Rudomino w rej. wileńskim ma nowy targ [GALERIA]

W sobotę 4 października w Rudominie w rejonie wileńskim podwoje otworzył zmodernizowany plac targowy. Cel to stworzenie wygodnej i nowoczesnej przestrzeni handlowej dla społeczności, projekt określano mianem jednego z najważniejszych przedsięwzięć infrastrukturalnych rejonu. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z otwarcia i pierwszych zakupów.

Czytaj również...

Mer rej. wileńskiego Robert Duchniewicz twierdzi, że podczas budowy napotkano wiele wyzwań, które wpłynęły na przebieg projektu, ale budowa dobiegła końca.

Rudomino na odnowione targowisko czekało jakiś czas, inwestycja po drodze napotykała liczne opóźnienia. Na łamach „Kuriera Wileńskiego” pisaliśmy wcześniej o tym, że samorząd szuka administratora dla obiektu: Samorząd Rejonu Wileńskiego zaprasza do udziału w odnowionej działalności targowiska w Rudominie – poszukuje administratora

Otwarcie nowej przestrzeni udokumentował nasz fotoreporter, Marian Paluszkiewicz.

Afisze

Więcej od autora

Oszuści na Litwie poszerzają asortyment narzędzi. Wracają „tradycyjne” metody oszustw

Na łamach „KW” często informujemy o oszustach, którym sprzyja nasza bezbronność w internecie. Ale nowe technologie nie znaczą, że wśród złodziei ginie tradycja. Jak informują krajowe media, na ulicach Wilna wrócił dobrze znany „trick”. Wykorzystuje nasze wrażliwe serca.

Wzruszająca homilia po ataku nożownika w Polsce. „Jestem uczniem mojego Pana, Jezusa Chrystusa”

We czwartek 24 września Polskę wstrząsnął atak nożownika na opactwo benedyktynek w Jarosławiu. Zginął ksiądz, są ranni. Służby potwierdziły, że nożownik działał pod wpływem problemów psychicznych. Jeden z księży, który ocalał, acz został ranny, wygłosił kazanie. Kazanie poruszające do głębi serca. Odniósł się do obywatelstwa nożownika.

„Kurier” poleca: „Litwomani i polonizatorzy”, lektura dla umiejących nie tylko pisać, ale i czytać

„Media o tym nie piszą!”, „dlaczego akademicy o tym nie wspomną?!”, „dlaczego nie napiszecie o tym i tamtym?!” – to w dyskursie zdominowanym przez pół- i anonimowe konta w tzw. socmediach (czy sieć-mediach, bo oplatają człowieka niczym narkotyk) jest już wyświechtanym zarzutem. Warto więc przypomnieć potrzebną pozycję, która okaże się przydatna. Okazuje się, że o wszystkim i media, i akademicy też piszą, wręcz trąbią. O ile ktoś umie także czytać, a nie tylko pisać.