Z otwartym sercem dla serc otwartych

Czytaj również...

2013_lipiec_13_Kiwiszki_1
Leon Luczek Fot. Marian Paluszkiewicz

Minęła uroczysta gala 60-lecia istnienia polskiego dziennika na Litwie. Tegoroczne obchody jubileuszu były zarówno detonatorem do podziękowań, jak też ludzkich wspomnień związanych z życiem „Czerwonego Sztandaru”, później „Kuriera Wileńskiego” i życiem osób wspominających.

We wspomnieniach te dwa życia są nierozerwalne ze sobą związane, ponieważ dla wielu Czytelników, zwłaszcza tych, którzy są z gazetą od początku jej istnienia, dziennik był czymś znacznie większym, ważniejszym niż tylko porcją codziennych wiadomości. Gazeta chroniła polskie słowo przed zapomnieniem, interweniowała w obronie ludzkich spraw, nieraz kreowała człowieczy los i utrwalała w pamięci zbiorowej historyczną spuściznę Polskiego Narodu do dziś często spychaną na margines dziejów lub w otchłań zapomnienia.

Dziś przedstawiamy Państwu wspomnienia człowieka, który 40 lat swojej pracy zawodowej poświęcił polskiej szkole na Litwie. Jest to były dyrektor polskiej szkoły w Kiwiszkach Leon Luczek.

Naszych stałych Czytelników zachęcamy również do podzielenia się na łamach gazety swoimi wspomnieniami związanymi z polskim dziennikiem.

Redakcja

W związku z 60-leciem „Kuriera Wileńskiego” byłego „Czerwonego Sztandaru” chcę pogratulować całej redakcji i znanym redaktorom.

Obchody jubileuszu 5 lipca w Domu Kultury Polskiej skłoniły do wspomnień niektórych historycznych już chwil i faktów związanych z obecnością polskiej gazety w moim życiu, która w pewnym sensie była moim przewodnikiem losu.

Cała moja nauka i późniejsza praca była bowiem ściśle związana z naszą polską gazetą i jej wspaniałymi ludźmi.

2013_lipiec_13_Kiwiszki_2
Za pieniądze rodziców zarobionych w miejscowym kołchozie w 1990 roku została wybudowana nowa polska Szkoła Podstawowa w Kiwiszkach Fot. Marian Paluszkiewicz

Nie sposób też nie wspomnieć, a zarazem kolejny raz podziękować redaktorce Łucji Brzozowskiej. Dzięki jej interwencji dziennikarskiej doszło faktycznie do zamiany partyjnego dyrektora rusyfikującego szkołę w Wierbuszkach (obecnie w Kiwiszkach) na dyrektora Polaka, co w konsekwencji przywróciło do życia polską szkołę w tej przecież polskiej miejscowości. Dzięki artykułowi pani Brzozowskiej „Opluwany mundur” misja odrodzenia polskiej szkoły urzeczywistniła się już po 5-6 latach, kiedy szkołę opuściła ostatnia rosyjska klasa, a pozostały same polskie. Entuzjazm powodzenia tej misji później przełożył się na rozwój szkoły, kiedy za pieniądze rodziców zarobionych w miejscowym kołchozie w 1990 roku została wybudowana nowa polska Szkoła Podstawowa w Kiwiszkach. Chociaż była to dobudówka, była jednak kilkakrotnie większa od starej szkoły oraz na ów czas w pełni wyposażona i nowoczesna.

Do dzisiaj zachowaliśmy tę polską szkołę. Również po zmianach politycznych, kiedy już w niepodległej Litwie próbowano z tej placówki zrobić z kolei szkołę litewską. Nie poddaliśmy się presji. Nie pozwolili na to rodzice.

Później, w 2001 roku doczekaliśmy się kolejnego wsparcia ze strony gazety. Wtedy do naszej szkoły przyjechała redaktor Krystyna Adamowicz i fotoreporter Marian Paluszkiewicz. Mieli ocenić i napisać o szykowaniu się naszej placówki do początku roku szkolnego. W konsekwencji ukazał się ilustrowany zdjęciami artykuł „Z otwartym sercem”, w którym pani redaktor z otwartym sercem i obiektywnie przedstawiła nasze starania i pracę.

Tym ludziom oraz całej redakcji zawsze będę wdzięczny za ich prawdę i sprawiedliwość, za ich wielkie serca i oddanie w walce o nasze sprawy. Uważam, że to nasza polska gazeta kierowała mną całe życie oraz powierzyła dokonania odpowiedniej misji — odrodzenia i zachowania jednej z wielu polskich szkół na Wileńszczyźnie. I choć w 2003 roku zostałem zwolniony z pracy dyrektorskiej, bo okazało się, że „nie robiłem tego, co należało robić”, nigdy nie będę żałował tej misji. Niech to już będzie mój „błąd” osobisty.

Na podstawie tu przedstawionych przykładów oraz wielu innych, wiemy, jak wielkie znaczenie macie dla nas, ile dobroci i sprawiedliwości czynicie. Zapewne więc jeszcze dużo podziękowań spłynie dla całej redakcji, bo nie tylko moje życie, lecz również wielu innych ludzi jest nierozerwalnie związane z naszą jedyną polską gazetą.

Leon Luczek
były dyrektor polskiej szkoły w Brzozówce oraz w Kiwiszkach

Zanotował Stanisław Tarasiewicz


 

Afisze

Więcej od autora

Medycy dziękują „Kurierowi Wileńskiemu”

Szanowny Panie Redaktorze,dziękujemy za objęcie patronatem medialnym XIII Kongresu Polonii Medycznej, który pt. „Innowacje medyczne a dobro Pacjenta” odbył się we Wrocławiu w dniach od 10 do 12.09.2026 roku. Kongres...

Ogłoszono nabór wniosków projektowych na rok 2027

O wsparcie finansowe mogą ubiegać się organizacje działające na rzecz Polaków za granicą, które chcą rozwijać edukację, kulturę oraz media polonijne. Dokumenty można składać do 30 października 2026 roku.Nowoczesne...

Kontroler sejmowy Aleksander Radczenko spotkał się ze Stowarzyszeniem Warsztatów Samochodowych

16 września Aleksander Radczenko, kontroler sejmowy (rzecznik praw małych i średnich przedsiębiorców), spotkał się z delegacją Litewskiego Stowarzyszenia Warsztatów Samochodowych (Lietuvos Autoservisų Asociacija — LAA). Spotkanie odbyło się z inicjatywy stowarzyszenia. W czasie rozmowie były poruszone tematy, które od lat LAA próbuje rozwiązać, ale spotyka się ze ścianą biurokracji, której nie może przebić.