W tym roku spotkamy się 21 czerwca o godz. 14:00 na dziedzińcu gimnazjum przy ul. Minties 3. Zaproszeni są wszyscy absolwenci szkoły – zarówno ci, którzy uczęszczali jeszcze do starego gmachu na antokolskich Piaskach, jak też ci, którzy kończyli szkołę już w nowym budynku.
Będzie to już dziewiętnaste spotkanie absolwentów „Piątki”. Spotkanie ludzi, których połączyła szkoła wyjątkowa – szkoła, która dla wielu powojennych pokoleń wilnian była nie tylko miejscem nauki, ale też ostoją polskości, pamięci i wspólnoty.

W tym roku po raz pierwszy zabraknie jednak osoby, bez której trudno wyobrazić sobie to czerwcowe spotkania.
Przez osiemnaście lat ich organizatorką, dobrym duchem i sercem była śp. Krystyna Adamowicz – dziennikarka „Kuriera Wileńskiego”, absolwentka „Piątki”, autorka dwóch książek poświęconych historii szkoły, prezes Towarzystwa Absolwentów „Zawsze Wierni Piątce”. To właśnie dzięki jej zaangażowaniu absolwenci co roku wracali na szkolny dziedziniec, przynosili stare fotografie, wspominali nauczycieli, koleżanki i kolegów z klasy, opowiadali o swoich losach rozsianych po świecie.
Równo rok temu, podczas osiemnastego spotkania absolwentów, Krystyna Adamowicz wygłosiła referat poświęcony historii szkoły, nauczycielom i działalności Towarzystwa „Zawsze Wierni Piątce”. Wspominała profesorów, dzieliła się historiami z dawnych szkolnych lat, ale także przedstawiła sprawozdanie z działań prowadzonych przez absolwentów.
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć ostatnich lat była opieka nad grobami profesorów oraz wybitnych Polaków związanych z „Piątką”. Dzięki staraniom Towarzystwa odnowiono nagrobki na wileńskich nekropoliach – między innymi na cmentarzu Bernardyńskim, na Rossie i Lipówce.
Odrestaurowane zostały groby profesorów szkolnych, między innymi Andrzeja Biegi oraz Marii Czekotowskiej i jej rodziny. Maria Czekotowska, polonistka i absolwentka paryskiej Sorbony, w okresie międzywojennym wykładała język francuski w Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta w Wilnie. Pomnik znajdujący się na skarpie nad Wilejką był w bardzo złym stanie – groziło mu zawalenie. Trzeba było umocnić konstrukcję oraz oczyścić niemal niewidoczne już litery.
Z kolei miejsce pochówku profesora Andrzeja Biegi przypominał jedynie skromny krzyż i ledwo widoczny napis na tabliczce. Profesor uczył niemieckiego i łaciny. Był człowiekiem samotnym, a opiekowali się nim głównie dawni uczniowie. Jak wspominała Krystyna Adamowicz, zwierzył się kiedyś, że chciałby spocząć obok Zofii Kadenacowej, siostry marszałka Józefa Piłsudskiego – i tam właśnie został pochowany.
Efektem tej wieloletniej pracy stał się także album autorstwa Krystyny Adamowicz, w którym opisano odnowione miejsca pochówku profesorów i wybitnych absolwentów szkoły. Publikacja zawiera fotografie nagrobków przed renowacją i po jej zakończeniu. Album został zaprezentowany podczas ubiegłorocznego spotkania absolwentów.
Równo rok temu, po ubiegłorocznym spotkaniu na swoim FB Krystyna Adamowicz pisała:
„Jestem ogromnie szczęśliwa, że znów udało nam się spotkać. Rozmowom i wspomnieniom nie było końca, a czas jak zwykle minął za szybko. Dziękuję każdemu z was za obecność, uśmiech i wspólny kawałek historii, który ciągle razem tworzymy. Do zobaczenia za rok”.
Niestety, tym razem sama już nie przyjdzie na spotkanie ukochanej szkoły. Jednak tradycja, którą stworzyła, będzie kontynuowana.
Organizacji tegorocznego spotkania podjęły się Danuta Lipska oraz Janina Biersiekierska – również absolwentki „Piątki”, od lat aktywnie działające społecznie i zaangażowane w życie polskiej społeczności Wilna.
– Obowiązkowo trzeba kontynuować to, co rozpoczęła pani Krystyna. Tradycje muszą trwać, nie możemy tego zaprzepaścić – mówi Danuta Lipska.
Jak podkreślają organizatorki, ogromnym wsparciem duchowym pozostaje także Janina Gieczewska, nestorka absolwentów „Piątki”, która ma dziś prawie 102 lata. Choć wiek nie pozwala jej już uczestniczyć w spotkaniach, nieustannie interesuje się ich organizacją, telefonuje i przypomina, jak ważne jest, by ta tradycja nie obumarła.
Na corocznym spotkaniu zabraknie jeszcze jednej oddanej dla „Piątki” osoby – śp. Romana Rotkiewicza. Był on od lat nieodłączną częścią absolwenckich spotkań, pomagał w organizacji, przygotowywał tabliczki z rocznikiem ukończenia szkoły do wspólnych fotografii i zawsze całym sercem angażował się w działalność Towarzystwa „Zawsze Wierni Piątce”. Krystyna Adamowicz niejednokrotnie mówiła, że właśnie Romek Rotkiewicz będzie osobą, która w przyszłości przejmie działalność Towarzystwa. Los zdecydował jednak inaczej…
Podczas spotkania, jak co roku, będą wspomnienia – wesołe i smutne rozmowy o nauczycielach, szkolnych latach i dawnym Wilnie. Przy herbacie i ciastku absolwenci znów usiądą razem, by choć na chwilę wrócić pamięcią do czasów młodości. Planowany jest także wybór nowego prezesa i komitetu organizacyjnego Towarzystwa „Zawsze Wierni Piątce”.





