11
42 dzieci z rejonu wileńskiego – na kolonii w Ostródzie

 Zadowolone z pobytu w Ostródzie dzieci z rejonu wileńskiego Fot. archiwum ASRW
image-3292

Zadowolone z pobytu w Ostródzie dzieci z rejonu wileńskiego Fot. archiwum ASRW

Z inicjatywy Wydziału Ochrony Praw Dzieci Administracji Samorządu Rejonu Wileńskiego oraz organizacji pożytku publicznego „Filantropija plius” 42 dzieci z rodzin niezamożnych rejonu wileńskiego wyjechało na kolonie letnie „Wodne szaleństwo” w Ostródzie. Letnisko, które miało miejsce w dniach 1-14 lipca, zostało zorganizowane na zaproszenie Stowarzyszenia „Na Rzecz Jakości w Oświacie” z siedzibą w Ostródzie. Środki na realizację projektu pochodzą z funduszy unijnych.

Na letnisku dzieci plażowały, uczyły się pływania, rzeźbiły w piasku, uprawiały różne sporty, zwiedziły Ostródę, molo i plażę Sopocie, Gdańsk. W ramach kolonii nie zabrakło spotkań integracyjnych, gier, zabaw edukacyjnych, dyskotek (m.in. z turniejem tańca). Kilkakrotnie dzieci spędzały czas na plaży, gdzie plażowały, kąpały się pod opieką ratownika, grały w piłkę plażową. Jeden dzień pociechy spędziły w Western City.

Pani Irena Ingielewicz z Wydziału Ochrony Praw Dzieci tak podsumowała pobyt w Polsce: „Dzieci były bardzo zadowolone. Niektórzy, jak na przykład pewna 15-tka, wyjechały za granicę po raz pierwszy”.

11 odpowiedzi to 42 dzieci z rejonu wileńskiego – na kolonii w Ostródzie

  1. andrea mówi:

    Ciekawe w jakim języku będą dzieci rozmawiac ze sobą do granicy, bo od granicy na pewno po polsku? Pytam nie bez przyczyny. Podczas uroczystości rozdania świadectw maturzustom w jednej z wileńskich szkół z polskim językiem nauczania nazwiska i imiona abiturientów by.ly odczytywane w języku urzędowym.Zastanawiam się, czy to przejaw głupoty, nadgorliwości. Jak tak dalej pójdzie to panie i panowie nauczyciele będziecie rozmawiac z polwkimi dziecmi po litewsku. Garszwa pieje już z radości. Polacy litwinizują Polaków.

  2. Miss mówi:

    Jak maja w dowodzie osobistym napisane, tak i odczytuja.

  3. andrea mówi:

    Miss,
    to wykręt. Czy „korona z głowy by spadła” jednej czy drugiej nauczycielce, gdyby odczytała nazwisko w polskim brzmieniu. Mogę bardziej demagogicznie. Czy zostaliby ukrzyżowani przez litewskich szowinistw? Myślę, że za tym idzie zwykłe wygodnictwo, a może nawet oportunizm i koniunkturalizm. Problem jet jednak szerszy. Pokazuje, że walka o polską pisownię nazwisk jest potrzebna. Szkoda tylko, że nie włączają się w nią nauczyciele. Co pomyśli młody człowiek, gdy usłysz swoje nazwisko z ust nauczyciela po litewsku? Czy zadałaś sobie kiedykolwiek podobne pytanie? Zapytam trochę przewtrotnie, czy tylko na cmentarzu vPolacy na litwie mogą liczyc, że ich nazwiska nie będą przez Litwinów bezczeszczone>

  4. hm mówi:

    andrea: To jeżeli maturzysta ma nazwisko Kowalski – jego zaczytali jako Kowalskis? No i ciekawie w której to szkole?

  5. andrea mówi:

    hm
    To nie dobry przykład. Lepszy to: Kristof (opuszczam „ptaszki”) Dabrovski, albo Elzbeta Vojcechovska). Nie chodzi o litwinizowanie nazwisk w wydaniu garwszwowskim, a o ich odczytywanie po litewsku.
    Która to szkoła? Zgadnij? Podpowiem, nie chodzi o centrum, ale może to problem wszystkich polsich szkół?

  6. Miss mówi:

    Od tego, ze na kartce bylo napisane litewskimi literkami wymowa nie musiala sie zmienic. Gorzej, gdy z Wojciechowskiej staje sie Wojciechowska-ja. A moze te nauczycielki mialy problemy logopedyczne? 🙂

  7. pruss mówi:

    andrea ma racje i koniec dyskusji na ten temat

  8. Miss mówi:

    Juz dawno byl koniec dyskusji! :p Niech Pan na daty popatrzy. 😀

  9. Barbara mówi:

    Posluchajcie!!!!!
    Powiem wam, jak to jest na Litwie z nazwiskami.Sa stale przekrecane, mozna pomyslec,ze nadaja mi nowe nazwisko jak imie, a przeciez juz jest nazwisko a imie wybieraja rodzice.Moje nazwisko pochodzi z tak dawnych czasow, jak siega mojej peaprababci pamiec,a zostalo spaskudzone dodaniem koncowki. Ja pracuje w szkole, polskiej szkole, w szkole,o ktora walczylismy wiecej 50 lat. W tej miejscowosci, w ktorej pracuje jest 80% polakow, a istnieje wylacznie litewska szkola.Oni zrobia wszystko,aby nas wyniszczyc, stale czuje nacisk z ich strony, nacisk i strach,ze moze tego roku nie bedzie w szkole 1 wrzesnia, bo moze byc zamknieta. A takie kolonie daja szanse dla naszych dzieci uslyszec ten jezyk, o ktorym juz zapominaja to znaczy jezyk ojczysty, kolonie daja szanse poznac Macierz, i daj Bog tym ludziom,ktorzy organizuja takie kolonie zdrowie i sil.

  10. Barbara mówi:

    Musze jeszcze powiedziec,ze nawet te dzieci, ktore nie zbyt pieknie rozmawiaja po polsku, po paru dniach takich kolonii, zaczynaja tak pieknie rozmawiac po polsku,ze az za dusze bierze, az razi ucho, tak poprawna jest polszczyzna i to wlasnie cieszy i to jest najwazniejsze, umieja i chca rozmawiac i glebiej poznac swoj jezyk ojczysty, jezyk, jakim sie posluguja rodzice malucha, jezyk polski

  11. Barbara mówi:

    I jeszcze jedno, wlasnie niedawno wrocilam z kolonii, ktora tez byla w Ostrodzie.Dowiedzialam sie pewnych rzeczy,chodzi o to,ze opiekinowie z Polski otrzymuja za to pieniadze, a my nie,ale to nie jest najwazniejsze,oni byli strasznie zdziwieni,ze my za te 12 dni pobytu w Polsce z dziecmi, nie otrzymamy ani centa. Ale to glupota.Moge co miesiac jezdzic z dziecmi na takie kolonie i nie brac za to ani centa,byle dziecko poznalo glebiej swoj jezyk ojczysty, swoje tradycje i poznaly Macierz i to jest najwazniejsze.Milosc do jezyka ojczystego to jest cel takich kolonii i to najwazniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.