagrów i faszystowskich obozów koncentracyjnych, ginęli w walce z enkawudzistami, esesmanami i szaulisami, a ciągłe likwidowanie polskich szkół i przejście na nauczanie w językach to rosyjskim, to niemieckim, to litewskim – zupełnie obcych dla miejscowych Polaków – sprofanowało ostatecznie poziom nauczania. Ostatnią niepowetowaną stratą była masowa ewakuacja polskiej inteligencji do Polski na Ziemie Odzyskane.
    – „Przykro mi mówić, ale Litwa jest zapewne jedynym państwem, które wiele „zyskało” dzięki totalitaryzmowi: zarówno nazistowskiemu, jak też sowieckiemu. Żaden inny reżim nie był w stanie wymordować i wypędzić z ich własnych domów tylu ludzi, ilu wymordowały i wypędziły te dwa reżimy totalitarne. Litwini byli obserwatorami, uczestnikami, czasami wykonawcami i ofiarami tego terroru – tak czy inaczej – potrafili jednak najskuteczniej skorzystać z jego strasznych owoców” – mówi o przeszłości Wilna mieszkający w Kanadzie geograf kultury, autor książki „Vilnius-City of Strangers” Laimonas Briedis.
    Na wyjałowionej z polskiej kultury i oświaty Wileńszczyźnie pozostali w zasadzie tylko niewykształceni polscy chłopi i robotnicy, którzy nie potrafili zerwać związków z Ojcowizną. Jednak ich przywiązanie do polskiego języka i tradycji narodowych, a także mentalność „pokolenia upartych” doprowadziły po 1945 roku do odradzania się i rozwoju polskiego szkolnictwa nie tylko na Wileńszczyźnie, lecz też na Białorusi, Ukrainie i Łotwie. We Lwowie powstało nawet państwowe wydawnictwo podręczników dla polskich szkół. Ale już w 1947-1948 r. reżym komunistyczny znów likwiduje polskie szkoły na tych terenach, pozostało tylko kilka szkół polskich w Wilnie i we Lwowie.
    Na początku lat 50. Na usilne starania polskiej społeczności na Litwie Komitet Centralny partii komunistów jednak przyzwala na ponowne otwieranie szkół polskich tylko na Wileńszczyźnie. Stalin, chociaż Polaków nienawidził i niszczył, w danej sytuacji chciał wykorzystać pozostałych tu jako siłę hamującą nacjonalistyczną jedność Litwinów, podobnej potrzeby na Białorusi i na Ukrainie on nie widział. W tym celu władze litewskie były rygorystycznie zmuszone do otwierania polskich szkół w tych miejscowościach, gdzie zamieszkiwała większość polskiej ludności, a cały program nauczania był w języku polskim, ale tłumaczony z podręczników szkoły sowieckiej. Dla Litwinów był to pewien cios rozdrażniający zaschłe rany ostrych stosunków polsko-litewskich z okresu międzywojennego, a skutki tego odczuwany i obecnie.
    W nowootwieranych polskich szkołach chronicznie brakowało nauczycieli. Na pracę przyjmowano ostatki polskiej inteligencji, emerytów, nawet Litwinów znających język polski. W 1951-53 r. w Wileńskim Instytucie Dokształcania Nauczycieli zorganizowano dwie promocje przyśpieszonych kursów (około 120 osób) dla uczniów VII-VIII klas znających język polski. W ciągu 8-miu miesięcy na kursie przerabiano galopem program I i II roku nauczania seminarium nauczycielskiego. Na ten kurs i mnie, 16-to letniemu, udało się wstąpić. Po ukończeniu kursu wszyscy otrzymaliśmy świadectwa nauczycieli z dziwną klauzulą – „niepełne średnie pedagogiczne wykształcenie” i stanowiska kierowników polskich szkół początkowych. To właśnie absolwenci tych kursów w zasadzie wzięli na swe barki obowiązek budowania podwalin odrodzenia polskiego etosu na Wileńszczyźnie. W tym też czasie otwarto polskie Seminarium Nauczycielskie w Trokach, polski Instytut Nauczycielski w Nowej Wilejce (potem połączony z Wileńskim Państwowym Instytutem Pedagogicznym), wydawnictwo podręczników dla polskich szkół, ukazała się codzienna polska gazeta „Czerwony Sztandar”, tygodnik „Kobieta Radziecka”, 7 gazet rejonowych, audycje w radiu i telewizji itd. W 2000 r. w około 200 polskich szkołach uczyło się 22303 uczniów (co stanowiło 3,8% od ogólnej na Litwie). Obecnie z powodu niżu demograficznego, a także różnych restrykcji władz Litwy pozostały około 100 polskich placówek oświatowych z 13100 uczniami.
    Zadawnione polsko-litewskie animozje polityczne, ksenofobia kulturowa szczególnie nasiliły się po zajęciu Wilna przez wojsko generała Żeligowskiego, a nabrzmiewały w międzywojennej Litwie, kiedy to ukształtowało się wojownicze nastawienie do polskości i Polaków jako do okupantów. Natomiast po ostatniej wojnie światowej, gdy Wileńszczyzna została „podarowana” Litwie, osiedlający się tu Litwini nie patrząc na zawładnięcie prawie całej przestrzeni życiowej chcą wykreślić ze swej pamięci, wymazać z sumienia prawdę, że mieszka na dobytku ludzi, których bezlitośnie wytępiono, wygnano, wyrugowano z ziemi często z pomocą nowych gospodarzy miasta, które litewskim stało się dopiero za czasów sowieckich. Świadomość tego musi truć w sumieniu, musi doskwierać, stąd potrzeba zatarcia wszelkich śladów polskości na Wileńszczyźnie, należy usunąć nawet kamienne tablice (jak to się stało na uniwersyteckim podwórku, albo w Katedrze oraz w wielu innych miejscach) z uwiecznionymi napisami w języku, który może nasuwać niewłaściwe skojarzenia, podważać wpajane młodzieży przekonania o kulturowej spuściźnie ich miasta. Miasto w końcu ma przecież być litewskie i z ducha, i z materii. Walczy się więc z bogactwem wielokulturowości, którym od wieków słynęło Wilno, by zastąpić go ubóstwem monokultury, mitem o litewskich krzywdach, o ukradzionym im mieście, o cierpiennictwie i ofiarach.
    Ratyfikowana przez Litwę Konwencja Ramowa UE o Ochronie Mniejszości Narodowych zabrania zmniejszania wcześniej świadczonego poziomu ochrony mniejszości, jednak działania władz Litewskich wobec mniejszości polskiej pokazują świadome naruszanie tej zasady.
    Jakie są główne przejawy dyskryminacji Polaków na Litwie?
    1. Nie zważając na Kodeks Dobrej Praktyki w Sprawach Wyborczych przyjęty przez Komisję Wenecką w 2002 r. (postulujący 5 zasad wyborów: jawność, równość, wolność, tajność, bezpośredniość), 90 tysięcy wyborców w Kownie (przewaga litewskiego elektoratu) wybiera trzech posłów do Sejmu, a na Wileńszczyźnie – tylko dwóch;
    2. Terytorium, gdzie zwarcie mieszkają Polacy (rejon wileński – 75 tys. wyborców, 61% to Polacy i rejon solecznicki – 31 tys wyborców, 79% Polacy) zostało rozdrobnione na 6 części, które dołączono do okręgów wyborczych w Wilnie, Trokach, Szyrwintach, Święcianach i Oranach, gdzie ilość Litwinów znacznie przewyższa ilość Polaków. Tylko w jednym „okrojonym” okręgu wileńsko-solecznickim Polacy stanowią większość i mają możliwość wybrania swojego posła. W ten sposób pozbawiono polską mniejszość możliwości wybrania jeszcze czterech posłów do Sejmu RL w okręgach jednomandatowych;
    3. Na wyborach od szereg lat z rzędu nie ma kart wyborczych wydawanych także w językach mniejszości narodowych;
    4. Rząd Litwy zastosował dyskryminację polityczną 8 miesięcy po wyborach różnymi manipulacjami i zmianami instrukcji delegowania przedstawicieli pozbawił największy na Litwie region Wileńszczyzny prawa delegowania posła AWPL do Komitetu Regionów Unii Europejskiej;
    5. 17 marca 2011 roku Parlament RL uchwalił nową wersję ustawy o oświacie, odbierającej rodzicom należącym do mniejszości narodowej nabyte wcześniej prawo wyboru języka, w jakim mogą uczyć się ich dzieci oraz zakładającej „optymalizację” sieci szkół w małych miejscowościach poprzez zamykanie szkół mniejszości narodowych, co może doprowadzić do likwidacji około 50% klas z mniejszościowym językiem nauczania. Prezydent Litwy ustawę podpisała nie biorąc pod uwagę 62 tys. podpisów pod protestem polskiej mniejszości;
    6 .W Ustawie o Oświacie ujednolica się egzamin z języka litewskiego ojczystego i państwowego na maturze, nie zważając na to, że w szkołach mniejszości narodowych jest na 800 godzin programowych z języka litewskiego mniej, oraz brak podręczników według nowych programów jak też innych pomocy naukowych. Karygodnym jest egzaminowanie dzieci z materiału, którego nie było w ich programie nauczania;
    7. W Ustawie wprowadza się w szkołach mniejszości narodowych wykładanie historii, geografii i wiedzy o społeczeństwie w języku litewskim, co jest naruszeniem prawa zdobycia wykształcenia średniego w języku ojczystym, co zapewniają Traktat Litewsko-Polski (art. 14, 15), Konwencja Ochrony Mniejszości Narodowych (art. 14, 22), uchwały Litewsko-Polskiego Zgromadzenia Parlamentarnego;
    8. Zaprzestano wydawania podręczników szkolnych dla klas starszych polskich szkół;
    9. Przed kilku laty z listy obowiązkowych egzaminów maturalnych skreślono egzamin z języka polskiego ojczystego. Nie patrząc na to 99% maturzystów składa ten egzamin dobrowolnie;
    10. Chociaż samorządy wileńskiego i solecznickiego rejonów utrzymują szkoły litewskie, stworzono dyskryminacyjny fenomen zakładania uprzywilejowanych podlegających Ministerstwu Oświaty szkół z językiem państwowym w miejscowościach zamieszkałych przez Polaków. Budowę i działalność tych szkół hojnie dodatkowo finansowano, nie przeznaczając dodatkowych środków na renowację i budowę szkół mniejszości narodowych;
    11. Zmniejszono z 20% do 15% indeksowanie koszyczka uczniowskiego szkół mniejszości narodowych, co nie pokrywa dodatkowych wydatków tych szkół. Dla porównania: w szkołach litewskich w Polsce koszyk uczniowski zwiększono do 50%;
    12. W Republice Litewskiej obowiązuje zakaz używania w dokumentach swojego imienia i nazwiska w języku mniejszości narodowej, czyli w formie oryginalnej;
    13. W RL obowiązuje zakaz używania w urzędach języka innego niż litewski pod groźbą kary 400 Lt. (decyzja Najwyższego Sądu Administracyjnego z dnia 20.X.2010 r.) oraz zakaz używania dwujęzycznych tablic informacyjnych na obszarach gdzie autochtoniczna mniejszość polska stanowi większość mieszkańców (za naruszenie Litewska Inspekcja Języka Państwowego nakłada grzywny od kilkaset do kilka tysięcy litów na osoby prywatne, przedsiębiorców oraz samorządowców);
    14. Obecnie na Litwie nie działają żadne akta prawne, reglamentujące prawa mniejszości narodowych, ponieważ poprzednia Ustawa wygasła w 2010 r., a przyjęcie nowej ciągle odkłada się z roku na rok;
    15. Nie zakończono procesu zwrotu ziemi właścicielom – Polakom, w tym czasie masowo rozdając tę ziemię przyjezdnym z innych rejonów Litwinim na podstawie Ustawy o „przenoszeniu” ziemi. Krócej mówiąc nieruchomość stała się „ruchoma”;
    16. Nie zwrócono polskiej społeczność budynków teatru dramatycznego i innych wybudowanych z własnych środków polskich organizacji społecznych w okresie międzywojennym…
    Podobne przykłady można wymieniać do nieskończoności.
    Wymienione działania władz Republiki Litewskiej, wymierzone w autochtoniczną mniejszość polską, są jawnym i bezpośrednim przejawem dyskryminacji ze względu na pochodzenie etniczne, zwalczanej przez UE na podstawie art. 10 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Swymi działaniami Republika Litewska narusza Kartę Praw Podstawowych UE, a w szczególności art. 21, który zakazuje wszelkiej dyskryminacji, ze względu na pochodzenie etniczne czy przynależność do mniejszości narodowej. Ponadto działania władz Litewskich naruszają Konwencję Ramową Rady Europy o Ochronie Mniejszości Narodowych oraz Europejską Kartę Języków Regionalnych lub Mniejszościowych.
    Społeczność polska na Litwie na czele ze ZPL i AWPL wykorzystuje wszelkie możliwości w obronie swych praw. Aktywnie działa około 50-ciu organizacji społecznych, ostatnio powstały komitety strajkowe, Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie. Są organizowane pikiety przed urzędami, protesty, wielotysięczne wiece protestacyjne, pochody, apele do społeczności światowej i UE. Determinacja i zgodność działania elektoratu AWPL pierwszy raz pozwoliła przekroczyć 5%-ową barierę w wyborach do Sejmu RL.

  2. Antoni mówi:

    Katalog nierozwiązanych spraw jest wielki i znany, litewskie władze w tym rezydent nie wykazują politycznej woli do wypełnienia podjętych umów, zobowiązań, praw i norm europejskich.
    Wizyta prezydenta Dudy – historyczna bo pierwsza po niemal trzech latach urzędowania – ma charakter okolicznościowy i celebrujący okrągły jubileusz. Sama w sobie nie stanowi więc żadnego przełomu. Co więcej, brak wizyt od 2015 roku jest wymownym sygnałem dyplomatycznym wysłanym stronie litewskiej.
    Na spotkaniu z Rodakami Duda wyraźnie zaakcentował zrozumienie dla trudnej sytuacji, jedność z nimi, wyraził podziękowanie za polskość i zapewnił, że polskie postulaty popiera i będzie je konsekwentnie podnosił. To dużo, zważywszy że strona litewska w swych komunikatach dotyczących wizytę sprawy polskiej mniejszości konsekwentnie pomijała, jak zresztą zwykle to bywało.
    Także wymowne było spotkanie Dudy z Tomaszewskim w Pałacu Prezydenckim w Warszawie w przeddzień wyjazdu na Litwę. Pokazało ono priorytety głowy państwa polskiego: wpierw Rodacy, potem oficjalna wizyta.
    Czyli przełomu raczej nie będzie, ale korzyści na pewno daje się zauważyć. W końcu wzmocnienie polskiego ducha to sprawa bardzo istotna. To mocny gest polskiej jedności łączącej Rodaków po obu stronach granicy, która oddzieliła Wileńszczyznę.

  3. warto przeczytać mówi:

    Spotkanie Andrzeja Dudy z Waldemarem Tomaszewskim to sygnał wysłany na Litwę

    We środę 14 lutego w Warszawie, dzień przed rozpoczęciem pierwszej oficjalnej wizyty na Litwie, Prezydent Polski Andrzej Duda spotkał się z liderem Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Waldemarem Tomaszewskim. To bez wątpienia symboliczny i serdeczny ukłon wobec polskiej wspólnoty na Wileńszczyźnie, ale też ważny sygnał wysłany stronie litewskiej, mówiący o tym, że sprawy rodaków nad Wilią leżą głęboko na sercu prezydentowi Polski i stanowią bardzo ważną oraz istotną część jego polityki wobec państwa litewskiego.

    Polacy na Litwie są priorytetem

    Takiej wizyty jeszcze nie było, Prezydent Polski Andrzej Duda wraz z małżonką po raz pierwszy w trakcie swojego urzędowania przybywa na Litwę. Ma to związek z setną rocznicą odbudowy państwowości litewskiej. Ale zanim dojdzie do oficjalnych spotkań na szczeblu międzypaństwowym, para prezydencka spotka się ze swoimi rodakami oraz przedstawicielami polskich organizacji na Litwie. To nieprzypadkowa kolejność w kalendarzu prezydenckiej wizyty, to kwestia priorytetów. Sprawy Polaków na Litwie były i są dla prezydenta ważnym punktem odniesienia jego polityki wobec relacji polsko – litewskich. O tym jak bardzo ważnym świadczy wiele faktów, choćby sygnały wysyłane przez przedstawicieli kancelarii prezydenta podkreślające wielkie znaczenie dla Rzeczpospolitej naszej polskiej mniejszości na Litwie. Przed kilkoma dniami prezydencki punkt widzenia na te sprawy przedstawił jego rzecznik. W wygłoszonym komunikacie wskazał na dysproporcje w dobrym traktowaniu litewskiej mniejszości w Polsce, a niewłaściwym traktowaniu polskiej mniejszości na Litwie. “My też oczekujemy pewnej wzajemności, żeby Polacy na Litwie byli traktowani jak pełnoprawni obywatele z zachowaniem wszystkich standardów dotyczących praw mniejszości narodowych, wypracowanych w ostatnich dziesięcioleciach przez UE i inne instytucje międzynarodowe”. To konkretne i jednoznaczne stanowisko wysłane przed wizytą, które strona litewska musi zrozumieć, jeśli chce polepszenia obustronnych relacji. Polacy na Wileńszczyźnie są dla Prezydenta Polski ważną częścią narodowej wspólnoty. Dał temu wyraz osobiście we wrześniu 2017 roku podczas sesji ONZ, gdy w kuluarach spotkał się z prezydent Dalią Grybauskaite i poruszył problemy Polaków na Litwie, wskazując na potrzebę ich konsekwentnego, pozytywnego rozwiązania. Dyplomacja to także polityka gestów i sygnałów wysyłanych drugiej stronie. Ma to znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy chce się w sposób pośredni acz dosadny dać do zrozumienia swoje stanowisko. W takim też kontekście należy rozumieć brak, aż do tej pory, wizyt prezydenta na Litwie. To ewidentny sygnał związany z brakiem zadowalających postępów w sprawie sytuacji mniejszości polskiej w tym kraju. Prezydent Andrzej Duda, jak sam to wielokrotnie podkreślał, jest wielkim przyjacielem Polaków na Litwie. Wynika to z jego osobistego zainteresowania sprawami Kresów, szczególnie Wileńszczyzny i rozległą wiedzą, jaką na ten temat posiada. To także wyraz wyjątkowej prezydentury rozumiejącej swoje przesłanie, jako służbę wobec wszystkich Polaków, tych w kraju, jak też tych rozsianych po świecie.

    Jak przyjaciel z przyjacielem

    Spotkanie Prezydenta Polski z liderem AWPL – ZChR Waldemarem Tomaszewskim w przeddzień oficjalnej wizyty na Litwie wpisuje się w charakter propolskiej polityki prezydenta, w której sprawy Polaków na Litwie stanowią bardzo ważne miejsce, w której nasi rodacy nie mogą być zakładnikiem relacji na linii Warszawa – Wilno. Prezydent pokazuje, że funkcjonowanie i traktowanie polskiej mniejszości na Litwie ma dla niego wyjątkowe znaczenie. Ale jest i inny wymiar tego spotkania, Polacy z Wileńszczyzny są wartościowym partnerem do rozmów. To wynik wysokiej pozycji jaką Polacy z Litwy zajmują pośród polonijnej braci. Są przecież najlepiej zorganizowaną oraz najbardziej skuteczną polską wspólnotą na świecie i są stawiani za wzór do naśladowania, jeśli chodzi o skuteczność w samoorganizowaniu się. Kluczową rolę odgrywa tu AWPL – ZChR, jako polityczna emanacja Polaków na Litwie. Sukcesy wyborcze, jakie systematycznie odnosi polska partia, są godne podziwu i sprawiają, że jednoczy wokół siebie inne mniejszości narodowe, ale również Litwinów, którzy coraz liczniej głosują na to ugrupowanie. Stało się to możliwe dzięki uprawianiu uczciwej polityki opartej głęboko na wartościach prospołecznych, prorodzinnych i chrześcijańskich. Dzięki temu Akcja ma pod własnym szyldem frakcję parlamentarną w litewskim sejmie, ma swoich przedstawicieli w ważnych instytucjach międzynarodowych, w Parlamencie Europejskim, w Radzie Europy i w Komitecie Regionów. Samodzielnie rządzi w dwóch rejonach, a w kilku kolejnych współrządzi, w tym w stołecznym Wilnie. I to właśnie jest najlepszą miarą odnoszonych sukcesów. Stąd zrozumiałym jest, że prezydent chcąc uzyskać przed oficjalną wizytą obraz bieżącej sytuacji na Litwie spotyka się z liderem polskiej wspólnoty w tym kraju. Zwłaszcza, że obaj panowie znają się bardzo dobrze z czasów, gdy Andrzej Duda był europosłem i razem z Waldemarem Tomaszewskim zasiadali w jednej frakcji w PE. Dzięki temu o najważniejszych sprawach politycznych, w tym o relacjach polsko – litewskich mogą ze sobą porozmawiać jak przyjaciel z przyjacielem, bez straty czasu na zbędne formalności związane z protokołem dyplomatycznym.

    Nic o nich bez nich

    Przed nami pierwsza wizyta Prezydenta Andrzeja Dudy na Litwie. W tym miejscu należy wspomnieć, że odbywać się ona będzie w cieniu nienajlepszego w ostatnich latach traktowania polskiej mniejszości w tym kraju. Polacy na Litwie wielokrotnie doświadczali ataków i dyskryminacji ze strony litewskich nacjonalistów i instytucji, ale dzięki dobremu zorganizowaniu i jedności jaką sobie okazują potrafią skutecznie się jej przeciwstawiać. Dobitnym tego przykładem jest wygranie nadzwyczaj ważnej batalii o polskie szkoły, które ogromnym wysiłkiem Wilniuków udało się obronić i uzyskać akredytację aż dla 37 polskich gimnazjów, co stanowi 10 proc. w skali kraju. Skuteczność ta jest na tyle wymierna, że z inicjatywy AWPL –ZChR doszło do godnego upamiętnienia na Litwie śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, poprzez nadanie jego imienia placowi w Mejszagole i ulicy w Wilnie. To również ukłon wobec obecnego prezydenta Polski, który wprost w sprawach polityki wschodniej nawiązuje do spuścizny Lecha Kaczyńskiego. Wielu obserwatorów polsko – litewskiej sceny politycznej zadaje sobie dzisiaj pytanie, czy nastąpi przełom w kontaktach między obu państwami. Poprzedzające wizytę na Litwie spotkania Prezydenta Andrzeja Dudy z Waldemarem Tomaszewskim w Warszawie i polską wspólnotą na Litwie, to w języku dyplomacji sygnał wysłany do władz państwa litewskiego, który można streścić tak: nic o nich bez nich. Co oznacza, że jakość relacji polsko – litewskich zależeć będzie od tego, jak traktowani będą Polacy na Litwie przez litewskie państwo. Sympatia prezydenta jest po stronie Wilniuków, także jego poparcie. Prezydent Polski wysłał jasny sygnał. Czy Litwa go zrozumie i należycie wykorzysta do ocieplenia obustronnych stosunków? Przekonamy się o tym niebawem.
    dr Bogusław Rogalski, politolog

  4. MAK mówi:

    Msza w Katedrze….
    Nacjonalizm litewski w swojej antypolskiej odsłonie wyraża się także w ten smutny sposób, że w Katedrze zbudowanej przez polskich królów, w Wilnie gdzie dziś zdecydowaną większość wiernych Kościoła stanowią miejscowi Polacy – nie można odprawiać Mszy świętych w języku polskim.
    Ani abp Grusas, ani nowy biskup pomocniczy wileński nie mówią w języku polskim. To oczywisty skandal w sytuacji, gdzie miejscowi wierni i ludzie w Kościele to głównie Polacy.
    Ale taka jest Lietuva. Także w swoje 100.lecie odrodzenia.

  5. Dudak mówi:

    Wizyta dla pokazuchy – nic więcej,bo będzie tak,jak już postanowiono gdzieś bardzo daleko i dawno.Tych zaś z daleka nie interesują problemy Polalów na Litwie,bo są zainteresowani w tych terenach oraz wspólnym frontem wobec “wspólnego wroga” na wschodzie.Sukienkowi z Rzymu,nosaci na Bliskim Wschodzie oraz w USA juz dawno sprzedali Polaków na Ukrainie i Białorusi,teraz nastał czas wilniuków.I czemu to ukochanego W.T. nazywa sie liderem,przecież jest tylko prezesem lokalnej litewskiej partii ?

  6. do Dudaka mówi:

    Panie Tadeuszu J., daj pan spokój i wstydu sobie waść oszczędź, wylewasz pan żale po portalach jak frustrat,

  7. Piłsudski mówi:

    14 lutego prezydent Duda spotkał się z Waldemarem Tomaszewskim. Spotkanie dwóch liderów, dwóch przywódców, Prezydenta Polski i (nieformalnego wprawdzie) prezydenta Wileńszczyzny. Otóż Waldemar Tomaszewski w 2014 ponownie wystartował w wyborach prezydenckich, w I turze otrzymując 8,23% głosów w skali kraju i wygrał zdecydowanie w rejonie wileńskim i solecznickim nawet z urzędującą prezydent Dalią Grybauskaitė zajmując w tych dwóch rejonach I miejsce!!!To dobrze, że głowa państwa polskiego przed swoją pierwszą wizytą na Litwie spotkał się z liderem tamtejszych Rodaków. Raz, że uzyskał najpewniejsze i wiarygodne informacje o sytuacji, dwa, że został wysłany oczywisty sygnał do elit litewskich – Polacy trzymają się razem i się popierają. Macierz jest z Wilniukami!

  8. kkr mówi:

    Zawiedziona mina Okinczyca – to był widok bezcenny.
    Sygnatar został odstawiony do kąta i teraz będzie szukał wszelkich okazji by mącić i knuć intrygi, w czym ma doświadczenie.

Leave a Reply

Your email address will not be published.