Apelacja ws. „Naszej Gazety” ZPL-u oddalona. Wyrok skazujący jest prawomocny

Czytaj również...

Sąd Okręgowy w Warszawie, IX Wydział Karny Odwoławczy, utrzymał w mocy wyrok skazujący wobec Pawła Stefanowicza, byłego sekretarza Zarządu Głównego ZPL w głośnej sprawie tygodnika „Nasza Gazeta”.

| Fot. Marian Paluszkiewicz

Apelacja oddalona

Sąd Okręgowy w Warszawie, orzeczeniem z dnia 11 marca 2022 roku, oddalił apelację obrońcy i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie, wydany 17 sierpnia 2021 roku w sprawie przeciwko oskarżonemu Pawłowi Stefanowiczowi w głośnej, i od kilku lat elektryzującej społeczność polską na Litwie, sprawie karnej związanej z nieprawidłowościami w rozliczeniach tygodnika „Nasza Gazeta”. Pismo to wydawane było przez Związek Polaków na Litwie w latach 2014-2016.

Doprecyzowano środki karne

Sąd Odwoławczy oddalił w całości apelację obrońcy i utrzymał w mocy wyrok Sądu I instancji uznający Pawła Stefanowicza winnym wszystkich zarzucanych mu czynów, doprecyzował jedynie środki karne wymierzone przeciwko byłemu sekretarzowi Zarządu Głównego i członkowi Rady Krajowej ZPL.

W ustnym uzasadnieniu wyroku, sąd II instancji podkreślił, że złożona przez pełnomocnika oskarżonego apelacja miała jedynie charakter polemiczny, zaś cały materiał dowodowy zebrany w sprawie, zeznania świadków, a także stanowisko Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” w procesie jest zgodna ze stanem faktycznym i znalazła całkowite uzasadnienie w świetle poczynionych przez sąd I instancji ustaleń.

Orzeczenie Sądu II instancji jest prawomocne

Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” będzie obecnie egzekwować od Pawła Stefanowicza wykonanie treści wyroku, w celu umożliwienia zwrotu do Skarbu Państwa środków z dotacji, które nie zostały zrealizowane ani rozliczone zgodnie z przepisami prawa, o udowodnienie czego Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” zabiegała od początku 2017 roku.

Równolegle do tej sprawy, w ostatnich tygodniach na Litwie, w ramach pomocy prawnej w trybie Europejskiego Nakazu Dochodzenia, wykonano czynności m.in. wobec Michała Mackiewicza – byłego już posła na Sejm RL i byłego prezesa Zarządu Głównego ZPL, który na kanwie tej sprawy zmuszony był ustąpić ze stanowiska w ZPL w połowie 2021 roku.

Michał Mackiewicz od 2018 r. nie złożył wyjaśnień

Były lider ZPL Michał Mackiewicz od wiosny 2018 roku usilnie unikał złożenia wyjaśnień oraz możliwości postawienia mu zarzutów w tej głośnej sprawie przez polską prokuraturę, w międzyczasie świadomie wprowadzając opinię publiczną na Wileńszczyźnie w błąd.

Mackiewicz utrzymywał, jakoby wszystkie działania związane z drukiem i rozliczeniem tygodnika „Nasza Gazeta”, kierownictwo ZPL pod jego przewodnictwem wykonywało zgodnie z prawem i z poszanowaniem elementarnej uczciwości.


Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie”

Afisze

Więcej od autora

Sygnatariusz aktu 11 marca: „Ojciec mówił coś, co uważałem za niemożliwe: »Poczekaj, ustrój się zachwieje«”

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 29 (83) z 25–31 lipca 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Balcewiczem, sygnatariuszem Aktu Niepodległości Litwy i pierwszym redaktorem naczelnym „Kuriera Wileńskiego”. Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” mówił o zmianie tytułu gazety w 1990 r., o swojej działalności politycznej i o polskich mediach na Litwie. Osobny wątek rozmowy dotyczy jego rodziny — zaścianka Zawiasy, wojennych losów ojca i przepowiedni, jaką ten wypowiadał w czasach sowieckich. Balcewicz podpisał Akt Niepodległości Litwy 11 marca 1990 r.

Polska. Spadła rakieta, najpewniej rosyjska Ch-101. Nie odnotowano ofiar, trwa śledztwo

Była uzbrojonaRakieta, która naruszyła w czwartek polską przestrzeń powietrzną i spadła na Lubelszczyźnie, była uzbrojona i z dużym prawdopodobieństwem rosyjska – przekazał premier Donald Tusk. Podziękował wszystkim przywódcom UE...

Balcewicz przypomina 1990 r.: „Panie Gorbaczow, w ZSRS żyje ponad 3 mln Polaków. Zróbcie coś dla nich”

Balcewicz w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” wspomniał swoje wystąpienie przed Michaiłem Gorbaczowem, gdy ten był w Wilnie w 1990 r. Było to dwa miesiące przed Aktem Niepodległości. Opisał też reakcje dnia następnego na to wystąpienie.