Marketingowy mit a prawdziwy problem
„Smutny poniedziałek” (ang. Blue Monday) — rzekomo najsmutniejszy dzień w roku — przypada na trzeci poniedziałek stycznia. Choć jego geneza nie ma podstaw naukowych, zjawisko to zyskało społeczne uznanie jako metafora zimowej apatii. Pomysł narodził się w 2004 r., gdy psycholog Cliff Arnal, na zlecenie brytyjskiej agencji turystycznej, ogłosił ten dzień najbardziej depresyjnym w roku. Celem było promowanie zimowych wyjazdów.
Psychoterapeutka Lina Besigirskaitė zaznacza, że „smutny poniedziałek” nie powinien być traktowany jako uniwersalna diagnoza, ale same sezonowe wahania nastroju mają realne podstawy biologiczne i psychologiczne.
„Z mojej praktyki psychoterapeutycznej wynika, że spadek motywacji najczęściej objawia się odkładaniem spraw na później, niemożnością rozpoczęcia realizacji nowych planów lub kontynuowania starej rutyny, zwiększoną skłonnością do samokrytyki, co jeszcze bardziej zmniejsza motywację do działania” — mówi Lina Besigirskaitė.
Biologia zimowego zniechęcenia
W miesiącach zimowych organizm reaguje na niedobór światła dziennego. Obniżona ekspozycja na słońce wpływa na rytm dobowy oraz poziom serotoniny i melatoniny — hormonów odpowiedzialnych za nastrój i sen.
„Zmniejszona ilość naturalnego światła dziennego zaburza rytm dobowy i zmienia równowagę serotoniny i melatoniny w mózgu, co ma bezpośredni wpływ na poziom energii i nastrój” — wyjaśniła psychoterapeutka.
Dodatkowo, zimą częstszy jest niedobór witaminy D, co może powodować zmęczenie i pogorszenie nastroju. Zimna pogoda i krótkie dni sprzyjają też wycofaniu się z aktywności społecznej i zawodowej.
Jak radzić sobie ze spadkiem motywacji?
Ekspertka proponuje kilka strategii, które mogą pomóc utrzymać równowagę psychiczną w trudnych miesiącach. Kluczowe jest nieocenianie siebie zbyt surowo i pozwolenie sobie na wolniejsze tempo życia.
Zaleca działać mimo braku motywacji. Aktywność może paradoksalnie pomóc uruchomić „fabryczkę” w organizmie, dzięki czemu będzie nam łatwiej działać dalej.
Proponuje też zwolnić i nie biczować się wyrzutami sumienia. Utrzymywać kontakt z innymi, szczególnie bliskimi i oczywiście obserwować siebie, jak reagujemy na otoczenie. Czyli wszystkie rady, które łatwiej wymówić niż wprowadzić w życie — ale warto je znać.
Psycholog najczęściej wybieranym specjalistą
„Chociaż najsmutniejszy dzień w roku jest pojęciem wymyślonym, nie należy lekceważyć siły sugestii. Negatywne nastawienie do konkretnego dnia może stać się samospełniającą się przepowiednią” — mówi Audrius Zinevičius, ekspert ds. ryzyka specjalistycznego w spółce „Lietuvos draudimas”.
Z danych firmy wynika, że styczeń to miesiąc, w którym osoby posiadające prywatne ubezpieczenie zdrowotne najczęściej korzystają z pomocy psychologa, psychoterapeuty lub psychiatry. Zainteresowanie usługami z zakresu zdrowia psychicznego systematycznie rośnie. Coraz więcej klientów sprawdza, czy ich ubezpieczenie obejmuje konsultacje psychologiczne.
Czytaj więcej: Negatywne skutki psychologii pozytywnej

