72
Skłaniać Polaków do sprzyjania państwowości litewskiej

skotyna

Grzegorz Schetyna Fot. archiwum

Polska powinna zadbać o sprawy litewskich Polaków jednocześnie skłaniając ich do sprzyjania państwowości litewskiej, oświadczył minister spraw zagranicznych Polski Grzegorz Schetyna.

Takie stanowisko wyraził on w odpowiedzi na pytanie dziennika „Gazeta Prawna”: „Jak wyglądają stosunki Polski z Litwą na tle prowokacji Wileńskiej Republiki Ludowej?
„Jest to prowokacja wpisująca się do kontekstu rozczarowań, złożonych stosunków, skomplikowanej historii i wyborów samorządowych. Rozmawiamy o tym z Litwinami. Musimy szukać tego, co może nas łączyć. Nie możemy nieustannie się obrażać. Jesteśmy narodem większym, co w tej kwestii jest dla nas wyzwaniem. Powinniśmy dbać o prawa Polaków na Litwie jednocześnie skłaniając ich do sprzyjania państwowości litewskiej” — powiedział polski minister.
Polska niejednokrotnie stawiała Litwie zarzuty z powodu praw polskiej mniejszości narodowej, przede wszystkim pisowni nazwisk i dwujęzycznych tablic z nazwami ulic oraz miejscowości.
W obliczu interwencji rosyjskiej na Ukrainie politycy obu krajów ostatnio akcentują wagę jedności.
Akcja Wyborcza Polaków na Litwie, tradycyjnie startująca w wyborach wspólnie z partią rosyjską, zarówno w Wilnie, jak i w Warszawie spotkała się z krytyką przychylnego dla Kremla stanowiska.
Litewscy prokuratorzy na początku lutego wszczęli postępowanie dowodowe w związku z hasłem „Wileńska Republika Ludowa” na Facebooku. Podejrzanych, jak na razie, nie ma.
Według danych spisu ludności z roku 2011, na Litwie mieszka 200 tys. Polaków, stanowiących 6,6 proc. ogółu ludności kraju.

72 odpowiedzi to Skłaniać Polaków do sprzyjania państwowości litewskiej

  1. Fela mówi:

    Schetyna mówi tak, jakby nie znał tematu ciągnącego się od ćwierćwiecza. Będąc politykiem powinien wiedzieć, co zresztą sam zapewne praktykował, że koalicje powstają na skutek nie załatwionych od dawna postulatów mniejszości polskiej, do których załatwienia zobowiązały się ówczesne władze litewskie. Chciałabym się przy okazji dowiedzieć, czy rzeczywiście mniejszość rosyjska jest rzeczywiście pro putinowska, jakby to wynikało z powyższego artykułu?

  2. pruss mówi:

    Niech sie lepiej POpaprancy nie pchaja gdzie wszystko spieprzyli.AWPL wie co robi

  3. Lubomir mówi:

    Litwini z jednej strony boją się statusu rosyjskiej guberni {przypadek z tzw wileńską republiką ludową}, a z drugiej strony nie chcą być traktowani jak jedno z województw RP. Chwilami można rozumieć te obawy. Trudno jednak zrozumieć swoisty strach Litwinów przed językiem polskim, przed historycznymi nazwiskami litewskimi, brzmiącymi po polsku i przed literaturą tworzoną po polsku, przez autorów czujących się zarówno Litwinami, jak i Polakami.

  4. Lubomir mówi:

    Ciekawe jak zabrzmi zlituanizowana wersja nazwiska polskiego ministra?. Schettino czy może Schetinas?. ‘Szkoda sensu’, jak powiedziałby jeden z klasyków polskiej satyry.

  5. nc mówi:

    jak mozna sklaniac ludzi byc debilami

  6. Bronislaw mówi:

    chce byc tolerantny polityce partyjnej Litwy a obiektywnosci sprawy nie widzi a jest chyba na to postawiony czy wybrany,dlatego tak i jest na tym swiecie že jeden drugiemu zajmują się podchalimažem,a gdzie demokracyja ježeli naprawdę ona jest,

  7. egon81 mówi:

    Nie mogę już na niego patrzeć okazał się najgorszym ministrem. Sikorski przy nim był super ministrem. Gorzej nie można było wybrać, zero profesjonalizmu.

  8. Ryś mówi:

    Czy on d.. czy tylko zgrywa? Niedawno lapnął,że ukraincy wyzwolili OŚWIĘCIM,za co musiał wyspowiadać się jako historyk teraz mówi o jakimś tam dialogu czy rozmowy z lietuvisami chociaż ta rozmowa trwa już 25 lat.Ztraktatu Polsko-Litewskiego lietuvisi nie wypełnili żadnego punktu umowy i naśmiewają się w żywe oczy społeczności polskiej w kraju i za granicą.Pytanie:Jakie argumenty ma szanowny Pan minister aby zmusić,namówić,prosić stronę litewską aby Litwa wykonywała traktat Polsko-Litewski i przestrzegała się Europejskiej konwencji ramowej o prawach człowieka? Czy dalej będziemy następowali na te same grabie, głupiej teorii Giedrojcia?

  9. reytan mówi:

    Wyniki wyborcze jednoznaczne pokazują poparcie wyborców dla polityki prowadzonej przez AWPL, której lider słusznie postawił na współpracę ze wszystkimi mniejszościami narodowymi na Litwie, bo tylko wspólnymi siłami można skutecznie przeciwstawić się skandalicznej dyskryminacji, której dopuszczają się władze litewskie. Dlatego do w wyborach wystawiona została lista koalicyjna, która dobrze sprawdziła się w kilku ostatnich wyborach, dając większą szansę na realizację programu. Tomaszewski to polityk z zasadami, koalicjanci AWPL wiedzą, że dotrzymuje słowa i nie zdradza swoich sojuszników, a to rzadka cecha w polityce. Stąd wspólny start, bo w jedności jest siła. Zdobyte przez koalicję głosy w ostatnich wyborach dowodzą trafności decyzji o szerokiej współpracy wyborczej, bo na koalicyjny blok głosowali gremialnie nie tylko, jak zawsze, Polacy z Wileńszczyzny, ale też członkowie innych społeczności narodowych na Litwie. Zauważył to senator Łukasz Abgarowicz w swojej wypowiedzi:
    „Chcę powiedzieć, że to, co robi pan Tomaszewski na Litwie, jest wspaniałe, wszyscy to popieramy i na tyle, na ile minister spraw zagranicznych mógł to potwierdzić z tej mównicy, to potwierdził. To jest wspaniały człowiek, z którym zresztą się przyjaźnię, i on dostaje wsparcie. I to, że się związał z innymi mniejszościami na Litwie, w tym z rosyjską, to było jedno z najlepszych posunięć, przez to buduje sukces”.

  10. Lubomir mówi:

    Polacy niejednokrotnie pokazywali światu, że posiadają trudną sztukę pozyskiwania sobie ludzi. Np Niemcy z Prus Książęcych i Inflant, za sprawą tolerancyjnych i szczodrych Polaków – stawali się polskimi patriotami. Gdy czuli za sobą Polskę, czuli się bezpiecznie. Nad Pregołą nie brakuje Rosjan, zafascynowanych polską kulturą i polskim językiem. To musi ‘budować’ wszystkich.

  11. marek mówi:

    Minister Schetyna nawet nie zdaje sobie sprawy, jak swoimi wypowiedziami wzmacnia orientację prorosyjską na Wileńszczyźnie. Pan Schetyna niech przestanie pouczać Polaków z Wileńszczyzny co mają robić i zajmie się raczej egzekwowaniem od władz RL przestrzegania standardów ochrony praw mniejszości narodowych.
    Zresztą ja nawet tego nie wymagam, wystarczy, że nie będzie gadał głupot.

  12. józef III mówi:

    bredzi jak Schetyna ; Litwini od 100 lat prowadza jedna politykę : likwidacji polskości i nic tego nie zmieni ! Tylko jednoznaczna postawa rządu tj. domaganie sie przestrzegania prawa miedzynarodowego i traktatu lit – pol o przyjaznym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy – Polska wykonuje w 100 %, Litwa : 0 % !

  13. brulinski mówi:

    nie rozumiem tego ataku na min.schetyne.panowie z forum nie rozumiecie do konca sytuacji .

  14. wyborca mówi:

    Schetyna jedno, lietuvisi drugie.
    Oto jest kolejny projekt tworzenia państwowych lietuviskich grup przedszkolnych w rejonie wileńskim. Te wysoko dotowane z budżetu państwa ośrodki będą wypierać przedszkola samorządowe z polskim językiem. Cel tych działań jest oczywisty – dalsze ograniczanie przestrzeni dla polskości poprzez lituanizowanie już od najmłodszych lat.
    To są hańbiące i moralnie naganne postępki władz lietuviskich.

  15. LT-PL mówi:

    Wydaje mi się,że p. Schetyna jako minister, polityk, historyk z wykształcenia nie powinien powtarzać lietuviskiego kłamstwa o tym, że Polacy na Litwie są nielojalnymi obywatelami, wrogami LR, których trzeba zachęcać do sprzyjania lietuviskiej państwowości. Doktryna państwowa LR widzi Polaków na Litwie jako wrogów, V kolumnę a lietuviscy urzędnicy państwowi uważają polskie dzieci za polskie świnie, hitlerjugend i minister spraw zagranicznych RP nie powinien powtarzać lietuviskie tezy !!!!!!

  16. marek mówi:

    brulinski
    No tak, jedyne co pan brulinski ma do przekazania , to że panowie z forum nie rozumieją do konca sytuacji… A my akurat świetnie sytuację rozumiemy, bo też przygotowanie Schetyny do sprawowania funkcji ministra spraw zagranicznych, są aż nadto widoczne.

  17. Kaziuk- Wilniuk mówi:

    ot rostrapietali sie i cóż ten Schetyna takiego powiedział zeby jego tak obsierać??? Co WY same nie widzidzicie jak nasze tutejsze Puliaki wonchajo sie z ruskimi??? Trzeba tak robic zeby to tutejsze ruskie same tulili sie do Polaków ot wtedy bendzie to nasza siła a tak jest ruski BLIN.

  18. wilniuk mówi:

    Nie powiodlo sie Macierzy z takim ministrem. Jeden jego usmiech czego jest wart. Dyplomata jednak nie kazda kucharka moze byc, tym bardziej wiedzy wiekszej trzeba miec.Prosze Pana nie przyjezdzajcie na Litwe. Rzeby nie wesprzec litewskih nacjonalistow,bo wtedy moje wnuki beda rozmawiac po polsku tylko w domu.Mialam kilka wypatkow kiedy mi zabraniali rozmawiac w skliepie i na ulicy po polsku.W sluzbowych instrukcjach na pracy potrzebowali wszedzie urzywac tylko jezyk litewski.Prywatnie mam krewnych i znajomych Litwinow z ktorymi chetnie rozmawiam po litewsku.Wielka szkoda ze stracilismy Ministra Pana Sikorskiego ktory nas rozumial i wspieral w dazeniu do standartow europejskich .AWPL jest partia ktora broni interesow mniejszosci narodowych a w jednosci do zjednoczenia z Europa nasza sila! AWPL i Waldemar Tomaszewski jest naszym przywodca !

  19. wilniuk mówi:

    Pan Schetyna nie wie i nie zna historii ani sytuacji w ktorej jestesmy na LITWIE MY POLACY.Litwini nas na sile lituanizuja.,asymilujac zamykajac szkoly, znieksztalcajac nazwiska,imiona,ponizajac nasza godnosc i tozsamosc narodowa!

  20. adam mówi:

    Nie zgadzamsie .Takichradcow nam nie potszeba Nam wystarczo litewskie”zyczliwe” nacjonalisci

  21. Ja mówi:

    Uważam, że bratanie się Tomaszewskiego z Rosjanami jest błędem i nie przyniesie niczego dobrego ani jemu, ani wileńskim Polakom. Nie zmienia to jednak faktu, że litewscy czy polscy politycy, którzy go za to krytykują są hipokrytami, bo sami wpychali go w objęcia Moskwy. Gdyby Litwini znieśli 5% próg wyborczy dla partii mniejszości narodowych, to AWPL nie musiałaby dziś zabiegać o głosy rosyjskich wyborców, by dostać się do Sejmu. Gdyby Polska zadbała o to ( i gdyby Litwini nie tworzyli przeszkód ku temu ), by polskie staje telewizyjne, inne niż nieciekawa TVP Polonia, były na Litwie powszechnie dostępne, to wileńscy Polacy częściej korzystaliby z innych źródeł informacji niż telewizje rosyjskie. A tak obie strony zawaliły sprawę, jedna z powodu swojego zacietrzewienia, druga z nieudolności i lenistwa. W rezultacie mamy sytuację, w której lider polskiej partii, jeśli chce liczyć się w polityce, musi być mniej lub bardziej prorosyjski, by zachęcić do siebie Rosjan i nie zniechęcić zapatrzonych w kremlowską propagandę Polaków.

  22. fadek mówi:

    Ten G.S….ale bnał…

  23. gdaadg mówi:

    Schetyna, zamiast powiedzieć prawdę, tylko się wił jak piskorz. Typowe unikanie odpowiedzialności za słowa. Czy nasi politycy już nie umieją wyrażać się jednoznacznie?

  24. Marko mówi:

    Wtrące tu moje trzy grosze do tego zbiorowego narzekania. Odczuwam ogromną sympatię do moich rodaków w RL i do ich kultury. W końcu Wilenszczyzna, to moja ziemia rodzinna, moja domowina, moja ojczyzna, o której tak pięknie pisał Adam Mickiewicz. Z powyższych wypowiedzi moich polskich rodaków na temat sytuacji w RL wylewa się dużo goryczy, skrajnego niezadowolenia i narzekań. To niezadowolenie jest zrozumiałe na tle polityki władz litewskich wobec ludności polskojęzycznej. Można tu mówić o dyskryminacji. Jestem głęboko przekonany, że władze litewskie nie tylko źle traktują Polaków, ale też szkodzą sytuacji społecznej i politycznej w swoim własnym kraju. Czynią to z głupoty, czy też z rozpaczy, bo nie wiedzą, co robić? Zaliczenie Polaków do kategorii wrogów państwa litewskiego, osłabia to państwo. Wrogość może mieć fatalne konsekwencje dla RL. Dlatego wszystkie państwa zawsze czynią starania, żeby w narodzie nie było wrogów, ludzi dyskryminowanych, ludzi wykluczonych, którzy nie kochają państwa, w którym żyją. Taka sytuacja jest bowiem dla każdego państwa niebezpieczna. Ale nie rozumiem takiej samej goryczy, wynikającej z zarzutów pod adresem MSZ Schetyny. Tym bardziej, że Schetyna czyni starania na rzecz poprawy sytuacji Polaków na Litwie. I jeżeli nawołuje Polaków do poszanowania państwowości litewskiej, to ma absolutną rację. Absolutną rację! Bez poszanowania państwowości litewskiej przez Polaków na Litwie nic się nie zmieni na ich korzyść. Wielkonacjonalistyczna odpowiedź Polaków na nacjonalizm litewski, to przede wszyskim droga do zguby i zatracenia dla obu stron tego niebezpiecznego konfliktu. Na wzajemnej wrogości stracą obie strony. Wyrażam nadzieję na lepszą przyszłość Polaków na Litwie. Potrzebna jest zgoda i obopólne poszanowanie stron tego konfliktu. Zgoda jest warunkiem polepsznia sytuacji. Zgoda leży przede wszystkim w interesie państwa litewskiego, gdyż – poprzez swój nacjonalizm – ma więcej do stracenia i więcej traci. I od państwa litewskigo należy oczekiwać otrzeźwienia i naprawienia krzywd Polakom. A od Polaków oczekiwałbym zrozumienia sytuacji. Gniewnym nacjonalizmem tylko pogarszamy swoją sytuację. Gdy tak czytam wypowiedzi, to stawiam sobie pytanie: Czy na tym forum nie wypowiadają się osoby wrogo nastawione do Polaków? Czy tu nie ukrywają się tajni prowokatorzy, których celem jest szkodzenie Polakom na Litwie? Czy ktoś tu nie psuje podstępnie opinii Polaków na Litwie? Sami się znacie w swoim środowisku. Sami wiecie to lepiej. Przynajmniej mam taką nadzieję.

  25. Wereszko mówi:

    @ Marko
    1 marca 2015 o godz. 20:55
    Tak, na tym forum czasami zdarzają się “osoby wrogo nastawione do Polaków” oraz niewątpliwi “tajni prowokatorzy, których celem jest szkodzenie Polakom na Litwie” – podejrzewam że TY jesteś jednym z nich.

  26. marek mówi:

    Olaboga, tu sami agenci Putina piszą na forum. Tylko jeden dzielny Marko daje im odpór.

  27. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Marko: odpowiedzią Polaków na nacjonalizm litewski jest obrona i jest to naturalna i prawidłowa reakcja. Mówisz o zgodzie, jak ją osiągnąć? Mamy odpuścić walkę o nasze prawa? Mamy dać się zlituanizować? My się zresztą z nikim nie kłócimy, my się bronimy i mamy rację, na co wskazywał już nie jeden raport międzynarodowy np. raport Komitetu Doradczego Rady Europy wydany przez niezależnych, apolitycznych ekspertów. Oczekujesz od nas zrozumienia sytuacji??? A co tu rozumieć? Mamy udawać, że sprawy jakoś same się rozwiążą? Ponad 20 lat cierpliwie czekaliśmy, Litwini wodzili za nos polityków z Polski i obiecywali gruszki na wierzbie. I kończąc- my szanujemy państwo litewskie, to Litwa nie szanuje nas i to jest główny problem.

  28. Marko mówi:

    @ Kazimierz Kronsztadzki: Piszesz rozsądnie, szukając odpowiedzi, podobnie jak i ja. To jest niełatwa sprawa. Trochę przekornie stawiasz mi pytania: ” Mamy odpuścić walkę o nasze prawa? Mamy dać się zlituanizować?”. Nigdy tego nawet nie sugerowałem. Zależy mi barddzo na tym, żeby Polacy w RL pozostali Polakami i byli cenioną społecznością na Litwie. Bowiem stanowią korzyść dla tego państwa, wzbogacają jego kulturę, kontynuują ideę wielowiekowej przyjaźni polsko-litewskiej. O ile wtrącałem swoje zdanie do dyskusji na tym forum, to tylko dlatego, że widzę w niej niepożądane tony, tony lekceważnia, a nierzadko i wrogości wobec działań litewskich, tony najwyraźniej wielkonacjonalistyczne, odwołujące się do czasów historycznych, które przeminęły, ale pozostawiły uczucia wzajemnej nieufności. Ta nieufność przejawia się w nacjonalistycznej polityce państwa litewskiego wobec Polaków i wyrządza im krzywdy, łamie konwencje europejskie o prawach człowieka i prawach mniejszości narodowych. Ta sytuacja wywołuje całkiem uzasadnione rozgoryczenie i poczucice krzywdy wśród Polaków. Bardzo słusznie. Jakie jest z tego wyjście? Wszystko zależy od dobrej woli litewskiego państwa. Powiedział o tym MSZ Schetyna bardzo wyraźnie. Jego słowa rozumiem w ten sposób, że upomniał się o prawa Polaków, ale politycy litewscy wskazali na oznaki nacjonalizmu polskiego, jako przeszodę w realizacji zasad lepszego współżycia. Schetyna powiedział to bardzo wyraźnie: potrzebne jest poszanowanie państwowości litewskiej ze strony Polaków. Tak długo, jak Polacy będą wielkonacjonalistyczni, tak długo państwo litewskie nie uzna tej społeczności za przyjazną. Jak ten stan osiągnąć? To trudny problem. Myślę jednak, że pierwszym obowiązkiem jest rezygnacja z nacjonalizmu polskiego. Polacy na Litwie powinni szanować państwo litewskie, jako swoje państwo. Tylko wtedy zostaną uszanowani przez RL za swoją mniejszość kulturową. Zauważ też, że ja nie wyłączam odpowidzialności państwa litewskiego za konfliktową sytuację Polaków na Litwie. To państwo litewskie i nacjonalizm litewski odpowiedzialne są w pierwszym rzędzie za sytuację wrogości. Ta wrogość bardzo osłabia maleńkie państewko litewskie. To wielki problem dla tego państwa i jego celów wręcz egzystencjalnych. To RL przede wszystkim powinna poczynić starania na rzecz likwidacji tej wrogości. Taki jest najwyższy interes państwowy tego maleńkiego państwa. Ale Polacy powinni ułytwić ten krok ku zgodzie, nie straszyć Litwinów swoim nacjonalizmem, podkreślać szacunek dla państwa litewskiego, dawać dobry przykład postawy patriotycznej. A jedocześnie trwać przy swojej kulturze polskiej. To jest możliwe, chociaż bardzo trudne. I na koniec: Pisząc o tym, wyrażam moje zatroskanie o los Polaków na Litwie. I życzę moim rodakom jak najlepiej.

  29. wielki brat mówi:

    Marko, masz 100% racji. Podobnie wypowiada się i Schetyna. Musimy dać Litwinom jeszcze raz szansę. Ostatnie wypowiedzi w mediach są bardzo przychylne Polakom na Litwie i w wyborach samorządowych miejscowi Polacy startowali i z listy “Litewskich” partyj. Rozdmuchiwanie konfliktu na rękę politykom które na tym zrobili swoje kariery jak po jednej, tak i po drugiej stronie.

  30. Marko mówi:

    @wielki brat: Dziękuję. Dziękuję za zrozumienie i za poparcie. Bo w sprawach polsko-litewskich panuje duże zamieszanie. Zamieszanie, które doprowadziło do sporów, nieufności, a czasami nawet wrogości. Jest to sytuacja, która nie zadowala nikogo, ani Litwinów, ani Polaków. Dlatego przypuszczam, że nadszedł czas pojednania i wzajemnego szacunku. Tym bardziej, że i Polska prowadzi przyjazną politykę wobec wszystkich państw bałtyckich, a szczególnie wobec Litwy. Obawy Litwinów wynikają z zajść historycznych. I stąd ich nadwrażliwość na polski nacjonalizm. Już myślałem, że nikt z tego forum nie jest w stanie zrozumieć przyczyn tego konfliktu. Dziękuję jeszcze raz, naprawdę “Wielki Bracie”.

  31. Lubomir mówi:

    Skrajni lietuviscy ekstremiści zachowują się niczym Baskowie. Znaczenie swojego języka eksponują do rozmiarów języka chińskiego. Baskowie lekceważą język hiszpański, chociaż rodzimą euskarą nie posługuje się większość z nich i nie ma ona szerszego zastosowania. Baskowie są przekonani, że gdyby byli samotną wyspą, żyłoby im się o wiele lepiej, niż obecnie. Lietuvisi najwyraźniej obawiają się ożywienia idei państw Rzeczypospolitej Polskiej, Rzeczypospolitej Dwóch i więcej Narodów. Po rekonstrukcji tej idei, mogliby stać się taką polską Baskonią. Ale czy w unifikującej się Europie, ten proces nie następuje właśnie na naszym obszarze?. Mimo licznych przeszkód, zacieśniają się więzi polsko-czeskie, polsko-słowackie, ale i polsko-litewskie. M.in. w obszarze handlu i gospodarki.

  32. Wereszko mówi:

    Lietuvski agent wpływu Marko pisze:
    “Obawy Litwinów wynikają z zajść historycznych. I stąd ich nadwrażliwość na polski nacjonalizm.”
    “Obawy Litwinów” nie wynikają z żadnych zajść historycznych lecz z aktualnego interesu narodowego. Aktualnym interesem państwa lietuvskiego jest lituanizacja (zwłaszcza) polskiej, jako autochtonicznej, mniejszości (większości) polskiej na Wileńszczyźnie. I nie pomogą tu żadne prośby ani groźby. Przy takiej postawie rządu warszawskiego, jaką prezentuje Schetyna i cała ta banda, za kilkadziesiąt lat w Lietuvie nie będzie ani jednego Polaka.

  33. Marko mówi:

    Lubomir: Baskowie, Baskowie… Przykład mało przystający do naszych sytuacji. Baskowie walczą o przetrwanie. I mają złe doświadczenie historyczne, które ich do tego determinuje. To maleńki naród, w dodatku podzielony granicą państwową. We Francji ich sytuacja jest jeszcze bardziej kiepska. Dziwny naród, odmienny od wszystkich swoich sąsiadów. Ich język należy do rodziny języków kaukaskich i wykazuje semantyczne podobieństwa do języka gruzińskiego, podczas gdy wszystkie narody wokół nich posługują się językami opartymi na języku łacińskim. Rozłam zapoczątkowany został wydarzeniami 1936 roku. Kraj był pogrążony w głębokiej biedzie, zacofany, podzielony na wielkoobszarnicze gospodarstwa rolne, kościelne i należące do szlachty, osługiwane przez zastępy najmitów rolnych, (jak dziś w Ameryce Południowej). W wyniku wyborów upadła monarchia, król – bez żadnej przyczyny – po prostu uciekł do Portugalii. Utworzył się rząd republikański. Rozpoczęła się przymusowa reforma rolna. Obszarnicy się bronili, republikanie stosowali rewolucyjne metody przełamywania oporu. Kraj zalała zemsty krew, bardzo często za sprawą biorących odwet robotników rolnych. W owym czasie Maroko było protektoratem hiszpańskim. Monarchiści zawezwali stamtąd gen. Franco, który przybył na czele oddziałów wojska marokańskiego. Z pomocą pośpieszyły europejskie reżimy faszystowskie. Włoska flota i lotnictwo atakowały miasta Katalonii i regionu Valencii. Hitlerowcy, bez żadnego uzasadnienia, zbombardowali miasteczko Guernika. Szła pomoc finansowa, osobowa i broń. Najdłużej broniły się miasta Katalonii. Mało znanym faktem z tego czasu jest zbrodnia popełniona przez reżim Franco w Kraju Basków. Choć operację wojenną prowadził pod sztandarami Kościoła katolickiego i z błogosławieństwem papieża, w Kraju Basków egzekucji poddano cały episkopat katolicki Basków i licznych księży, a w Katalonii rozstrzelano wszystkie siostry zakonne narodowego klasztoru, swoją rolą odpowiadającego roli klasztoru Jasnogórskiego w Częstochowie. W obu przypadkach oficjalnym powodem było to, że mówili tylko językiem baskijskim albo – w Katalonii – katalońskim. Wojna z republikanami trwała do wczesnej wiosny 1939 roku. A potem rozpoczął się długi okres katolicko-faszystowskiego reżimu Franco, który skończył się wraz z jego śmiercią w 1975 roku. W tym czasie powstało wiele obozów koncentracyjnych i obozów pracy, w tym słynny obów Miranda de Ebro, w którym więziony był m.in. późniejszy prof. Kempiński, psychiatra, które całe życie poświęcił potem w Polsce leczeniu byłych więźniów hitlerowskich obozów koncentracyjnych. W czasie długoletniego reżimu frankistowskiego obowiązywała zasada: Un pais, una bandera, un idiom – jeden kraj, jedna flaga, jeden język. Za posługiwanie się językami regionalnymi groziła kara obozu pracy. Najwięcej cierpieli Baskowie, a na drugim miejscu Katalończycy. Dziś język baskijski i kataloński są uznane za języki oficjalne w Hiszpanii (razem cztery). Ale rozłam został zapoczątkowany w latach 1936-1939 (Geurra Civil) i w okresie katolicko-faszystowskiego reżimu Franco. Ostrożniej wypowiadałbymsę o dążeniach Basków czy Katalończyków. O separatyźmie balearskim, kanaryjskim albo Galicji czy Nawarry możemy mówić spokojniej. One też poczętek swój czerpią z czasów wojny domowej. Ale krzywd najwięcej było w Kraju Basków i w Katalonii.

  34. Wereszko mówi:

    Marko, niedouczony lewacki propagandysta napisał m.in.:
    “Hitlerowcy, bez żadnego uzasadnienia, zbombardowali miasteczko Guernika.”
    Przede wszystkim Guernica nie była sielskim miasteczkiem bez żadnego znaczenia strategicznego, ale stanowiła ważny węzeł kolejowy i drogowy, były w niej też dwie fabryki broni i amunicji. W mieście stacjonowało wojsko i umieszczono działa przeciwlotnicze. Wynika z tego, że w toczącej się wojnie miasto było ważnym obiektem militarnym.
    Niektórzy historycy podkreślają, że „z sadyzmu” miasto zbombardowano w poniedziałek, w dzień targu, gdy zapełnia się ono tysiącami ludzi. To kolejne kłamstwo, bowiem władze odwołały w tym właśnie dniu targowisko. Więc niewinni, handlujący towarem chłopi nie mogli być ofiarami bombardowania. Tym bardziej że zazwyczaj targ odbywał się rano, a miasto zostało zbombardowane o godz. 16.15. W rzeczywistości w bombardowaniu zginęły 93 osoby – świadczą o tym dokumenty miejskie (przy czym połowa ofiar straciła życie w nowo wybudowanym schronie). To niemało, ale liczba ta jest nieporównywalnie mniejsza od danych podawanych w celach propagandowych. Międzynarodowa komisja ustaliła również, że wycofujące się wojska republikańskie podpaliły miasto, a wiele budynków wysadziły w powietrze, aby zagrodzić drogę armii Franco. Historyczne zdjęcia zniszczonego centrum nie pokazują więc skutków bombardowania, lecz dokumentują „działalność” wycofujących się republikanów.
    I jeszcze jeden szczegół: propaganda powtarzała, że Guernica padła ofiarą nazistowskiego barbarzyństwa. Prawda jest jednak znowu inna – w bombardowaniu miasta brało udział jedynie kilka starych bombowców niemieckich, a większość samolotów było włoskich (3 nowoczesne bombowce S79 i 15 myśliwców CR32). Propaganda wolała jednak mówić jedynie o niemieckich sojusznikach gen. Franco.
    Sprawa „Guerniki” jest najlepszym przykładem historycznego kłamstwa, które stało się mitem

  35. Wereszko mówi:

    Lewak Marko napisał:
    “Z pomocą pośpieszyły europejskie reżimy faszystowskie”.
    “Włoska flota i lotnictwo atakowały…”
    “Hitlerowcy zbombardowali…”
    Otóż, lewaku, to nie były żadne “reżimy” – i Hitler, i Mussolini doszli do władzy w sposób demokratyczny, utrzymywali się przy władzy też w sposób demokratyczny, cały czas mając poparcie swoich społeczeństw. To byli DEMOKRACI pełną gębą!
    A poza tym to nie były reżimy FASZYSTOWSKIE, bo tylko jeden był faszystowski, drugi był NAZISTOWSKI (narodowo-socjalistyczny). Nazywanie nazistów faszystami, to wymysł Stalina.
    Jeśli piszesz “WŁOSKA flota…”, to powinieneś chyba napisać konsekwentnie “NIEMCY zbombardowali…” lub “FASZYSTOWSKA flota…” i “NAZIŚCI zbombardowali…” lub “MUSSOLINOWSKA flota…” i wtedy “HITLEROWCY zbombardowali…”.

  36. stanisław mówi:

    Litwini otrzymali wilno w prezeńcie od sowietów i teraz mają pretensije do Plaków.
    Niech policzą sobie jaki procent oni mieli na wileńszczyźnie,a teraz co wyczyniają,
    Wstydu nie mją i chcą żeby my ich kochali?A Schatyna nie nie będzie taka Ś…. !

  37. józef III mówi:

    autonomia

  38. LT-PL mówi:

    do józef III
    Pełna zgoda ale zasadnicze pytanie brzmi : w ramach RP czy LR?

  39. gdaadg mówi:

    Jak Polska może skłaniać litewskich Polaków do sprzyjania litewskiej państwowości? Piłka jest po stronie władz litewskich. To państwo litewskie powinno zachęcać Polaków do sprzyjania litewskiej państwowości! To dużo nie kosztuje, wystarczy przestać okazywać Polakom wrogość. Litewscy Polacy marzą o tym, żeby kochać państwo litewskie, ich ojczyznę. Niestety, samobójcza wrogość Litwinów do Polaków zagraża tak Polakom jak i samym Litwinom. Niestety, logiką nie przekonasz zaślepionych emocjami. Co Litwinom szkodzi, że dla 10 procent ludności językiem ojczystym jest Polski. Niech się rozejrzą po świecie. Czy Brazylia boi się Portugalii, bo w ich kraju przeważa portugalski? Czy Belgia z takiego samego powodu obawia się Francji? Litewscy politycy i intelektualiści powinni puknąć się w głowy i dostrzec plusy z posiadania na Litwie polskiej mniejszości, która mogłaby być pomostem w budowaniu doskonałych relacji z większym sąsiadem. Komu służy wrogość między Litwinami i Polakami? Kto ją podsyca? Czy ci, którym leży na sercu dobro Litwy?…

  40. Kazik mówi:

    Polska powinna jako państwo dbać i nie pozwalać nikomu na prześladowanie, okradanie i poniżanie za to,że ktoś czuje się Polakiem i chce być Polakiem., tym bardziej jeżeli w represje wciągnięty jest aparat i struktury sąsiedniego państwa.

  41. Wereszko mówi:

    @ Kazik
    15 marca 2015 o godz. 13:03
    Tzw. Polska, istniejąca tylko teoretycznie, jest okupowana przez antypolską zdradziecką mafię. Ta mafia zwalcza polskość w Polsce a miałaby dbać o polskość w Lietuvie? Nie bądź śmieszny…

  42. Marko mówi:

    Pan Ziemowit Szczerek wystawił świadectwo kulturze Polaków na Litwie. Kto ciekawy, może zapoznać się. Może wywoła to wstrząs w intelektualnej mentalności ludzi usiłujących budować swoją przyszłość na ideologii katolicko-wielkonacjonalistycznej. Mój malećki komentarz: Kto miesza religię z polityką, szkodzi i religii i polityce. A przede wszystkich szkodzi sobie samemu. Jaskrawy przykład: terrorystyczne Państwo Islamskie ISIS na terenie Iraku i Jordanii. Pana Szczerka można tu poczytać:
    http://szczerek.blog.polityka.pl/2015/02/25/nie-dogadamy-sie/?nocheck=1

  43. Marko mówi:

    LT-PL napisał 9 marca 2015 o godz. 11:53 do józef III: “Pełna zgoda ale zasadnicze pytanie brzmi : w ramach RP czy LR?”. To jest bardzo rozsądna opinia. Bardzo mnie to cieszy, że na Litwie są ludzie myślący i kierujący się rozsądkiem w sprawie lepszej przyszłości Polaków na Litwie. Może to tylko KW jest takim miejscem spotkać szowinistów udających Polaków? Przecież szkodzą Polakom. Wiedzą o tym i robią to świadomie, czy raczej są to durnie, które kręcą się za swoim własnym ogonem? Przedtem “wielki brat, 5 marca 2015 o godz. 15:20” rozsądnie wypowiedziałsię w tej samej sprawie. Obu Panów pozdrawiam. I proszę: Nie dajcie się zakrzyczeć przez katolickich durniów i wielkonacjonalistycznych prowokatorów.

  44. Wereszko mówi:

    Marko,
    to antykatolicki dureń udający Polaka, zwykły matoł to jest, kręcący się za własnym jewropejskim ogonem. Takiego durnia dawno tu nie mieliśmy.

  45. marek mówi:

    wereszko
    Marko przypomina mi jako żywo nieobecnego tu już pewnie z 2 – 3 lata “bena”. Taki typ wszystko wiedzącego misjonarza postępu i walki z “katolickimi durniami i wielkonacjonalistycznymi prowokatorami”.
    Misjonarzom postępu bardzo przeszkadza i katolicyzm i nacjonalizm, bo się im one kojarzą ze wstecznictwem i opresją. Antidotum ma być świat wolny od przesądu religijnego, uprzedzeń rasowych, świat braterstwa narodów i powszechnej równości oraz szczęśliwości. Misjonarz postępu będzie wyzwalał chłopów od feudałów, robotników od burżuazji, wierzących od kleru, dzieci od tyranii rodziców, kobiety od mężczyzn, pederastów od homofobów.
    Misjonarz postępu dziwi się, że są ludzie, którzy nie afirmują jego świata, zatem zrobi absolutnie wszystko, żeby ich wyprowadzić z błędu. Będzie walczył piórem, ekonomią i bronią. Do unicestwienia przeciwnika. Wszak “durnie” nie mają nic do powiedzenia, a nowy lepszy świat wymaga ofiar.

  46. powietrze mówi:

    Podejrzanych w sprawie WRL nie ma tylko z tego powodu że organizowała to bespieka litewska, szukaj dla kogo to jest potrzebne. I co ma teraz siebie wykryc i ukarać:)) Poprostu mentalnosć polaków litewskich jest inna, a ta impreza to bardzo by pasowała mentalnosci służb specjalnych, normalna prowokacja litewska. Dlatego nie ma winnych.

  47. Marko mówi:

    Komentarz “powietrze” sugeruje, że bezpieka litewska ma w tym interes, żeby wykorzystywać litewskich Polaków do antypolskich celów – jeśli dobrze zrozumiałem… Tę tezę powtarzam już od jakiegoś czasu, bowiem uznaję ją za możliwą, a nawet bardzo realną. I bardzo groźną dla Polaków. Odnoszę wrażenie, że wielu uczestników dyskusji na tym forum albo nie rozumie powagi sytuacji, albo ma w tym (płatny?) interes, żeby kontynuować antypolską robotę, a jednocześnie udawać durnia albo wręcz polskiego patriotę i katolickiego wielkonacjonalistę. Taka jest rola prowokatorów! Będą przebierać się w cudze (polskie) piórka i Polakom szkodzić, szkodzić, szkodzić. Ale uwaga. Interes w skłóceniu litewskojęzycznych i polskojęzycznych Litwinów może też mieć sąsiednie mocarstwo imperialne. Im bardziej będzie skłócone społeczeństwo RL, tym łatwiej będzie można je zająć. Co w takiej sytuacji będą robić najbardziej zajadli prowokatorzy (albo kompletni durnie)? Ano, będą przedstawiać się za patriotów i katolików, a mnie wyzywać i zwalczać. I odwracać kota ogonem. Po to, żeby to mnie przedstawić jako zagrożenie dla Polaków.

  48. Wereszko mówi:

    @ marek
    18 marca 2015 o godz. 15:28
    Marko jest żywym potwierdzeniem tezy, że w Polsce istnieją obok siebie DWA, śmiertelnie wrogie sobie, narody: polski i antypolski (nie czas tu i miejsce na szczegółową charakterystykę). Podobnie jak , tak naprawdę, partie działające w Polsce możemy podzielić na: polskie i antypolskie, a w Europie na proeuropejskie (odwołujące się do dziedzictwa Gracji, Rzymu i chrześcijaństwa)) i antyeuropejskie (odwołujące się do dziedzictwa Lutra, rewolucji antyfrancuskiej 1789, Oświecenia,socjalizmu, komunizmu, nazizmu, feminizmu, genderyzmu, i wszelkiego innego lewactwa…).To nic nadzwyczajnego, tak było w całej naszej 1000-letniej historii. Raz zwyciężali oni, raz my, raz wieszaliśmy ich (zbyt rzadko, czym ich rozzuchwaliliśmy), raz oni mordowali nas. Tzw. zachodni (antyeuropejski) świat wyje z oburzenia gdy zostanie zamordowany choć JEDEN z nich, milczy gdy giną TYSIĄCE naszych, np. chrześcijan.

  49. Marko mówi:

    Nie zwracając uwagi na psychopatyczne wrzaski w okolicach tego forum, chciałbym zapoznać cztelników tego forum z najnowszymi doniesieniami prasowymi w sprawie Polaków na Litwie. W numerze 12 krakowskiego “Tygodnika Powszechnego” Piotr Oleksy publikuje artykuł pt. ” Nie jesteśmy piątą kolumną”. Zacytuję dwa urywki. >>Czy kolejną ofiarą rosyjskiej agresji mogą się stać kraje bałtyckie? Takie obawy słychać coraz częściej. I często słychać opinię, że Kreml może wykorzystać jako swą ” V kolumnę” polską mniejszość na Litwie<>W ostatnich miesiącach lider Akcji Waldemar Tomaszewski wykonał wiele gestów sympatii wobec działań Rosji: krytykował kijowski Majdan, usprawiedliwiał zabór Krymu i występował publicznie z tzw. “wstążką gieorgijewską”<<. Na tym zakończę publikację moich wątpliwości na ten temat. Nie jest przyjemnie być ciągle opluwanym, nawet gdy za tym opluwaniem miałaby tkwić ciężka choroba albo też jakiś potajemny interes.

  50. Do Marko mówi:

    Chłopie, daj sobie spokój z typami pokroju Wereszko. Niech sobie dyskutują sami ze sobą. Krzykacze, pieniacze i nic więcej. Szkoda czasu na dyskusje z oszołomem.

  51. Ralf mówi:

    Dawno tu nie zaglądałem ale widzę że dalej rządzi opluwacz Wereszko. Ktoś jeszcze czyta jego wypociny ?

  52. sas mówi:

    Schetyna too bcy agent nie sluchac tego typa

  53. Wereszko mówi:

    @ Ralf
    “…opluwacz Wereszko. Ktoś jeszcze czyta jego wypociny ?”
    Widzę, że TY czytasz. Nie brzydzisz się?
    @ Marko
    “Kreml może wykorzystać jako swą ” V kolumnę” polską mniejszość na Litwie.”
    Dobrze znam te starą śpiewki wrogów polskości:
    “Nie mówmy o tym jak władze Lietuvy dyskryminuję mniejszość polską, bo Kreml to wykorzysta, udawajmy więc, że wszystko jest w porządku. Ponar też nie było”.
    “Nie mówmy o tym jak obecne władze Ukrainy traktują mniejszość polską, bo Kreml to wykorzysta, udawajmy więc, że wszystko w porządku. Rzezi Wołynia też nie było.”

    “Waldemar Tomaszewski (…) krytykował kijowski Majdan, usprawiedliwiał zabór Krymu i występował publicznie z tzw. „wstążką gieorgijewską”
    Odpowiedz mi na takie pytania:
    KTO finansował “kijowski Majdan”?
    Od kiedy Krym stał się ukraiński i w jaki sposób?
    Czy rozpad CCCP dokonał się po “szwach narodowościowych”? i czy powinien?
    Czy miliony Rosjan, zamieszkujące od wieków zwarcie wsch. tereny ob. Ukrainy, mają prawo do niepodległości, czy nie? Dlaczego nie? Porównaj to z prawem Albańczyków w Kosowie, którym Zachód takie prawo przyznał. Żeby nie było niejasności: np. Czeczeni, wg mnie, też mają prawo do niepodległości, Polacy Wileńszczyzny również.
    @ do anonima
    22 marca 2015 o godz. 22:59
    Zapomniałeś dodać: antysemita, nacjonalista, faszysta, ksenofob, moher, ciemnogród, pisowiec, zoologiczny patriota itd. itp.
    Każde z tych określeń z twoich ust to, dla mnie, powód do dumy! Mów do mnie jeszcze!

  54. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Marko: wskaż mi gdzie w wypowiedziach lidera AWPL jest pochwała dla działań Rosji? Możesz się nie trudzić, bo nie znajdziesz niczego takiego. Jest natomiast potępienie dla rozlewu krwi niewinnych ludzi oraz dla odradzającego się na Ukrainie nacjonalizmu. Widzisz w tym coś złego- to twój problem. Waldemar Tomaszewski jako jeden z nielicznych polityków odważył się powiedzieć głośno to, o czym wielu myśli. Bezkrytyczne podejście to tematyki majdanowskiej oznacza tylko albo totalną ignorancję, albo głupotę. Jak wyglądali politycy z RP wykrzykujący na Majdanie banderowskie hasła???? To, że Waldemar Tomaszewski wyłamuje się z głównego nurtu wręcz gloryfikującego Majdan, nie znaczy że nie ma racji. Moim zdaniem żaden polityk nie powinien popierać przelewu krwi, zwłaszcza krwi niewinnych ludzi, bo są inne sposoby rozwiązywanie problemów, nie tylko siłowe.

  55. Jur mówi:

    Litewskie poczucie krzywdy o Wilno. ………Wśród Litwinów wychowanych całymi latami przez bolszewików, niemieckich faszystów i rodzimych narodowców pokutuje antypolskie nastawienie. Polega ono na wmawianiu im przez Rosję lub Niemcy że wszelkie zło pochodzi od Polaków w szczególności od J. Piłsudskiego. Gdyby jednak nie Marszałek który pobił bolszewików w 1918 [którym zresztą Litwini sprzyjali] po państwie litewskim nie byłoby śladu. Litwinów wywieziono by na Syberię a Litwę zasiedlono Rosjanami. Podnoszona jest stale sprawa Wilna ,które było zamieszkałe w większości przez Polaków a tylko w 2% przez Litwinów. Dziwne byłoby chyba aby te 2% miało zdecydować o przejęciu przez Litwinów Wilna w 1919r. Obecnie podręczniki szkolne w wolnej Litwie sączą nienawiść do Polaków i utrwalają przekonanie że Litwini zostali skrzywdzeni przez oddanie Wilna tym co tam zamieszkali i byli właścicielami tych ziem. Jeśli spojrzeć prawdzie historycznej w oczy to podarowane przez Stalina Wilno powinno być teraz zwrócone prawowitym właścicielom zgodnie z księgami własności zachowanymi w hipotece. Nie tylko tkz. Stare Miasto ale i tereny na których rozbudowano miasto i powstały nowe dzielnice to grunty Polaków .Są to np. Pośpieszka, Leszczyniaki, Fabjaniszki, Śnipiszki. Właściwie Litwini powinni spłacić , lub zwrócić tereny Wilna prawowitym właścicielom skoro należą do UE.

  56. Wereszko mówi:

    @ Jur
    25 marca 2015 o godz. 20:46
    “Litewskie poczucie krzywdy o Wilno…”
    Lietuviscy polityczni liderzy wmówili biednym lietuvisom, że Wilno, to ich odwieczna stolica, i oni w to uwierzyli. Nie wiedzą ci biedacy, że Wilno NIGDY nie było lietuvskie! Lietuvisy nie zbudowali tego miasta, ani nigdy nie stanowili większości w tym mieście. Litwa (Wielkie Księstwo Litewskie) nie było państwem lietuvskim, lecz słowiańskim.

  57. Jur mówi:

    Uśmiech Schetyny jak na załączonym zdjęciu, oraz zawsze rozbawiona twarz ambasadora RP w Wilnie Czubińskiego zupełnie nie pasują do litewskiej polityki wobec mniejszości polskiej, a w szczególności do stopniowego ,lecz konsekwentnego zamykania szkół polskich na Litwie.Powiem więcej te uśmiechy powinny stężeć .

  58. Marko mówi:

    Nie chciałem wracać do tego tematu, ale chyba Diabeł mnie podkusił. Ponadto czuję się zobowiązany wobec tych osób, które wyrażają mi zrozumienie. Bardzo dziękuję. Najpierw dziękuję autorowi “Do Marko, 22 marca 2015 o godz. 22:59: “Chłopie, daj sobie spokój z typami pokroju Wereszko.” Masz rację. Tylko że tu nie chodzi o mój interes, lecz o interes środowiska Polaków na Litwie. Trochę się zaangażowałem i otrzymuję lanie. Ale draństwu nie należy się poddawać. Dobro należy pokazywać. I bronić dobra. Bo dobro samo się nie obroni. Zło posługuje się bezczelnością i manipulacją. Tę manipulację można wykazać na przykładzie ataku na mój komentarz z 21 marca 2015 o godz. 22:33, w którym powiadamiałem o artykule Piotra Oleksego w Tygodniku Powszechnym i przytoczyłem dwa zdania z tego artykułu. Za to zostałem zbesztany tak, jakbym to ja sam te zdania o sytuacji na Litwie napisał. Niewątpliwie mamy tu do czynienia z krytykantem nie potrafiącym czytać ze zrozumieniem. Co gorsze, wtóruje mu Pan Kazimierz Kronsztadzki, który chyba również nie zrozumiał, kto jest autorem tych dwóch zdań.

  59. Lubomir mówi:

    Ten Herr Marko to taki ostatnio ulubiony przez antypolskie media dla Polaków – Hartman. Niby Polak a nie Polak. Niby absolwent KUL, a zwalczający Kościół. Niby filozof, a bezmyślny. Niby moralizator a krzewiciel sodomii. Szkoda czasu na takich wywrotowców i mącicieli.

  60. jch mówi:

    panie Schetyna pożal się Boże ministrze spraw zagranicznych pana zadaniem jest skłaniać państwowość litewską do przestrzegania podstawowych praw polskiej większośći na Wileńszczyżnie

  61. marek mówi:

    Lubomir
    Jesteś pewien?

  62. Lubomir mówi:

    Re: Marek. Niczego nie jestem pewien. Stawiam taką tezę. Ale w sumie to artykuł dotyczył słów polskiego ministra, a nie osobnika podpisującego się ‘Marko’. Oczywiście trudno pouczać tych, którzy niejako z urzędu górują nad nami intelektem. Jednak warto byłoby żeby każdy zaznajomił się z twórczością pisarza i publicysty, którego pasją są rozważania o Ziemiach Wschodnich. Warto byłoby, żeby każdy zapoznał się z dorobkiem literacko-historycznym Mariana Kałuskiego. On nie nawołuje do prezentowania przez Polaków linii lietuviskiego ultranacjonalisty Basanovićiusa czy Smetony, ale z precyzją notariusza podaje dobra skonfiskowane polskich rodzinom na Litwie i m.in. na Żmudzi. Po takiej lekturze można zacząć myśleć o konieczności powołania Polsko-Litewskiej Komisji do Spraw Rewindykacji a nie utwierdzać vilniusów w ich ultranacjonaliźmie, separatyźmie i izolacjoniźmie.

  63. Wereszko mówi:

    Marko!
    przytaczam słowa Adolfa Hitlera, tak jak ty słowa Obłudnika Powszechnego:
    “Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni… Dżyngis-Chan rzucił na śmierć miliony kobiet i dzieci świadomie i z lekkim sercem – historia widzi w nim tylko wielkiego założyciela państw. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową.”

  64. Marcin mówi:

    Marko wystawia sobie cenzurkę, odwołując się do Tygodnika Powszechnego, o którym powszechnie wiadomo, że wielu z jego byłych redaktorów, to tajni współpracownicy(tw.) Poza tym, tygodnik ten ma marginalną pozycję na rynku, nie jest opiniotwórczy.

  65. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do marko: dla mnie najważniejsze jest kto promuje te słowa.

  66. Wereszko mówi:

    Marko,
    napisz coś jeszcze!
    ty tak mądrze piszesz…

  67. Marko mówi:

    W starożytnej Grecji posłańca, który przynosił niepomyślne wieści, zabijano. Jak gdyby zabójstwo posłańca było równoznaczne z zabójstwem tej złej wieści. Także i w czasach współczesnych w ten sam sposób myślą niektórzy durnie. Przepraszam, że używam tak drastycznych pojęć, ale koniecznie trzeba ich użyć, żeby adekwatnie wyrazić to, co należy powiedzieć. Od durniów trudno się uwolnić. Będą wciąż szarpać za nogawki, warcząc przy tym jak ogłupiałe kundle. Zdaję sobie sprawę z tego ryzyka, na jakie się narażam, i akceptuję je. Nie ma rady. Ale nie powiem, kogo mam na myśli.

    Myślącym i zatroskanym losami kraju ojczystego – Litwy polecam zapoznanie się z artykułem opublikowanym na łamach “Rzeczpospolitej”. Powtarzam, to jest publicystyka “Rp”, a nie moja opinia.
    http://www.rp.pl/artykul/38,1187755-Litwa–Polski-posel-przeciw-antyrosyjskiej-psychozie.html?p=1.
    I bardzo proszę wszystkich durniów, żeby mnie nie atakowali za to, co publikują w “Rzeczypospolitej”.

  68. Wereszko mówi:

    Marko napisał:
    “I bardzo proszę wszystkich durniów, żeby mnie nie atakowali za to, co publikują w „Rzeczypospolitej”.

    Hitler napisal:
    „Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni… Dżyngis-Chan rzucił na śmierć miliony kobiet i dzieci świadomie i z lekkim sercem – historia widzi w nim tylko wielkiego założyciela państw. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową.”
    I bardzo proszę wszystkich durniów, żeby mnie nie atakowali za to, co publikuje wydawca “Mein Kampf”.

  69. Egmuk mówi:

    Schetyna to dyletant, zabiera głos w sprawie o której nie ma zielonego pojęcia. Teoretycznie jako minister ma doradców i ekspertów, ale równiez dyletantów. Plecie więc, plecie. Ostatnio przyznał się, że był naiwny w stosunku do kacapów, jak całe PO. No cóż, ta formacja w polityce zagranicznej żadnej koncepcji nie miała i racji stanu pąństwa także nie jest w stanie pojąć. Plecie więc plecie pan minister bez tołku i sensu. Specyfiki mentalnej letuvisów nie jest w stanie pojąć. Skoro tak, to lepiej niech się nie wypowiada w sprawach Polaków na Litwie i tyle.

  70. Marko mówi:

    “Egmuk”, myślę, że na specyfice mentalnej Lietuvisów znasz się bardzo dobrze, a być może, że i lepiej od Schetyny. Ale nie odmawiałbym Schetynie dobrych zamiarów i życzliwych dla Polaków w RL intencji w sprawie, którą poruszył w czasie swojego pobytu dyplomatycznego w RL. Schetyna, jak by go nie osądzać, dysponuje już dużym doświadczeniem politycznym, zwłaszcza gdy chodzi o politykę europejskiej współpracy w ramach Unii Europejskiej oraz idei pokoju i współpracy w Europie. xxx Państwo litewskie jest w sytuacji dużej niepewności. Jest to malutkie państwo, choć kultura tego nielicznego narodu uważana jest za istotne wzbogacenie kultury europejskiej. Jest to właściwie multikulltura różnych narodowości, które te ziemie zamieszkiwały i zamieszkują. Kultura, która jest małym kamyczkiem w mozaice kultur europejskich, ale kamyczkiem kolorowym i cennym. RL zdaje sobie sprawę ze swojej słabości wobec sąsiednich państw, w tym zwłaszcza Rosji i Polski. Rosja jest bowiem państwem żarłocznego imperializmu, a Polska przygniata wyobrażenia Lietuwisów, nie tylko wspomnieniami historycznymi, ale i współczesnością, kulturą polską, w której może dojść do rozpuszczenia się kultury lietuwiskiej, jak łyżeczki cukru w herbacie. Odpowiedzią polityki lietuviskiej na to zagrożenie jest niepohamowany nacjonalizm lietuviski. I ten nacjonalizm jeszcze bardziej pogrąża RL w kłopotach. Polityka lietuviskich nacjonalistów zdążyła zadać krzywdy Polakom w RL (o innych narodowościach w RL nie będę się wypowiadał). Krzywdy zadane Polakom z premedytacją i bardzo nierozumnie. Krzywdy te dzielą społeczeństwo RL jeszcze bardziej i jeszcze bardziej osłabiają to państwo. Wynik takiej polityki nacjonalistów lietuwiskich jest odwrotny od oczekiwań. To głupia sprawa i wynik nierozsądnej polityki. W tej sytuacji niemożliwa jest na razie zmiana polityki RL, bowiem Polacy, berdzo słusznie, uważają RL za państwo ich prześladujące i odwzajemniają to uczuciami nienawiści i pogardy dla tego rodzaju polityki. Sytuacja jest bardzo trudna. RL zapędziła się w ślepy zaułek i teraz widzi, że Polacy nie akceptują państwowości RL. I nie może w tej sytuacji zacząć traktować Polaków przyjaźnie. RL skarży się na Polaków, że nienawidzą państwa lietuviskiego i dlatego utrzymywane są sankcje dla ludności polskiej w RL. Jak z tego dołka wyjść i polepszyć sytuację? Na pewno nie przez nasilenie wzajemnej nienawiści. To błądna droga i błędne myślenie. Powiedział o tym Schetyna. Nie powiedział tego wprost, ale on liczny na mądrość i wyższość kultury polskiej. Jeśli Polacy zmienią swój stosunek do RL na bardziej przyjazny, to otworzy się szansa na zmianę polityki RL wobec Polaków. Takie jest wyjście. Takie, i jest to jedynie rozwiązanie. Mądrze działać, a nie zagłębiać się w kulturze wzajemnej pogardy i nienawiści. To jest szansa. I o tym powiedział Schetyna. Moim zdaniem, powiedział to bardzo mądrze i bardzo ostrożnie. Kto mądry, ten zrozumie. W przeciwnym wypadku dążyć będziemy do zguby, do nacjonalistycznej zawieruchy i na zatracenie tego państwa. Powtórzę jeszcze raz: To jest moje zdanie. A z moim zdaniem nikt nie musi się liczyć. Na pewno zaraz doskoczą do mnie ogłupiałe kundle i będę mnie za to szarpać za nogawki. To przykre. I przyzwyczaić się do tego nie można. Ale mówię, bo wydaje mi się, że w sytuacji zagrożenia i kompletnej dezorientacji, w tym i moralnej dezorientacji, trzeba o tym mówić.

  71. Wereszko mówi:

    Ogłupiony propagandą Marko napisał:
    “Rosja jest bowiem państwem żarłocznego imperializmu…”
    Moja odpowiedź:
    Czy to Rosja po 1989r. zlikwidowała polski przemysł, banki, handel, armię, doprowadziła do ponad 50% bezrobocia, do zapaści służby zdrowia i nauki, do emigracji zarobkowej młodych, do niszczenia kultury narodowej Polski?
    Czy to Rosja zwalcza chrześcijaństwo w Polsce i w Europie?
    Czy to Rosja, jej obywatele, przejęli resztki polskich przedsiębiorstw?
    Czy to Rosja dyktuje Polsce kierunki polityki wewnętrznej i zagranicznej?
    Czy to Rosja ma wobec Polski roszczenia terytorialne?
    Czy to Rosja rozpirzyła kilka państw w płn. Afryce i na Bliskim Wschodzie i doprowadziła do tego że są tam tysiącami mordowani chrześcijanie?
    Czy to rosyjska milicja aresztuje polskich patriotów w Warszawie w czasie Marszu Niepodległości za paradowanie z biało-czerwoną flagą?
    Czy to rosyjskie sądy skazują polskich patriotów za “bezczeszczenie” sowieckich pomników w Polsce?
    Czy to Rosja zabrania polskiej kinomatografii produkcji filmów propagujących chwalebne karty polskiej historii? Czy to rosyjski “Mosfilm” powiedział: “Tak, zrobimy film o rotmistrzu Pileckim, ale pod warunkiem, że Pilecki będzie miał korzenie żydowskie a Polacy będą antysemitami”?
    Przejrzyj na oczy, naiwniaku i nawet nie próbuj szarpać mnie za nogawki! Za cienki w uszach jesteś!

  72. Bronislaw mówi:

    Wereszko popieram sto procent a napadli jak na bialą wronę,najgožej gdzies czytalem czy slyszalem že ježeli czlowiek mysli cudzymi myslami to prawdopodobnie nie mądry,podtrzymac czy nie jakąs mysl to inna sprawa,tak wygląda že musimy myslec jak Abama powiedzial albo Psaki,prawdopodobnie w Ukrainie powini myslec ja Gribauskati powiedziala,Schetyna wybrano w Polsce to niech i radują się že mają swego podpowiednika jak myslec swuj jednak,na siecie jasne že cos oberwalo się,bo takiej nagonki politycznej nie slyszalem od 2wojny,oprucz lesnych gdzie czekali stale Ameryki,doczekali się,teraz polityki czekają wojny to się doczekają,bo sami ją robią.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.