75
Na siłę do polskiej szkoły litewskiego przedszkolaka

image-40708

Liczba mieszkańców podwileńskiej Rzeszy stale rośnie Fot. Marian Paluszkiewicz

Redakcja otrzymała list z podwileńskiej Rzeszy, o tym, że grupa Litwinów-aktywistów rzeszańskich próbuje rozwiązać brak miejsc w litewskim przedszkolu kosztem interesu polskiej szkoły.

Metody rozstrzygania tego problemu — od nawoływania na stronie internetowej do obraźliwych komentarzy na portalu Facebook — zbulwersowały społeczność szkolną miejscowych Polaków. Poniżej drukujemy pełny tekst nadesłanego listu zapraszając do szerszej dyskusji na ten temat.

***

„Zapraszamy młode rodziny do obrony swoich interesów w sprawie litewskiego przedszkola w Rzeszy!” — tak brzmi nazwa artykułu rady społeczności rzeszańskiej w portalu internetowym www.rieses.info.

Liczba mieszkańców Wielkiej Rzeszy ciągle wzrasta, ponad 150 dzieci narodowości litewskiej czeka na miejsce w przedszkolu litewskim w Rzeszy, dlatego grupa aktywistów rzeszańskich na różne sposoby próbuje rozwiązać ten problem.

Na pewno nie dziwiłby nikogo ten fakt, że mieszkańcy narodowości litewskiej chcą zapewnić swoim dzieciom możliwość kształcenia w placówce oświatowej, znajdującej się najbliżej miejsca zamieszkania. Zastanawiające i zatrważające są natomiast metody rozstrzygania tego problemu, zaczynając od nawoływania na stronie internetowej i kończąc na obraźliwych komentarzach w portalu Facebook.

Członkowie rady społeczności rzeszańskiej proponują otworzyć grupy przedszkolne z litewskim językiem kształcenia w… polskiej szkole. W tym celu rozpoczęli akcję zbierania podpisów, zwrócili się też z odpowiednią propozycją do samorządu rejonu wileńskiego. Mimowolnie nasuwa się pytanie: dlaczego młodym litewskim rodzicom proponuje się dbać o interesy ich dzieci kosztem interesów polskich dzieci? Dlaczego litewska telewizja „Lietuvos rytas”, która aktualnie przygotowuje reportaż w tej sprawie, najpierw odwiedziła dzisiaj nas, czyli polską szkołę, nie zaś litewskie gimnazjum bądź litewskie przedszkole w Rzeszy? Czy pod płaszczykiem troski o przyszłość swoich pociech nie kryje się chęć wykorzeniania polskości na tym terenie? Przecież najłatwiej to zrobić, jak wskazuje bolesne doświadczenie historyczne, poprzez edukację, a najbardziej podatne są dzieci w wieku przedszkolnym..

W celu bardziej rzeczowego zaprezentowania obecnej sytuacji przytoczę kilka faktów z historii naszej szkoły.

Archiwalne dane świadczą o tym, że szkoła w Rzeszy została założona w roku 1864. W ciągu następnych stu lat uczniowie pobierali naukę w Rzeszy w różnych budynkach i w różnych językach (polskim, rosyjskim, następnie litewskim).

W roku 1965 zbudowano nowy budynek, ale klasy początkowe nadal mieściły się w starym, drewnianym domku. W roku 1979 otwarto rosyjsko-polskie przedszkole. Niestety, zostało ono zamknięte w r. 1992, do jego gmachu zaś odeszły klasy z litewskim językiem nauczania, które oddzieliły się od mieszanej szkoły podstawowej. W roku 1998 wybudowano w Rzeszy nową szkołę dla litewskich dzieci, obecne gimnazjum. W 2005 roku dobudowano trzecie piętro tej pięknej, nowoczesnej, bogato wyposażonej placówki oświatowej.

Społeczność litewska bardzo chciała również zachować budynek byłego przedszkola, wykorzystując go do własnych potrzeb. Jednakże dyrekcja i rodzice naszej szkoły nie chcieli pogodzić się, z tym że najmłodsze pociechy nadal uczą się w antysanitarnych warunkach starej szkółki. Dzięki konsekwentnym i rozpaczliwym staraniom społeczności szkolnej, dzięki przychylnej pozycji i pomocy finansowej samorządu rejonu wileńskiego udało się odzyskać i wyremontować ten budynek. Obecnie mieszczą się tu klasy początkowe, 2 grupy mieszanego kształcenia przedszkolnego, gabinet psychologa i pedagoga socjalnego, pracownika zdrowia, pracownia muzyki i plastyki, nieduża stołówka oraz aula, będąca równocześnie salą sportową.

image-40709

Żąda się, aby polska szkoła udostępniła swoje pomieszczenia dla litewskich grup przedszkolnych Fot. Marian Paluszkiewicz

Cieszy też fakt, że liczba polskich dzieci w Rzeszy i okolicznych miejscowościach ciągle wzrasta. Obecnie mamy 30 podań od rodziców z prośbą o przyjęcie ich pociechy do grupy przedszkolnej w następnym roku szkolnym. Zwracają się przede wszystkim rodziny polskie, jednakże szkoła nie odmawia w świadczeniu usług edukacyjnych również Litwinom. Potwierdzeniem tego jest fakt, że do grup przedszkolnych uczęszcza kilkoro dzieci z rodzin litewskich bądź mieszanych. Rodzice są zadowoleni z poziomu nauczania. Szkole więc nie można zarzucić braku tolerancji lub chęci współpracy i szukania kompromisu.

Podsumowując zaistniałą sytuację, należy zaznaczyć, że w sposobach działania aktywistów rzeszańskich daje się zauważyć niekompetencja oraz brak elementarnych zasad moralności. Może warto by było rozpatrzyć inne kierunki działania? Jednym z nich mogłoby być otwarcie podobnych grup przedszkolnych w gimnazjum litewskim w celu przygotowania narybku dla tamtej szkoły. Niezrozumiałe jest, dlaczego społeczność litewska Rzeszy wybiera takie metody działania, które wzbudzają poczucie zagrożenia i wrogość między przedstawicielami obu narodów.

Jeżeli chodzi o sprawy materialne, trudno jest konkurować naszej niedużej szkółce z nowoczesnym gimnazjum litewskim, jednakże społeczność szkolna codziennie dokłada wszelkich starań, by jedyna polska szkoła w okolicy ciągle się rozwijała, była bezpieczna i atrakcyjna dla uczniów i ich rodziców.
Dlatego nie pozwolimy zniszczyć tego, co jest nam drogie, nie pozwolimy zniszczyć jedynego centrum polskości w Wielkiej Rzeszy!

Alicja Łukaszewicz
prezes Rady Szkoły Podstawowej w Rzeszy

75 odpowiedzi to Na siłę do polskiej szkoły litewskiego przedszkolaka

  1. Kmicic mówi:

    Takie listy trzeba upowszechniać , gdzie się da.To placówki oświatowe rdzennych mniejszości narodowych mają być szczególnie chronione , a nie większości.
    Może wreszcie ruszy się polska ambasada i zdecydowanie zainterweniuje, przecież polscy dyplomaci po to tutaj głownie są.
    Przecież to nic innego , jak próby zastraszania polskich autochtonów i tworzenie wokół nich atmosfery nienawiści.
    W rdzennie polskiej Rzeszy, poprzez przenosiny ziemi(czytaj masowa grabież ziemi polskich właścicieli)osadziło się tutaj wielu nowobogackich i rodzin notabli . Działają oni na zasadzie mafijnej, poprzez zastraszanie, presję, medialne oszczerstwa.Czy nie warto takich działań zgłosić, poprzez EFHR (!), jako mobbing na tle narodowościowym ?
    Protestować , na wszelkie sposoby..
    A od LT władz żądać(!) budowy nowych polskich przedszkoli.Każde polskie dziecko,również to w
    Kłajpedzie, Kiejdanach czy Rzeszy, musi mieć łatwy dostęp do polskiego żłobka, przedszkola, szkoły, Szkoły wyższej.
    Odbijać piłeczkę do lt władz z potrojoną siłą i żadać zaangażowania od władz RP.To jedyna metoda.
    Dobrze byłoby list z takim żądaniem przeczytać w KW i dalej upowszechnić.

  2. Polak ze Śląska mówi:

    „Redakcja otrzymała list z podwileńskiej Rzeszy”

    Nazwa ,jak widzę na czasie.
    Litwini zawsze pałali sympatią do Rzeszy-zdaje się,że ostatnio do III Rzeszy.

    Normalnie powinni tam nakręcić nowy odcinek Matrixa- „IV Rzesza – Reaktywacja”

    Potem będzie kolejny odcinek pod nazwą Rewolucja.

  3. Wiktor z Warszawy mówi:

    Oj tam oj tam! Przecież Lietuva i lietuvisy to taki tolerancyjny naród! Coś czuje, że jeszcze 10-20 lat maximum i tablice znów będą dwujęzyczne tj. na górze po rosyjsku a na dole po litewsku i będzie porządek!

  4. pani mówi:

    Typowe. Ilu takich heców, takiej hucpy widzieliśmy i w pierwszych latach sąjudisu , i póżniej, i pod czas paksiady. Takie matrix. Zawsze wydawało się mi brutalne niewytłumaczalne , nieadekwatne. Lecz trzeba nauczyć się bronić innymi H i H – Humorem i Honorem.

  5. Anna mówi:

    Najwidoczniej poziom kształcenia w polskojęzycznej szkole jest znacznie wyższy niż w tej ‚super nowej litewskiej’ i dlatego rodzice chcą tam posłać swoje przedszkolaki 🙂

  6. Kmicic mówi:

    Kłody pod nogi na każdym poziomie edukacyjnym:
    http://www.tygodnik.lt/201206/

    Sprawa na ostrzu noża
    – Największą naszą bolączką jest brak własnej siedziby i chroniczny brak pomieszczeń – powiedział prof. Jarosław Wołkonowski, dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego Filii Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie. Problem ten jest jak wiszący miecz Damoklesa nad uczelnią, gdyż zgodnie z nową uchwałą rządu placówka powinna mieć ponad 4 tys. m2 powierzchni, a posiada tylko półtora.

    Jak poinformował dziekan Filii UwB w Wilnie, uczelnia czuje się zagrożona, ponieważ w lipcu ubiegłego roku rząd litewski w trybie jednostronnym i bez uprzednich konsultacji (widocznie to na Litwie stało się normą) przyjął uchwałę, na mocy której na jednego studenta kierunku ekonomicznego powinno przypadać 8 m2 powierzchni, a informatyki – 12.

  7. Gratulat mówi:

    reikia szaudzici!

  8. Astoria mówi:

    Za mało informacji, żeby sobie wyrobić zdanie w tej sprawie. List rodzi wiele pytań:

    – Na Litwie istnieje wiele szkół i przedszkoli mieszanych. Dlaczego w Rzeszy przedszkole litewskie w polskiej szkole miałoby być czymś nadzwyczajnym i antypolskim?

    – Czy w szkole litewskiej nie ma już miejsca na dodatkową grupę przedszkolną i dlatego Litwini szukają miejsca w polskiej szkole?

    – Czy w polskiej szkole jest miejsce na dodatkową grupę przedszkolną i dlatego Litwini chcieliby to wykorzystać?

    Czy obowiązkiem władz samorządowych nie jest zapewnianie miejsc w przedszkolach niezależnie od narodowości? Jakie jest zdanie w tej sprawie samorządu rejonu?

    – Czy sfrustrowanych rodziców 150 dzieci, czekających na miejsce w przedszkolu w Rzeszy, można posądzić o to, że tworzą grupę czychającą na przejęcie polskiej szkoły? Czy raczej brzmi to niedorzecznie? Etc., etc.

    Skoro „Kurier” zaprasza do dyskusji, to może przedstawiłby argumenty drugiej strony? Nie ma linku do strony na Facebooku. Link z listu do http://www.rieses.info nie odsyła do artykułu, a w portalu działa tylko wersja litewskojęzyczna, mimo reklamowanych innojęzycznych.

    Może „Kurier” wysłałby na miejsce reportera, który obiektywnie zbadałby sprawę, dowodząc tym wyższości polskich mediów na litewskimi? Ups, skończyła się dotacja Sikorskiego i pewnie gazety nie byłoby stać. (Przykro mi za ten docinek, ale w moim mniemaniu jest on całkiem na miejscu.)

  9. dominik mówi:

    ale fajna ustawa na jednego studenta ma przypadac 8m2 :)))))))))))))))) inaczej to nie bedzie mogl dobrze uczyc sie :). Ruskie chytrze rozegrali gre dajac litwie wilno i tworzac bialorus oraz ukraine i oddajac im niby ichniejsze ziemie. Moim zdaniem moze rzad tuska i dobrze robi w tym wypadku ze wybiera kierunek pro niemiecki. Mysle zeby tusek nie byl zdrajca Polski to moze by i doprowadzil kraj do porzadku.

  10. pani mówi:

    Wolkonow – jak „kazańskaja sirota” [„…zauważył rozżalony i skonsternowany naukowiec. …”]. I łezki puścił??? Kazanskaja sirota to taki idiom z czasów mongolo-tatarskich na Rusi, gdy tatarzy koloborujący z mongolami prosili u ruskich [ dz. ten tuskich] jałmużny. Gdzie ten sprytny krakowski Lajkonik?

  11. Podwileński mówi:

    No waśnie Litwini w Rzeszy mają nowowybudowaną dużą szkołę niech tam utworzą sobie grupy przedszkolne. Poco panu pchać się na chama do sąsiada, który mieszka w małym domku, żeby mu ten domek zabrać?
    Już znamy takich przykładów nie mało na przykład nam zniszczono w taki sposób ŚR. Sz. w Jerozalimce (spoczątku wyrzucono starsze polskie klasy, a później zaczęli teroryzować młodsze). Chcą całkowicie przejąć byłą słynną piątkę obecnie Lelewela.
    Jeżeli powstają pod Wilnem nowe osiedla to władze dla nich muszą postarać się nie tylko o nowe szkoły, ale i o nowe przedszkola tylko nie kosztem szkółek mniejszości narodowych, które i tak są krzywdzone to powinno być rozwiązywane.

  12. do Astorii mówi:

    z http://www.rieses.info

    „Sudarytas, bet dar nepatvirtintas Vilniaus rajono bendrojo ugdymo mokyklų steigimo, reorganizavimo, likvidavimo, pertvarkymo ir struktūrinių pertvarkymų 2012-2015 metų planas. Jame vėl nenumatyta, kaip spręsti labai sudėtingą vaikų darželio problemą Riešėje. Tik iš Mažosios Riešės užsirašiusių eilėje darželiui gauti yra per 200, o kasmet į lietuvišką darželį priimama tik po 8 vaikus.. Padėtis išties beviltiška.

    Todėl Riešės bendruomenės taryba, norėdama pagelbėti jaunoms šeimoms, siūlo pakeisti perspektyvinį planą, kuris bus svarstomas ir tvirtinamas sausio 27 dieną 10 val. Vilniaus rajono tarybos posėdyje. Riešės pagrindinėje mokykloje, kurios plotas 600 kv.m. – mokosi 46 vaikai ir tai pačiai mokyklai priklausančiame darželio pastate (560 kv.m) – 37 ikimokinukai, ir visi užsiėmimai tik lenkų kalba. O juk plotas pakankamas, kad jame būtų ikimokyklinės ir priešmokyklinės vaikų grupės ir lietuvių kalba.”

    Tlumaczenie: Zostal stworzony ale jeszcze niezatwierdzony Plan zakladania, reorganizowania, przeksztalcania i likwidowania szkol i przedszkoli w rejonie wilenskim w latach 2012-2015. W nim nadal nie jest rozwiazany problem litewskiego przedszkola w Rzeszy. Tylko z Malej rzeszy w kolejce do przedszkola stoi 200 osob, zas co roku do niego jest przyjmowanych tylko 8 przedszkolakow. sytuacja jest beznadziejna. Dlatego Rada wspolnoty rzeszanskiej, chcac pomoc mlodym rodzinom, proponuje dokonanie zmian w Planie, ktory ma byc zatwierdzony 27 stycznia br. o godz 10 na posiedzeniu samorzadu rejonu wilenskiego. W rzeszanskiej szkole podstawowej (o powierzchni 600 m. kw) – uczy 46 uczni, zas w nalezacym do szkoly przedszkolu (560 m. kw) – 37 przedszkolakow i tylko po polsku. tymczasem miejsca jest wystarczajaco by stworzyc w tych pomieszczeniach i grupy z jezykiem litewskim.

  13. pšv mówi:

    to Astoria
    Jak na tak wszechwiedzączego to musiałbyś pisać poprawnie – czyHać. Czy to awupeele ći gramatykę psują? Czy Ty na gramatykę kichasz? (nauczyłeś się od „puljaków” – „czchasz”, a nawet „czychasz”)

  14. Kmicic mówi:

    do 12:
    Podajesz zródło litewskie ? -tak uczy praktyka, że zawsze takie info i statystyki są jednostronne i antypolskie.To fakty.
    Zapytaj się Macierzy Polskiej na LT, to dowiesz się prawdy.
    w twojej notce nie podajesz np. wolnych miejsc w litewskiej szkole w Rzeszy.
    Dlaczego ?
    Wiadomo ,że placówki oświatowe rdzennych mniejszości narodowych w krajach cywilizowanej Europy podlegają szczególnie troskliwej ochronie przed zamiana ich na szkoły i przedszkola większości. Dlaczego w Jerozolimce,duże oddalone od centrum osiedle , gdzie mieszka wiele polskich rodzin, nie ma kilku polskich przedszkoli i szkół ?

    Wilno potrzebuje kilkunastu nowych , dobrze wyposażonych, polskich przedszkoli.
    O tym trzeba myśleć!

  15. zozen mówi:

    wpuść świnie na salony…
    najpierw wpuszcza się jedną grupę, potem drugą. Potem aktywiści ślą listy do ministerstwa i wszystkich możliwych urzędów, że polskie grupy są niepotrzebne i należałoby je zlikwidować dla dobra samych przedszkolaków. Metoda wypróbowana niejeden raz.

  16. jednak mówi:

    150 dzieciakow nie dostaje od samorzadu naleznych im uslug (przedszkola), a rodzice placa podatki. I nikogo to nie obchodzi, bo to przeciez Litwini „w polskim rejonie”. I jeszcze macie bezczelnosci czegos wymagac od litewskiego panstwa? Im szybciej zlikwiduje sie polskie szkolnictwo na Litwie, tym predzej skonczy sie to nekanie nad Litwinami w ich wlasnym panstwie!!!

  17. Senbuvis mówi:

    Dodam, że trzeba widzieć budynek szkoły litewskiej w Rzeszy i wiedzieć, skąd się tam tyle Litwinów wzięło, żeby zrozumieć o co chodzi. A to co napisał zozen (wpuścić do budynku jedną grupkę litewską to za chwilę trzeba likwidować całą polską szkołę czy przedszkole) to każdy mieszkaniec Wileńszczyzny potwierdzi. Kto zna sytuację ten nie stawia pytań, bo po co?

  18. tomasz mówi:

    W takiej sytuacji Samorząd powinien stworzyć warunki w szkole litewskiej i tyle. A jeśli ta szkoła mu nie podlega (bo tak czasem bywa) to odesłać do tych którym ta szkoła podlega.

    Cieszy że Polacy na Litwie dostrzegają rolę mediów i jako media zaczynają je traktować. To dobry sygnał. Popieram pomysł wysłania tam reportera.

  19. filozof mówi:

    Ciekawie ile m2 powierzchni należy się na jednego ucznia szkoły podstawowej, czy jednego przedszkolaka, lub ucznia podstawówki?
    Jeżeli według uchwały rządu na jednego studenta kierunku informatyki należy się niemniej niż 12 m2. Jeżeli porównamy na przykład z uczniem Rzeszańskiej szkoły podstawowej 46*12=552. Powierzchnia szkoły 600 m2 razem ze stołówką i pomieszczeniami nie przeznaczonymi do użytku nauczania.
    To szkoła maksimum może jeszcze przyjąć pod swój dach 4 uczni.
    Co tyczy się przedszkola: 37* 12=444
    560-444=116/12=9,66.
    A więc do szkoły-przedszkola możno przyjąć dodatkowo tylko 10 dzieci. Uwzględzniając, że do tego przedszkola wpłynęło 30 podań od rodziców z proźbą o przyjęciu ich dzieci do grupy przedszkolnej w następnym roku szkolnym to tylko z 30 chętnych zostanie przyjętych 10. To znaczy, że brakuje pomieszczeń dla polskich dzieci, a jeżeli brakuje m2 dla polskich dzieci to jak szkoła-przedszkole moży sobie pozwolić przyjąć jeszcze kilka grup litewskich? Oto pytanie.

  20. Oleniszki mówi:

    Niech się w końcu ta UE rozpadnie.
    Skończy się polska poprawność dla Litwinów.
    Zobaczą gdzie ich miejsce.

  21. Astoria mówi:

    Jestem w kłopocie po przeczytaniu notki litewskiej – za której przekład dziękuję – bo nie widzę w niej nic antypolskiego. Antypolską byłaby postawa rodzaju: Nie posyłajcie dzieci do polskich szkół! Nie dajcie ich spolonizować! Tymczasem społeczność litewska Rzeszy wydaje się garnąć do polskiej szkoły, co raczej nie świadczy o konflikcie narodowym, ale o chęci przyjaznego współżycia.

    Z notki wynika też, że w polskiej szkole jest dużo miejsca. Czy to znaczy, że szkoła i przedszkole są nieatrakcyjne dla Polaków i nie mogą ich przyciągnąć? Czy też znaczy to, że polskie dzieci w Rzeszy mają zapewnione miejsca w przedszkolach, a tylko dzieci litewskie muszą czekać w kolejce? Pytania, pytania.

    Mam też pytanie tyczące litewskich szkół państwowych na Wileńszczyźnie. Czy istnieją przy nich przedszkola? Jeśli tak, to czy przedszkola są wyłącznie litewskie i nie ma w nich w ogóle polskich?

    Dosadne porównanie Litwinów do świń przez zozena jest – jak rozumiem – inteligentą odpowiedzią na obraźliwe komentarze Litwinów na Facebooku, wspomniane w liście.
    Trudno mi sobie wyobrazić jednak, żeby litewscy rodzice, zdesperowani brakiem miejsc przedszkolnych dla swoich dzieci, tworzyli spisek, którego niecnym celem byłoby przejęcie szkół polskich na Litwie. Mam nadzieję, że zozen z Senbuvisem nie będą nas dalej przekonywać, iż ten spisek jest częścią wielkiego spisku Mędrców Syjonu.

    @ pšv:

    Dzięki za wyłapanie orta. Polecam się na przyszłość. Polski jest trudnym językiem w zapisie (moim zdaniem trudniejszym nawet od angielskiego, który zasadniczo pozbawiony jest inteligibilnych reguł), o czym świadczą miliardy ortów popełnianych przez Polaków, widoczne w internecie. Dla mnie szczególnie trudna do zapamiętania jest pisownia słów pochodzenia obcego, jak „czyhać”, które powinno się naturalniej pisać tak, jak „czmychać”.

  22. Kmicic mówi:

    do astroia :
    A Ty dalej z uporem maniaka korzystasz z najbardziej antypolskiego żródla informacji , jakimi są żródła litewskie.
    Powodzenia
    ps.
    1*
    Zgadzasz się, że w cywilizowanym świecie to placówki oświatowe rdzennych mniejszości narodowych powinny być szczególnie troskliwie chronione ?
    – Czy się zgadzasz czy nie, to nie ma najmniejszego znaczenia.
    O każdą szkołę polską, polskie przedszkole,Polacy po obydwu stronach Niemna i Wilii będą walczyli,jak o własne życie.

  23. pšv mówi:

    to Astoria
    Niby co wyłapałem? Ort- dawna moneta srebrna, poziome wyrobisko w kopalni, jakiś tam wektor w wyzszekj matematyce…

  24. Piast mówi:

    Ciekaw jestem z kim chcą się przyjaźnić Litvini, raczej Novolitvini. Bo : Polak zły , Rosjanin i Białorusin zły. Wszyscy źli????? tylko Litvin mądry i dobry. Kiedyś przyjdzie czas przebudzenia oby nie było za późno.

  25. Astoria mówi:

    @ Kmicic:

    –>Zgadzasz się, że w cywilizowanym świecie to placówki oświatowe rdzennych mniejszości narodowych powinny być szczególnie troskliwie chronione?
    – Czy się zgadzasz czy nie, to nie ma najmniejszego znaczenia.

    Nie bardzo rozumiem, po co zadajesz mi pytanie, na które moja odpowiedź nie ma dla ciebie „najmniejszego znaczenia”. Może powinieneś przemyśleć sens komentarza, zanim go wpiszesz?

    Poza tym zgadzam się, że – ogólnie rzecz biorąc – „placówki oświatowe rdzennych mniejszości narodowych powinny być szczególnie troskliwie chronione”. Na Litwie są i nie są. Polskich szkół jest mnóstwo i mają dotacje wyższe, niż przysługują szkołom litewskim. Poza tym polskie szkoły są dodatkowo wspomagane materialnie przez RP. Co wszystko nie przekłada się na zainteresowanie nimi polskich rodziców, którzy masowo i systematycznie rezygnują z posyłania do nich dzieci od 12 lat. Z drugiej strony, jest dla mnie oczywistym faktem, że Litwa prowadzi politykę asymilacyjną i systematycznie umniejsza stan posiadania polskiego szkolnictwa, wbrew Traktatowi podpisanemu z Polską i bez należytych konsultacji z Polakami na Litwie – a więc na zasadzie państwowego dyktatu.

    Będąc temu przeciwnym, uważam jednak, że polskie szkolnictwo na Litwie sypie się głównie przez to, że Polacy na Litwie coraz bardziej tracą do niego zaufanie. To szkolnictwo jest kontrolowane przez partię polityczną, AWPL, która nieskłonna jest przeprowadzić w nim konieczne reform, ale woli dla własnych partyjnych interesów całą winę za jego stan i jakość zwalać na politykę Litwy.

    Warto zauważyć, że pomimo autokratycznego wprowadzenia ustawy oświatowej przez Litwę, wiele punktów tej ustawy jest korzystnych dla polskiego szkolnictwa. W tym nauczanie litewskiego na takim samym poziomie jak w szkołach litewskich, jak też eliminowanie szkół z minimalną ilością uczniów – nierentownych i bez wartości edukacyjnej. W rozmowach między stroną litewską i polską dotyczący ustawy oświatowej, Litwini zgodzili się na utrzymywanie szkół polskich na poziomie siedmiu uczniów. Zgodzili się więc na kontynuowanie absurdu promowanego przez AWPL i PMS. Takie szkoły powinny być zlikwidowane dla dobra polskiego szkolnictwa.

    @ pšv”

    „Ort” znaczy „błąd ortograficzny” – dość powszechnie przyjęty skrót wśród polskich internautów. „Popełnić orta”, „strzelić orta”, itp.

  26. Kmicic mówi:

    do Astoria 25;
    Czyli skracając Twoje wnioski. Polacy i polskie szkolnictwo jest dyskryminowane przez wszystkie kolejne lt władze,ale Polacy i polskie szkoły są i nie są 😉 dyskryminowani, ale to Polacy są temu wszystkiemu winni 🙂
    Czy Ty naprawdę nie widzisz ,że się ośmieszasz te swoje „wywody” tu publikując .Czy naprawdę sądzisz ,że masz do czynienia z półgłówkami? Korzystaj dalej ze swoich „obiektywnych ” lt żródeł anty-informacji. Powodzenia 🙂

  27. Adam81w mówi:

    Miejsce bałtolitewskich grup jest w bałtolitewskich szkołach. Też wyczuwam podstęp. Nie zgadzać się.

  28. Aj aj aj mówi:

    A dlaczego wszystkie komentarze w Czerwonym Sztandarze (tak zwany Kurier Wilenski) są albo z Warszawy, albo z ambasady rosyjskiej?

  29. Paweł1 mówi:

    Według raportu PISA z 2009 r / Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów w dziedzinie czytania, matematyki i nauk przyrodniczych/ Litwa osiągnęła jeden z najgorszych wyników. PISA, koordynowane przez OECD, bada umiejętności i wiedzę ważną z perspektywy wyzwań współczesnego świata.
    Czy nowelizacja ustawy oświatowej jest odpowiedzią na ten bardzo zły wynik?
    Czy mieszkańcy Litwy tworzą społeczeństwo zdolne zadbać o swój własny los?

  30. Oleniszki mówi:

    Aj aj aj, czy Aj waj waj?

  31. Janek mówi:

    Nie mam nic przeciwko litewskim przedszkolakom w polskim przedszkolu pod warunkiem, że będą pobierać naukę w języku polskim. Skoro w Rzeszy brakuje litewskich przedszkoli to niech się koloniści ze Żmudzi zintegrują albo niech wracają tam skąd przyszli. Mieszkańcy Wileńszczyzny ich do Rzeszy nie zapraszali.

  32. marek mówi:

    Nie wiem o co tyle krzyku? Przecież władze litewskie są w stanie sfinansować budowę dużej szkoły litewskiej w rejonie wileńskim, czy solecznickim dla kilkudziesięciu dzieci. Są w stanie wyposażyć ją w najnowocześniejszy sprzęt. Więc jak im tak zależy na tych litewskich przedszkolakach, to niech im też wybudują przedszkole. Albo jeszcze lepiej jak im tak na budynku polskiej szkoły zależy, to niech go sobie wezmą, ale wcześniej niech sfinansują budowę nowoczesnej polskiej szkoły z przedszkolem.

  33. Podwileński mówi:

    Czemuś jak na razie to nie mamy przykładów litewskich jak są otwierane polskie klasy w litewskich szkołach, czy polskie grupy w litewskich przedszkolach. Na przykład w Mariampolu rejon wileński dyrekcja litewskiej szkoły nie pozwoliła w ciągu 30 lat utworzyć tam klas polskich, chociaż w Mariampolu wokół mieszkają i mieszkali w większości Polacy. Tylko dopiero 5-3 lata temu jednak udało się społeczności polskiej wywalczyć pozwolenie w Min.O. na wybudowanie w tej miejscowości polskiej szkółki, ale o utworzeniu pierwszej klasy w litewskiej szkole to i mowy być nie mogło.
    Albo w Mickunach rejon wileński przez 30 nawet więcej lat , mimo wielokrotnych próźb miejscowych mieszkańców dyrekcja tego przedszkola i Ministerstwo Oświaty nie pozwolili na utworzeniu w tym litewskim przedszkolu (mimo, że w tej miejscowości Litwinów jest tyle co kot napłakał)polskich grup i dopiero po wielu latach usilnych starań udało się uzyskać miejsce i pozwolenie na budowę polskiego przedszkola, które w około 50 proc. sfinansowała Wspólnota Polska.
    No i nareszcie ten artykuł nic nie wyjaśnia do końca, ktoś coś napisał, ktoś tam coś powiedział… Warto chyba było jednak przeprowadzić dziennikarski wywiad w tej sprawie z kompetentnymi ludźmi odpowiedzialnymi za te sprawy.

  34. mohort mówi:

    Ogólnie całe zachowanie Litwinów i władz litewskich w stosunku do Polski i Polaków przypomina działania III Rzeszy wobec II RP.

  35. Zagłoba mówi:

    Władze litewskie wielokrotnie pokazywały, że traktują polską społeczność instrumentalnie, dążą do jej asymilacji za wszelką cenę i jak najszybciej, za nic mają traktaty i umowy (własne prawo, choć jawnie dyskryminujące, stawiając ponad wszystkim). W tej sytuacji trudno się dziwić, że Polacy wykazują dalece posuniętą nieufność i ostrożność.
    Stare przysłowie poucza: Podaj im palec, a odgryzą całą rękę.

  36. pani mówi:

    Wartościowa uwaga Powileńskiego: „…Czemuś jak na razie to nie mamy przykładów litewskich jak są otwierane polskie klasy w litewskich szkołach, czy polskie grupy w litewskich przedszkolach. Na przykład w Mariampolu rejon wileński dyrekcja litewskiej szkoły nie pozwoliła w ciągu 30 lat utworzyć tam klas polskich…” To istota polityki władz litewskich! Jak ją nazwać??? Litvini otwarcie i uparcie słowem i czynem i procesem separują się. Wmawiają sami sobie i dzieciom że nie maja pokrewieństwa z niby gorszymi od nich słowianami. Nawet mieszkający w Polsce, w Punsku. Nawet pod info pl. o pochodzie lt intel contra młodociani nac dziś taki jeden w imieniu ich o tym pisze.]]]} Są u nas wokół Wilna mieszane placówki oświatowe pol-ru. nATOMIAST LT+??? gDZIE??? wIĘC JAK OKREŚLIĆ TAKIE LITEVSKIE PRAKTYKI? sEPARATYZM? … JAK !!!!!???????????????????

  37. mohort mówi:

    Gdybym był nie Polakiem zapytałbym:
    Dlaczego Polacy na Litwie, będący większością (mimo że są mniejszością) narodowościową na części terytorium tego państwa nie są wstanie zadbać o własne interesy?
    Ale jestem Polakiem i rozumiem. Jesteście tak samo zniechęceni, oograniczani a w efekcie mentalnie niszczeni przez rząd litweski jak my przez rząd w Warszawie.

  38. Anonim mówi:

    Konservatysci boja sie przegrac wybory,dla tego sztucznie wywoluja napiecia pomiedzy Polakami i Baltami na Wilenszczyznie.Zobaczycie jeszcze wiele takich prowokacij.

  39. Kmicic mówi:

    do 38:
    Masz 100% racji.To dopiero początek prowakacji.Reagowac trzeba spokojnie, dojrzale i szybko, wiedząc o co chodzi.
    I dlatego broniąc się- protestując trzeba tą ich antypolską -antylitewską -prorosyjską politykę ujawniać.
    – Akcentować przy każdym proteście -obronie, że konserwatyści zamiast zajmować się poziomem życia przeciętnego obywatela, zamiast ratować upadłą gospodarkę i ograniczyć masową emigrację, osłabiają jeszcze kraj konfliktując narody tu zamieszkałe.

  40. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: reakcja polskich rodziców na ustawę oświatową jest najlepszym dowodem na to, że polskie szkolnictwo na Litwie nie utraciło zaufania miejscowych Polaków, chociaż Litwini swoimi kłamstwami np na temat poziomu nauczania w polskich szkołach, bardzo chcieliby zniechęcić do nich Polaków. Nauczanie litewskiego „na takim samym poziomie” jak w szkołach litewskich, w gruncie rzeczy sprowadza się do znajomości pozycji z litewskiej literatury, więc to żaden plus ustawy oświatowej i w realnym życiu na niewiele się zdający.

  41. do agenta astorii mówi:

    doskonale wiesz,ze w Rzeszy jest ogromna szkola powiatowa.Jednak milczysz.Z kolei jak agent klamiesz o spadku procentowym w polskich szkolach.On jest stabilny i wynosi 3,5 %.

  42. Astoria mówi:

    @ do agenta astorii:

    Tu masz oficjalne liczby, zgłaszane przez polskie szkoły. Na ich podstawie Litwa przyznaje finansowanie:

    1990-1991 – 11 407
    2000-2001 – 22 303
    2008-2009 – 15 064
    2009-2010 – 14 170
    2010-2011 – 13 379

    Źródło:

    http://www.eesc.lt/public_files/file_1310022849.pdf

    Strona 5.

    Na ich podstawie oblicz sobie procent spadku jeszcze raz. Celem jest raczej stabilny wzrost, a nie stabilny spadek, który stabilnie doprowadzi do likwidacji polskiego szkolnictwa za 10 – 15 lat.

    Pisałem o szkole państwowej. Czytaj okiem a nie ptokiem.

    Agent 007

  43. ted mówi:

    to juz tylko zwykle sekowanie polskosci,bez silenia sie na pozory panstwa cywilizacji zachodniej.Kiedys tak postepowali i dzis postepuja podobnie.Prawdopodobnie mocne szarpniecie i kalesony w garsci,to jedyna metoda na neopoganstwo i agentow tez.
    Tyle,ze sama Polska musi odbudowac swoj autorytet.Cofac sie juz nie ma gdzie.

  44. miejscowy mówi:

    Do 41 dodam ten sam Astoria wie, że w Rzeszy jest oprócz nowowybudowanej szkoły szykarnej dzisiaj już Gimnazjum dla uprzywielowanych przybyszy litewskich jest przedszkole litewskie, ale czemuś tam raptem zabrakło nmiejsca dla LITWINÓW???????///////?/???A to chyba kreminał jakiś? Przecież mają w paru kilometrach całe Wilno naszpikowane litewskimi przedszkolami.

  45. Kmicic mówi:

    Dobrze ,że znowu zaczynają się masowe protesty rodziców i uczniów szkół polskich.To konsoliduje polskie środowisko i wzmacnia ducha u polskiej młodzieży.
    Na hasłach w czasie demonstracji warto pokazać nie dbanie lt. władz o szarego obywatela.- Zamiast tego , politycy i media lt szukają tematu zastępczego w postaci Polaków na LT, nie licząc się z tym ,że w ten sposób osłabiają i kompromitują państwo . Zamorzyli lt gospodarkę na lata, a teraz chcą zdobyć punkty wyborcze na dyskryminacji obywateli RL narodowości polskiej.
    Biorąc pod uwagę obecne tendencje, katastrofalną sytuację demograficzną i upadek lt gospodarki, przy jednoczesnym stosunkowo dobrym radzeniu sobie Polski, – język ojczysty nadwilejskich Rodaków będzie rósł w cenie . Po prostu nauka w polskiej szkole będzie się opłacała i stworzy dobre perespektywy dla naszych absolwentów.
    Bo co można będzie robić po lt szkołach? – myć garnki w biedniejącej Anglii ?

  46. mohort mówi:

    re Anonim i Kmicic.

    Rozumiem, że panów wczorajasza pogawędka dotyczyła „prowokacji” konserwatysty Mohorta?
    Skoro tak zapytam więc, co złego i strasznego jest w tym konserwatyzmie panowie? Czy marzenia o Wolnej i Niepodległej Polsce, która tak naprawdę nie ma prawnie uregulowanej granicy na Wschodzie dzięki napaści Sowietów w dniu 17 września 1939 roku, są złe i podłe?
    Gdzie byliby teraz panowie Kmicic i Anonim gdyby nie cicha zgoda Marszałka na „bunt” gen. Żeligowskiego?
    Gdzie by byli, gdyby nie częstokroć bezimienna rzesza walczących i ginących o tę konserwatywną Polskę żołnierzy AK, o Wileńszczyznę aż do lat pięćdziesiątych zeszłego wieku z sowieckim okupantem i kolaborantami litewskimi?
    Jeśli pogawędka dotyczyła mnie Mohorta, to poszukajcie sobie odpowiedzi na te pytania panowie. Bo na ten moment sarkacie na konserwatyzm, jakbyście upatrywali w nim jedynie zagrożenia dla własnego, chyba jednak wygodnego, bo liberalnego siedziska.

  47. Lach mówi:

    Podwilenska Rzesza lat 80 przeszlego wieku litwinow mozno bylo policzyc na palcach. A dzisiaj-kto sprzedal ziemie wasza pod budowe nowych osiedli,wy sami.I macie wyniki.Ty na swojej ziemi chlopie twardo stoj nie sprzedawaj ziemi bo bedziesz ty chu….

  48. Kmicic mówi:

    do mohort 46:
    Chyba doszło do pomyłki,czy ja sarkam na konserwatyzm ?
    Od kilku lat już popieram każdy przejaw dojrzałego patriotyzmu polskiego na tym forum.
    Natomiast „konserwatyści” lt bardziej przypominają aparatczyków komunistycznych i antypolskich faszystów niż konserwatystów.
    Przyjrzyj się temu „kwiatowi” lt „konserwatystów”:
    http://kurierwilenski.lt/2010/10/22/konferencja-poswiecona-%e2%80%9e90-rocznicy-podpisania-i-zlamania-umowy-suwalskiej/

    Na LT wszystko jest odwrotnie;-)

  49. Kmicic mówi:

    do Lach 47:
    jedni – sprzedali , drudzy- sprzedali pod presja szantażu(zdarzały się i podpalenia- sprawcy zawsze nieznani), trzeci- część „odstąpili” by dostać chociaż swój skrawek(rutynowa korupcja), a czwartych (tych jest najwięcej) ograbiono w ramach „przenosin ziemi”na czym wzbogacili się lt kolonizatorzy.
    Taka jest LT.

  50. Stefan mówi:

    Stare przysłowie mówi:Litwin mówi prawdę tylko wtedy gdy się pomyli.Nigdy o tym nie zapominajta.

  51. pawel mówi:

    do Lacha: „Ty na swojej ziemi chlopie twardo stoj nie sprzedawaj ziemi bo bedziesz ty chu…” Tak, tak, „Placowka” itp. Ale jakby ci za hektar zaproponowali milion litow, tobys co zrobil? Dalej sadzilbys ogorki? Problem nie w tym ze sprzedali, a zae zarobione pieniadze przes…li.
    I najwiecej to jest wlasnie takich. Taka jest prawda.

  52. mohort mówi:

    re Kmicic
    A ja zrozumiałem to inaczej. Kiedyś w tamtych rejonach i w innych na aparatczyków był tylko jeden rozkaz a la long – czyli kula w łeb. Teraz pozostają urny, wybory i znikoma pomoc ze zglajszlachtowanej Korony. Na Wileńszczyźnie, chociaż miałem dobrą znajomą w Ejszyszkach nigdy w życiu jednak nie byłem. Celowo piszę „na Wileńszczyźnie”, bo traktuję cały czas ten rejon jako kawałek rdzennej Polski a nie obce państwo, zagraniczną Litwę. Żona i owszem była w Wilnie, w Trokach, ale ma niezbyt miłe wspomnienia ze względu na napływową ludność spod Kowna. Pozdrawiam.

  53. jednak mówi:

    @52: My tez mamy paskudne wspomnienia ze wzgledu na wizite panskiej zony. Takiej chamki swiat jeszcze nie widzial, zero klasy. Gebe to ma dziurawa

  54. tomasz mówi:

    do pawel: Zgadzam się. Kmicic bredzi. Najwięcej jest takich co sprzedali i przes…li. Co nie znaczy że nie ma pokrzywdzonych. Są! Tylko proporcje są przez 3XP odwracane bo tak jest…słusznie.

  55. do agenta astorii mówi:

    W polskich szkolach uczy sie te same 3,5 procent wszystkich dzieci Litwy stabilnie przez ostatnie 10 lat.Ostatnio nawet mamy wzrost o 0,1%.Nie klam tach nachalnie chamie saugumowski.

  56. Astoria mówi:

    @ do agenta astorii:

    Proszę o źródło tych informacji. Powtarzam, dane przedstawione przeze mnie wyżej pochodzą od polskich szkół. Masz z tym problem, zapytaj Józefa Kwiatkowskiego. Może prywatnie otworzy ci oczy na postępującą degrengoladę polskiego szkolncitwa pod jego prezesurą, bo publicznie ani słowem o tym jeszcze nie wspomniał.

  57. mohort mówi:

    re jednak 53

    A jednak z jednak wyszło jednak.

  58. mohort mówi:

    re jednak 53

    A jednak z jednak wylazło stuprocentowe jednak.

  59. do Astorii mówi:

    Pociekawilem sie sytuacja w Rzeszy i wyglada to nastepujaco: w polskiej szkole podstawowej w chwili obecnej uczy sie ok. 50 osob, w litewskim gimnazjum – 700 i jest ono przepelnione, wiec otwarcie nowych grup przedszkolnych jest niemozliwe. Samorzad rejonu wilenskiego planuje na rok 2014 wybudowanie litewskiego przedszkola w Rzeszy, wiec wydaje mi sie logiczne, ze do tego czasu grupy litewskie moglyby istniec w pomieszczeniach polskiej szkoly (o ile oczywiscie jest tam dla nich miejsce i nie naruszaloby to wymogow higienicznych, przeciwpozarnych itp.).

  60. Kmicic mówi:

    do paweł51:
    Wystarczy znać dane(nie litewskie) :ok 45% ziemi w Rejonie Wileńskim oddano polskim właścicielom, pozostałe(oddane) ok.40% ziemi(ziemi polskich właścicieli) „przekazano” litewskim kolonistom z głębi LE, nie mających żadnych powiązań rodzinnych czy kulturowych z Wileńszczyzną.Polakom zwracano też z reguły najgorsze kawałki, i to w małych skrawkach, z którymi nie wiadomo co robić.Najlepsze działki, np. dla rodziny Landsbergisa i jego kolesi przydzielano obcym Lt.
    W Wilnie , jest jeszcze gorsza sytuacja. Te fakty zna doskonale polska społeczność na LT . Jedną z lepiej poinformowanych osób jest prowadząca programy na temat zwrotu ziemi na falach radia ZnadWilli Pani Renata Cytacka.

  61. tomasz mówi:

    do Kmicic: Tak polska społeczność zna ale danych to nie publikuje. Dlaczego?

  62. Polak z Polski mówi:

    Tak jak piszę w każdym komentarzu. Dopóki Rząd RP nie weźmie się poważnie za sprawę dręczenia Polaków na Litwie, to dalej będą do nas docierały tylko informacje typu: ktoś pobił kogoś za Polskość czy też: na siłę do Polskiej szkoły litewskiego przedszkolaka. Miejmy nadzieję, chociaż ta jest matką głupich, że kiedyś Litwa i Litwini będą żałowali i przepraszali Polaków za to co robili. Trzymajcie się Rodacy! 😀

  63. ziuk mówi:

    Rzesz podwilenska jest duchowym osrodkiem konservatystow .

  64. Zagłoba mówi:

    W sprawie własności ziemi najistotniejsze jest, że Polakom zwrócono tak niewiele. I że zastosowano „nowatorski” system przenosin ziemi (Landsbegis na nowych włościach jest pewnie zadowolony).
    Sprawą drugorzędną jest, co kto robi ze swoją ziemią. To dwie różne sprawy. Nierozsądni mogli roztrwonić majątek, sprzedać, przepić, szkoda – ich strata. Wpływa to jakoś na pozycję całej polskiej społeczności, lecz w nieporównanie mniejszym stopniu niż jawna dyskryminacja przy zwrocie ziemi.

  65. pawel mówi:

    do Zagłoby: oczywiście, że to ich prawo i ich sprawa, tylko ci „kolonisci” w dużym stopniu pojawili się właśnie dzięki temu, że miejscowi sprzedali odzyskana ojcowiznę (której zwrócono wcale nie tak mało). Wiec te wszystkie hasła, że nalezy ich wyrzucić z powrotem na Żmudź są głupie i irracjonalne. W większości przypadkach po prostu wystarczyło im nie sprzedawać ziemi.

  66. Polka mówi:

    A nie za niskie progi na litewskie nogi?

  67. Kmicic mówi:

    do pawel 65:
    I we WSZYSTKICH przypadkach nie należało pozwolić nawet na jedne(!) „przenosiny ziemi” dla lt notabli i ich kolesi. Przecież to właśnie na nieruchomościach polskich właścicieli powstały całe fortuny, wyrosły gangi prokuratorsko-polityczno-mafijne. Wszystkie protesty, pozwy sądowe, przechodziły bez echa. Na polskich działkach uwłaszczyli się najwyżsi dostojnicy państwowi z prokuraturą włącznie.- Etniczna, mafijna grabież w biały dzień.
    Stąd pewnie i taki strach i opór lt władz przed przed wyrównaniem strat polskim autochtonom,- stracili by własne pozycje, a może i zagrabione majątki.
    A Polska milczy i czasem „piśnie” jakimś oświadczeniem posła „wołającego na puszczy” i ogólnikowym „wyrażeniem zaniepokojenia”przez polskie władze.
    ps.
    Skala „przenosin ,czytaj grabieży ziemi” jest nadal utajniona przez lt władze.

  68. tomasz mówi:

    Podziwiam Kmicica on nawet utajnione dane posiada. 🙂

  69. Zagłoba mówi:

    do pawel: Trudno się czepiać tych, co ziemię kupili. Ktoś sprzedał, ktoś kupił, prawo rynku.
    Usankcjonowany prawnie dziwoląg „przenosin” ziemi to zupełnie inna para kaloszy. No i jednak w kwestii zwrotu ziemi Polacy są ewidentnie dyskryminowani.

  70. pani mówi:

    Zagoba pisze „…Ktoś sprzedał, ktoś kupił, prawo rynku.
    Usankcjonowany prawnie dziwoląg „przenosin” ziemi to zupełnie inna para kaloszy. No i jednak w kwestii zwrotu ziemi Polacy są ewidentnie dyskryminowani…” – wsystkie procesy transferów dóbr i pieniędzy były i sa tu sterowane przez 2-3, … kilka ugrupowań mających powiązania zewnętrzne. RL przez [nareszcie!!] monitorujące eu.org została zaliczona do czwórki najbardziej zagrożonych zubożeniem społeczeńsw. Na tym że poziomie co i ewidentna w tej tendencji od lat Rumunia. To co dzieje sie obecnie w sferze legisłacyjnej w RL obróci się katastrofą dla 30%-40%. Wśród Polaków ów % może sięgnąć – 60%-70%!!!! W seimie leży zachowana pod stertami innych ustawa o bankrutstwie osób fizycznych. Intencja lobbystów lichwiarzy – pozabierać ostatnie dobra od rodzin witalnie, mentalnie, intelektualnie i duchowo słabszych. Robi się to przez szerzenie uzależnień chemicznych (i inn.), z jednej stony, i – arhitekturę legislacyjną – z drugiej.

  71. Budzik mówi:

    Pawel 51
    Nie potępiam ich.
    Tymczasem mogli przez jeszcze 5, może 10 lat dalej uprawiać ogórki.
    Po tym czasie ziemia którą sprzedali za 1 mln litów będzie warta 1,5 a nawet 2 mln litów.
    Ponieśli stratę rzędu 1 milion litów.
    Albo myślimy perspektywicznie albo oddajemy się truizmowi, że „żyje się tu i teraz”

  72. mohort mówi:

    Budzik

    dziś sobota, ot zwykły dzień na Polesiu zach. Mroźny i śniezny, ale nie o tym. Sąsiad Spokojny miał za płotem sąsiada Niespokojnego i jak to z sąsiadami bywa pokłócili się. Od kłotni doszło do co gorsza rekoczynów. Winien był ten Niespokojny bo mu coś w Spokojnym przeszkadzało. Nie idzie, o coś nie tzreba być z jednej kalki. Doszło do tego, że Niespokojny judził, podburzał innych sąsiadów, utrudniał życie tamtemu jak mogł czyniąc je niemożliwym. Wreszcie od tej nagonki Spokojny też się stał Niespokojnym, ale w innym wymiarze, bo rodzinne sioło sprzedał i się wyprowadził. A Niespokojny zamiast stać się Spokojnym znalazł kolejną sobie ofiarę. A ty się dziwisz Budziku i piszesz o ogórkach i milionie litów straty.

  73. pani mówi:

    Mohorcie pięknie Ci metaforycznie jak z ambony wyszło. A Budzikowi – nie stresuj tych wilniuków którzy za milion sprzedali. Teraz ich dzieci mają mieszkania w Wilnie i Wilno stołeczne głosuje na AWPL. Natomiast ogórki, pomidory, kwiaty, papryki etcra gruntowe w ciepliczkach rodziny u rodziców jesli hodowali to i dalej hoduja. Ciepliczki rozpowszechniają się dalej od Wilna. Robione są co roku coraz większe. Kupców trzeba. Czy fabryczek, chociaż by zamrażarek. A gdy by Polacy RP, którzy mieli program rozwoju ogrodnictwa na Wileńszczyźnie mieli obecne rozeznanie w lietevskim antypolonizmie, działali by jak komersanci w warunkach ostrej konkurencji z rozeznaniem. To podwileńskie tereny były by usiane ciepliczkami jak Kiejdany w których to Wiktor U. Ogórkowe fabryczki postawił i dobrze na nich zarobił.

  74. Budzik mówi:

    MOhort 72
    Podoba mi się Twoja historia o „spokojnym, który stał się niespokojnym oraz o niespokojnym który się nie zmienił”

  75. Pingback: media.efhr.eu » Lithuanian kindergarten children forced to go to Polish schools

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.