„Oczywiste jest, że stan ekstremalny ogłasza się nie tylko ze względu na zakłócenia w lotnictwie cywilnym, ale także ze względu na interes bezpieczeństwa narodowego i potrzebę jeszcze ściślejszej koordynacji działań instytucji” – powiedział podczas posiedzenia rządu minister spraw wewnętrznych Władysław Kondratowicz.
Zgodnie z przyjętą uchwałą Rady Ministrów stan ekstremalny ogłoszono z powodu ciągłego przelotu balonów z terytorium Białorusi na terytorium Litwy, które przewożą kontrabandę, zagrażając interesom bezpieczeństwa narodowego, a także z powodu wynikającego z tego zagrożenia dla życia, zdrowia, mienia i środowiska.
Czytaj także wstępniak Roberta Mickiewicza: Białoruskie dylematy
Kondratowicz kierownikiem operacji
Na stanowisko kierownika państwowych operacji w sytuacji nadzwyczajnej na szczeblu państwowym powołano Władysława Kondratowicza.
Według niego, społeczeństwo nie odczuje niedogodności związanych z sytuacją nadzwyczajną, ponieważ stosowane środki będą miały charakter ukierunkowany.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MSW) nieogłoszenie stanu ekstremalnego miałoby negatywne konsekwencje dla bezpieczeństwa i stabilności państwa oraz społeczeństwa, a także mogłoby negatywnie wpłynąć na zaufanie społeczeństwa do instytucji państwowych.
„Konieczność ogłoszenia stanu ekstremalnego wynika z potrzeby jeszcze ściślejszej koordynacji działań instytucji uczestniczących w likwidacji sytuacji nadzwyczajnej i usuwaniu jej skutków” – stwierdzono w dokumentach towarzyszących projektowi.
Pomogą siły zbrojne
Jak wskazało ministerstwo, ze względu na złożoność sytuacji do jej opanowania potrzebne są siły zbrojne Litwy.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych do realizacji uchwały mogą być potrzebne dodatkowe środki z budżetu państwa, ale „ile ich będzie potrzeba, okaże się dopiero podczas likwidacji sytuacji nadzwyczajnej i usuwania jej skutków”. Podkreślono również, że można wykorzystać środki z rezerwy państwowej.
Jak powiedziała w zeszłym tygodniu premier Inga Ruginienė, taki system prawny jest potrzebny, aby wspólne grupy mogły łatwiej działać w celu zapobiegania przelotom balonów z kontrabandą.
Jest jeszcze jeden krok — wymaga zgody Sejmu
Według szefowej rządu, sytuacja nadzwyczajna ma być ogłaszana na podstawie opinii ekspertów, nie wyklucza się również możliwości „pójścia dalej”. Oznacza to przejście do bardziej rygorystycznego trybu stanu ekstremalnego. Zostanie on wprowadzony, jeśli zgody udzieli Sejm.
BNS podało, że w ostatnich miesiącach przeloty balonów z kontrabandą z Białorusi kilkanaście razy wpłynęły na pracę lotniska w Wilnie i raz na pracę lotniska w Kownie.
Według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w tym roku odnotowano około 600 przypadków wtargnięcia kontrabandowych balonów i 200 dronów do przestrzeni powietrznej Litwy. Ataki te zakłóciły ponad 300 lotów, wpłynęły na 47 tys. pasażerów i spowodowały zamknięcie lotnisk na prawie 60 godzin.
W związku z tym, że Wilno na kilka tygodni ograniczyło działalność przejść granicznych z Białorusią, Mińsk odmawia wypuszczenia z kraju zarejestrowanych na Litwie ciężarówek. Przywódcy Litwy uważają te działania za hybrydowy atak reżimu w Mińsku.
Opr. A.K. na podst. BNS, mat.pras.

