Šimonytė: „Eksperci w zarządzaniu kryzysem powinni być bardziej widoczni”

Czytaj również...

Ingrida Šimonytė, primadonna listy wyborczej Związku Ojczyzny — Litewskich Chrześcijańskich Demokratów, uważa, że ​​eksperci powinni być bardziej widoczni w zarządzaniu kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa.

Šimonytė uważa, że przywództwo polityczne w zwalczaniu pandemii powinien objąć premier
| Fot. Mariaus Morkevičiaus, ELTA

„Najważniejsza rzecz, której brakuje — eksperci, którzy powinni być zaangażowani, powinni być widoczni i jasno, spokojnie, apolitycznie wyjaśnią opinii społecznej, jakie decyzje są podejmowane, dlaczego są podejmowane, a tym samym zasłużyć na zaufanie do samego zarządzania kryzysowego. Brakowało tego w trakcie całego kryzysu, nie wiedzieliśmy, z kim konsultuje się minister, kto pomoże mu zdecydować, jakie decyzje należy podjąć” — powiedziała w piątek w „Žinių radijas” I. Šimonytė.

„A teraz czasami nie rozumiemy, dlaczego to zarządzanie wygląda tak, jak wygląda teraz, kto doradza, dlaczego doradza i czego się poszukuje. Oto główna różnica, która odróżnia nas od innych krajów, w których zarządzanie pandemią jest bardziej skuteczne niż na Litwie” — dodała polityk.

Dodała również, że polityczne przywództwo w zarządzaniu kryzysowym powinien objąć premier, a nie minister zdrowia.

Inf. własne (na podst. ELTA)

Afisze

Więcej od autora

Taką politykę dot. telefonów ma „Kalinowski” w Niemieżu. Dyrektor wyjaśnia swoje łagodne podejście

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Maciejewskim, dyrektorem polsko-litewskiego Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu. Dyrektor w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opisuje szkolny model na telefony i przyznaje, że nawet on nie rozwiązuje problemu. Jest jednak sceptykiem zakazu telefonów, porównuje to z alkoholem.

Radczenko pierwszym Polakiem na Litwie na stanowisku kontrolera. W rozmowie z „KW” liczy na przełom

W wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” nowo mianowany kontroler sejmu ds. małych i średnich przedsiębiorstw Aleksander Radczenko przyznaje, że „dotychczas ani Polacy, ani przedstawiciele innych mniejszości narodowych nie pełnili takich funkcji”. Ma nadzieję, że jego nominacja będzie przełomowa i wyjaśnia, jak tę nominację traktuje.