83
Aleksandras Česnavičius: „Jesteśmy zadowoleni z polskojęzycznego Delfi”

Dyrektor Delfi Aleksandras Česnavičius

Gratuluję uruchomienia polskojęzycznej rubryki portalu Delfi. Działa już od kilku tygodni — jednych jej powstanie wprawiło w euforię, wśród innych wywołało histerię. A jak Pan ocenia ten okres?

Ten okres jest dosyć krótki, ale na wszystko patrzymy bardzo chłodno i na podstawie liczby, a nie emocji — rozumiemy, że ten temat jest na Litwie dosyć często eskalowany. Muszę powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z pierwszych dni — i pod względem treści, i przyciągnięcia rzeczywistych czytelników rezultaty są dobre i odpowiadają naszym wymaganiom. Patrzę na to jak na zdrowy proces — cieszy, gdy się uruchamia produkt i doczekuje się uwagi. Myślę, że czytelnicy się wykrystalizują i będą nas cenili za to, czym jesteśmy.

Wcześniej działała już rubryka rosyjskojęzyczna. Gdy została uruchomiona kilka lat temu, dużo komu nasuwało się pytanie, czy powstanie też wersja polskojęzyczna — ale wówczas nikt takiej możliwości nie oceniał poważnie. Co się zmieniło?

Nie mogę mówić, co było kilka lat temu, gdyż sam jestem względnie nową twarzą w Delfi.

Z wykształcenia jestem socjologiem i lubię fakty popierać liczbami, a Polacy są najliczniejszą po Litwinach grupą narodowościową na Litwie. Naturalnie, że będąc największym portalem informacyjnym na Litwie, musimy znaleźć nowe kierunki rozwoju. Jedna ze strategii — próbujesz odkryć nowe, ciekawe tematy, które nie były eksploatowane w przeszłości, inna — zobaczyć, jakie są liczne grupy narodowościowe i rozwijać się w tym kierunku.

A trochę z innej beczki — w ciągu ostatnich paru lat niektórzy politycy mówili, że należy stworzyć polskojęzyczną wersję litewskiego środka przekazu, skierowaną do Polaków, gdyż, ich zdaniem, polska prasa na Litwie jest zdominowana przez jedną opcję polityczną…

Jesteśmy organizacją komercyjną, która w całości siebie utrzymuje z zysków z reklamy, a naszym produktem jest obiektywna i niezależna prasa. To jest podstawa Delfi. Jesteśmy portalem zarządzanym przez zagranicznych przedsiębiorców, dla których ważne jest, byśmy tworzyli produkt atrakcyjny dla reklamodawców. Tym produktem jest jakościowe dziennikarskie informowanie o wydarzeniach w kraju. W tym miejscu zawsze istnieje chęć polityków, by wpływać na prasę — ale odcinamy się od jakichkolwiek gier politycznych. Podstawowa zasada litewskiego Delfi — nie możesz tam dostrzec popierania jednej czy drugiej strony.

Wspomniał Pan utrzymanie. Czy dużo kosztowało stworzenie nowej rubryki i jak w czasie kryzysu udało się znaleźć potrzebne rezerwy?

Jesteśmy zyskowni. Nie mogę otwarcie mówić o naszych zasobach finansowych, ale mieliśmy rezerwę i sądzę, że kryzys jest dla nas dogodniejszym okresem, by wprowadzić na rynek ten produkt niż wtedy, kiedy jest więcej portali, mających więcej środków i mogących je wykorzystać na rozwój. A koszty nie są duże, inwestujemy w dziennikarzy. I nie jest to budowanie od zera, a tylko poszerzanie istniejącej oferty.

Skoro mowa o wspólnej infrastrukturze, to widzimy, że artykuły z litewskiego Delfi są tłumaczone na język polski. Czy planujecie też proces w drugą stronę — materiały z polskojęzycznej rubryki tłumaczyć na język litewski?

Na razie jest to pozycja startowa. Litewskie Delfi składa się z rdzenia, osób, tworzących produkt u nas wewnątrz, ale dodatkowo mamy około 150 autorów, którzy piszą do nas zależnie od aktualnych tematów.

Z polskojęzycznym Delfi widziałbym nie odwrotny proces, kiedy byśmy tłumaczyli artykuły z języka polskiego, ale w sensie poszerzania oferty zawartości, myślę, że się wykrystalizuje, podobnie jak w litewskim Delfi, ten krąg zewnętrznych autorów. Myślę, że w przyszłości produkty się bardziej zróżnicują.

Delfi często jest oskarżane o jednostronność w naświetlaniu problemów Polaków. Czy nie sądzi Pan, że zamieszczanie artykułów z polskojęzycznej rubryki na podstawowym portalu w języku litewskim mogłoby zmienić tę opinię?

Dziwi mnie to, bo często otrzymuję różne e-maile, gdzie ludzie oskarżają o stronniczość, wyrażają swoje zdanie. Naszym interesem jest tworzenie  najbardziej jakościowego produktu. Bierzemy fakty i staramy się je bezstronnie i bezpośrednio przekazać. Jeśli rzeczywiście polskojęzyczne Delfi stworzy ciekawą treść, której podstawowe Delfi nie będzie miało, to oczywiście, przetłumaczymy ją. Ale obydwie wersje językowe muszą być obiektywne i wykonywać swoje zadanie.

Tworząc polskojęzyczną rubrykę, jak wyobrażaliście swego potencjalnego czytelnika?

Sam mieszkam na Wileńszczyźnie, w Awiżeniach. To dosyć tradycyjny przykład Wileńszczyzny. Tam, poszedłszy do sklepu, bardzo szybko mogę zobaczyć, jaki jest mój czytelnik, gdzie sprzedawczynie mówią po litewsku, po rosyjsku i po polsku. Wyobrażam sobie tego czytelnika. Na mój rozum, niczym szczególnie się nie różni od ogólnego litewskiego profilu.

Rozmawiał Rajmund Klonowski

83 odpowiedzi to Aleksandras Česnavičius: „Jesteśmy zadowoleni z polskojęzycznego Delfi”

  1. Kmicic: mówi:

    Jak na razie, to mnie już zabanowano a pozostawiono podszywającego się pod mój nick “Kuklinowskiego”:-)
    Tutaj byłoby to nie do pomyślenia 🙂
    Wyrażnie widać anty AWPL -owskie nastawienie delfi pl, widoczne jest to nawet w szczególnym doborze zdjęć Tomaszewskiego .
    Tyło to do przewidzenia 🙂
    Ten litewski -polskojęzyczny portal ma jedno zadanie , – próbować odciągnąć jak najwięcej wyborców od AWPL i skoptować ich do lt “liberalnych” patrii.
    ps.
    Na razie , dopóki można,mozna posłuzyc si tym medium.wysylajmy tam PRAWDĘ. Odsyłajmy też do żródłowych artykułów w KW, Tygodniku Wileńskim,-
    linki wchodzą np. z ht tp.w ww.

  2. Jan mówi:

    Wybrane art.z “Gazety Wyborczej”.Brak tematów o litewskiej gospodarce.Jeżeli już jakiś się pokaże to o……handlarzach na bazarze.Brak reakcji na wulgaryzmy,a raczej tendencja do podgrzewania waśni narodowych.Świat pokazany z perspektywy Litwina.Takiego,który nie bywał w świecie.Jeżeli już to w Moskwie i Mińsku,a historię pobierał u Landsbergisa,Garszwy i im podobnych.
    Reklamy w j.litewskim pomimo że gro piszących języka starszego od piramid nie zna.

  3. janek mówi:

    “Reklamy w j.litewskim pomimo że gro piszących języka starszego od piramid nie zna”

    Janie to ty o KW? 🙂 Akurat pod twoim postem jest reklama po litewsku :)))
    a tak ogolnie po co tam w ogole zagladasz? Przeciez masz tyle “koszernych” stron 🙂

  4. ale mówi:

    ale delfi w porownaniu z KW jest bardziej atrakcyjne,obiektywne imniej cenzurowane .

  5. Adam81w mówi:

    Wszystko byłoby fajnie gdyby nie wycinali postów. Już mi sie to tam zdarzało. Nie pisałem niekulturalnie, nie łamałem prawa, nikogo nie obrażałem wiec nie rozumiem dlaczego.

    Pozostaje przy KW i Wilnotece i Radiu znad Wilii ale na pldelfi co jakiś czas będę wchodził.

  6. Adam81w mówi:

    PS Rajmundzie “rubryka rosyjskojęzyczna”? Chyba wersja rosyjskojęzyczna.

  7. Maur mówi:

    Imponujące samozadowolenie dyrektora delfi.
    Równiez, jak wielu innych, wyczekiwałem z zainteresowaniem uruchomienia tego portalu. Zamierzałem, i kilka razy to zrobiłem, “dać swój głos” w jakiejś sprawie będącej interesującym tematem.
    Kilka artykułów okazało się zupełnie sensownych. I dalej takie się pojawiają. Niestety, jeżli chodzi o komentujących to czysta “wolnoamerykanka”. Wszystkie chwyty dozwolone. Ledwie kilka dni a już straciłem ochotę tam zaglądać. Forum niby polskojęzyczne a mnóstwo publikacji w języku litewskim. Ani go nie znam ani zamierzam poznawać. Tymbardziej tłumaczyć. Jazgot czasami aż odrzuca. Przeciętny komentor z LT jawi się niedouczonym ignorantem. ZERO zdolności do sensownej dyskusji. Owszem, kilka rozważnych postaw pojawiło się. Zostały zajazgotane i tylko najbardziej cierpliwi oponenci pozostali. Widać skutki naczelnej doktryny RL.
    Rewelacji z frekwencją też nie widać. Rzadko który art. jes w stanie zebrać więcej niż 200 komentarzy w kilka dni. Reszta ledwie po kilka.
    Większość komentarzy, niestety, debilnych. Taki debil, nie sądzę by był potencjalnym “targetem” inwestora. Portal nie utrzymuje żadnego porządku. Nicki można zmieniać dowolnie. Podszywać się pod innych również.
    Ledwie kilka dni a już kierunek obrany -> DNO.

  8. Ali mówi:

    In varietas delectat. Kto woli Delfi od “KW”, niech częściej dyskutuje na Delfi. Dużo tam chamstwa, tutaj już rzadko spotykanego. Być może dzieje się tak dlatego, że z portalu “KW” wynieśli się litewscy dyskutanci.Prawdę powiedziawszy trochę się przeraziłem kulturą i manierami, a właściwie brakiem kultury i dobrych manier u większości tamtejszych dyskutantów. To daje jednak w miarę obiektywny obraz litewskiego społeczeństwa.
    Jeszcze ciekawostka : Niejaki Ryszard Maciejkianiec na swoim portalu Pogoń napisał wprost, że Radczenko jest wnukiem starszego lejtnanta NKWD i jego żony Jekatieriny, którą to parę sportretował Józef Mackiewicz pod nazwiskiem “Raczenko” w powieści ” Droga donikąd”. Maciejkianiec twierdzi, że mówił mu o tym osobiście sam Antoni Radczenko. Skądinąd wiadomo, że panowie muszą się znać nienajgorzej, bo obydwaj startowali w wyborach w ramach PPL. Dzisiaj kłótliwy Maciejkianiec zdążył się już z Radczenką skłócić na amen.

  9. Janek mówi:

    Do Kmicica, 1: Też zauważyłem. Z dużą chęcią publikują artykuły braci Radczenko, Eweliny Mokrzeckiej i nawet “naszego” Tomasza 🙂 Dziwię się tylko, że w tej śmietance brakuje (na razie) Maciejkańca – pewnie dlatego, że mu się jeszcze nie znudziła Pogon.lt. Spróbuję jednak przeprowadzić mały eksperyment dotyczący rzekomego braku stronniczości tego portalu. Napiszę własny artykuł, wyślę go do redakcji (sam Radczenko do tego zachęcał) i zobaczę, czy go opublikują czy nie. Pewnie zostanę olany 🙂 To, że mogę trafić na czarną listę Saugumy, mam gdzieś.

  10. Jurgis mówi:

    Z tego co już widać na portalu pl.Delfi.lt – ma on określony charakter polityczny i zadanie do wypełnienia.
    Redaktor A.Czesnawiczius wpisuje się w retorykę Maciejkiańca i nie widać tu na portalu deklarowanego
    obiektywizmu a i oparcie finansowania portalu o komercję wątpliwe.

  11. hmmm mówi:

    czyli panowie radzimy lotowi zrezygnować z reklamy na pldelfi ? 😉

  12. Zagłoba mówi:

    Zdaje się, że największym sukcesem polskojęzycznej delfi jest to, że przejęła większość litewskich trolli dotychczas urzędujących na forum Kuriera. Za to dzięki.
    Jeśli jest tak jak piszą Maur i Ali, że forum delfi.pl pełne jest chamstwa i jazgotu po litewsku, to tylko współczuć, na szczęście to nie nasz problem.

  13. Robert8 mówi:

    Szkoda klawiatury na Delfi. Tam trzeba pisać grzecznie klęcząc
    na kolanach. Jeżeli inaczej to-
    SKASUJĄ

  14. abc mówi:

    delfi jest kontrolowane przez ruskie służby zgodnie z zasadą dziel i rządź.
    Tomasz tam się udziela – może jego teściowa znowu wystartuje w wyborach w opozycji do Polaków 🙂

  15. pšv mówi:

    PL.Delfi – jest jak Fenoloftaleina, wskaźnikiem prawie alkacymetrycznym (ros. индикатор), tzn. pozwala poznać się w środowisku Typowych Litwinów. Chociaż ma zastosowanie i jako środek przeczyszczający (ros. пурген) – oczyściła stronę KW z Typowych, no i sraczkę wywołuje łatwo.

  16. luter mówi:

    A moim zdaniem pldelfi ma cos czego nie ma KW.
    Kurier musi postarac sie, byc bardziej atrakcyjnym, miec wiecej informacji na zywo, wiecej zycia!!!

  17. Jan mówi:

    janek:Ciekawość i chęć poznawania czegoś nowego kieruje człowiekiem w jego życiu,dlatego zaglądam nie tylko na delfi,ale i na charter97,nawiny.by itp.
    O histori j.litewskiego odsyłam do wypowiedzi p.Songali,Landsbergisa czy Garszwy oraz litewskiej p.profesor na stałe mieszkającej w Wenezueli.Tej ostatniej się nie dziwię,bo Chavez pomieszał nie tylko jej w głowie,ale nawet Łukaszence.
    Reklam na KW w j.litewskim nie zauważyłem,albo nie rzucają się w oczy.
    Koszerność” powinna być przestrzegana szczególnie w formie pisemnej.Argumenty,riposta – tak.Chamstwo i obrzucanie się błotem(wyzwiska)-nie.Sporo tego tam na delfi ale nikt nie reaguje.Moderator reaguje wtedy gdy polemika poparta faktami kasuje posty tych operujących faktami.
    Nagminne podszywanie się pod cudze nicki innych użytkowników.Brak reakcji moderatora.

  18. robert mówi:

    Kiepska ta Delfi. Niestety strona KW także się nie zmienia, te same artykuły wiszą tygodniami. Można mieć pewność że jak się wejdzie za tydzień to 90 % art. zostanie takich samych. Wracając do Delfi to moim zdaniem przetrwa do wyborów. Potem zniknie, całkowity chaos, podszywanie się pod cudze nicki, wyraźnie prolietuvska optyka, masowe tolerowanie lietuvskich komentarzy ( co daje efekt że Polacy nie chcą tam komentować bo nie mają pojęcia co tam lietuvisy nawypisywały )

  19. abc mówi:

    robert
    Może właśnie o to chodzi, by tylko do wyborów, by rozwalić wileńską polską jedność

  20. Tomasz mówi:

    Bywam okazjonalnie na forum delfi.pl i potwierdzam, jest tam wulgarność, chamstwo, oszczerstwa i napaść szczególnie na AWPL i europosła Tomaszewskiego. Wiele postów pisanych po litewsku. Wszystko wskazuje, że to przedwyborcza inicjatywa wymierzona w AWPL.

  21. Maur mówi:

    Ten cytat, AUTOR o nicku SENBUVIS -być może nasz WIELCE SZANOWNY ZNAJOMY Z forum KW, na delfi.pl jawi się kwintesencją:

    …” Tak to wygląda w wykonaniu prawie wszystkich Litwinów goszczących w polskiej części delfi – opluć, znieważyć, zwyzywać, okazać pogardę, kłamać i kpić i przede wszystkim stosować pokrętną logikę – to potraficie jedynie. Poważna dyskusja to nie z wami. Nie potraficie tego bo tego was nie nauczyła litewska szkoła. Litewska szkoła nauczyła was tylko jednego – nienawiści i nietolerancji i zakłamanej historii.”…

    Czytając wczoraj wywiad z dyrektorem delfi.pl uznałem za mało wiarygodne jego słowa …”Jesteśmy organizacją komercyjną, która w całości siebie utrzymuje z zysków z reklamy, a naszym produktem jest obiektywna i niezależna prasa.”…
    Ja tu nie widzę żadnych szans na zyski. Jakiekolwiek, z reklam. Tu mógłby reklamować się tylko ktoś o podobnym poziomie intelektualnycm. A jakoś trudno mi uwierzyć aby powszechnym zjawiskiem było zarządzanie biznesem przez idiotów.

    Z oporami odnoszę się do stwierdzeń Alego w p.8. Nie chcę w to wierzyć chociaż intuicja mówi mi, że Ali może mieć rację.

    Zagłoba znalazł dobry powód do podziękowań dla delfi. To prawda. Za to należą się słuszne podziękowania. Za skanalizowanie … kanalii???

    Pozdrawiam wszystkich 🙂

  22. kazik mówi:

    eee tam, co ta delfi moze rozwalic, jakim sposobem? Na tym delfi zbyt sovietsko-chamski propagandowy styl, kto, w zdrowym rozsadku, dla nich uwierzy?
    Moim zdaniem delfi.pl to jeszcze jedno zrodlo zorganizowane dla pompowania panstwowych pieniedzy, i tylko.

  23. Janek mówi:

    Władze LT kombinują, byle tylko Polacy się zamknęli i dalej tolerowali niesprawiedliwość. Uważam, że gdzieś w jakimś ministerstwie lub agencji rządowej (może nawet w latach 90.) powstała jakaś antypolska strategia, której celem jest lituanizacja mniejszości narodowych. Jak inaczej można wytłumaczyć, że każde kolejne posunięcie władz LT uszczupla prawa mniejszości narodowych (być może z wyjątkiem otwarcia filii UwB w Wilnie – pisano jednak w gazetach wiele o tym, że Gediminas Kirkilas podjął tę decyzję w wyniku nacisków ze strony polskiej). Jak wytłumaczyć, że władze LT popierały PPL i Maciejkańca, który całkowicie im się sprzedał? Jak wytłumaczyć, że władze LT finansują jego gadzinówkę Pogon.lt? Jak wytłumaczyć słowa Stefanowicza, że decyzja okaleczyć polskie szkolnictwo zapadła już dawno temu?

  24. JJ mówi:

    Wywiad potwierdza przypuszczenia, że całe to nowe delfi jest przedwsięwyięciem przedwyborczym. A pamięta ktoś np. Alians Mniejszości Narodowych, była taka partia przed którymiś wyborami? Potem PPL – nie wiem, może jeszcze istnieje i ożyje wkrótce z wiosną? Teraz zabrali się poważnie do sprawy rozbicia naszych głosów. Forsy mają, widać, jak lodu i na “szczytny” cel nie pożałują. Mam pewne obawy, że ten sposób jest bardziej niebezpieczny. Nie dajmy się! Powinniśmy być obecni na tamtych forach i pisać prawdę (w kulturalny i argumentowany sposób, nie dając się sprowokować i spaść do ICH poziomu). Okazji nie zabraknie. Aha, i “śmiech pusty” mnie porwał, czytając, jacy to oni są niezależni i apolityczni:DDDDDD
    A poza tym drobna agitacja z mojej strony. Przekażmy 2% podatku dochodowego na KW i 1% (nowa możliwość!) – na AWPL. Nadmienię jeszcze, że ani w KW nie pracuję, ani do AWPL nie należę. Głosuję na AWPL, ponieważ sądzę, że Polacy na Litwie nie mają alternatywy, Kurier zaś czytam, bo uważam go za najwiarygodniejsze źródło informacji o naszych sprawach.

  25. Bocian czyli Żuraw mówi:

    Ot jakie z was śmieszne ludzie.A co WY byście chcieli żeby było na tym delfi?Przepisy kulinarne?Przecież WY tylko o przeszłości potraficie pitolić.Żaden w większości nie mieszka tu i nie zna realiów.Bo inne realia są dla starych a inne dla młodych.Chcecie zbawiać świat?Zacznijcie od siebie.

  26. Jan mówi:

    Najwięcej komentarzy na delfi mają p.p.Butkus,Sognalia,Radczenko i Komar.Ci pierwsi mają więcej litewskich komentarzy jak polskich.Obaj prawie po 200.Pan Radczenko leje krokodyle łzy nad ustawą o oświacie,tylko to nie Polacy ją wymyślili.Pan Komar-analityk od energi martwi się o nasz gaz łupkowy i protesty Zielonych z BDR w sprawie budowy u nas EA.A przecież ma podobne tematy na Litwie-gaz łupkowy przy granicy z Kaliningradem.Litewską EA,której brak udziałowców.Tzn.są i ich nie ma.Budowa EA 50 km.od Wilna białoruskiej Ea.Rosjanie którzy praktycznie wykupują Białoruś i zaraz będą graniczyć z Litwą i Łotwą.Widać drażliwe tematy dla delfi.
    Tomaszewski i AWPL spędzają sen z litewskich powiek,więc i komentarzy też uzbierał.
    Ekonomia,biznes i kultura rzadko przekraczają 10 wypowiedzi.Chyba na Litwie brak biznesu i ekonomi,dlatego tak ich rajcują polacy i to co nas dotyczy.

  27. Kindziuk mówi:

    JJ, też mam pewne obawy, ponieważ ostatni akapit Twego komentarza potwierdza, że KW może być również pewnym przedsięwzięciem przedwyborczym.
    Rodacy bądźmy ostrożni! 🙂

  28. JJ do Kindziuka: mówi:

    Ja tam swoich sympatii nie ukrywam:) A na forum mamy wolność słowa, nieprawdaż?

  29. Kmicic: mówi:

    do JJ 24:
    W 120 % zgadzam się z Twoimi wnioskami na temat tego litewskiego – polskojęzycznego portalu.

    ps.
    Do 11:
    To niezły pomysł zachęcić LOT do rozpoczęcia sponsorowania KW , a rezygancji z delfi.

  30. do Jana mówi:

    “Pan Radczenko leje krokodyle łzy nad ustawą o oświacie,tylko to nie Polacy ją wymyślili”

    A Radczenko twierdzi ze Polacy? Oho.

    “Ekonomia,biznes i kultura rzadko przekraczają 10 wypowiedzi.Chyba na Litwie brak biznesu i ekonomi,dlatego tak ich rajcują polacy i to co nas dotyczy.”

    a na KW te tematy ile komentarzy zbieraja??? Tak na marginesie liczba komentarzy wcale nie swiadczy o popularnosci artykulu, to ci najlepeij p. Klonowski moze wytlumaczyc.

  31. ws mówi:

    Rok temu napisalem pierwszy komentarz na tym forum.Odrazu skasowali,napisalem jeszcze kilka raz.I tu wystapil jeden z wojownikow walczacy o wolnosc Wileszczyzny ze slowami kiedy zablokuja tego anonima.Zabanowali,pozniej pisalem tu kilka raz,ale bylo to robic niepszyjemnie.A teraz o Delfi i KW wedlug mnie to jedno bagno,inaczej mowiac Korea polnocna.

  32. Kindziuk mówi:

    Zgadzam się. Mam nadzieję, że ostatnie zdanie JJ przeczytają również inni komentatorzy tego artykułu.

  33. Zbyszko mówi:

    Do Kmicic 1, Adam1w 5,6. Ktoś już proponował na samym pl.delfi, żeby do delfi nie pisać nawet w postach. Niech się panowie z pl.delfi smażą we własnym sosie i tak znaczna część wypowiedzi jest tam nie do zrozumienia przez internautów z kraju i dalszej zagranicy. My mamy nasze własne portale. A ci inni niech się uczą polskiego od p. Radczenki. Nam nie warto nawet tej “nowości” otwierać; obliczona jest na naszą niewkorzyść.

  34. Kmicic: mówi:

    Zgadzam się ,że mamy do czynienia z kolejną, antypolską gadzinówką. Trochę lepiej zakamuflowaną niż dotychczasowe.

  35. janek mówi:

    Super! grupka tutejszych trolli oglosila bojkot:) Ech, gdyby tak za waszym przykladem i litewscy trolle wyniesli sie z pl delfi, moze daloby sie tam cos normalnie przedyskutowac

  36. andrzej mówi:

    Oryginalna wersja DELFI już kiedyś wywarła na mnie tak negatywne wrażenie , że nie mogę zdecydować się , czy warto chociażby zapoznać się z wesją polską .

  37. wigr mówi:

    Na pl.delfi.lt dużo zwykłego nieposzanowania adwersarzy, ale niestety również po polskiej stronie. Szczerze to nie widzę ze strony portalu żadnego zgrożenia, choć część artykułów ma charakter konfrontacji. Dla części Litwinów to porażka, że istnieje wersja poskojęzyczna. A my nie powinniśmy zamknąć się na tym forum jak na zielonej łączce i sobie wyłącznie kadzić tylko mozolnie nieprzekonanym z benedyktyńską cierpliwością przedtawiać polkie racje także na delfi. Możę da się paru przekonać.

  38. Anonymous mówi:

    Czytajac powyzsze posty i uzyte tam argumety powinienem takze powiedziec cos zlego o Delfi. Jednak mnie sie Delfi podoba ,jak nazie .Podoba mi sie roznorodnosc artkolow i opini. Podobaja mi sie reportaze i wywiady .Porownujac te dwa portale z przykroscia powiem ze Delfi jest ciekawsze .Mysle ze nie jest to tylko moja opinia .Przjzyjcie sie jak tutaj sie przezedzilo . To tylko ciekawosc bo to nowe ? Zobaczymy . A juz na pewno Delfi Pl nie zniknie po wyborach .Pobozne zyczenia .Dlaczego mialby zaprzestac dzialalnosci interes ktory przynosi zyski ?
    Dodatkowe dwie uwagi :
    Delfi nie jest anty-polskie i nigdy nie bedzie .Bylo by to dla nich samobojstwo .Moga dazyc do pomniejszenia popularnosci AWPL, Tomaszewskiego ale nie bedzie to zrobione bezposrednio ,aby nie urazic polskiego czytelnika .
    Skoro tak wielu z was chcialo by aby ten portal upadl to dlaczego go popieracie swoja tam prezecja ,swojmi kometarzami . Powiedziec prawde ! Wasza prawda,ich prawda ,inna prawda nie dociera do nikogo bo nikt nikogo nie slucha .

  39. Czarek mówi:

    Ponownie zapomnialem podpisac moj post,powinien byc no 37

  40. (*) mówi:

    Im wiecej informacji tym lepiej, a komu sie nie podoba polska wersja DELFI, to po prosu niech tam nie zaglada.

  41. luter mówi:

    do janek 35
    jezeli z delfi wszyscy wyjda zostaniesz sam 😉
    i bedziesz z bogami rozmawiac 😉

  42. Jan mówi:

    do 30:Pisząc o oświacie p.Radczenko powinien być bardziej obiektywny i analizę przeprowadzić na podstawie tego co czują mniejszości.Wypowiedzi i argumenty litewskich urzędników są znane i jednoznaczne w/w sprawie.
    W KW brak takich wypowiedzi takich specjalistów jak nick “pesek”(?)”psesek sresek sranda banda”(coś w tym stylu).To jego wpisy pod wieloma art.Jeżeli to jakiś litewski dialekt,to przepraszam.
    Delfi jest pozatym mało obiektywne.
    Np.rubryka gospodarka/biznes pisząc o podpisaniu umowy rządu Kubiliusa z “Hitachi” w sprawie budowy EA na terenie Litwy,nie pisze się jakie zaskoczenie wywołały wypowiedzi prezesa zarządu Hitachi “że wszystkie elementy do w/w EA będą budowane w Polsce bo tam są już zakłady Hitachi oraz w polskich stoczniach”.

  43. wielki brat mówi:

    Do Jan 42,
    Dla KW jakiś Radczenko – żaden ekspert i jego rozważania o problemach szkolnictwa nie mają żadnego znaczenia. Radczenko nie jest reprezentantem jakiegoś poważnego środowiska, a własnego autorytetu jeszcze nie dorobił się.

  44. maryna mówi:

    o braciach Radczenko cos slyszalam, ale kim jest ta Ewelina Mokrzecka?

  45. Zbyszko mówi:

    Hasła pl.delfi: ‘Czytaj po polsku’ i ‘Myśl samodzielnie’. Pierwsze – z licznymi wyjątkami, drugie – ale po litewsku.

  46. Kmicic: mówi:

    Myślę ,że warto w KW pokazać kilka wywiadów z młodymi z Komitetów Strajkowych , np. z Albertem Narwojszem.
    I trochę szersza tematyka wywiadu.

  47. inny Andrzej mówi:

    Po przeczytaniu artykułu w pl.delfi.lt o zakupach Litwinów w Polsce przed swiętami pozwoliłem sobie wysłać swoje uwagi na forum. Mego komentarza nie zamieszczono. Przyznam się, ze w trści i tonie był pojednawczy. Nie wiem czy redaktorzy przestraszyli się pytania dlaczego lit jest taki drogi, czy też może to, że przybywając na Litwę lubię smakować wyjątkowy litewski chleb masło, potrawy wódeczkę na miodzie (niedużo) tudzież krajobrazy i zabytki wspólnej 400 letniej historii Królestwa Obojga Narodów

  48. Maur mówi:

    Kilka spraw.
    Widzę tu ciekawe wypowiedzi na temat delfi.pl. Choćby “wigra” 37 czy “anonima” 38 i gdzieś między nim zaplątał się “Czarek” (chyba zamiast anonima).
    1. Kilka moich komentów ukazało się natychmiast choć trudno uznać je za przyjazne,

    2. Mnie jazgot zniechęca. Nic na to nie mogę poradzić. Natomiast widzę tu racje podniesione przez “wigra” w 37. Nie możemy ignorować tego portalu. Powinniśmy tam aktywnie uczestniczyć. Nie możemy jednak stosować się do konwencji narzucanej przez większość postów anty, obraźliwych i wulgarnych. Niech oni tam tak sobie piszą. Niech piszą i po litewsku. My pokażmy, że stać nas na merytoryczne i w kulturalnym tonie wypowiedzi. Niech kontrast pojawi się sam. Każdy adwersarz sam sobie wybierze co mu lepiej odpowiada.

    3. Zauważyłem, że nie musi być jeden Radczenko. Lecz jak dotąd artykuły autrostwa Radczenko były sensowne i rozważne. Nie znalazłem w nich jakichś radykalnych tendencji anty. Raczej pro.

    4. Pisaliśmy tu od lat o kreowaniu mody na POLSKOŚĆ na Litwie. Mamy więc okazję. Spróbujmy ją wykorzystać.

  49. schlange mówi:

    Jestem centralniakiem z Korony z dziada pradziada.
    Czy ktoś z forumowiczów jest Polakiem z Litwy, tam urodzonym, wychowanym i tam stale mieszkającym? – ale nie takim, który przeniósł się do Korony w wyniku wydarzeń historycznych, lub z innych przyczyn – czy ktoś taki jest?
    Dlaczego pytam? – bo każdy z nas ma tak idealne sposoby na uzdrowienie sytuacji naszych rodaków na Litwie, że budzi moje podejrzenia ta sterylność intencji.

  50. Budzik mówi:

    Schlange 48
    Podoba mi się użyty przez Ciebie zwrot “sterylność intencji”.
    Czasem można to porównać do dalekosiężnego altruizmu, bądź empatii ale nie. To jednak nie to samo

  51. Astoria mówi:

    Próba porównania portali internetowych “KW” i pl.delfi:

    1. Wiadomości agencyjne. Oba portale są dalece niepełnymi źródłami informacji ze świata, z Polski i z Litwy, co zmusza czytelnika do szukania dodatkowych źródeł informacji. Zamiast przyciągać polskiego czytelnika jak najpełniejszym serwisem informacyjnym, oba portale zniechęcają go do siebie ograniczoną ofertą. “KW” ogranicza wiadomości agencyjne do kilku notek papowskich dziennie, ale są one i tak szersze tematycznie i lepsze jakościowo od nielicznych wiadomości agencyjnych w pl.delfi, będących skrótem niepełnych i wybiórczych wiadomości z litewskiej delfi. W obu portalach uderza przypadkowy dobór wiadomości i brak wyczucia ich ważności, ale szczególnie w pl.delfi. Przykładowo, drugorzędna informacja o hospitalizacji Buzka była niedawno najważniejszą informacją dnia w pl.delfi. Mimo wielkich niedociągnięć po obu stronach, w wiadomościach agencyjnych 1:0 wygrywa “KW”.

    2. Oryginalne wiadomości dziennikarskie. Pl.delfi odniosła początkowo spory sukces wywiadami z Tomaszewskim i Okińczycem, serią wywiadów z Polakami, którzy poparli litewską niepodległość 20 lat temu albo nie poparli – ale nie widać tu kontynuacji. “KW” ma spory dorobek w wywiadach, który systematycznie, choć sporadycznie, kontynuuje.

    Widać, że oba portale mają za mało dziennikarzy, by sprostać wyzwaniom dobrej, bezpośredniej roboty dziennikarskiej. W pl.delfi nie zauważyłem własnej roboty dziennikarskiej poza wywiadami, gdy w “KW” ma ona miejsce od czasu do czasu. Mając też na względzie to, że w obu portalach kompletnie brak jest dziennikarstwa typu śledczego oraz brak jest jakiejkolwiek samodzielnej i obiektywnej analizy problemów gospodarczych, edukacyjnych i kulturowych, które nękają polską mniejszość na Litwie, a przy tym zauważając, że “KW” notorycznie zamieszcza samorządowe propagandówki ASRW i ASRS, suma sumarum: w dziennikarstwie własnym 1:0 wygrywa jednak “KW”.

    3. Jakość techniczna portali. “KW” jakiś czas temu wprowadził program raklam Google, który identyfikuje czytelnika po IP i przesyła mu stosowne reklamy. Moje nowojorskie IP powoduje, że otrzymuję z “KW” kompletnie kretyńskie reklamy o randkach z Polkami, zwykle po angielsku w mojej okolicy, jak też trudno mi się cofnąć do poprzedniej strony, bo blokuje to program reklamowy. Ale znając trudną sytuację finansową gazety, skłonny jestem przełknąć te trudności dla wyższego dobra gazety. Ogólnie jednak, jakość techniczna portalu “KW” jest na wyższym poziomie od pl.delfi. W pl.delfi nie działa teraz archiwum, a gdy działało, to po litewsku. Rubryki “O nas”, “Polityka prywatności”, nawet “Kontakt” są też po litewsku, co jest raczej dziwne w portalu, którego istotą z założenia jest pisanie po polsku. 1:0 dla “KW”.

    4. Ilość publikowanych informacji (artykułów). “KW” zamieszcza dziennie średnio 2 do 3 artykułów plus 2 do 3 notek PAP. To mniej więcej tyle, ile nowych artykułów publikuje dziennie pl.delfi. Są to liczby wysoce zniechęcające do korzystania z obu portali jako podstawowych źródeł informacji i opinii. Remis 0:0.

    5. Szybkość publikowania informacji. Powstanie pl.delfi zmusiło “KW” do szybszego publikowania informacji. Ale obu portalom nadal daleko do szybkości litewskiej delfi, która i tak pozostaje daleko w tyle za polskimi gazetami, takimi jak “Rzeczpospolita” i “Gazeta Wyborcza”, które biją na głowę znaną mi prasę angielskojęzyczną, z “The New York Times” na czele. Zatem pl.delfi jest powolniejsze od powolnego litewskiego delfi, a “KW” wydaje się tylko sporadycznie informować na bieżąco, gdy wymaga tego szególnie ważna okazja, jak marsz przeciwko ustawie oświatowej w weekend. W tym secie – 1:1.

    6. Forum komentatorskie. Próbowałem komentować w pl.delfi, ale zrezygnowałem, gdyż automatyczny edytor tekstów pl.delfi ciął moje zbyt długie komentarze (lubię uzasadniać opinie argumentami, co wymaga pikseli). Na forum “KW” nie mam z długim komentowaniem problemów. “KW” dba też o tożsamość netową komentujących, co jest podstawowym wymogiem dyskusji. Niestety pl.delfi dopuszcza do powielania nicków, do podszywania się pod innych – co czyni dyskusję trudną i frustrującą. Suma sumarum, forum komentatorskie “KW” jest przyjazne dyskusji, gdy forum komentatorskie pl.delfi sprzyja krótkim, twitterowskim opiniom. Dyskusyjnie, 1:0 dla “KW”.

    7. Publicystyka. Tu zdecydowanie prowadzi pl.delfi z publicystyką na wysokim poziomie, reprezentowaną przez Aleksandra Radczenkę, Komara, czy wschodzącą gwiazdę opinii Samsela. Balansują ich publicyści litewscy, niestety w większości podobierani pod kluczem ich kontrowersyjnej nacjonalistycznej ideologii. Najpewniej dział opinii będzie się w pl.delfii poszerzał najszybciej, gdyż publicystyka jest najważniejszą częścią prawie każdej gazety: jest jej oryginalną twarzą, najbardziej przyciąga czytelników, najbardziej skłania ich do komentowania, generuje największe zyski. To wielki błąd “KW”, że publicystykę ignoruje. Ze względu na ważność publicystki dla czytelników, 2:0 dla pl.delfi.

    Podsumowując: 5:3 wygrywa “KW”. Na razie.

  52. maryna mówi:

    do astoria: porownania nie argumentuje sie takimi dowodami jak “ale ogolnie” 🙂

  53. Astoria mówi:

    @ maryna:

    Przykro mi, ale nie rozumiem p. wpisu. Proszę się jaśniej wypowiedzieć.

  54. Tomasz mówi:

    Astoria wgłębił się i porównał portale KW i delfi.pl. Jakby nie oceniać przyjętej metodologii, wyniki jednoznacznie wskazują na wiele słabości obu, przy czym delfi.pl jest niżej oceniona. Czyli ta nowa inicjatywa jest zdecydowanie przereklamowana.

  55. do Astorii mówi:

    “Ilość publikowanych informacji (artykułów). „KW” zamieszcza dziennie średnio 2 do 3 artykułów plus 2 do 3 notek PAP.”

    z moich obliczen pl.delfi publikuje srednio okolo 12 informacji dziennie, wiec powinno byc 5:4 ze wskazaniem na KW. Z drugiej strony mozna wybrac inne kryteria i osiagnac inne wyniki ze wskazaniem na KW lub pl.delfi zaleznie od tego co sie chce udowowdnic.

    ja tam wole stara sprawdzona metode de gustinus – podoba sie/nie podoba sie 🙂 Tymczasem pl.delfi mi sie podoba, ale i z KW niezrezygnuje.

  56. tomasz mówi:

    Pojawiający się na pl Delfi i jak widzę tutaj, internauta podpisujący się nickiem “Tomasz”, to nie ja.
    Przy okazji proszę go aby zmienił nick.

  57. Kmicic: mówi:

    O czym w ogóle mówicie ?
    delfi pl jest wydawane i dotowane przez Lt , w wiadomym celu. KW tworzą reprezentanci mniejszości polskiej o dużym autorytecie i wiarygodności w tym środowisku.
    To tak ,jakby porównywać gadzinówkę Urbana z patriotyczną polską prasą. Pomijam już jaskrawe cenzurowanie treści postów(bez wulgaryzmów) i pozwolenie na podszywanie się internautów pod czyjś nick. Moim zdaniem delfi pl niczym poza “pozorami” nie różni się od lt delfi. Można je wykorzystywać do pokazywania prawdy i do obnażania lt kłamst i przekrętów …i tyle.
    Gdyby Lt zależało na obiektywnym przekazie tego co się dzieje u Polaków na LT, to dotowano by KW , a nie delfi.To przecież jasne dla każdego.

  58. Paweł1 mówi:

    do 54
    Podpowiedź.
    De gustibus et coloribus non est disputandum (O upodobania i kolory nie należy się spierać.

  59. tomasz mówi:

    ad 50 Astoria: Jak każda tego rodzaju ocena musi być ona subiektywną. W sumie najtrafniejszą oceną jest ta w poście nr 54.
    Mimo to i ja pokuszę się o ocenę punktową w sakli jaką podałeś.

    1. Wiadomości agencyjne. Skala porównawcza jest trudna ponieważ każde z tych mediów ma inne kryteria. W KW wiadomości agencyjne są wydzielone. W pl Delfi każdy nowy tekst pojawia się na krótko na “front” stronie. Dlatego ten tekst o Buzku odczytałeś jako wiodący. Przypadkowość jest po jednej i drugiej stronie. Podobnie jest z szerokością spektrum informacji.
    Jak dla mnie w tym aspekcie 1:1.

    2. Dziennikarstwo własne. Tutaj jak na trzy tygodnie dla Delfi to tego dziennikarstwa jest więcej niż przez ten sam czas w KW. Faktycznie w Delfi jakby brak konsekwencji. W KW za to są propagandówki. I to sporo. Delfi ma jednak coś co spokojnie mogłoby by już dawno mieć KW ale tego nie zrobiło – czaty na żywo.
    W sumie w tym aspekcie 2:1 dla Delfi za ten czat.

    3. Tutaj mogę się zgodzić z oceną ale z innym uzasadnieniem. Żadnych bolączek jakie odczuwasz ja nie mam. A przecież pisuję tu już ponad 5 lat. Faktem jednak jest że KW wygrywa polsko-języcznością która jest w wymiarze pełnym. Natomiast Delfi cześć ma po litewsku. Archiwum Deli też ma. “O nas” w Delfi jest po litewsku. W KW za to nie aktualne. Na przykład w dziale “kontakty” jest Pani Barbara Chikashua która już chyba z rok w KW nie pracuje. Dlatego tylko ze względu na opcję “full polski” dla KW 1:0.

    4. Tutaj absolutnie nie masz racji. W internecie z KW Delfi wygrywa dwukrotnie. Jest znacznie więcej informacji jakie wchodzą dziennie.
    Dlatego 1:0 dla Delfi.

    5. Tutaj podobnie. Jednak Delfi jest szybsze. Tylko że to miejsce wyjątkowo trafnie pokazuje trudność w porównywaniu. Delfi pl jest tylko internetowe. KW internetowy jest powiązany z gazetą papierową. Tutaj jest siłą rzeczy ograniczenie szybkości bo to co w internecie powinno być w gazecie. To co w gazecie nie musi być w internecie. KW mógłby tak jak inne gazety choćby te podawane prze ciebie to zmienić ale tego nie robi. Choć trzeba przyznać że jak na taką metodę jaką przyjął to i tak w miarę szybko to się dzieje. Na miarę końcówki XX wieku ale jak na tę metodykę to szybko.
    Z tego powodu zgadzam się że remis 0:0

    6. Zgadzam się z ogólna oceną. Wygrywa KW. Tylko że na Delfi jest dno z komentarzami, choć próbują coś z tym robić. Są podszywacze. Jest ograniczono ilość znaków. Wszystko to zniechęca do dyskusji. To są fakty. Niestety na KW jest inny problem równie skutecznie zniechęcający do dyskusji. Każdy post musi odczekać czasem kilka godzin, jeśli nie więcej, na akceptację. Czyli jeśli ktoś ma np w ciągu dnia cztery godziny na dyskusję to w KW sobie napisze jeden post. Jak ma szczęście to dwa, i przeczyta jak kto się do nich odniósł. Może oczywiście kontynuować dyskusję ale jeśli przyjąć że średnia dyskusja z kimś to wymiana jakiś 10 postów każdego z adwersarzy to pod koniec trzeba będzie szukać tego artykułu hen gdzieś tam na dnie strony. Mało komu się chce a niektórzy…nie potrafią. Wynika to z tego, że KW dość sumiennie ograniczył to czego Delfi nie potrafi ale wielkim kosztem. Rozwiązaniem tutaj może być tylko rejestracja nicków tak jak to się dzieje na blogach i bardziej opiniotwórczych forach. A potem już konsekwentne wymaganie regulaminu wpisów. Tylko tak da się zachować poziom i w miarę szybkie wejścia postów. O czym mówię od lat i od lat właściwie słyszę że tak powinno być ale…nic się dzieje. To odrębny problem KW który omówię na koniec.
    W każdym razie w tej dziedzinie mimo że KW mógłby wygrać 2:0 lub nawet 3:0 ze względu na to co powyżej wygrywa… ale tylko 1:0.
    Zupełne dno w tej klasyfikacji ( z tych pisanych po polsku) zalicza Wilnoteka, tak na marginesie.

    7. Publicystyka. Dyskutowałbym czy czytelnicy w internecie poszukują publicystyki czy jednak czystej informacji. Dziękuję za dobre słowo pod moim adresem. Nie chcę się rozwodzić nad tym dlaczego z tekstami publicystycznymi kiedyś występowałem do Wilnoteki i chyba dwa tam wstawiłem. Teraz do Delfi. A KW sobie darowałem oprócz kontraktowych cotygodniowych komentarzy dla gazetowego wydania. To jest taka “kuchnia” o której nie chcę specjalnie mówić. W każdym razie fakt jest faktem. KW tutaj przegrywa zdecydowanie. Jednakże ze względu na to że mam wątpliwości co do tego czy ta publicystyka jest tak ważna dla czytelnika daję tylko 1:0 dla Delfi.

    Podsumowanie.
    KW – 4, Delfi – 5. Minimalnie wygrywa pl Delfi.
    To jest jednak taki wynik doraźny po zaledwie trzech tygodniach działania Delfi pl. Chyba jednak za wcześnie jeszcze na oceny.
    Bo efekt czasu to jedno.

    Druga sprawa to kwestia czy rozpatrujemy to wobec czytelników tylko polsko-języcznych czy ogólnie litewskich. Jeśli tych polsko-języcznych to KW mimo wszystko ciągle ma markę ze względu na czas istnienia, tradycję itp. Delfi też ma markę ale negatywną ze względu na Delfi lt. Jeśli jednak brać tzw masowość to Delfi pl ma tę przewagę że może się podeprzeć masowym Delfi lt (co się przekłada na finanse) a KW zeszło do niszy “biuletynu frontowego”. I jedna sytuacja i druga jest efektem działań tych firm. Mają co chciały.

    Trzecią sprawą jest trudność porównania bo KW jest jednak gazetą w formie papieru i formie internetu a Delfi pl tylko internetu. To utrudnia ocenę i porównanie.

    Finanse to sprawa czwarta. Tutaj wygrywa pl Delfi bo podchodzi biznesowo. KW przegrywa po podchodzi misyjno-ideologiczno-politycznie i liczy na subsydia bez których nie istnieje. Każde podejście ma swoje dobre i złe strony oraz swoje wolności i ograniczenia. Pl Delfi musi szukać “masy” czyli nie może zbytnio zawyżać poziomu. Coś jak w TV czyli “taniec na stole z gwiazdami na lodzie”. Show most go one. Choćby nawet tych bardziej wyrobionych odrzucało od takie szmiry. Choć jak na razie tego nie widać za mocno ale jeśli taka filozofia to, to będzie musiało być. KW ze swoją misyjnością jest przeraźliwie nudny i “jedynie słuszny”. Słowem kwestia wyboru.

    Kwestia piąta, najważniejsza ze strategicznego punktu widzenia i tutaj KW dostanie się niestety najbardziej.
    Mocno ponad pięć lat temu kiedy wchodziła internetowa wersja KW, było to jedyne takie miejsce w internecie. Jedyne miejsce gdzie po polsku polskojęzyczne medium na Litwie, istniało. Czyli KW był w tym segmencie absolutnym pionierem i hegemonem. Mógł zrobić wszystko i rozwijać się w kierunku w jakim chciał. Wszystko to zaprzepaścił lub rozmienił na drobne. To tak jakby Levis spadł na rynku jeansów do pozycji Big Star. Były różne próby czasem bardziej udane czasem mniej. Zawsze brak było konsekwencji czy kontynuacji. Było forum KW które zdechło nie wiadomo dlaczego. Może to był zły pomysł? Chyba jednak zabrakło reklamy i moderacji w postaci podrzucania tematów i ich podtrzymywania. Był jednak ewidentnie dobry pomysł co pokazała Wilnoteka (choć ostatnio też zdycha) czyli filmy. Wykonanie KW było beznadziejne. Fakt. Sam pomysł jednak bardzo dobry. Zdechł jednak sobie bez żadnych fanfar czy pożegnań. Ot tak pomimo zapowiedzi że co tydzień w końcu z tym skończono i już.
    Koronnym argumentem na właściwie WSZYSTKIE zarzuty czy problemy wobec sytuacji KW jest brak pieniędzy. To jest argument mocny ale czy zawsze adekwatny?

    – Mamy kwiecień. Czy jest jakiś plan odnowy KW tak jak to sugerował minister Sikorski dając dotację w kryzysowej sytuacji? Może jest i my nie musimy o nim wiedzieć. To fakt. Obawiam się jednak że może być z tym różnie. A obawy te opieram na tym co dalej.

    – Współpraca z Gazetą Olsztyńską. Pomysł rzecz jasna dobry. Tylko że od czasu jej ogłoszenia nie widać ŻADNYCH jej efektów. Nie wiadomo nawet czy ona dalej jest czy jej nie ma. Choć przecież informowano że podpisano. To jak to może być że coś podpisano i się tego nie robi?

    – Pieniądze – ważna rzecz ale nie brak przykładów na to że KW zaniedbuje sprawy które pieniędzy nie wymagają. To zwykłe niechlujstwo, brak chęci czy diabli wiedzą czego.
    Przykłady:
    a. Dzisiaj widzę na KW artykuł o spotkaniu forum biznesmenów “Korona” z mer Rekść. Tę informację mam od wczoraj. Z Wilnoteki! Niech mi ktoś wytłumaczy jak to jest możliwe że spotkanie forum którego prezesem jest właściciel KW szybciej podaje inne medium. Mimo wszystkich ograniczeń i powiązania z gazetowym wydaniem KW.
    b. Od chyba półtora roku mówię że w tych krótkich doniesieniach agencyjnych, zrzucanie na sam dół strony tych które mają najwięcej komentarzy jest zupełnie bez sensu. Szczególnie jeśli nazywa się to “Gorące tematy”. Gorące tematy które się ukrywa!!!??? I WSZYSCY się ze mną zgadzają. A jest jak było od półtora roku!
    c. O nieaktualnych danych w dziale “kontakty”, pisałem. Dodam jeszcze tzw stopkę w wydaniu gazetowym. Już prawie dwa lata co tydzień pisuję dla wydania gazetowego KW. Zresztą nie tylko ja. Nie dorobiłem się nawet statusu “współpracownika”. Choć znajdzie się tam nazwiska osób których ostatni artykuł czy najmniejszy tekst trzeba by dość długo szukać w archiwum.
    d. Autopromocja. Przykład jeden z kilku bo o zdechnięciu oddzielnego forum KW pisałem. Nie wiadomo dlaczego nie chciano go zareklamować wyraźnie na stronie głównej. Pomysł ze stroną “szkolnictwo” – KW ukradziono. Przykry fakt.
    Z chyba dwóch linków i jednej wzmianki w tekście redakcyjnym wiem, że istniej coś takiego jak podstrona “Ponary”. Jest ona dziełem KW ale KW absolutnie nie ma zamiaru (jak na razie od chyba też roku) jej u siebie reklamować. Dlaczego???

    Słowem nie brak przykładów na to że i bez pieniędzy KW mógłby co nieco zrobić aby być lepiej postrzeganym.

    Za pieniądze robi za to coś innego co rzadko można spotkać w jakimś innym medium. Zamieszcza artykuły pisane przez partię polityczną dokładając wszelkich starań aby czytelnik nie mógł tego zauważyć. Czyli dokładnie odwrotnie niż tzw zwykłe media.

    Dlatego uważam, że w przestrzeni internetowej KW w tej chwili przegrywa z innymi. Bo jest jeszcze facebook gdzie istnieje fenomen pod nazwą “Pulaki znad Wili”. Nie musi tak pozostać ale siedząc tylko na…tym na czym się siedzi i węsząc spiski, wrogą działalność oraz wyglądając kasy z Polski czy od AWPL; NA PEWNO lepiej nie będzie.

  60. Budzik mówi:

    Stal hartuje się w ogniu. Banał, który urzeczywistnia tezę o wzmożonej konkurencyjności mającej znamienny wpływ dla tempa dokonywanych zmian.
    Gorący oddech “delfi” na plecach KW może okazać się dla tego drugiego bardziej efektywną formą “pomocy” aniżeli dotacje Senatu RP, czy Ministra Spraw Zagranicznych o ile wydawca KW nie zaśpi

  61. janek mówi:

    do Tomasza i Astorii: “Trzecią sprawą jest trudność porównania bo KW jest jednak gazetą w formie papieru i formie internetu a Delfi pl tylko internetu. To utrudnia ocenę i porównanie”

    mi sie wydaje, ze to sprawa podstawowa. Te dwa media maja absolutnie rozne koncepcje: KW – to internetowa wersja gazety papierowej, ma zachecac do czytania papierowej wersji, stad tyle informacji ile jest, stad zupelnie inny format tych artykulow (reportaze). No i oczywiscie misyjnosc – stad na ten sam temat KW i pl delfi pisza zupelnie inaczej: pl delfi – po prostu podaje informacje, zas KW dodaje do niej emocjonalny wspolczynnik. Pl delfi-to portal informacyjny i tyle. Ma tylko podawac jak najwiecej jak najroznych informacji i opinii. Tak na dobra sprawe jedynie w czym mozna te portale porownac – to wykonanie graficzne (wygrywa pl delfi) i zarzadzanie komentarzami (wygrywa KW). Cala reszta wymienionych przez was roznic (ilosc materialow, brak publicystyki itp.) wynika z roznych koncepcji wydawniczych.

  62. Jurgis mówi:

    Moje widzenie KW i pl.delfi jest odmienne.
    Kurier Wileński jest małonakładowy ,misyjny .Komercjalizacja jest jego mało realna przez co dla ogłoszeń reklamowych nieatrakcyjny .Krąg odbiorców i czytelników zawężony z racji pozycji mniejszości polskiej na Litwie. Dla młodego pokolenia KW też jest mało atrakcyjny i pewnie tego się nie da zmienić bo Litwa jest pod wpływem rosyjskiej popkultury a język polski się nie przebija i nie zmieni tego jakaś wstawka uatrakcyjniająca dziennik.Uważam że KW nie ma szansy na zwiększenie nakładu.To powoduję również że ma kłopoty z zatrudnieniem
    dziennikarzy i szuka dobrych za małe pieniądze.Podsumowując: pożyteczny dziennik,służący zachowaniu polskości i odkłamywaniu antypolskiej wersji wydarzeń i historii.
    Delfi.pl ma możnych protektorów, w postaci partii politycznych i wpływowych polityków wspierając aktualną politykę państwa. Nie przypuszczam aby polska wersja odbiegała od dotychczasowych, nie do zaakceptowania antypolskich treści litewskich. Portal ma przecież określone zadania propagandowe wobec mniejszości narodowych.Ta formuła polskiego portalu Delfi pewnie zdecyduje o jego niepopularności a nawet z czasem o losie. Jest tam nałożona ścisła i represyjna cenzura wypowiedzi ,oraz wybiorcze opisywanie rzeczywistości.Takie fora po prostu się bojkotuje.

  63. tomasz mówi:

    do Budzik 59: Całkowicie się z tobą zgadzam. Oby tak się stało.

  64. tomasz mówi:

    do Jurgis 60: Bojkotować możesz. Tego ci nikt zabronić nie może. Ja jak na razie nie widzę żadnego ukierunkowania na antypolskość. To jakiś wymyślony przez niektórych internautów mit. Swoją drogą dość śmieszy biorąc pod uwagę osoby typu Tomaszewski, Okińczyc czy Ludkowski (i inni) którzy udzielali wywiadów dla tego medium. Znaczy co? Wspierali antypolskość??? Bzdura.

  65. Maur mówi:

    Widzę, że nadszedł czas podsumowań i ocen.
    Zaczął Astoria i jego podsumowanie najabrdziej odpowiada mojej ocenie. Oczywiście nie znaczy to kwestionowania jakichkolwiek innych ocen, czy też umniejszania ich wartości. Mam tylko nadzieję, że wydawca KW tu zajrzy i przeczyta te oceny a także je wykorzysta. Szczególnie uwagi “tomasza”.

    W delfi.pl zauważam, niestety, pewną tendencyjność wielu publikacji wynikającą z celu jego powołania. Np. dzisiejszy art.”Litwa i Polska: zagubione w tłumaczeniu” jest i taki zapis …”Na początku lat dziewięćdziesiątych, gdy Litwa odzyskała niepodległość, rozważało się możliwość, aby Rząd Litwy działał na uchodźctwie w Polsce. Jednakże w tym samym czasie mniejszość polska poparła zainspirowany przez Moskwę zamysł stworzenia autonomii litewskiej w ramach Związku Radzieckiego – Polacy są skłonni nie pamiętać o tym „szczególe”.”…
    Druga część tego akapitu ma tu kluczowe znaczenie. Moim zdaniem to jawne nadużycie.Dodanie natychmiast argumentu contra do argumentu pozytywnie świadczącego o wspieraniu przez RP niepodległościowych dążeń RL. No bo spójrzmy. Mowa jest o poparciu przez mniejszość polską antyniepodległościowych działań Moskwy. Otrzymujemy komunikat, że Polacy RL w tym czasie próbowali działać przeciw. To ja mam kilka pytań w tej kwestii:
    1. Czy wszyscy Polacy RL byli zorganizowani w tym czasie?
    2. Czy mieli swoją reprezentację wyłonioną drogą demokratycznych wyborów?
    3. Ilu ich uczestniczyło w tych wyborach?
    4. Czy dali mandat swoim wybranym do takich działań?
    5. Czyją wolę reprezentowali optujący za opcją moskiewską?
    6. Czy nie byli to “mianowańcy” poprzedniego ustroju a ich jedynym wyznacznikiem w tej sprawie była ich narodowość?
    7. Jakie były w owym czasie deklaracje większości RL w stosunku do MN polskiej?
    8. Czy te deklaracje zostały w jakimś stopniu zrealizowane?

    Ponieważ znamy odpowiedzi na te pytania
    widzimy jak pokrętnej logiki imają się publicyści delfi.pl. Niby tekst obiektywny, niby mający w swoim zamierzeniu kreować wartości uniwersalne. A jednocześnie przydługi i przemycający wartości anty.
    Tyle próbka.

    Komentarze to praktycznie żenada. Czasem, naprawdę czasem pojawia się jakiś sensowny. Tu żadnego biznesu nie widać jak i nie widać perspektyw. Dlatego raczej “Jurgis” w p.61 ma rację pisząc o protektorach delfi.pl.

    KW to jednak inna bajka. Tych kilku, w porywach kilkunastu, internautów nie może być celem zainteresowania jakiegokolwiek biznesu. Pozostaje wersja papierowa jako cel główny wydawcy. Wersja internetowa może i powinna być uzupełnieniem i wsparciem.

    Na jednym z wykładów “Zarządzania strategicznego” US wykładowca zapytał:
    …” skąd możemy dowiedzieć się jakie są potrzeby klientów?” W końcu padła poprawna odpowiedź -“zapytać ich”. Tu mamy “klientów” którzy kilka razy mówią przedsiębiorcy czego potrzebują. A on tego nie zauważa…

  66. Paweł1 mówi:

    Na marginesie waszych rozważań, prośba byście zwracali uwagę na takie „kwiatki”
    tutaj w KW, bo to naprawdę nic przyjemnego potykać się o taki śmietnik.
    Oto corpus delicti pod art. ”Minister zabronił sierotom święta”

    stefek, Kwiecień 6, 2012 at 19:08 –
    Szczytem bezczelnośći ze strony litewskich szowinistow jest żądanie, aby Polska opłacaała pobyt w Polsce dla litewskich faszystowskich kontrolerów. Otóz oświadczam wam faszystowskie świnie. Mozecie do Polski przyjechać. Jest to w zgodzie z tradycją polskiej gościnności. Ale za wszystko bedziecie płacić sami. W Polsce nie ma zwyczaju fundowania pobytu dla litewskich szowinistów.

    schlange, Kwiecień 7, 2012 at 16:54 –
    stefek: – ostro! i bdb

    Patrz post 48 / i znalazł sposób na uzdrowienie sytuacji naszych rodaków na Wileńszczyźnie/

  67. Kmicic: mówi:

    Jakiekolwiek porównywania są z góry skazane na przegrana .
    Kw jest portalem tworzonym przez Polaków i dla Polaków, delfi jest w zamierzeniu przeciwko Polskości na LT , mocodawcy mówią za wszystko. I ktoś, kto próbuje nazywać delfi przedsięwzięciem biznesowym naraża się na kpinę, przecież to najbardziej (poza garszwowskimi) antypolskie medium na LT. Moim zdanie swoją prawdziwą twarz pokaże w czasie kampanii wyborczej.Na razie stroi się na niby “obiektywizm” jak to zauważyli już nasi internauci, ale jaki jest zamysł delfi z góry wiadomo.chodzi o odciągnięcie od AWPL niezdecydowanych wyborców.Redakcja delfi z pewnością nie będzie obiektywnie podchodziła do jedynej partii broniącej Polaków na LT.
    Czyli jeżeli chodzi o misję – KW/delfi to jak 100/0

  68. Astoria mówi:

    Liczne i ciekawe próby porównania “KW” z pl.delfi zmuszają mnie do weryfikacji własnej oceny meczu (5:3 dla “KW”?).

    @ do Astorii:

    –>z moich obliczen pl.delfi publikuje srednio okolo 12 informacji dziennie

    Po dokładniejszym sprawdzeniu – rzeczywiście: średnia z ostatnich 4 dni to 12 artykułów. W tym czasie “KW” miał średnią 7 artykułów dziennie, dziś (w weekend) publikując zero, gdy pl.delfi opublikowała 5. W czwartek oba portale opublikowały po 12 artykułów. Przy tym w swoim tuzinie “KW” opublikował życzenia świąteczne i kilka propagandówek samorządowych, które na upartego można nazwać opiniotwórstwem, podczas gdy pl.delfi opublikował stary kotlet – o polskich dzieciach, które nie wyjadą na święta – informację, którą “KW” podał ze dwa tyg. temu. Suma sumarum pl.delfi zamieszcza około 60% więcej artykułów, ale bez dostrzegalnej logiki ich ważności. “KW”, natomiast, zamieszczając mniej, wydaje się nieco bardziej dbać o ich ważność i aktualność. Suma sumarum zmieniam wynik z 0:0 na 1:0 dla pl.delfi.

    @ tomasz:

    ad 1. Wiadomości agencyjne. Oba portale – jak wspomniałem – mają bardzo ubogi, przypadkowy i bezmyślny serwis wiadomości agencyjnych, ale serwis PAP jest dalece profesjonalniejszy od oferty delfi. Pl.delfi streszcza i przekłada wiadomości z delfi, które są dalece niższej jakości od papowskich. PAP podaje pełny kontekst wydarzenia, gdy info delfi jest zwykle suchą informacją bez należycie zarysowanego kontekstu, co zmusza czytelnika do szukania dodatkowych informacji gdzie indziej. Podtrzymuję 1:0 dla “KW” z uwagą, by “KW” publikował więcej doniesień PAP (może gazeta mógłaby dostać zniżki od PAP, ze względu na swoją niedochodową i charytatywną działalność?).

    ad 2. Dziennikarstwo własne. Rozumiem twoje 2:1 dla pl.delfi za czat, ale co ma czat wspólnego z dzinnikarstwem własnym? Dziennikarstwo własne w pl.delfi ogranicza się na razie do wywiadów – spektakularnych na początku, ale kontyunuacji nie widać. Reszta zero. Natomiast w “KW” dziennikarstwa własnego jest mało, ale są też wywiady i nieco więcej. Całe dziennikarstwo Julitty Tryk jest własne, wymaga pracy w terenie, rozmów bezpośrednich. Tarasiewicz często opiera artykuły na rozmowach własnych. Są reportaże dziennikarzy “KW” z wycieczek, itp. Tego wszystkiego w pl.delfi w ogóle nie ma. Tu bezapelacyjnie prowadzi “KW”, choć trzeba podkeślić dobitnie, że oba partale całkowicie ignorują rzeczywiste problemy życiowe Polaków w rejonie wileńskim, solecznickim i w Wilnie. Nie znajdziemy w tych portalach odpowiedzi na pytania: dlaczego Polacy masowo rezygnują z polskich szkół, dlaczego są dwa razy gorzej wykształceni od Litwinów i co z tym fantem zrobić, dlaczego jest wśród nich wyższe bezrobocie, dlaczego w polskich rejonach wiejskich promuje się nieopłacalne rolnictwo, a brak jest polityki industrializacji i urbanizacji, itd., itp. Podtrzymuję 1:0 dla “KW” z uwagą, że oba portale fatalnie informują o realiach polskich na Litwie i jakości rządów AWPL w polskich rejonach i w koalicjach.

    ad 3. Jakość techniczna portali. Skoro obaj zgadzamy się, że wygrywa “KW” (1:0), to niech tak będzie póki co.

    ad 4. Liczba publikowanych artykułów. Masz rację. Zmieniam wynik z 0:0 na 1:0 dla pl.delfi. Dodając, że raczkujące pl.delfi zapewne będzie zwiększać liczbę artykułów, a “KW” tkwi w martwym punkcie od miesięcy, obiecując program naprawczy, ale w żaden widoczny sposób go nie ralizując, ani w wydaniu papierowym ani w internetowym.

    ad 5. Szybkość publikowania informacji. Obaj zgadzamy się na remis. Zwrócę tylko uwagę, jak oba portale zrelacjonowały niedawny marsz Polaków przeciwko ustawie oświatowej, który odbył się w weekend. Najszybsza była litewska delfi – ale suchą, bezkontekstową relacją. Po niej relację zamieściła pl.delfi, ale było to streszczenie suchej relacji z litewskiej delfi: nic od siebie. Po paru godzinach relację pióra naczelnego zamieścił “KW”. Mickiewicz poświęcił weekend dla wyższego dobra – szybkiego poinformowania czytelników o ważnym wydarzeniu. Choć relacja Mickiewicza była wolniejsza i, być może, przesadnie opiniotwórcza, to – moim zdaniem – była dopracowana i wyższej jakości od relacji w delfi litewskim i jeszcze gorszej relacji w delfi polskim.

    ad 6. Forum komentatorskie. Zapomniałem dodać, że komentarze w “KW” czekają na publikację czasem godzinami podczas weekendu, gdy moderator ma wolne, co utrudnia dyskusję. To trzeba jakoś zmienić. Ale podstawowym wymogiem dyskusji jest możliwość zachowania tożsamości netowej przez dyskutujących i wpisania tego, co się chce wpisać bez ingerencji cenzorskiej, choćby automatycznej. “KW” dba o dyskusję i usuwa posty podszywających się pod czyjeś nicki, podczas gdy w pl.delfi jest kilku Kmiciców i nie wiadomo, z którym się w danym momencie dyskutuje. Tworzy to sytuację schizofreniczną i całkiem zniechęca do prowadzenia tam poważnej dyskusji. Tu wygrywa “KW”.

    ad 7. Publicystyka. Publicystyka jest cenniejsza od informacji w tym sensie, że w dobie internetu czytelnik ma dostęp do mnóstwa źródeł informacji o jakimś wydarzeniu (zwykle setki lub tysiące), a opinia jest reglamentowana. Gdy gazeta wprowadza opłaty za czytanie, to zwykle najpierw ogranicza dostęp do opinii, a informację daje za darmo, bo ją czytelnik może znaleźć wszędzie. Przykładowo w “The New York Times” i w “Rzeczpospolitej” do niedawna informacje były za darmo, a opinie płatne. Opinie mają bowiem zwykle najwięcej czytelników i komentatorów (porównaj liczbę komentarzy pod informacjami i opiniami w delfi) i z tego gazety czerpią największy zysk z reklam.

    Poza tym pl.delfi publikuje sporo ciekawej analityki geopolitycznej (która z natury rzeczy jest subiektywna, więc można ją równie dobrze zaliczyć do publicystyki), pochodzącej z polskich niszowych źródeł, ale będącej na całkiem wysokim poziomie. Podtrzymuję 2:0 dla pl.delfi.

    Podsumowując, zmieniam wynik z 5:3 na 5:4 dla “KW”, z trendem korzystnym dla pl.delfi, w obliczu upartej niechęci “KW” do polepszania własnej oferty informacyjno-publicystycznej.

    @ Maur:

    Wydaje mi się, że pl.delfi próbuje być neutralne w konflikcie polsko-litewskim i przedstawiać pozycje obu stron jako równorzędne, ale w efekcie pozostaje portalem zdecydowanie propolskim. Wynika to z tego, że większość artykułów strony litewskiej (Landsbergis, Songaila i inni) ma charakter promocji litewskiej ideologii narodowej. Natomiast artykuły strony polskiej nie promują polskiej ideologii narodowej, lecz bronią praw polskiej mniejszości jako takich, niezależnie od ideologii i od polityki RP względem RL. Publicystyka Al. Radczenki, Komara i Samsela jest racjonalna, zdroworozsądkowa i zgodna z wartościami UE w sprawach poszanowania praw mniejszości. To ją korzystnie odróżnia od nacjonalistycznej i zaściankowej publicystyki litewskiej.

    Pl.delfi dobrze jednak robi publikując litewskich narodowców, bo to wiarygodnie przedstawia ich dominujący wpływ na myślenie państwowe i geopolityczne Litwy. Ale ta grupa, choć dominująca, nie jest jedyną na Litwie. Jest sporo litewskich intelektualistów i publicystów, niepodzielających opcji narodowej. Ich opinii powinno być w pl.delfi zdecydowanie więcej.

    W tym sensie, pl.delfi marnuje szansę powiedzenia czegoś więcej w konflikcie polsko-litewskim. To w istocie nie jest bowiem konflikt państwowy między RP i RL, ale konflikt wewnętrzny Litwy: między państwem i jego obywatelami pochodznia polskiego. Takim będąc, jest to też konflikt litewsko-litewski, gdyż nie wszyscy Litwini podzielają opcję nacjonalistyczną. Jest sporo intelektualistów i publicystów litewskich, którzy krytycznie oceniają maniakalny nacjonalizm Landsbergisa, Songaily i innych oraz antypolską politykę rządu Kubiliusa i prezydent Grybauskaitė. Im przede wszystkim pl.delfi powinien dać głos. Ten polemiczny głos Litwinów z Litwinami miałby wielką wartość.

  69. Jan mówi:

    Astoria:Delfi nie zamieszcza tematów niewygodnych dla Litwinów.Konkretnie – dział biznes,gospodarka.Pomimo że Podpisano umowę “koncesyjną” z Hitachi.Nikt nie napisał,że wszystkie elementy dla tej budowy Hitachi chce robić w RP.Litwini nie zrobili żadnej klauzuli w umowie na ten temat,a Japończycy jako inwestor strategiczny wybiera zakłady produkcyjne tam gdzie mu wygodnie.Był to szok dla Kubiliusa i jego rządu gdy się o tym dowiedzieli.Kolejnymi sprawami w tej materii to brak chęci inwestowania w/w projekt pozostałych trzech państw.
    Budowa terminalu gazowego w Kłajpedzie,oraz dzierżawa od Norwegów terminalu na statku.Dwa wzajemnie wykluczające się projekty.Łotysze już zapowiedzieli że nie wezmą od Litwinów nawet 1m3.Z tąd ich rozmowy z Polakami.Tajne rozmowy Litwinów z Gazpromem,które miały być sukcesem,okazały się gigantyczną klapą.Problemy z funduszami na zamknięcie Ignaliny z UE.Importowana energia z Rosji,która miała być tania,na terenie Litwy “zdrożała” i nikt nie wie dlaczego i na co poszła kasa.Te i wiele innych tematów jest pomijanych.Natomiast p.Komar martwi się o nasz gaz łupkowy,a pozostali o atom w RP i naszą gospodarkę.
    Wiem że w życiu nie ma nic za darmo,więc i ten portal nie powstał z “miłości do bliżniego”,tymbardziej że ma nim być Polak,obarczany za upadek moralny i gospodarczy takiego “mocarstwa”jak Litwa.Jestem skłonny przychylić się opiniom,że w/w portal powstał przed wyborami,ponieważ dotarło do Litwinów,że Polacy potrafią się jednoczyć i są gotowi z Tomaszewskim wykręcić im numer podczas wyborów?Co wtedy?Tyle lat pracy i pieniędzy pójdzie na marne przy wynarodowieniu Polaków?Jest to typowy sowiecki typ propagandy notabene przejęty od Niemców w latach 30 po dojściu Adolfa do władzy.W obu tych państwach pisano że problemem nie są sprawy wewnętrzne i gospodarka żle zarządzana przez “wodzów” i ich rządy,tylko……sąsiedzi.

  70. Czarek mówi:

    No tak wiemy juz wszystko o Deli .Jest anty -polskie ,wedlug wiekszosci K.W. Forumowiczow .Wedlug mnie tak nie jest ,ale samo Delfi moze byc wykorzystane przez anty-polska propagande .Za jakis czas ,moze 6 miesiecy ,statystyki okaza ze Delfi jest bardziej popularna ,ma wiecej wpisow kometujacych i “en consequence ” wiecej poplatnych reklam . Wniosek “Polacy na Litwie popieraja Delfi bo mowi prawde (Kurier oszukuje ),ludzie popierajacy i czytajacy Kurier sa w mniejszosci ”
    Natomast jesli chodzi o forumowiczow to Delfi ma jedna przewage :tam przynajmniej mozna znalesc kogos z Wilenszczyzny.

  71. Jan mówi:

    Czarek:”Według mnie tak nie jest”.
    Zaletą demokracji jest wolność słowa i wyboru.
    Polecam wpisy nijakiego “peska”.Mam nadzieję że jego inteligentne i na temat posty zwiększą popularność tego portalu.Jest ich więcej.

  72. Astoria mówi:

    @ Jan:

    Ja w pl.delfi nie dostrzegam żadnej propagandy: ani antypolskiej ani prolitewskiej. Publikowane są różne opinie autorskie – w sposób typowy dla wolnej trybuny. Widzę, natomiast, trudności pl.delfi natury wydawniczej. Z jednej strony, pl.delfi tworzy ewidentnie mały zespół, jak wskazuje wypowiedź Česnavičiusa, że jest to bardzo tania inwestycja dla delfi, jak i to, że szef portalu, Antoni Radczenko, wydaje się zajmować wszystkim: kieruje działem, wyszukuje materiały do publikacji, negocjuje ich publikację, przekłada, korektuje i przeprowadza wywiady. Ciekawe, na jak długo starczy mu energii, bo trzeba też spać i się relaksować, żeby móc funkcjonować zawodowo. Z drugiej strony, nie jest wcale tak wiele dobrego, relewantnego materiału, który pl.delfi mogłaby publikować. Przykładowo, to o czym piszesz – o beznadziejności litewskiej polityki energetycznej (z czym prawie w całości się zgadzam) – gdzie to można znaleźć? Tego po prostu nie ma. Tym zajmują się, kuriozalnie, komentatorzy, tacy jak ty czy ja. Jeśli czujesz się na siłach, to napisz dobry artykuł w tym temacie, a jestem przekonany, że pl.delfi z otwartymi rękami go zamieści. Z braku laku, pl.delfi zamieszcza wiele artykułów autorów paraprofesjonalnych (nie mam na myśli jakości ich tekstów, a tylko to, że nie parają się publicystyką zawodowo). Są analizy z “Polityki Wschodniej”, tyczące Gruzji, Estonii, chyba Syrii, ale nietyczące Litwy.

    Ponieważ temat polityki energetycznej Litwy jest mi bliski, śledzę to, co w necie jest dostępne. Tego materiału jest po prostu bardzo mało. Są analizy geopolityczne w Stratfor, bardzo rzetelne, ale na mój gust zbyt ogólnikowe, i jeszcze bardziej ogólnikowe artykuły w “The Economist”. Są też analizy typu akademickiego – bezpłciowe i nudne jak flaki z olejem, które całkiem nie nadają się do publikacji w gazecie. Poza tym pustka. Publikujący w pl.delfi Aleksander Radczenko, piszący – moim skromnym – bardzo celnie, nie zajmuje się analizą ekonomiczną, energetyczną i geopolityczną, podobnie jak Haszczyński z “Rzepy”. Takich autorów po prostu brakuje.

  73. Ali mówi:

    Polskie delfi samo w sobie antypolskie nie jest. Antypolska jest klientela delfi, czyli gros litewskich internautów.
    Moim zdaniem nasz problem z delfi polega głównie na tym, że nie ma tam materiałów propagujących polski punkt widzenia na sprawy Wileńszczyzny, przede wszystkich jej przeszłości w XX wieku. Artykuły wyjaśniające polski punkt widzenia na akcję Żeligowskiego, na działalność AK na Wileńszczyźnie itp. spotkałyby się wprawdzie z histeryczną reakcją większości litewskich internautów, ale miałyby walor dydaktyczny, a przede wszystkim walor prowokacji intelektualnej, która zawsze zmusza do myślenia.
    Obawiam się, że takich artykułów na delfi nigdy nie będzie, bo wówczas Radczenko szybko wyleciałby z roboty. Polakom pozostają więc indywidualne polemiki w ramach dyskusji internautów.
    Sprawy historyczne są bardzo ważne dlatego, że nauka historii w największym stopniu kształtuje świadomość społeczną. Doświadczenia wielu krajów, w tym doświadczenia polskie, wyraźnie wskazują na, że szowinizm i nienawiść na tle etnicznym doznają poważnego uszczerbku wtedy, gdy zainteresowani znają poglądy, opinie i przede wszystkim rzetelne analizy historyczne prezentowane przez drugą stronę.
    Jeśli nie stępimy niechęci Litwinów do Polaków wynikającej z rozpamiętywania rozmaitych krzywd wyrządzonych im rzekomo przez Polaków, komentarze na delfi nie zmienią się, nie zmieni się też ogólna polityka rządów Litwy wobec polskiej mniejszości na Wileńszczyźnie.

  74. janek mówi:

    do Astorii: “napisz dobry artykuł w tym temacie, a jestem przekonany, że pl.delfi z otwartymi rękami go zamieści” zgadzam sie w 200 proc. – mi rowniez wydaje sie, ze pl delfi jest otwarte na kazda opcje (w ramach dzialu “Opinie”), czego nie mozna niestety powiedziec o KW czy jakimkolwiek innym medium polskim na Litwie. Ktos tu pisal,ze zamierza zaproponowac delfi swoj artykul – bylo by fajnie, gdyby poinformowal, czy mu sie udalo.

  75. wioskowy mówi:

    Suma sumarum delfi .pl jest portalem, stworzonym przed wyborami, do rozbicia srodowiska Polakow, wyborcow AWPL. To jest jasne, jak bialy dzien.
    Pytanie jest inne, mysle ze wazniejsze od porownania delfi.pl i KW, czy KW, Wilnoteka, TygWil czyli nasze, zareaguja i jak, na te sprawy.
    Najlepszym wyjsciem bylo by polaczyc wszystkie medja w jedno i wydac dobry portal internetowy, dobra gazete codzienna i dobry tygodnik.
    Wszyscy by na tym zyskali.

  76. Czarek mówi:

    Naiwnoscia wydaje mi sie myslenie ze piszac posty na KW lub Delfi mozna cos zmienic ,chociazby poglady jakiegos czytelnika Litewskiego .Przeciez ci z Litwinow ktorzy uczestnicza na Forum to “beton ” Czy mozna skruszyc beton argumetami? Inna rzecz to “prawda “ktora powinna byc powiedziana Litwina: kto ma prawo ,powinnosc ,ja powiedziec ? Polacy ! Z Litwy czy z poza Litwy ? Chca Polacy Litewscy powiedziec to samo co my ? ” My ” – kto zas ? Na 10 forumowiczow (nie Wilniukow ) 5 to lunatycy. Niektorym sie marzy Polska od morza do morza. Inni zadowolili by sie tylko granica z przed 1939 roku. Jeszcze inni uczestnicza w tym forum bo nie cierpia Litwy . Tych ludzi tak naprawde nie interesuje los polsko jezycznej ludnosci na Litwie .Oni sa ponad to ,ich idee sa wyzsze .Przyklad :ilu forumowiczow poparlo darzenia Rosjan na Lotwie .Wolnosc i prawa dla mniejszosci to piekne idee -jesli sa zgodne z “Polskim interesem “

  77. Ali mówi:

    Do Czarka: “Kropla drąży skałę”. Pierwszy z brzegu przykład na wywołanie refleksji na pewnością dotychczasowych sądów większości Litwinów : Otóż Litwini uważają majora Szendzielarza “Łupaszkę” za bandytę,skandalicznie honorowanego przez Polaków. Chodzi oczywiście o masakrę w Dubinkach. Dokonali jej żołnierze brygady AK podlegli Szendzielarzowi. Otóż na blogu Tomasza był swego czasu zamieszczony wywiad z Lidią Lwow, wieloletnią partnerką życiową “Łupaszki”, która walczyła u jego boku w oddziałach partyzanckich na Wileńszczyźnie. Lidia Lwow kategorycznie stwierdziła, że w Dubinkach Szendzielarza w ogóle nie było, zaś masakra była dokonana samowolnie przez konkretnie wymienionych z pseudonimów dwóch dowódców poddodziałów, którzy brali bezpośredni udział w akcji.
    Czy zmienia to postać rzeczy ? Z punktu widzenia prawa karnego z całą pewnością, jeśli chodzi o odpowiedzialność Szendzielarza. Dowódca odpowiada za czyny swoich podwładnych wtedy, gdy wykonują jego przestępcze rozkazy. Jeśli jednak z własnej inicjatywy dopuszczają się przestępstw, oni sami są sprawcami odpowiedzialnymi za zbrodnię.
    Różnica dla laików jest być może subtelna, ale postać samego Szendzielarza stawia jednak w innym świetle.Biorąc to pod uwagę, nie można już odpowiedzialnie głosić, że Polacy wysławiają bandytę i mordercę.
    Myślę, że podobnych przykładów dałoby się wyszczególnić więcej.

  78. Zagłoba mówi:

    tomasz, Kwiecień 7, 2012 at 12:29-
    “Ja jak na razie nie widzę żadnego ukierunkowania /delfi.pl/ na antypolskość. To jakiś wymyślony przez niektórych internautów mit. Swoją drogą dość śmieszy biorąc pod uwagę osoby typu Tomaszewski, Okińczyc czy Ludkowski (i inni) którzy udzielali wywiadów dla tego medium. Znaczy co? Wspierali antypolskość??? Bzdura.”

    Bałamutne i fałszywe rozumowanie tomasza. Tomaszewski (i pozostali) po prostu udzielili wywiadu portalowi, który zapewne ich o to poprosił, a nie odwrotnie. To debiutujące delfi.pl rozmową z liderem AWPL uczyniło sobie “mocne” wejście i przykuło uwagę tutejszych Polaków – docelowej grupy czytelników.
    Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego ze wspieraniem lub nie czegokolwiek – polityk czyli osoba publiczna udziela wywiadów, to normalne.
    A co Tomaszewski (i pozostali) myślą o przyjętej i, jak wynika z relacji niektórych bywających tam kolegów, już realizowanej linii programowej delfi.pl, to zupełnie inna para kaloszy.

  79. janek mówi:

    do Zagloba: a ty wiesz co mysli Tomaszewski na ten temat? Bo ja nie, ale rozmawialem z kilkoma dzialaczami AWPL mniejszej rangi i raczej pl delfi chwalili. Najwyrazniej nawet oni maja dosc nachalnej propagandy

  80. Jurgis mówi:

    Bez komentarza tylko cytat dotyczący
    reguł podanych na portalu DELFI.
    “Wszelkie informacje opublikowane na DELFI zabrania się publikować na innych portalach internetowych,w mediach papierowych lub w inny sposób rozpowszechniać ,bez zgody DELFI.”
    Uwaga własna: regulamin DELFI jest w języku litewskim!

  81. Budzik mówi:

    Janek 78
    Dywersyfikacja opinii to dobra rzecz, stąd delfi po polsku może okazać się cennym uzupełnieniem.
    Tymczasem po kilku wizytach na tym portalu zauważam, że “coś tu jest nie tak jak należy”. To bardziej intuicja aniżeli fakty. Nie mniej warto czytać ale świadomie i ostrożnie

  82. Kmicic: mówi:

    polskojęzyczna wersja delfi stawiała sobie trzy cele :
    1*
    Odciągniecie części polskich ( innych ) wyborców od AWPL i przeciągnięcie ich do jakichś poronionych pseudoliberałów.
    2*
    Próbę zmiany sposobu myślenia Wilniuków na psuodoliberalizm pozbawiony korzeni kulturowch , religijnych i narodowościowych.
    3*
    Odsuniecie na dalszy plan mediów polskich na LT i zmniejszenia wpływu forum KW na opinię publiczną.
    4*
    Zdjęcia z litewskojezycznej wersji tematow polskich i pozbycia się coraz cześciej udzielających się tam świadomych polskich internautów, którzy zaczęli odkłamywać propagandową lt “rzeczywistość”.

    Można już powiedzieć ,że trzy pierwsze punkty defi przegrało.
    Jedynie daje się zauważyć rzadszą niż dotąd obecność polskich internautów na delfi lt. – Ale myślę ,że przed wyborami powrócimy tam zwielokrotnieni 🙂
    Zauważyłem , że gdy cokolwiek istotnego się dzieje i chcę uzyskać wiarygodną informacje , sięgam w pierwszej kolejności po KW i inne polskie media.
    Na delfi zaglądam jedynie, by wyprostować podawane tam pokrętnie info na temat Polaków na LT.

  83. no com mówi:

    jak widac z postow, paranoikow nigdzie nie brakuje, o administratorze kw.lt milcze:-)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.