Więcej

    W Wilnie upamiętniono żołnierzy AK

    Czytaj również...

    Tablicę odsłonili kombatanci z Białorusi, Litwy i Polski  Fot. Mariusz Huk
    Tablicę odsłonili kombatanci z Białorusi, Litwy i Polski Fot. Mariusz Huk

    W niedzielę, 28 września, w Domu Kultury Polskiej Wilnie odsłonięto tablicę ku czci żołnierzy Armii Krajowej okręgu wileńskiego „Wiano” oraz nowogródzkiego „Nów”. Uroczystość zbiegła się w czasie z obchodami 75. rocznicy powstania Polskiego Państwa Podziemnego (27 września) oraz 63. rocznicy (29 września) męczeńskiej śmierci Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”, komendanta Okręgu Wileńskiego AK.

    Tablica ufundowana została ze zbiórki, przeprowadzonej przez funkcjonariuszy i pracowników Straży Granicznej Rzeczypospolitej Polskiej. Tablicę, wykonaną z mosiądzu i granitu przez artystę-plastyka Marcina Nowaka, odsłonił pułkownik SG Krzysztof Gawęda, oraz kombatanci — prezes Stowarzyszenia Żołnierzy AK na Białorusi kapitan Weronika Sebastianowicz „Różyczka”, córka Aleksandra Krzyżanowskiego — Olga Krzyżanowska oraz prezes Stowarzyszenia Polskich Kombatantów na Litwie porucznik Edward Klonowski.

    Po odsłonięciu tablicy zebranych uraczył swym występem zespół Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej z Nowego Sącza, następnie wszyscy udali się na Mszę św. w Ostrej Bramie, odprawioną w intencji pamięci generała Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”, w 63. rocznicę jego śmierci, w intencji wszystkich żołnierzy poległych za ojczyznę oraz za żyjących weteranów z Wileńszczyzny i Nowogródczyzny z prośbą do Matki Boskiej Ostrobramskiej o zdrowie i spokojne życie.

    Odsłonięciu tablicy towarzyszyła także wystawa, poświęcona Polskiemu Państwu Podziemnemu, przygotowana przez Wileńską Młodzież Patriotyczną. Można ją będzie obejrzeć w holu DKP jeszcze przez kilka najbliższych dni.

    Afisze

    Więcej od autora

    Dobra wiadomość dla rolników

    Ministerstwo Rolnictwa RL ogłosiło prace nad zmianami prawa, które umożliwiłyby przekazywanie gospodarstwa w rodzinie. Można zapytać: a to niby obecnie nie można? I można, i nie można: rodzic może...

    Po co mieszać sport z polityką?

    Jak by to wyglądało, gdyby Niemcy jako swojego reprezentanta na igrzyska paraolimpijskie wysłały jakiegoś esesmana, który został inwalidą, bo spadł z wieżyczki strażniczej w Auschwitz albo coś sobie odmroził...