7
„Zieloni” nawołują do „jądrowego” referendum

Sprawa budowy nowej elektrowni atomowej w Wisagini wywołuje coraz więcej sprzeciwu ze strony ekologów i społeczeństwa Fot. Marian Paluszkiewicz

Prezes Instytutu Zielonej Polityki Linas Balsys, który jest też byłym doradcą prezydent Dali Grybauskaitė, podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie nawoływał do udziału w referendum w sprawie budowy nowej elektrowni atomowej w Wisagini.

Balsys jako jeden z inicjatorów referendum pod tytułem „Žmonės sprendžia” („Ludzie decydują”) zwracał uwagę na to, że w tak ważnej sprawie, jak budowa siłowni atomowej, decyzję bezpośrednio powinni podjąć sami obywatele, a nie tylko politycy.

— To jest niezwykle poważny projekt, którego urzeczywistnienie wpłynie nie tylko na nas, ale też na przyszłe pokolenia. Nie wolno pozwolić, aby decyzja w tej sprawie należała jedynie do grupki wybranych, a nie całego narodu — mówił Balsys.

Prezes Instytutu Zielonej Polityki podkreślił, że ważnie jest zwrócić uwagę nie tylko na aspekt ekologiczny, ale też na gospodarczy.

— Nowa siłownia jądrowa znaczy również nowe, długoterminowe zobowiązania finansowe. A korzyść gospodarcza tego projektu prawdopodobnie będzie zbyt mała, aby było warto go urzeczywistniać — stwierdził Balsys. — Energia atomowa jest niebezpieczna dla ludzkiego zdrowia. Dlatego coraz więcej krajów z niej rezygnuje i poszukuje alternatywnych źródeł energii. Do tych państw należą m. in. Niemcy, Japonia, Szwajcaria, Dania i sporo innych.

Z Linasem Balsysem zgodził się Martynas Nagevičius, prezes Litewskiego Stowarzyszenia Konsultantów Energetycznych. Zaznaczył on, że litewski klimat idealnie pasuje dla rozwoju odnawialnych źródeł energii takich jak energia słoneczna, wiatr i biopaliwo.

— Inwestując dziesięciokrotnie mniejszą sumę niż w budowę siłowni atomowej można dostosować obecnie działające elektrownie do wykorzystywania biopaliwa. Wcześniej czy później trzeba będzie to zrobić, bo już po kilku latach będziemy musieli odpowiadać dyrektywie UE, dotyczącej dozwalanego poziomu zanieczyszczeń — mówił Nagevičius.

Sprawa budowy nowej elektrowni atomowej na Litwie wywołuje coraz więcej sprzeciwu ze strony ekologów i, jak stwierdził Balsys, znacznej części społeczeństwa. Dlatego też były doradca prezydent spodziewa się, że obywatele wezmą aktywny udział w referendum i wypowiedzą się przeciw budowie elektrowni jądrowej.

— Referendum jest realną możliwością wypowiedzenia swojej opinii na tak ważny temat i w pewnym sensie odtworzenia więzi między obywatelami a władzą. Jest to także przypomnienie, że społeczeństwo może brać udział w rozstrzyganiu aktualnych kwestii — mówił Balsys.

Od wczoraj grupa inicjatywna zaczęła zbierać podpisy obywateli. Aby referendum odbyło się, w ciągu 3 miesięcy należy zebrać minimum 300 tys. obywateli mających prawo głosu.

Niektórzy politycy jednak ostro krytykują inicjatywę referendum. Rokas Žilinskas, przewodniczący Sejmowej Komisji Energii Atomowej, stwierdził, że w nawoływaniach do referendum przez ekologów w rzeczywistości kryją się nie cele ochrony przyrody,  ale interesy Rosji.

— Mając nową własną elektrownie atomową, będziemy niezależni od jedynego zewnętrznego dostawcy energii i surowców. To znaczy, że część środków, które obecnie „wywędrowują” na Wschód, zostałaby w naszym państwie. Za ich pomocą moglibyśmy rozwijać alternatywne źródła energii — analizował sytuację Žilinskas. — Blokowanie projektu budowy siłowni jądrowej najbardziej wygodne jest dla Rosji. A to referendum prawdopodobnie jest częścią planu naszego sąsiada, który nie chce pozwolić Litwie osiągnąć bezpieczeństwo energetyczne.

Hamowanie rozwoju energii atomowej na Litwie poseł określił jako przestępstwo.

— Mamy do tego całą potrzebną infrastrukturę, bazę prawną i specjalistów. A więc nie wolno wyrzec się wszystkiego, do czego dążono w ciągu dziesięcioleci. To po prostu przestępstwo! — mówił Žilinskas.

Premier Andrius Kubilius wczoraj również sceptycznie ocenił referendum, twierdząc, że na taką inicjatywę jest jeszcze zbyt wcześnie. Zdaniem Kubiliusa, należy przynajmniej zaczekać, aż będzie znane więcej szczegółów w projekcie planowanej siłowni jądrowej.

7 odpowiedzi to „Zieloni” nawołują do „jądrowego” referendum

  1. zozen mówi:

    w referendum mieszkancy mogą przegłosować, że energia elektryczna ma być bezpłatna. A wiedza wielu mieszkańców w tej kwestii sprowadza się do stwierdzenia – po co budować jakąś elektrownię, przecież wiadomo, że prąd jest w gniazdku. Po cholerę potrzebne elektrownie.
    A producenci energii ze źródeł odnawialnych też są zainteresowani, bo państwo na razie dotuje ich produkcję.

  2. na mówi:

    na czyje zamowienie pracuja “zieloni”?

  3. Czesław mówi:

    Proszę zauważyć , że obok w Królewcu rozpoczyna się budowę elektrowni atomowej i tam zieloni nie protestują. Dlaczego – odpowiedź jest prosta, żeby opłacało się produkować energię w Królewcu trzeba zniszczyć konkurencję w sąsiedztwie. Zieloni to płatne szczury Moskali.

  4. Wiln mówi:

    Znow winna Moskwa? Przestancie pisac bzdury.Większosc obywateli Litwy nie chce tej elektrowni atomowej,bo wie,že i tak energia nie będzie taniej.Panstwo nie ma pieniędzy,a požyczkę trzeba będzie oddawac.Starej nie mogą zamknąc,nie wystarcza pieniędzy.O jakiej nowej može byc mowa?

  5. Bronislaw mówi:

    ale smiech i placz z polityki Litewskiej,jak tylko chcą co przesunąc to nie zawislosc od Rosyi,propogandowo straszylka dziala na wszystkich kierunkach,smiesznie jedni pomagają Rosyi drudzy bronią nas od niej,a gdzie strategia obiektywna panstwa dla spoleczenstwa,demokracja a kas jus toks powiedzial Masiulis Balsysowi,a kto ty jestes taki,on wybrany Masiulis przez kogo wystawiona jego kandytatura przez spoleczenstwo czy szajki partyjnej,choc i przyjdzie 20procent ludzi na wybory wszysko jedno będzie wybrany,mnie osobiscie bžydzi režim partyjniakow litewskich klamstwem idiologi,siebie liczących wszechmogącymi dowudcami nad nami,wiedzą jak musimy žyc,sobie robią žeby pokazac jak umieją oni žyc i w maslie kompac się a nam figa choc zarobili swoimi ręcami na nich bo oni istnieją z biudžetu a forca tam popada tylko z jakiejs produkci a nie z papierowej przekladanki.

  6. Przeciwnik mówi:

    Ile tam dziesiątków miliardów powinna malutka Litwa wywalić na budowę atomówki co będzie służyła około 20 lat? To może rzeczywiście lepiej kupować po rynkowej cenie nic nie budując, a te miliardy przyznaczyć na inne cele i potrzeby swoich mieszkańców. Przy tym będzie ekologiczniej i bezpieczniej żyć na Litwie.

  7. Stanisław mówi:

    W wielu krajach buduje się obecnie
    elektrownie fotowoltaiczne (słoneczne) czysta energia. W Niemczech istnieją już całe farmy
    elektrowni słonecznych, które dostarczają prąd do mieszkań.
    Ogniwa fotowoltaiczne ustawione na
    polu lub dachach domu wytwarzają
    prąd inwertery przetwarzają wytworzony prąd na 230 V. Moc zależy od ilości ogniw fotowoltaicznych. Mając takie możliwości produkcji energii elektrycznej budowa elektrowni atomowej jest nonsensem. Biorąc pod
    uwagą duże zagrożenia i awarie oraz duże koszty związane z paliwem dla elektrowni jądrowej jest to inwestycja droga i niebezpieczna. Mając energię czystą
    z paneli fotowoltaicznych budowa elektrowni jądrowej jest absurdem.
    Stanisław

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.