16
Żółw, który nie gryzie

Żółw. Autorzy: Alicja Samsel i Tomasz Samsel. Obraz rozpowszechniany na licencji <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl">CC-Attribution-ShareAlike 4.0</a>

Żółw. Autorzy: Alicja Samsel i Tomasz Samsel. Obraz rozpowszechniany na licencji CC-Attribution-ShareAlike 4.0

Wieloletni współpracownik „Kuriera Wileńskiego”, warszawski przedsiębiorca Tomasz Samsel zaproponował na swoim koncie na Facebooku nową akcję społeczną. Dotyczącą obrony praw językowych polskiej społeczności na Litwie — ale tym razem z przymróżeniem oka.

Jak wiadomo, Polakom przeinacza się imiona i nazwiska pisane w dokumentach, motywując to tym, że pisownia oryginalna byłaby „niekonstytucyjna” albo nawet „godziłaby w ład publiczny”. Przeciw używaniu w sferze publicznej języka polskiego walczą partie, sądy, urzędnicy, środowisko językoznawców i Litewska Inspekcja Języka Państwowego, a litery takie jak „W” zostały ostatnio zakazane nawet w nazwach firm. Jako lek na tą paranoję Tomasz Samsel proponuje leczenie z udziałem zwierzątka. Żółwia.

„Poczciwy ten zwierzak ma nazwę składającą się z samych “zakazanych” liter. Mimo to istnieje a nawet kpi z tych co się go boją. Nie zagraża litewskiej tożsamości narodowej. Nie jest też polskim politykiem, który zaraz zagarnie władzę w całym kraju. Jest po prostu zwykłym żółwiem. Ani jego wina ani zasługa, że tak się go pisze” — czytamy w komunikacie.

Tomasz Samsel wraz z córką Alicją przygotował wizerunek żółwika wraz z jego nazwą (złożoną z samych „wyklętych” liter) i udostępnił na wolnej licencji Creative Commons, umożliwiającej dowolne wykorzystanie wizerunku pod warunkiem podania autorów. Zachęca do umieszczania go na koszulkach, nalepkach, pokazywania wmiejscach publicznych — by uzmysłowić, jak bardzo bezsensowne jest zwalczanie kilku liter przez instytucje państwowe. „Pokażcie z takim lekkim przymrużeniem oka, że to nic groźnego te parę liter” — zachęca.

16 odpowiedzi to Żółw, który nie gryzie

  1. Adam81w mówi:

    Popieram. Dobry pomysł Tomasza i jego córki.

  2. tomasz mówi:

    Dziękuję Kurierowi Wileńskiemu za pomoc w rozpowszechnieniu tego pomysłu.

  3. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    już lepiej bylo by gdyby ten przedsiębiorca z Polski zebrał sie do kupy z innymi i tego żólwia pokazali w Litovskiej telewizji jak o REKLAMA-ot tedy bylby sens a tak malo kogo to tut obchodzi.Choc probliem jest i bendzi tak dlugo do kiedy politycy nie bendo rozwinzywac probliemów a tylko gadać

  4. tomasz mówi:

    Wpis Kaziuka- Wilniuka jest świetny. Bo pokazuje ważną i obejmującą wielu (chyba nawet większość) postawę społeczną. Ja mogę pisać tony artykułów publikacji czy wymyślać setki “żółwi” i to wszystko skończy się zapewne NICZYM. Bo są słowa-klucze zawarte w tym wpisie:
    – TEN przedsiębiorca z Polski zebrał sie do kupy z INNYMI,
    – malo kogo to tut obchodzi (bez reklamy w TV np),
    – tak dlugo do kiedy POLITYCY nie bendo rozwinzywac,

    Rozumiecie o co chodzi? W tym wpisie nie ma WCALE Kaziuka- wilniuka. Sam się degraduje do roli podmiotu nie przedmiotu. A prościej – niech przedsiębiorca, politycy i inni INNI to zrobią. Bo ja nie. W końcu mnie to nie obchodzi. Choć “probliem jest” i mnie dotyczy ale mimo to niech … inni.
    Przy takiej postawie faktycznie “probliem jest i bendzi” i nie tylko ten.

  5. m. mówi:

    To jest pomysł godny gimnazjalisty bawiącego się na społecznościowych portalach internetowych. Ile ten Samson ma lat, szesnaście??? Niby można się powygłupiać, tylko po co. Dla Samsona to tylko głupie literki, no cóż…. Polacy z Litwy chyba mają inne odczucia.
    Główni adresaci, do których powinna być skierowana ta zabawa, czyli antypolscy Litwini, albo się w ogóle o tym nie dowiedzą, a nawet jeśli coś usłyszą, to zignorują. A zresztą jakoś nie słychać, by ta akcja była rozpowszechniona w litewskich mediach. A przekonywać przekonanych Polaków, to absurd.
    Można robić różne wygłupy: oblewać się wodą, strzelać “słitfocie”, bawić się w żółwika… itd.

  6. tomasz mówi:

    do m: Samsel nie Samson. Pozdrawiam kolegę/koleżankę o mentalności litewskiego urzędnika.
    Jak będziesz się zajmować Samselem zamiast np żółwiem to na pewno adresaci tego nie usłyszą.
    Można też nie robić nic ani słitfoci ani się nie oblewać. O przepraszam nie nic – pisać o Samsonie co ma lat szesnaście. 🙂

  7. m. mówi:

    Samsel, Sasnal, Samson czy Salomon, to mało ważne, czyż nie? Przecież chodzi o – DUM DUM DUM – sprawę! Mniejsza ile promotor żółwika ma lat, możliwe nawet że jest podstarzałym opasłym łysielcem a nie nastolatkiem (przepraszam wszystkie urażone nastolatki…), w każdym razie uparcie promuje infantylizm czyli zdziecinnienie.

  8. tomasz mówi:

    do m/c/lub d: Nie! Właśnie ważne i temu ma to służyć. Najwyraźniej nic kompletnie nie rozumiesz. Oprócz swoje zapiekłej żółci. Bywa.

  9. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    tomasz napisał(a):
    14 października 2014 o godz. 15:30 Polski PAN-Samsel starsie nas tutejszych pouczac jak swego dochodzić bo MY tutejsze taki ciemne durni i tszeba nam tlumaczyc jakie my mami tut problemy.No MY nie takie bystre jak w Warsiawie ale durnia w nas nie trzeba szukać i MY wiemi że te co chco na naszych plecach zrobic kariera sami wyszukujo problemy by sie na nich wykreowac. A zatem-konkludujonc jesli PAN Samsel chce rozwionzywac nasze tutejszych problemy to niechaj to robi skutecznie a nie tylko o nich mówi czy piszy bo tym sposobem to ON taki sam dunduk jak i my co stymi problemmi zyjemi.Ot i cala piesnia.

  10. czarek mówi:

    To swietny pomysl . Obawiam sie jednak ze przez wszystkich zrozumiany. Moje gratulacje dla pomyslodawcow .

  11. czarek mówi:

    Przepraszam , wkradl sie blad . Chcialem napisac ze ” wasz pomysl jest nie przez wszystkich zrozumialy “

  12. tomasz mówi:

    do czarek : Przez tych dla których “żółw” to “czerepacha” zrozumiany być nie może. Bo też i nie na tych liczę. 😉

  13. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    tomasz napisał(a):
    16 października 2014 o godz. 16:18 -nu co tak obsiadszy nic nie piszysz PAN z Polski??? Stawaj biez i rob MAJDAN na placu katedralnym bendzim wszystkie w koszulkach z zolwiem chodzic jak te od rasPUTINA!!!

  14. tomasz mówi:

    Podoba ci się, że oficjalnie jesteś Vilniuk – nie ma sprawy. Nie podoba to przeciwdziałaj (na przykład tak jak podpowiadam) a nie oglądaj się na PANA. Musisz zawsze mieć jakiegoś PANA co za ciebie zrobi?

  15. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    tomasz napisał(a):
    17 października 2014 o godz. 12:55 – nu tak co? rakiem? rakiem? to ty jusz nie tutejszy?? jusz nabawilsie w politykie??? mnie tam takich doradzcow nie tszeba jak PAN z Polski. Mojego dziada-ojca obzywali pszekami a babke klumpiaczko-mnie w Polsce obzywali ruskim.Wisi mnie i powiewa czy klumpi bendo na mnie wolac Vilniuk a dokumenty? tosz to tylko papier jak komputer jesli do niego glupi czlowiek glupoty napisze to i on wglupoty wydrukuji.Tak wienc jesli glupie litovcy chco mnie kaleczyc niechaj to robio bo to swiadczy ze to ony so ograniczone i glupie. A przeciez dobrze wiedzo te klumpi ze my tutejsze Polaki to nie to samo co w Polsce. Taki PAN rozumny i tyle jusz lat tut siedzi a zakumekac nimozy w czym rzecz.

  16. Edmuk mówi:

    2: tomasz: Dobry pomysł. Może nie świetny, ale dobry. Szkoda, że nie chwyci. Bo mamy mentalność Kaziuka-Wilniuka. “Czerepacha” dla nas to za długie słowo. Wystarczy: CZEREP (w tym samym języku), ewentualnie “CzeGewara”, ale bez liter, na koszulce. 🙂
    P.S. Pamiętam, że kiedyś robiłeś w branży dzianin(?). Jakbyś miał takie koszulki, lub czapeczki, tobym kupił sobie i dzieciom kilka.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.