Więcej

    Światowy Dzień Migrantów. Politolog: „Mamy do czynienia z zamkniętym kołem”

    Litwa, kształtując własną politykę migracyjną, w ocenie Andrzeja Pukszty, będzie musiała jednocześnie uwzględniać czynniki ekonomiczne i społeczne oraz lawirować między trendami światowymi i polityką Unii Europejskiej.

    Czytaj również...

    18 grudnia jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Migrantów. Coroczne święto zostało ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 4 grudnia 2000 r. Celem święta jest przypomnienie o należytym przestrzeganiu praw i wolności osób przebywających poza krajem swego pochodzenia.

    Konwencja ONZ

    Dzień nawiązuje do przyjętej dekadę wcześniej „Międzynarodowej Konwencji dotyczącej ochrony praw migrujących pracowników i członków ich rodzin”. „Nie można zrezygnować z praw migrujących pracowników i członków ich rodzin przewidzianych w obecnej Konwencji. Nie jest dozwolone wywieranie jakiegokolwiek nacisku na migrujących pracownikach lub członkach ich rodzin w celu zrezygnowania z jakiegokolwiek prawa lub wstrzymania się z dostępu. Nie jest możliwe uchybienie w umowach prawom przyznanym w obecnej Konwencji” — czytamy w art. 82. konwencji.

    Eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) ostrzegają, że Litwa powinna przyjmować minimum 20 tys. rocznie migrantów, aby utrzymać poziom osób pracujących w granicach 1,8 mln osób. W przeciwnym wypadku, w ciągu najbliższych 10 lat, liczba osób w wieku produkcyjnym spadnie do 1,6-1,7 mln osób. „Polityka migracyjna dalej ma być zorientowana na integrację migrantów, rozwój przedsiębiorczości oraz zezwoleniu na migrację nie z krajów UE i o niższej kwalifikacji zawodowej” — czytamy w najnowszym raporcie MFW dotyczącego Litwy.

    Niegotowe społeczeństwo

    Na Litwie na stałe mieszka ponad 200 tys. obcokrajowców, z których połowa przybyła ze względu na pracę.

    — W przypadku migracji Litwa zbytnio nie różni się od pozostałych krajów postsocjalistycznych lub państw Europy Środkowo-Wschodniej. Tu pogląd na migrantów, szczególnie z krajów muzułmańskich i państw nieeuropejskich, jest bardzo negatywny. Mamy tylko jeden przykład, kiedy Litwa wykazała się szczególną odwagą i nadal wykazuje się. To jest Ukraina. Być może częściowo również migranci polityczni i ekonomiczni z Białorusi. Chociaż tutaj nie byłbym taki pewien, ponieważ ostatnio mamy sporo narzekań na zbyt dużą ilość języka rosyjskiego w Wilnie. Powiedziałbym, że społeczeństwo na przyjęcie migrantów jest raczej niegotowe — podkreśla w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” politolog Andrzej Pukszto z Uniwersytetu Witolda Wielkiego.

    Z drugiej strony, czynnik ekonomiczny w kwestii migracji odgrywa bardzo ważną rolę.

    — To nie jest żadna tajemnica, że w kraju brakuje rąk do pracy. Społeczeństwo się starzeje. Mamy niż demograficzny. Poza tym Litwa ma ambicje zachować wzrost gospodarczy. Można powiedzieć, że mamy do czynienia z zamkniętym kołem. Jeśli chcemy lepiej żyć, to musimy posiadać odpowiednią siłę roboczą. Z drugiej strony, nie potrafimy tych migrantów zintegrować. Społeczny pogląd na migrantów jest raczej negatywny. Bardzo trudno znaleźć rozwiązanie, które zadowoliłoby wszystkie strony. Sądzę, że nie ma jednej skutecznej recepty na zaistniałą sytuację — zaznacza politolog.

    Pakt migracyjny

    Nie patrząc na zalecenia MFW, to już teraz w przestrzeni publicznej można usłyszeć głosy nawołujące do zatrzymania migracji. Zgodnie z nowym paktem migracyjnym UE, w ramach mechanizmu solidarnościowego, państwa członkowskie mogą wybrać trzy warianty: 1. relokację określonej liczby migrantów na swym terytorium; 2. wkład finansowy na rzecz państw zmagających się z migracją, stawka za osobę wynosi 20 tys. euro; 3. system mieszany, czyli kraj przyjmuje tylko część ustalonej kwoty, drugą połowę pokrywa w odpowiednim nakładzie finansowym. Litwa wybrała trzeci wariant.

    SPOL-migranta-2025-12-18-2
    UE bardzo mocno odwróciła się od migrantów — sądzi Andrzej Pukszto | Fot. Marian Paluszkiewicz

    Polska została zwolniona z obowiązku przyjmowania migrantów. „Polska jest zwolniona z jakiegokolwiek mechanizmu relokacji, zwolniona także z jakichkolwiek kosztów z tym związanych. W tym zakresie wydaje się, że osiągnęliśmy wszystko, co chcieliśmy” — poinformował na początku grudnia minister spraw wewnętrznych i administracji RP Marcin Kierwiński.

    Litewski polityk Vytautas Sinica twierdzi, że Litwa powinna mieć takie same warunki, jak Polska. „Powinniśmy iść drogą przetartą przez Polskę. Twierdzenie, że ten pakt migracyjny w ogóle nam nie odpowiada, nie odzwierciedla realiów nie tylko naszego kraju, ale także wielu państw UE” — oświadczył poseł.

    Światowa tendencja

    Rozmówca naszego dziennika tymczasem twierdzi, że przypadek Polski nie może być raczej drogowskazem dla Litwy, ponieważ Polska została zwolniona z przyjęcia migrantów tylko na pewien czas. Prędzej czy później Polska zetknie się z tymi samymi problemami, co Litwa.

    — Wydaje mi się, że sama UE bardzo mocno odwróciła się od migrantów. To nie jest Unia sprzed pięciu czy tym bardziej dziesięciu lat. Zmieniła swój stosunek wobec migrantów. Można też zauważyć pewną światową tendencję, wyrazicielem której jest Donald Trump. Zwolennicy mówią o wznoszeniu ścian na granicy, aby nie dopuścić migrantów. Sądzę, że Litwa będzie musiała lawirować pomiędzy tendencjami światowymi, polityką UE a lokalnymi odczuciami i fobiami — zaznacza Andrzej Pukszto.

    Z danych ONZ na 2024 r. wynika, że na świecie jest ponad 300 mln migrantów. Wydział ds. Polityki Migracyjnej ONZ podaje, że największa liczba migrantów jest w Stanach Zjednoczonych — 52 mln osób. Na drugim są Niemcy — 16 mln, na trzecim — Arabia Saudyjska z 13 mln migrantów. „W 2024 r. liczba międzynarodowych migrantów na świecie wyniosła 304 mln, co prawie się podwoiło od 1990 r. Pomimo znacznego wzrostu liczby międzynarodowych migrantów, ich udział w ludności świata pozostaje niewielki: w 2024 r. tylko 3,7 proc. ludzi na świecie stanowili migranci” — czytamy w raporcie ONZ.

    Raport poza tym informuje, że w ubiegłym roku 45 proc. wszystkich międzynarodowych migrantów na świecie mieszkało w obrębie swojego regionu pochodzenia. Natomiast Europa miała największy udział migracji wewnątrzregionalnej.

    Afisze

    Więcej od autora

    Poligon w Kopciowie. Sprzeciw mieszkańców i brak odpowiedniej komunikacji ze strony władz

    W grudniu 2025 r. podjęto decyzję o budowie nowego poligonu w Kopciowie przy granicy z Polską. „W ocenie Sił Zbrojnych Litwy, z punktu widzenia militarnego i bezpieczeństwa, wybrany teren jest...

    Film, który stał się rzeczywistością

    Wyróżnia się czas kalendarzowy i czas historyczno-polityczny. Oba funkcjonują równolegle, lecz niekoniecznie się pokrywają. Wiek kalendarzowy zawsze rozpoczyna się 1 stycznia pierwszego roku nowego stulecia. Formalnie więc wiek XX...