Obawy związane z cięciami finansowymi
Komisja Europejska planuje od 2027 r. zmniejszyć środki na rolnictwo, co dla Litwy oznacza redukcję bezpośrednich płatności aż o 20 proc. W reakcji na te zapowiedzi Bronius Ropė podkreślił, że krajowe władze powinny aktywnie działać na rzecz zminimalizowania strat dla rolników.
„Działania władz krajowych mogłyby ułatwić życie rolnikom. Jak wiadomo, na programy rolnicze nie przeznaczono na przyszły rok tak dużego finansowania, jakiego się domagano. (…) Fakt, że podatek dochodowy od osób fizycznych (rolników — BNS) pozostał na podobnym poziomie i nie uruchomiono maksymalnego mechanizmu, uważam za pozytywną rzecz. Ale to za mało” — powiedział w poniedziałek w radiu LRT Bronius Ropė.
Zdaniem Broniusa Ropė, konieczna jest współpraca pomiędzy organizacjami rolniczymi, Ministerstwem Rolnictwa i parlamentem, by wypracować skuteczne rozwiązania wobec nadchodzących zmian.
„Zbyt się spieszyliśmy, tworząc plan strategiczny na lata 2023–2027, zbyt mało się konsultowaliśmy. Ale teraz musimy wyciągnąć wnioski z tych błędów i wszyscy musimy usiąść razem — organizacje rolnicze, ministerstwo, my się przyłączymy — aby po 2028 r. mieć naprawdę taki (plan –red.), aby 4,3 mld euro bezpośrednich dopłat, które są przewidziane dla Litwy, przyniosły największe korzyści wszystkim” — powiedział przewodniczący Komisji ds. Rolnictwa.
Niewystarczające zabezpieczenia
Bronius Ropė zwrócił również uwagę na niejasności dotyczące proponowanego mechanizmu ochronnego, który miałby chronić rolników przed stratami cenowymi i produkcyjnymi.
„Przewiduje się, że jeśli ceny spadną o 10 proc., a wielkość produkcji o 10 proc., wówczas uruchomiony zostanie mechanizm ochronny i zostanie przyznana pewna rekompensata. Mówi się, że przewidziany fundusz rezerwowy w wysokości 6,5 mld euro powinien pokryć przynajmniej większość kosztów, ale nie wyjaśniono tego dokładniej, ani bardziej konkretnie” — powiedział Bronius Ropė.
Litwa apeluje do instytucji unijnych o zwiększenie środków na rolnictwo i rybołówstwo w nowej perspektywie finansowej 2028–2034. Według Ministerstwa Rolnictwa, aktualny poziom finansowania nie uwzględnia specyfiki położenia geopolitycznego kraju.
Władze litewskie sprzeciwiają się także włączeniu Wspólnej Polityki Rolnej do ogólnego systemu finansowania UE, domagając się utrzymania jej jako niezależnej polityki opartej na dwóch filarach — dopłatach bezpośrednich oraz rozwoju obszarów wiejskich.
Litwa otrzyma o miliard mniej
W ramach nowej perspektywy finansowej na lata 2028–2034 Litwa ma otrzymać 4,386 mld euro wsparcia unijnego — o ponad miliard euro mniej niż w poprzednim okresie, kiedy krajowi przyznano 5,485 mld euro.
Redukcja funduszy unijnych dla rolnictwa i niepewność co do mechanizmów wsparcia wpisują się w szerszy kontekst napięć w unijnej polityce rolnej. W ostatnich dniach Brukselę zalała fala protestów rolników z Francji, Włoch i Polski, którzy sprzeciwiają się m.in. planowanej umowie handlowej między UE a blokiem Mercosur.
Rolnicy obawiają się, że umowa, przewidująca preferencyjne cła na import produktów rolnych z Ameryki Południowej, uderzy w europejskie gospodarstwa. Pod wpływem tych protestów Komisja Europejska przełożyła podpisanie umowy na styczeń 2026 r. Ostateczna decyzja zależy od stanowiska Włoch, które dotąd hamowały finalizację porozumienia.
Czytaj także: Spotkanie z rolnikami w rejonie wileńskim

