5
Schody Miłosza w Wilnie — „księga życia poety”

Imię Czesława Miłosza nadał schodom samorząd Wilna w 2011 roku w ramach obchodów 100. rocznicy urodzin noblisty Fot. M. P.

Imię Czesława Miłosza nadał schodom samorząd Wilna w 2011 roku w ramach obchodów 100. rocznicy urodzin noblisty Fot. Marian Paluszkiewicz

„To nie pomnik, nie popiersie, ale schody. Drugiego takiego znaku upamiętnienia nie ma. Szczęśliwie pojawił się on w mieście młodości Miłosza, mieście, o którym pisał »nigdy od ciebie, miasto, nie mogłem odjechać«” — mówił w czasie uroczystego odsłonięcia Schodów Czesława Miłosza na wileńskiej Starówce dyrektor Instytutu Literatury Litewskiej dr Mindaugas Kvietkauskas.

Uroczystość odsłonięcia Schodów Czesława Miłosza zgromadziła wielu Polaków i Litwinów — wielbicieli poezji noblisty. Często akcentowanym elementem — oprócz twórczości poety — był także jego wpływ na stosunki polsko-litewskie. „Swoim życiem i swoją twórczością Czesław Miłosz zrobił wiele dla pielęgnowania dobrosąsiedzkich stosunków Litwy i Polski” — podkreślał wiceminister kultury Romas Jarockis.
Dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie Marcin Łapczyński, wyrażając swoją wdzięczność dla inicjatorów projektu, przypomniał, że droga do jego realizacji nie była łatwa. Według niego na pewno taki sposób upamiętnienia ucieszyłby samego poetę: „Jestem przekonany, że wielki noblista Czesław Miłosz patrzy dzisiaj na nas z góry i na pewno jest zadowolony. Jest zadowolony dlatego, że te schody są blisko ludzi. Nie jest to żaden pompatyczny, wielki pomnik, ale miejsce, po którym setki, jeśli nie tysiące mieszkańców czy turystów odwiedzających Wilno codziennie będą mogły podążać” — mówił dyrektor Instytutu Polskiego.
„Schody zostały nazwane imieniem Czesława Miłosza już przed kilkoma laty, ale ich stan nie był godny tego imienia — zaznaczył w swoim przemówieniu mer Wilna Remigijus Šimašius. — Cieszę się, że dzisiaj wygląd schodów zachęca do tego, by nimi przejść. Miłosz był człowiekiem, który widział swoją misję w tym, by dziedzictwo europejskiej cywilizacji i kultury przekazać młodemu pokoleniu. Udało mu się to, a naszym zadaniem jest kontynuowanie tej misji” — podkreślał mer.
Małgorzata Czyżewska z Fundacji Pogranicze, twórczyni Europejskiego Centrum Dialogu im. Czesława Miłosza w dworze rodziny Miłoszów w Krasnogrudzie, podkreślała zaangażowanie poety w dobre polsko-litewskie relacje. „Dzisiejsza uroczystość to wielki dar dla poety — podkreślała w swoim wystąpieniu.

W czasie uroczystości odsłonięcia Schodów Czesława Miłosza szczególne miejsce zajmowała jego poezja Fot. Marian Paluszkiewicz

W czasie uroczystości odsłonięcia Schodów Czesława Miłosza szczególne miejsce zajmowała jego poezja Fot. Marian Paluszkiewicz

— W tym miejscu ludzie będą się spotykać, by obcować z jego poezją. Cieszę się z wami wszystkimi i pragnę wyrazić marzenie, aby Wilno, Krasnogruda, Szetejnie stały się symboliczną nicią dobrego sąsiedztwa na naszym pograniczu” — dodała.
Przypomnijmy, że imię Czesława Miłosza nadał schodom samorząd miasta Wilna w 2011 roku w ramach obchodów 100. rocznicy urodzin noblisty. Inicjatywa wyszła od grupy znawców, przyjaciół i miłośników poezji Miłosza. Miejsce wybrano nieprzypadkowo. „Sam Miłosz pisał, że jest to pierwsze wileńskie miejsce, które pamięta z dzieciństwa” — wyjaśniał dyrektor Instytutu Literatury Litewskiej, podkreślając, że „Miłosz to umysł krytyczny, wolny. Nie pasują do niego tradycyjne formy upamiętnienia”.
Droga realizacji projektu nie była jednak łatwa. Dopiero w tym roku schody doczekały się renowacji. Aby nadać projektowi rozgłosu, w maju odbyło się czytanie wierszy noblisty po polsku, litewsku, estońsku, francusku oraz hiszpańsku. Jak mówił dyrektor Instytutu Literatury Litewskiej dr Mindaugas Kvietkauskas, nie było wówczas jeszcze pewności, czy projekt zostanie zrealizowany do jesieni.
Projekt zorganizowały: Instytut Literatury Litewskiej i Folkloru, organizacja „Porta artis” ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, Ministerstwa Kultury RL, Samorządu m. Wilna we współpracy z Instytutem Polskim w Wilnie. Pomysłodawczynią projektu jest publicystka Ramunė Sakalauskaitė. Zrealizowali go rzeźbiarz Jonas Gencevičius i architekt Tauras Budzys.

5 odpowiedzi to Schody Miłosza w Wilnie — „księga życia poety”

  1. czarek mówi:

    Ciekawy i orginalny pomysl+ kroczek we wlasciwym kierunku + przystanek dla Polakow odwiedzajacych Wilno.

  2. Jur mówi:

    Tu za mojego dzieciństwa schodów nie było.W tym miejscu była góra z której zjeżdżałem zimą na sankach .Była to ulica Jeziorna biegnąca od Bakszta w dół .Bla bezpieczeństwa były wbite pale metalowe aby zaprzęgom konnym ograniczyć niebezpieczny zjazd . Od Bakszta roztaczał się piękny widok na Zarzecze . Stok zimą był zasypany śniegiem ,wieczorem panowała szczególna cisza a w oknach domów świeciły łagodnym blaskiem ogniki lamp.

  3. Marina mówi:

    bardzo ladne napisano … Szczegolnie o blasku lamp w oknach … nastrojowo

  4. Marina mówi:

    ja mowi o porzednim komentu przede mną

  5. Wereszko mówi:

    “…wielki noblista Czesław Miłosz patrzy dzisiaj na nas z góry…”
    A skąd pani Lewandowska wie, że z góry, czyli z nieba? a może z piekła, czyli z dołu? Są podstawy, żeby przypuszczać, że komunista Miłosz smaży się w piekle, za swą antypolską twórczość.
    „Miłosz to umysł krytyczny, wolny…”
    Miłosz, to umysł ciasny, zniewolony przez komunizm…
    Stanisław Mackiewicz (Cat):
    “Gdy Miłosz porzucił stanowisko dyplomaty regime’owego, z miejsca roz­pętał olbrzymią reklamę (technika bolszewicka) dokoła swego wyczynu i swej wielkości jako poety. Głos Ameryki i „Kultura” wołają, że to wielki poeta, a sam Miłosz nie szczędzi sobie pochwał wszelkiego typu. Wyliczył, kogo prze­kładał, lecz skromnie opuścił pozycje najciekawsze, np. Przekłady z poezji Chin Ludowych („Twórczość” z września 1950). Na str. 83 zbiór tych ludo­wych perełek rozpoczyna wiersz Mao Tse-tunga Śnieg. Imponujące!
    Sergiusz Piasecki:
    “Uważam, że Miłosz nadal jest niebezpieczny dla sprawy polskiej i sprawy wolnego świata, walczącego z bolszewizmem. Może bardziej niebezpieczny teraz niźli na poprzednim stanowisku dyplomaty regime’u warszawskiego. Jeśli wówczas szerzył informacje o tym, że Polska ma obecnie ustrój demokratyczny i dąży ku socjalizmowi, dawniej zaś była zacofana, półfeudalna – mogło to być uważane za propagandę urzędową. Jeśli teraz będzie szerzył takie pojęcie o Polsce – będzie to brzmiało jak prawda…”

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.