14
Dziś rusza proces redaktorów „Egunkarii”

Po wstępnym złożeniu zeznań w dniach 15-16 grudnia ubiegłego roku, dziś redaktorzy zamkniętego 20 lutego 2003 roku jedynego wówczas baskijskiego dziennika „Euskaldunon Egunkaria” (bask. „Dziennik baskijski”) po raz kolejny staną przed sądem w procesie o rzekome powiązania „Egunkarii” z organizacją terrorystyczną ETA.

Mimo że prokurator Miguel Ángel Carballo żąda od sądu zamknięcia sprawy i uniewinnienia oskarżonych z braku dowodów ich winy, sąd dotąd przychylał się do żądań dwóch organizacji społecznych — Stowarzyszenia Ofiar Terroryzmu i „Godność i Sprawiedliwość” — żądając pozbawienia oskarżonych Joan Mari Torrealdai, Inaki Uria, Txema Auzmendi, Martxelo Otamendi i Xabier Oleaga wolności na 12-14 lat i pozbawienia ich praw publicznych na 15 lat. „Euskaldunon Egunkaria” został zamknięty 20 lutego 2003 roku na mocy dekretu sędziego Trybunału Kryminalnego Sądu Narodowego Hiszpanii Juana del Olmo Gálveza. Aresztowano wówczas 10 redaktorów i członków zarządu dziennika, a także zajęto jego majątek. „Euskaldunon Egunkaria” miał redakcje w pięciu miastach, zatrudniał 150 osób. Na jego miejsce ze społecznej zbiórki pieniędzy powstał dziennik „Berria” (bask. „Wieści”, ale też „Nowy”), którego pierwszy numer ukazał się 21 lipca 2003 roku.

R. K.

14 odpowiedzi to Dziś rusza proces redaktorów „Egunkarii”

  1. krzysztof mówi:

    Wygląda to na bardzo dziwny proces. Co znaczy bowiem zarzut “powiązań” dziennikarzy z terrorystami ? Normalnie rzecz oceniając, dziennikarzom można zarzucić albo dopuszczenie się przestępstwa podżegania do aktów terrorystycznych ( ewentualnie pomocnictwa w dokonywaniu tych aktów) albo osobistego uczestnictwa w zamachach. No jeszcze pozostaje zarzut publicznego pochwalania przestępstw dokonanych przez tychże terrorystów. Same “powiązania” nie powinny być inkryminowane. Powiązania to najczęściej relacje towarzyskie, ewentualnie biznesowe. Z racji istnienia samym “powiązań” nie powinien powstać żaden zarzut karny. No chyba, że prawo hiszpańskie penalizuje czyny w innych państwach bezkarne. Jeżeli tak jest, to hiszpańscy ustawodawcy powinni się wstydzić.

  2. Ursus mówi:

    krzysztofie –
    nie to żebym Cię nie zrozumiał, ale na przyszłość pisz proszę nie tak skomplikowanie, nie żeby “trasianką”, ale trochę nie tak skomplikowanie – tu Wileńszczyzna rozumiesz, my na rzeczy patrzymy “po proszcze”.

  3. krzysztof mówi:

    Do Ursusa : “Trasianką” pisać nie potrafię. Sorry ! Najważniejsze, że Ty mnie Ursusie zrozumiałeś. Skoro Ty, to inni tym bardziej.

  4. room mówi:

    nie rozumiem, czego Kurier czepi się tych terrorystów z ETA? czyżby z perspektywy niepokoi grożących gazecie z racji powiązania KW z AWPL, której niektórzy zarzucają “genocyd Wileńszczyzny”? :))) a poważnie mówiąc wciąż nie rozumiem. Czyżby nie mamy innych problemów niż bronienie medialnego skrzydła ekstremistów z ETA? Bo jeśli ktoś nie wie (a z artykułu KW tego nie wynika) “powiązania” „Euskaldunon Egunkaria” z ETA oznacza ukrywanie terrorystów – gazeta przeprowadziła 3 wywiady z liderami ETA, bądź co bądź organizacją terrorystyczną, a znaczy miała kontakty i najważniejsze miała przyzwolenie ETY na opublikowanie tych wywiadów, a to już jak najbardziej współpraca z terrorystami (ciekaw jestem co by zrobiono z taką gazetą w USA, szczególnie po 11 września?). Co więcej, jest jeszcze zarzut wobec „Euskaldunon Egunkaria”, że przez tę redakcję ETA prała pieniądze (znowuż analogia, bo czy takich rzeczy nie mamy z mediami na Wileńszczyźnie?). I na koniec, „Euskaldunon Egunkaria” jeśli nie popierała ETA, to nigdy nie osądziła terrorystyczną działalność tej organizacji. Nie poparła, owszem, ale jak mówią Rosjanie “małcznije znak sagłasija”. Nie rozumiem więc, co tak KW intryguje w sprawie procesu „Euskaldunon Egunkaria”…? chyba, że per analogia? 🙂

  5. krzysztof mówi:

    Panie room : Od kiedy gazety mają obowiązek potępiania kogokolwiek ? Czy wyznaje Pan starą bolszewicką ( czy mówiąc szerzej totalitarną) zasadę “kto nie jest z nami, ten przeciwko nam”? Gdzie tutaj miejsce na swobodę poglądów, na wolność słowa ?
    Od kiedy to nie można przeprowadzać wywiadów z przestępcami ? Mało takich materiałów przewija się po gazetach ? Czytelnicy mają prawo wiedzieć jakimi racjami kierują się terroryści. Ludzie sami ocenią ich poglądy i postępowanie.
    Jedyny zasadny argument to pranie brudnych pieniędzy ETA. To jednak trzeba udowodnić.

  6. room mówi:

    panie krzysztofie: nie wyznaję bolszewickich zasad, zresztą one nie mają tu nic do rzeczy, bo rozmawiamy o terroryzmie, a nie komunizmie. Mówiąc o potępieniu, nie chodzi o oświadczenie redakcji, a jedynie o krytyczną ocenę przestępstwa przeciwko ludziom, czego gazeta nie zrobiła. Owszem nie pochwaliła też, ale milczenie wobec zamachów bombowych i rozlanej krwi na ulicach świadczy o postawie gazety chyba wyznającej wolność słowa, ale tech chyba szanującej prawo człowieka do życia…. a co do wywiadów, to nie chodzi tu o rację a raczej o komercję, bo chyba żadna gazeta nie przeproawdzi wywiadu z Osamą po to, żeby przedstawić jego racje, ale po to, żeby zarobić na rozgłosie, chociaż niektóre gazety podejrzewam zamieściłyby wywiad również dla propagowania idei terroryzmu, szczególnie związane z islamistami… a jeśli ktoś chce tu przedstawić gazetę, jako męczennika walczącego o prawa mniejszości baskijskiej, to przesadza, bo tak nie jest i na pewno hiszpańskiej temidzie nie o to chodzi. Bo w miejsce tej zamkniętej gazety powstała inna i jakoś sobie radzi, bo chyba nie ma do zarzucenia jej powiązań przestępczych z ETA…

  7. krzysztof mówi:

    Panie room : Terroryzm nie jedno ma imię. Co do zasady jest on bronią słabszych, którzy nie posiadają własnej armii lub innych, dobrze uzbrojonych oddziałów zbrojnych. W przeszłości wielu działaczy walczących o wolność swojego kraju miało na koncie uczestnictwo w akcjach terrorystycznych. Akcje terrorystyczne organizował m.in. Józef Piłsudski, a potępiał je ugodowo nastawiony wobec caratu Roman Dmowski. Dzisiaj historia jednoznacznie ( w formie sympatii przedstawicieli wielu pokoleń Polaków) rozstrzygnęła spór, kto z nich miał rację. To jest tylko jeden z wielu przykładów, ale najbardziej nam bliski.
    Bojownicy ETA nie organizują zamachów po to, aby zabijać przypadkowych ludzi. Nie jest to ich zamiarem. Zamachy są wymierzone w struktury państwa hiszpańskiego. Problem polega na tym, że Hiszpanie nie godzą się na niepodległość Kraju Basków, natomiast zlikwidowana gazeta za tą niepodległością optowała.
    A tak nawiasem mówiąc przywoływany tutaj bolszewizm posługiwał się terroryzmem państwowym. Był to znacznie gorszy rodzaj terroryzmu niż indywidualny terroryzm podziemnych organizacji zbrojnych.

  8. krzysztof mówi:

    Do room : Tak w uzupełnieniu : Pomyślałem sobie, że prawdopodobnie jest Pan Litwinem, więc przykład z Piłsudskim nie zostanie przez Pana dobrze odebrany. Wobec tego chyba lepiej będzie przywołać postać generała Żemaitisa. Dla Sowietów był on terrorystą i bandytą. Za to skazali go na śmierć. Czy wyobraża Pan sobie, by jakakolwiek, wydawana w roku 1953 na Litwie, gazeta śmiała nie potępić jego działalności, a jeszcze na dodatek przeprowadzać wywiady z podległymi mu partyzantami ?

  9. room mówi:

    panie krzysztofie, nie jestem Litwinem, ale mimo to przykład marszałka nie przekona mnie do terroryzmu, jak też mało przekonuje pana opinia, że “bojownicy ETA nie organizują zamachów po to, aby zabijać przypadkowych ludzi. Nie jest to ich zamiarem. Zamachy są wymierzone w struktury państwa hiszpańskiego”, a mimo to bilans ofiar ETA mówi sam za siebie – od 1968 do 2008 roku w wyniku działań ETA zginęło 825 ludzi. W tej liczbie 482 ofiary to wojskowi i policjanci a 343 to cywile, a więc prawie połowa to osoby przypadkowe? Wątpię, bo jaką strukturą państwa był barceloński supermarket, kiedy w 1987 roku ETA zdetonowała tam bombę – 21 ofiar śmiertelnych! Albo 30 października 2008 roku ETA zamach terrorystyczny przy użyciu samochodu pułapki na terenie kampusu studenckiego Uniwersytetu Nawarry w Pampelunie – 17 osób ciężko rannych? Już nie wspomnę o zamachach bombowych na pociągi w których zginęło prawie 200 osób a 1,4 tys. było rannych i nie wierzę, że nie obeszło się tu bez ETA… Czy pan nadal będzie propagował terroryzm!?

  10. krzysztof mówi:

    Panie room : Ja nie propaguję terroryzmu. Ja jedynie dostrzegam racje bojowników baskijskich w walce o niepodległość. Nie byłoby tych ofiar, gdyby Hiszpanie zgodzili się na przeprowadzenie referendum niepodległościowego w Kraju Basków. 30 grudnia 2004 r. prowincjonalny parlament baskijski przyjął zdecydowaną większością głosów projekt poszerzenia autonomii. Kortezy projekt jednak odrzuciły. Tutaj już nie chodziło o niepodległość, ale o szerszą autonomię.
    Jeżeli Hiszpanie będą w ten sposób podchodzili do żądań Basków, muszą liczyć się z terroryzmem skrajnych radykałów. Kortezy pochodzą przecież z wyborów powszechnych.
    Taka jest zazwyczaj cena uporu i trwania na pozycjach mocarstwowych. A kończy się to na ogół tak, że po jakimś dłuższym czasie przedstawiciele narodu dominującego przychodzą po rozum do głowy i ustępują.

  11. krzysztof mówi:

    I jeszcze jedno : Jak z tym Żemaitisem ? Jego też Pan potępia ?

  12. room mówi:

    panie krzysztofie: no to róbmy z Osamy BinLadena ofiarę walki z światową dominacją imperium amerykańskiego i wszystko git i zostawmy Piłsudskiego i Zemaitisa bo to już historia, która od mojej opinii nijak się nie zmieni…, natomiast dzisiejsze argumenty może jeszcze kogoś (bo pana chyba już nie) przekonają, że odbieranie życia nie usprawiedliwia żadnego celu jakim zaszczytnym on nie byłby…

  13. krzysztof mówi:

    Panie room : Nie tylko historia od Pańskiej opinii się nie zmieni…
    Osama oczywiście powinien stanąć przed sądem. Bez dwóch zdań. Moim zdaniem Bush również. Ten drugi za uprawianie mocarstwowego terroryzmu w Iraku. Zginęło tam więcej ludzi niż w World Trade Center. Wojnę wywołał zupełnie niepotrzebnie. Za terrorystę świat zachodni uważa jednak tylko Osamę.
    Tak to już bywa z ocenami terroryzmu.

  14. KWA mówi:

    Jak rozumiem z poprzednich artykulow decyzji sadu jeszcze nie ogloszono.
    do ROOM-a
    “kurier” moim zdaniem nie broni ani potepia gazety”EGUNKARIA’,a tylko informuje,ze mialo miejsce zamkniecie dziennika,pomimo,ze zadnych powiazan z terrorystami nie udowodniono.Tak samo kw nie musi narzucac linii myslenia,a jedynie informowac.czytelnik sam musi decydowac i myslec ,przeciez mamy demokracje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.