Minister liczy na przełom po rozmowach Waszyngton-Mińsk
„Obecnie są one (ciężarówki — BNS) zatrzymane, nie zostały skonfiskowane i mamy nadzieję, że zostaną zwolnione. (…) Wiemy, że sytuacja ciężarówek była omawiana podczas rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Białorusią w Mińsku” — powiedział w poniedziałek w radiu LRT Kęstutis Budrys.
„Mam nadzieję, że kwestia ta zostanie rozwiązana i że przestanie się wykorzystywać majątek przedsiębiorstw UE jako kartę przetargową do osiągania celów politycznych” — dodał.
Póki co sprawa utknęła
W zeszłym tygodniu wysłannik prezydenta USA John Coale prowadził negocjacje z autorytarnym przywódcą Białorusi Aleksandrem Łukaszenką.
Agencja BNS podała, że pomimo otwarcia granicy reżim w Mińsku nie wypuszcza litewskich samochodów ciężarowych z kraju i kieruje je na specjalne parkingi, gdzie za każdą ciężarówkę lub naczepę pobierana jest opłata w wysokości 120 euro dziennie, a po 4 miesiącach postoju Mińsk zapowiada ich konfiskatę.
Białoruś odmawia wypuszczenia zarejestrowanych na Litwie ciężarówek, domagając się konsultacji na szczeblu ministerstw spraw zagranicznych, ale litewscy politycy odrzucają takie apele. Według nich reżim dąży w ten sposób do legitymizacji i zniesienia sankcji.
Gra na nerwy
Według danych litewskiego Departamentu Celnego w Białorusi utknęło 185 litewskich ciężarówek i naczep. Na początku reżim Łukaszenki twierdził, że pozostało nawet 5 tys. ciężarówek, co okazało się danymi zawyżonymi. Władze szacują, że liczba ciężarówek, które utknęły, według oficjalnych danych może być mniejsza niż tysiąc.
W zeszłą środę 10 grudnia Linava zorganizowała w Wilnie akcję protestacyjną w związku z zatrzymaniem w Mińsku setek litewskich ciężarówek — przewoźnicy domagają się od władz ogłoszenia w ciągu 72 godzin konkretnego planu działania dotyczącego zwrotu ciężarówek, a także rekompensaty za poniesione straty.



