Więcej

    USA dostarczy Ukrainie zaawansowane rakiety. Ukraińcy obiecali nie używać ich na terytorium Rosji

    Czytaj również...

    „Dostarczymy Ukrainie bardziej zaawansowane systemy rakietowe i bardziej precyzyjną amunicję” — zadeklarował prezydent USA Joe Biden w tekście opublikowanym na łamach „New York Timesa”. Jak zapowiedział Biały Dom, nowy pakiet pomocy wojskowej będzie opiewał na 700 mln dolarów i zawierał m.in. system artylerii rakietowej HIMARS, śmigłowce i radary. Ukraińcy dali USA gwarancję, że nie użyją nowych systemów do uderzenia na terytorium Rosji.

    Zniszczona broń palna.
    Siły zbrojne Ukrainy odpowiadają na działania agresora, koncentrując się na Donbasie
    | Fot. EPA-ELTA

    „Działamy szybko, by wysyłać Ukrainie znaczącą ilość broni i amunicji, aby mogła ona walczyć na polu bitwy i być w najsilniejszej możliwej pozycji przy stole negocjacyjnym. Dlatego zdecydowałem, że dostarczymy Ukraińcom bardziej zaawansowane systemy rakietowe i amunicję, która umożliwi im bardziej precyzyjne uderzanie w kluczowe cele na polu bitwy na Ukrainie” — napisał prezydent na łamach dziennika. Chodzi o systemy artylerii rakietowej HIMARS wraz z rakietami o zasięgu ok. 80 km.

    Według Białego Domu nowy, jedenasty już pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy będzie wart łącznie 700 mln dolarów i oprócz HIMARS będzie zawierał również m.in. radary obrony powietrznej, radary przeciwartyleryjskie, śmigłowce, amunicję oraz części do haubic M777, dodatkowe pociski przeciwpancerne Javelin i pojazdy opancerzone. W tekście w „NYT” Biden zapowiedział, że nie będzie naciskał na Ukrainę, by czyniła ustępstwa na rzecz Rosji. Zaznaczył również, że będzie kontynuował wzmacnianie wschodniej flanki NATO.

    Czytaj więcej: Na Ukrainie niewykluczone użycie broni chemicznej przez Rosjan

    Uzgodnione w pierwszym dniu unijnego szczytu w Brukseli porozumienie unijnej „27-ki” otwiera drogę do przyjęcia szóstego pakietu sankcji — embarga na ropę. Wcześniej przyjęte pakiety obejmują m.in. rosyjskie banki, szereg sektorów gospodarki tego kraju, rosyjskich oligarchów, jak również prezydenta Rosji Władimira Putina. Przyjęcie embarga na rosyjską ropę od tygodni blokowały Węgry, tłumacząc, że są krajem śródlądowym i do tego znacznie uzależnionym od rosyjskiej ropy. Surowiec jest na Węgry dostarczany z Rosji właśnie południowym odcinkiem ropociągu „Przyjaźń”. Dlatego uzgodnione na szczycie porozumienie zakłada tymczasowy wyjątek dla dostaw ropociągami. De facto chodzi o przesyłkę ropy tylko południowym odcinkiem przez Ukrainę na Słowację, do Czech i na Węgry, ponieważ w przypadku północnego odcinka Polska i Niemcy wcześniej zobowiązały się, że zrezygnują z dostaw tą drogą do końca roku. Dostawy południową odnogą to 10 proc. importu rosyjskiej ropy do UE. Węgry poinformowały, że jeśli zgodzą się na embargo na rosyjską ropę transportowaną tankowcami (2/3 rosyjskiego importu do UE), a dostawy „Przyjaźnią” zostaną na przykład odcięte, to zostaną z niczym, dlatego w poniedziałek wywalczyły także mechanizm sytuacji kryzysowej. Zakłada on, że jeśli dostawy „Przyjaźnią” zostaną przerwane, np. poprzez działania wojenne na Ukrainie, to Budapeszt będzie mógł importować rosyjski gaz tankowcami do Chorwacji, a następnie na Węgry rurociągiem „Adria”. Na unijne embargo na ropę przewidziano okres przejściowy, żeby kraje UE mogły dostosować się do nowej sytuacji. Embargo na ropę importowaną tankowcami ma wejść w życie do końca 2022 r., a na produkty rafineryjne z Rosji na początku 2023 r.

    Czytaj więcej: Szósty pakiet sankcji. KE proponuje embargo na rosyjską ropę. „Putin musi zapłacić”

    Inwazja Rosji na Ukrainę jest kontynuowana, ale Rosjanie nie odnoszą poważnych sukcesów na żadnym odcinku frontu, posuwając się w bardzo wolnym tempie. W środę szef władz obwodowych Ługańska, Serhij Hajdaj, poinformował, że siły rosyjskie kontrolują 70 proc. Siewierodoniecka w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy, ale walki trwają. Zaznaczył, że wszystkie nieokupowane miejscowości obwodu są nieustannie ostrzeliwane. Jak podkreślił, Lisiczańsk jest pod kontrolą wojsk ukraińskich. W okupowanym Mariupolu Rosjanie przygotowują się do wyburzenia większości budynków, które ucierpiały wskutek ostrzału. Właściciele mieszkań są dosłownie wyrzucani na ulicę. Siły zbrojne Ukrainy odpowiadają na działania agresora, koncentrując się na Donbasie. Ukraińcom udaje się zadawać w rejonie Donbasu bardzo duże straty rosyjskim najeźdźcom.

    Czytaj więcej: Ukraina: nocne wybuchy w Mikołajowie, ostrzały domów mieszkalnych w Donbasie


    Na podst.: PAP








    Więcej od autora

    Kościół św. Anny — perła płomienistego gotyku

    Kościół św. Anny (ul. Maironio 8) to jeden z najsłynniejszych, a może nawet najsłynniejszy zabytek Wilna. Gotycka świątynia została wybudowana dokładnie przed 520 laty. — Jest dziełem późnego tzw. płomienistego gotyku, mającego niewiele sobie równych na świecie. Dotrwał do naszych...

    Spotkali się absolwenci legendarnej ,,Piątki”

    W niedzielę, 26 czerwca spotkali się absolwenci legendarnej „Piątki”. Od pierwszego spotkania w 2008 r., na które przybyło ponad 100 osób z różnych zakątków Wileńszczyzny oraz z Polski, Hiszpanii, Anglii, Stanów, minęło 15 lat. Spora grupa dawnych koleżanek i kolegów...

    Tydzień poświęcony opiece nad dziećmi

    W pierwszą niedzielę lipca na Litwie obchodzony jest Dzień Opiekuna. W ramach obchodów odbędzie się szereg wydarzeń skierowanych do dorastających bez rodziców dzieci oraz obecnych i przyszłych opiekunów. Zaplanowane są spotkania, wykłady i piknik. Wydarzenia będą odbywały się przez...

    Wileńskie ślady polskich romantyków: Józef Strumiłło. Upiększał miasto kwiatami

    Pierwszym miejscem, które zdobiły rośliny Józefa Strumiłły, były kwitnące ogrody na przedmieściach Wilna. Dziś przypominają o tym tylko nazwy ulic – Sadowa i Kwiatowa – przebiegających w okolicach dworca. Gdy Adam Mickiewicz przygotowywał do druku „Ballady i romanse”, Józef Strumiłło...