Leszek Wątróbski: Niedawno ukazał się drugi numer (jako kolejny numer specjalny) Państwa biuletynu. Jaka jest główna idea jego wydawania?
Romuald Sadowski: Główną ideą jest utrzymanie tytułu biuletynu „Szlakiem Narbutta” tak, by nie zniknął on z przestrzeni publicznej. Pierwsze jego numery ukazały się w czasie II wojny światowej — w 1943 roku. Biuletyn był wówczas redagowany i wydawany z inicjatywy por. Jana Borysewicza pseudonim „Krysia”. Następnie, w latach 80. i 90. XX wieku, aż do początku wieku XXI, ukazywał się dzięki środowisku kombatanckiemu Armii Krajowej, po czym z czasem stał się pismem nieaktywnym. Nastąpiła przerwa w jego wydawaniu.
W ubiegłym roku wznowiliście edycję Biuletynu…
Uczciliśmy w ten sposób 80. rocznicę śmierci por. Jana Borysewicza ps. „Krysia”. Pod koniec ubiegłego roku, po rozmowach z Wojciechem Prusaczykiem ze szczecińskiego Klubu Historycznego „Szlakiem Narbutta” oraz z dr Kazimierzem Krajewskim ze Światowego Związku Żołnierzy AK Okręgu Wileńsko-Nowogródzkiego, uznaliśmy, że tytuł ten należy bezwzględnie utrzymać w przestrzeni publicznej. Zaproponowałem wówczas zupełnie nową, stałą strukturę biuletynu. Ustaliliśmy, że każdy numer będzie zawierał przypomnienie jednego tekstu archiwalnego z lat II wojny światowej (1943-1945). Pojawi się także tekst nawiązujący do Powstania Styczniowego 1863/64, ponieważ historyczna klamra łącząca Powstanie Styczniowe była obecna w wydaniach z okresu II wojny światowej. Postanowiliśmy ją utrzymać współcześnie, kontynuując w ten sposób nakreśloną od początku ideową podstawę pisma. Największą część każdego numeru zajmować będą informacje dotyczące bieżących wydarzeń oraz wszelkich aktywności związanych z pamięcią o Żołnierzach Kresowych. I właśnie ten kresowy charakter pisma pozostanie niezmienny.
Jak zauważył dr Kazimierz Krajewski, biuletyn przeszedł ewolucję — od pisma propagandowo-motywacyjnego z czasów wojny, przez wspomnieniowo-porządkujące na przełomie XX i XXI wieku, po współczesny biuletyn informacyjny, dokumentujący to, co dzieje się obecnie, z dodatkiem tekstów archiwalnych. Internet daje dziś ogromne możliwości, ale stanowi również zagrożenie — informacje w nim zawarte żyją w przestrzeni publicznej bardzo krótko, i błyskawicznie są „przykrywane” przez lawinę kolejnych wiadomości. Słowo napisane i wydrukowane ma zdecydowanie większą trwałość, a zawarte w nim treści zachowują swoją wartość przez lata.
Obecnie nakład Biuletynu jest niewielki…
…i wynosi jedynie 100 egzemplarzy. Wydawany jest wysiłkiem trzech środowisk: Światowego Związku Żołnierzy AK Okręgu Wileńsko-Nowogródzkiego, Klubu Historycznego „Szlakiem Narbutta” ze Szczecina oraz Klubu Historycznego Rok1863.pl z Kielecczyzny. Początkowo zakładaliśmy, że biuletyn będzie ukazywał się raz w roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że w bieżącym roku uda się wydać jeszcze jeden numer. To efekt pochlebnych recenzji od czytelników oraz bieżącej aktywności środowisk związanych z kresową partyzantką. Kolegium redakcyjne biuletynu tworzą trzy osoby: dr Kazimierz Krajewski, Wojciech Prusaczyk oraz ja, jako redaktor naczelny. Biuletyn dystrybuowany jest wyłącznie kanałem bezpośrednim — dedykowany jest jedynie do wybranych osób i środowisk. Zależy nam najbardziej na tym, aby trafiał do zainteresowanych tematyką kresową odbiorców. Pismo posiada numer ISBN nadany przez Bibliotekę Narodową, a z każdego wydania dwa egzemplarze trafiają obowiązkowo: jeden do Biblioteki Narodowej, drugi do Biblioteki Jagiellońskiej. Tym samym jest to trwały wkład w dokumentowanie i upamiętnianie historii.
A co z autorami publikowanych tekstów?
Staramy się zapraszać do współpracy kolejnych autorów, poszerzając tym samym grono zaangażowanych środowisk. W omawianym numerze swoje teksty opublikowali m.in. dr T. Dudek, który pisał o 80. rocznicy Obławy Augustowskiej, Romuald Rzeszutek z Fundacji Non Notus, który przypomniał sylwetki bohaterów z Pomnika Kresowych Żołnierzy Niezłomnych Wyklętych w Braniewie, a także małżeństwo państwa Walusiaków z Krakowa — autorzy tekstu Pamięć i modlitwa. Poszerzając grono autorów, w sposób naturalny poszerzamy także grono czytelników.
Czym dla waszego środowiska jest ten biuletyn?
Jest misją i wyzwaniem. Stanowi powód do dumy i nakłada na nas odpowiedzialność. To dużo wzniosłych słów, ale nie sposób ich nie przytaczać, gdy kontynuuje się dzieło rozpoczęte przez tak ważnych dla naszej historii ludzi. Praca nad każdym, kolejnym numerem biuletynu to dla nas szczególne wydarzenie, a wydrukowany finalnie biuletyn jest najlepszą nagrodą za włożoną pracę. Biuletyn jest naszą odpowiedzią na coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej próby relatywizowania i zakłamywania historii. Przy redagowaniu kolejnych numerów szczególnie przyświecają nam słowa wypowiedziane niegdyś przez Józefa Mackiewicza: Tylko prawda jest ciekawa!

Czego zatem można życzyć redakcji biuletynu?
Niegasnącej pasji i konsekwencji w dążeniu do celu, którym jest trwanie Biuletynu „Szlakiem Narbutta”. No i stale rosnącego grona jego czytelników.



