Więcej

    Na Ukrainie niewykluczone użycie broni chemicznej przez Rosjan

    Czytaj również...

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w poniedziałek wieczorem w wideo na Facebooku, że siły rosyjskie mogą użyć broni chemicznej na Ukrainie, a Kijów to zagrożenie traktuje bardzo poważnie. Nie potwierdził jednak, jakoby w Mariupolu Rosjanie użyli tego rodzaju broni.

    Wołodymyr Zełenski.
    | Fot. EPA-ELTA

    „Dzisiaj okupanci oświadczyli, że przygotowują nowy etap terroru przeciwko Ukrainie i naszym żołnierzom. Jeden z ich rzeczników powiedział, że mogą użyć broni chemicznej przeciwko obrońcom Mariupola. Traktujemy to tak poważnie, jak tylko jest to możliwe” — powiedział Zełenski.

    Ukraiński prezydent przypomniał również, że światowi przywódcy obiecali zareagować szybciej i ostrzej, jeśli Rosja użyje na Ukrainie broni chemicznej.

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Zełenski powiedział, że inwazja na Ukrainę stopniowo powoduje, że relacje międzynarodowe z udziałem Rosji z każdym dniem wojny stają się coraz bardziej toksyczne. „Teraz jest tylko kwestią czasu, kiedy armia rosyjska wymusi własnymi działaniami i zbrodniami wojennymi na wszystkich na świecie wyrzeczenie się wszelkich związków z Federacją Rosyjską” — powiedział.

    Czytaj więcej: Zełenski z najwyższym litewskim odznaczeniem. Nausėda wyróżnił ukraińskiego odpowiednika

    „Okupanci wszędzie zostawili miny”

    Prezydent Ukrainy jeszcze raz przypomniał o skali zaminowania terenów na północy kraju, z których wycofały się rosyjskie wojska. „Okupanci wszędzie zostawili miny. W domach, które zdobyli, na ulicach, na polach. Zaminowali mienie ludzi, zaminowali samochody, drzwi. Świadomie zrobiliśmy wszystko, aby powrót na te tereny był jak najbardziej niebezpieczny. Przez działania armii rosyjskiej nasze terytorium jest obecnie jednym z najbardziej skażonych minami na świecie. I uważam, że należy to również postrzegać jako zbrodnię wojenną wojsk rosyjskich. Celowo zrobili wszystko, aby zabić lub okaleczyć jak najwięcej naszych ludzi, nawet gdy zostali zmuszeni do wycofania się z naszej ziemi. Bez odpowiednich rozkazów nie zrobiliby tego” — podkreślił.

    Zbrodniarzy wojennych — przed wymiar sprawiedliwości

    Zełenski zapowiedział też, że Kijów pracuje obecnie nad legalnym sposobem postawienia oskarżonych o zbrodnie wojenne Rosjan przed wymiarem sprawiedliwości, który będzie skuteczny i szybki. „Aby nie czekać dziesiątkami lat na zakończenie wszystkich międzynarodowych procedur prawnych. Spodziewam się, że możliwości stworzenia takiego specjalnego mechanizmu zostaną przedstawione w najbliższej przyszłości” — powiedział.

    Szósty pakiet sankcji wobec Rosji

    Zaznaczył, że Unia Europejska rozpoczęła dyskusję na temat szóstego pakietu sankcji wobec Rosji. „Czas zrobić ten pakiet, aby nawet słowo o broni masowego rażenia ze strony rosyjskiej nie było już słyszane. Obowiązkowe jest embargo na rosyjską ropę naftową. Każdy nowy pakiet sankcji wobec Rosji, który nie ma wpływu na eksport jej ropy, zostanie przyjęty w Moskwie z uśmiechem” — stwierdził ukraiński prezydent.

    Czytaj więcej: Nausėda: Sankcje wobec Rosji muszą trwać, póki nie opuści terytorium Ukrainy

    Potrzebne dostawy broni

    Zełenski ponownie zaapelował też o kolejne dostawy broni. „Nadal jesteśmy uzależnieni od dostaw, od naszych partnerów. Niestety, nie dostajemy tyle, ile potrzebujemy, by zakończyć tę wojnę wcześniej. Aby całkowicie zniszczyć wroga na naszej ziemi. I wypełniać te zadania, które są oczywiste dla każdego z naszych ludzi. W szczególności, aby odblokować Mariupol”.

    „Gdybyśmy mieli samoloty i wystarczającą ilość ciężkich pojazdów opancerzonych, niezbędną artylerię, moglibyśmy to zrobić. Ale… Musimy jeszcze przekonywać. Nadal musimy naciskać na niezbędne rozwiązania. Jestem pewien, że dostaniemy prawie wszystko, czego potrzebujemy. Ale nie tylko czas jest stracony. Giną Ukraińcy. To istnienia, których nie można już zwrócić” — podsumował ukraiński prezydent.


    Na podst.: PAP, własne

    Reklama (dobiera algorytm zewnętrzny na podst. ustawień czytelnika)

    Afisze

    Więcej od autora

    Były takie kursy… Język polski w sowieckim Kownie

    Nie chcę tym razem rozmawiać o kowieńskiej „Kotwicy”, którą mieszkańcy Wilna trochę znają. Chcę pomówić o kursach języka polskiego wywalczonych przez Wandę Żotkiewicz i Pani mamę, Walerię Walukiewicz. Jakie były te najważniejsze polskie adresy w powojennym Kownie? Jeśli mówimy o...

    Przegląd z Marzeną Stankiewicz. „Chciałoby się pomocy od miasta, jak to robi Kłajpeda”

    Gość programu zwróciła uwagę na to, że trenerzy w jej ośrodku są nie tylko trenerami, ale czasem spełniają rolę pedagogów. „Nie tylko fajnie, wesoło, wygrywamy. Jednak nasi trenerzy oddają dużą część życia dla dzieci. Nie tylko kształtują sportowo, ale dużo...

    Środy Literackie 2023 r.

    Na II tom „Poezyj” złożyły się dwa dzieła — „Grażyna” oraz „Dziadów” części II i IV. Wileńskie Muzeum Adama Mickiewicza przez wilnian jest niekiedy nazywane „Domem Grażyny”, bo akurat tutaj „Grażynę” Mickiewicz „wykańczał” i „przepisywał na czysto do druku”....

    Pocopotek „Kuriera Wileńskiego” — idzie luty, szykuj (cepłe) buty

    Szkoły otworzyły przed nami swoje podwoje, a my — chłopaki i dziewoje — nie spowalniamy naszej ciekawości świata! Pucułka dalej dzieli się swoimi spostrzeżeniami z dziećmi Wileńszczyzny (i nie tylko)! Zapraszamy do kolejnych edycji  Pocopotka! Pocopotkowa koleżanka napomina nam: „Zostało...