Blisko porozumienia, ale bez przełomu
W niedzielę w rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie Donald Trump i Wołodymyr Zełenski odbyli dwustronne rozmowy oraz telekonferencję z liderami państw europejskich. Obaj prezydenci zgodnie ogłosili znaczne postępy w rozmowach o zakończeniu wojny.
„Jesteśmy coraz bliżej porozumienia, może nawet bardzo blisko” — powiedział Donald Trump. Dodał, że uzgodniono około 95 proc. tematów, choć przyznał, że wciąż pozostają „jedna-dwie bardzo drażliwe kwestie”. Wśród nierozstrzygniętych spraw Trump wskazał m.in. kwestię nieokupowanych terytoriów Ukrainy w Donbasie, sugerując, że ich wcześniejsze przekazanie Rosji mogłoby zapobiec dalszej eskalacji.
Wołodymyr Zełenski poinformował, że 20-punktowy plan pokojowy jest w 90 proc. uzgodniony, a gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA — w pełni. „Plan dobrobytu dla Ukrainy jest finalizowany. Omówiliśmy również kolejność następnych działań i zgadzamy się, że gwarancje bezpieczeństwa są kluczowym kamieniem milowym w osiągnięciu trwałego pokoju, a nasze zespoły będą nadal pracować nad wszystkimi aspektami” — zapowiedział prezydent Ukrainy.
Wspólna telekonferencja z europejskimi liderami
W ramach rozmów Trump i Zełenski połączyli się z liderami europejskimi. W spotkaniu uczestniczyli m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premierzy Wielkiej Brytanii, Włoch, Norwegii i Finlandii, sekretarz generalny NATO Mark Rutte oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Polskę reprezentował prezydent Karol Nawrocki.
„Zaznaczył, że od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę lotnisko Rzeszów-Jasionka służy jako hub dla ponad 90 proc. pomocy dla Ukrainy. Stąd pozycja Polski w momencie podpisania porozumienia pokojowego będzie kluczowa” — przekazała Kancelaria Prezydenta RP.
Von der Leyen oceniła rozmowy jako istotny krok naprzód, podkreślając gotowość Europy do dalszej współpracy z Ukrainą i USA. Macron zapowiedział natomiast zwołanie na początku stycznia spotkania „koalicji chętnych” w Paryżu w sprawie bezpieczeństwa Ukrainy.
Rozmowa z Putinem
Jeszcze przed spotkaniem z prezydentem Ukrainy, Donald Trump odbył telefoniczną rozmowę z Władimirem Putinem. Była to już druga taka rozmowa w ostatnim czasie. Poprzednia zakończyła się decyzją USA o wycofaniu dostaw pocisków Tomahawk dla Ukrainy.
Trump określił rozmowę jako „dobrą i bardzo produktywną”, jednak nie podał szczegółów. Ich treść ujawnił doradca Putina, Jurij Uszakow. „Najważniejsze jest to, że prezydenci Rosji i Stanów Zjednoczonych podzielają pogląd, że opcja tymczasowego zawieszenia broni (…) prowadzi jedynie do przedłużenia konfliktu i wiąże się z ponownym wybuchem działań wojennych” — powiedział Uszakow.
Choć oficjalne komunikaty mówią o postępach, europejskie media nie dostrzegają wyraźnych rezultatów. BBC zwróciło uwagę, że nie padły żadne konkretne terminy. „Obiecując jedynie, że ich zespoły spotkają się ponownie w nadchodzących tygodniach” — zauważyła stacja.
„Financial Times” podkreślił, że „nie doszło do żadnych uszczypliwości, przynajmniej publicznie”, a niemiecki „FAZ” zauważył, że choć przywódcy mówią o postępach, to „nie zdradzili, na czym dokładnie one polegają”.
Z kolei „Le Monde” ocenił, że rozmowy w Mar-a-Lago nie przyniosły „żadnych decydujących przełomów”, a droga do podpisania porozumienia pokojowego między Ukrainą a Rosją nadal pozostaje niepewna.
Nowym elementem rozmów są możliwe gwarancje bezpieczeństwa USA dla Ukrainy. Według Zełenskiego, Stany Zjednoczone są gotowe podpisać porozumienie na 15 lat z możliwością przedłużenia. „Powiedziałem mu, że bardzo chcielibyśmy rozważyć możliwość 30, 40, 50 lat. I wtedy byłaby to historyczna decyzja prezydenta Trumpa. Prezydent powiedział, że będzie się nad tym zastanawiał” — powiedział Zełenski.

