Więcej

    Przegląd BM TV z Piotrem Szymańskim, wydawcą „Kalendarza Wileńskiego”

    Telewizja regionalna BM TV w najnowszym „Przeglądzie” gościła wydawcę „Kalendarza Wileńskiego” Piotra Szymańskiego. Rozmowa dotyczyła m.in. wydawania tego kalendarza, zaangażowaniu wielu osób i firm. Program prowadził Rajmund Klonowski.

    Czytaj również...

    Rajmund Klonowski: Szanowni Państwo, witamy w nowym odcinku programu Przegląd na antenie wielokulturowej telewizji regionalnej BMTV. Nazywam się Rajmund Klonowski i zapraszam na naszą stronę bmtv.lt, a także do śledzenia nas na Facebooku oraz YouTubie.

    A dzisiaj moim rozmówcą jest pan Piotr Szymański, wydawca „Kalendarza Wileńskiego” oraz założyciel firmy Vipit, która się zajmuje rozwiązaniami smart home. Zanim do tego przejdziemy, to może zaczniemy od „Kalendarza Wileńskiego”, ponieważ zaczął się nowy rok, więc nowa odsłona kalendarza. Która to już jest edycja?

    Piotr Szymański: To już jest piąta edycja, jak to niektórzy mówią, „mała rośnica”.

    Rajmund Klonowski: Pięć edycji to jest wcale ładny ciąg.

    Piotr Szymański: No jakby mi ktoś na początku powiedział, że pięć edycji będzie na pewno, to już bym się wtedy cieszył. Wiadomo, że każde niekonwencjonalne działania, uważam, że to jest takie dosyć nieszablonowe, wiąże się zawsze z jakimiś wyzwaniami, ryzykami. I cieszy mnie ta piąta rocznica.

    Rajmund Klonowski: A od czego to się zaczęło te pięć lat temu?

    Piotr Szymański: Zaczęło się od kilku rzeczy. To było kilka składowych na to. Ja siedem lat temu przyjechałem do Wilna. Jest to jeden z powodów. Jestem kolekcjonerem starych pocztówek, starych widoków, miejsc, które już po ponad stu latach dawno nie istnieją. Wydaje nam się, że jesteśmy mieszkańcami Wilna i to Wilno jest nasze, w sensie tu i teraz. Natomiast odziedziczyliśmy je też po ludziach, którzy też mówili, że to jest nasze miasto, które żyli 130-150 lat temu. Żadnego z nich już nie ma. Miasto stoi, miasto jest. Za 150 lat też nas już nie będzie.

    Więc stąd to właśnie kolekcjonowanie starych pocztówek, starych widoków. I nosiłem się z zamysłem, jak dać ludziom, dać innym, którzy też są zakochani w mieście, w miejscu, w którym żyją, takie codzienne spoglądanie na te dawne Wilno. No i doszedłem do wniosku, że fantastycznym rozwiązaniem byłby kalendarz, który raz w miesiącu dany widok Wilna zmienia się na kolejny. Mamy motywację, żeby przekładać, ponieważ miesiąc się zmienia. Czas biegnie. I stąd właśnie idea powstania samego kalendarza.

    Rajmund Klonowski: I w tym kalendarzu właśnie te historyczne widoki można także zobaczyć.

    Piotr Szymański: Zobaczyć, a także poczytać o nich. W samym kalendarzu, jeżeli ktoś jeszcze go nie widział, nie miał go ani razu w rękach, a do tej pory zdarzają się takie osoby, są dokonane opisy, co widzimy, no i wiadomo, co w tym miejscu, w danym momencie się znajdowało. Też czasami są objęte jakimś tam opisem historycznym, co w międzyczasie, dane miejsce, które możemy sobie obejrzeć, pokazuje.

    Afisze

    Więcej od autora

    Omniva wstrzymuje przesyłki na Bliski Wschód

    Estońska firma logistyczna Omniva tymczasowo wstrzymała dostawy przesyłek do krajów Bliskiego Wschodu z powodu zagrożenia działań wojskowych w przestrzeni powietrznej.

    Styczniowy skok cen ogrzewania: którzy mieszkańcy zapłacili najwięcej?

    Dane Litewskiego Stowarzyszenia Dostawców Ciepła pokazują, że w styczniu ceny ciepła w porównaniu z grudniem wzrosły średnio o 15,5 proc. w większości samorządów, głównie z powodu podwyżki stawki VAT....

    W świetle Miłosierdzia – dziesięciolecie konsekracji kościoła w Czarnym Borze

    Uroczystej Mszy Świętej odpustowej przewodniczył biskup Arūnas Poniškaitis. Przy ołtarzu modlili się również rektor kościoła bł. ks. Michała Sopoćki ks. Andrzej Szuszkiewicz oraz ks. Jerzy Witkowski, który dziesięć lat...