8
„Razem byliśmy silni” – obchody 630. rocznicy chrztu Litwy

image-84808

Uroczyste otwarcie wystawy odbyło się w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich Fot. Marlena Paszkowska, l24.lt

Marszałek Sejmu RP Marek Kuchciński przebywał z wizytą w Wilnie w związku z obchodami 630. rocznicy chrztu Litwy, który zapoczątkował wielowiekową, wspólną, polsko-litewską historię.

„Dzisiejsze uroczyste spotkanie jest wędrówką do źródeł naszych dziejów, do wydarzenia, które przed 630 laty połączyło Polskę i Litwę. Jest również hołdem dla wielkości tego dziedzictwa, a także pewną formą refleksji co do losów współczesnych Polaków i Litwinów” – mówił marszałek w czasie otwarcia wystawy w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich.

Marszałek Sejmu RP przebywał na Litwie w dniu 26 września z jednodniową wizytą na zaproszenie przewodniczącego Sejmu RL, Viktorasa Pranckietisa.
Podczas konferencji prasowej podsumowującej wizytę marszałek Marek Kuchciński przedstawił główne tematy rozmów z przedstawicielami litewskich władz. Dotyczyły one m.in. rozwinięcia współpracy parlamentarnej pomiędzy sejmami obu państw, problemów polskiej mniejszości na Litwie.
„Dzisiaj w Wilnie interesuje nas sprawa moich rodaków, mieszkających na Litwie. Jest to sprawa niełatwa, ale jestem optymistą” – zauważył marszałek.

W czasie spotkania mocno wybrzmiał motyw powrotu do polityki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, podkreślany zarówno przez marszałka sejmu, jak i ambasador RP na Litwie, Urszulę Doroszewską.
„Rano w sejmie miałam takie wrażenie, jakbym słyszała głos prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Pracowałam wówczas jako dyrektor Biura Spraw Zagranicznych w Pałacu Prezydenckim. Byłam razem z nim na Litwie dwa razy. Miałam zaszczyt uczestniczyć w tej pięknej, wschodniej polityce pana prezydenta i bardzo się cieszę ze słów pana marszałka o powrocie do tej właśnie polityki prowadzonej przez Lecha Kaczyńskiego” – zauważyła ambasador.

image-84809

Marszałek Marek Kuchciński, ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska oraz poseł Jarosław Narkiewicz Fot. Marian Paluszkiewicz

Chęć powrotu do polityki wschodniej Lecha Kaczyńskiego podkreślał także marszałek.
„W ciągu ostatnich kilku lat, od 2010 roku, rzadko kiedy przedstawiciele najwyższych władz państwowych Polski przybywali na Litwę. Jeżeli porównam to z czasami prezydentury Lecha Kaczyńskiego, to on w ciągu niespełna czterech lat był na Litwie 16 razy. I to dawało efekty” – mówił Marek Kuchciński, podkreślając, że zależy mu na intensyfikacji polsko-litewskich spotkań.

„Gęsta sieć kontaktów, przybywanie i spotykanie się przedstawicieli parlamentów, komisji sejmowych, grup bilateralnych, zespołów zainteresowań, a także marszałków sejmów obu państw powinna dać efekty ułatwiające rozwiązywanie także trudnych spraw. Nie spotykając się możemy budować mury, które potem trudno burzyć, a w rozmowie często możemy szukać porozumienia, kompromisów czy rozwiązań, które przynajmniej jako tako będą zadowalały obie strony” – wyjaśniał dalej marszałek Sejmu RP.

Według Marka Kuchcińskiego obecnie można mówić o dużej przychylności litewskich władz do wspólnych dziejów, na co wpływ ma także aktualna sytuacja.
„Obecnie łączy nas wspólna troska o zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Wizja stabilnej, spokojnej Europy Środkowej przy współpracy wszystkich państw tego regionu, a przede wszystkim Polski i Litwy, jawi się jako wizja, która ma szansę umacniania i rozwoju, a tym samym zapewnienia lepszego życia wszystkim obywatelom, także moim rodakom mieszkającym w Wilnie i innych częściach Litwy” – zauważył.

Według marszałka Polskę i Litwę łączy także wspólna wizja Europy:
„Unia Europejska bardzo szybko się zmienia. Przyszłość Europy widzimy jako Europę solidarnych państw, suwerennych, niepodległych i jako Europę rozwijającą się stabilnie, a nie różniącą się”.

image-84810

„Dzisiaj w Wilnie interesuje nas sprawa moich rodaków, mieszkających na Litwie” – zauważył Marek Kuchciński Fot. Marian Paluszkiewicz

Marszałek wyraził także pogląd, że nasilenie polsko-litewskich kontaktów parlamentarnych może przyczynić się do rozwiązania wielu problemów, w tym także tych, dotyczących polskiej mniejszości.
„Polacy i Litwini powinni myśleć o szukaniu najlepszych recept na poprawę stosunków. Jeżeli nastąpi ocieplenie i wzmocnienie współpracy w różnych obszarach: bezpieczeństwa, gospodarczych, infrastrukturalnych, to, siłą rzeczy, musi ona dotyczyć także oświaty, kultury, stosunku do moich rodaków tutaj, na Litwie, i do Litwinów w Polsce” – podkreślił Marek Kuchciński.

Ostatnim punktem wizyty marszałka Sejmu RP był udział w otwarciu międzynarodowej wystawy „Chrzest Litwy. Obraz Wojciecha Gersona“. W wydarzeniu uczestniczyli również przewodniczący Sejmu RL Viktoras Pranckietis, premier RL Saulius Skvernelis oraz przedstawiciele Kościoła: arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas, arcybiskup metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz.

„Dzisiejsza wystawa jest tym, co łączy kultury Litwy i Polski, ukazuje dojrzałe polityczne i kulturowe relacje polsko-litewskie na przestrzeni wieków. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby ten dzień był wyjątkowy, świadczący o kontynuacji pięknych stosunków polsko-litewskich na poziomie kulturowym, duchowym, wartości” – mówił w czasie uroczystego otwarcia wystawy przewodniczący Sejmu Litwy, Viktoras Pranckietis.

Marszałek Kuchciński odniósł się w swoim przemówieniu do wydarzeń historycznych, a także podkreślił wagę obecnej, polsko-litewskiej współpracy w ramach Unii Europejskiej i NATO.
„Dzisiejsze uroczyste spotkanie w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie jest wędrówką do źródeł naszych dziejów, do wydarzenia, które przed 630 laty połączyło Polskę i Litwę. Jest również hołdem dla wielkości tego dziedzictwa, a także pewną formą refleksji co do losów współczesnych Polaków i Litwinów” – mówił.

image-84811

Wizytę marszałka Marka Kuchcińskiego podsumowała konferencja prasowa Fot. Marian Paluszkiewicz

Nawiązując do członkostwa Polski i Litwy w UE i NATO, Marek Kuchciński podkreślił ich znaczenie dla budowania przyszłości.
„Nasza wspólna obecność w tych organizacjach zmusza niejako nas do refleksji nad przyszłością naszych państw i narodów. Przeszłość, także ta, ukazana w obrazie Wojciecha Gersona, doskonale uczy nas, że wtedy, gdy byliśmy razem, byliśmy silni. Byliśmy wielcy i silni, potrafiliśmy decydować o losach Europy” – mówił marszałek Sejmu RP.

Premier Litwy, Saulius Skvernelis, podkreślił natomiast symboliczny wymiar obrazu oraz samego wydarzenia chrztu, które wywarło decydujący wpływ na późniejszą historię Litwy, stając się mostem łączącym oba narody.
„Jest to przykład, że mówiąc o stosunkach polsko-litewskich, musimy patrzeć na setki, a nawet tysiące lat w przód. (…) Chcę życzyć obu naszym narodom jedności, bo dzięki niej wiele możemy zdziałać. Bądźmy w jedności, gdyż Litwę i Polskę łączy wiele więcej ważnych rzeczy niż dzieliło czy dzieli. Jestem dumny, że ten obraz jest dzisiaj na Litwie” – podkreślił litewski polityk.

CHRZEST LITWY. OBRAZ WOJCIECHA GERSONA

Obraz „Chrzest Litwy” (1889) autorstwa słynnego polskiego twórcy – przedstawiciela polskiego akademizmu i realizmu – Wojciecha Gersona (1831-1901), namalowany został z okazji 500. rocznicy chrztu Litwy. Dzieło wyróżnia się monumentalnymi wymiarami (prawie 4×7 m), rzadkim, monochromatycznym malarstwem, kompleksowością kompozycji, bogactwem namalowanych scen i postaci, symbolicznymi akcentami ikonograficznymi, interesującymi wątkami historycznymi i ich interpretacją.

Przez 100 lat obraz był uznany za zaginiony, dlatego nie jest on szeroko znany i dostatecznie zbadany. Zatem wystawa odbywająca się w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie jest świetną okazją do prezentacji tego dzieła sztuki.
Po raz ostatni obraz był eksponowany w 1890 roku na wystawie malarstwa w Los Angeles (USA). Przed kilkoma laty obraz został odnaleziony i wrócił do Polski, obecnie znajduje się w stałej ekspozycji Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II w Warszawie. W związku z tym na oficjalnej wystawie w Wilnie odrestaurowany obraz jest pokazywany po raz pierwszy po ponad 120 latach przerwy.

Obraz Gersona „Chrzest Litwy” jest jedną z najważniejszych historycznych wizualizacji artystycznych chrystianizacji Litwy i jej europeizacji. W centrum kompozycji jest ukrzyżowany Chrystus, zaś przy nim stojący z podniesionymi rękami chrzciciel Litwy, Jagiełło. Dookoła władcy zebrani są magnaci, szlachta polska i litewska, duchowieństwo, w oddali – Litwini przyjmujący chrzest. Dla Gersona najważniejszym źródłem do zgłębienia tematu przedstawionego na tym obrazie były „Roczniki” Jana Długosza.

Celem wystawy organizowanej z okazji 630. rocznicy chrztu Litwy jest przypomnienie jednego z najważniejszych wydarzeń w historii kraju – chrztu Litwy w obrządku katolickim w 1387 r., po którym Litwa stała narodem należącym do Boga i została włączona w krąg zachodniej cywilizacji łacińskiej. To miało wpływ na europejski kontekst rozwoju kulturowego Litwy. Na skutek tej decyzji dzisiaj w naszym kraju mamy wyraźnie widoczne znaki żywej wiary oraz ślady europejskiej tradycji artystycznej, kulturowej, politycznej: dziedzictwo gotyckie, renesansowe, barokowe, zabytki sakralnego malarstwa artystycznego, idee demokratyczne, pojęcie praw człowieka, idee wolnościowe oraz inne wartości wolnego świata.

Organizatorzy: Muzeum Narodowe – Pałac Wielkich Książąt Litewskich, Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II w Warszawie. Partnerzy: Ambasada Republiki Litewskiej w Rzeczypospolitej Polskiej, Instytut Polski w Wilnie.

Międzynarodowa wystawa „Chrzest Litwy. Obraz Wojciecha Gersona”
Muzeum Narodowe Pałac Wielkich Książąt Litewskich (Plac Katedralny 4, Wilno) będzie czynna 26 do 10 grudnia 2017 r.

 

 

8 odpowiedzi to „Razem byliśmy silni” – obchody 630. rocznicy chrztu Litwy

  1. czarek mówi:

    „Razem byliśmy silni” – poraz kolejny czytam wypowiedzi politykow z Polski . Litewscy politycy potakuja chyba raczej z grzecznosci niz z przekonania . Jak dobrze pamietam z lekcji histori to Unia byla przypieczetowana malzenstwem Wladyslawa z Jadwiga . Moze by tak ponownie pojsc w slady z przeszlosci i ozenic Dalie G. z Jaroslawem K. Ponownie bylibysmy „razem i silni „.

  2. Ali mówi:

    @czarek : Dalia nie taka głupia. Dobrze wie jak skończyłaby na Litwie po takim ożenku. Jagiełło 500 lat po swoim zgonie został oficjalnie skazany na karę śmierci przez litewski „sąd społeczny” za polonizację Litwy.

  3. Ali mówi:

    Przepraszam za błąd językowy : Dalia byłaby po zamążpójściu, a nie po „ożenku”.

  4. Lenkas mówi:

    Zapomnieli o katolikach na Bialorusi, ktorzy przewaznie uwazaja siebie za Polakow (jak i Polacy na Litwie), a w rzeczyswistosci sa potomkami Litwinow-pogan, ochrzczonych przez Jagielle w 1387 roku…. Bez tego obchodu 630. rocznicy chrztu Litwy nie sa pelne, poniewaz zostala ochrzona nie Litwa (wspolczesna), a mieszkancy Wielkiego Ksiestwa Litewskiego (wieksza czesc ktorego stanowilu ziemie obecnej Bialorusi)…. Dlaczego ich nikt nie zaprosil?

  5. LT-PL mówi:

    Chcę się mylić, ale nie jestem dobrej myśli.
    Znowu widziałem przy polskiej delegacji i p. Marszałku kręcącego się stękającego polakożercę Landsbergisa.To nie wróży dobrze stosunkom polsko-litewskim i Polakom na Litwie

  6. Ali mówi:

    @LT-PL : Oczywiste, że dobrze nie wróży. Nic się nie zmieni dopóki Niemcy będą głównym mentorem i protektorem Litwy. Niemcy natomiast swojej polityki wobec Polski nie zmienią i Litwini dobrze o tym wiedzą. Gorsza wiadomość jest taka, że USA również wspomaga Litwę. Nie bardziej niż Polskę, ale Litwinom to wystarcza. Tutaj chodzi o interesy geostrategiczne. Państwa bałtyckie tworzą doskonały wał ochronny przeciwko imperialnym zakusom Rosji. W sumie sytuacja dla nas patowa. Przynajmniej na razie, ale zawsze warto być optymistą co do przyszłości, bo świat się ustawicznie zmienia. Litwa zaś posiadała potencjał liliputa.

  7. Niewierny mówi:


    mieszkancy Wielkiego Ksiestwa Litewskiego (wieksza czesc ktorego stanowilu ziemie obecnej Bialorusi)…. Dlaczego ich nikt nie zaprosil?”
    No właśnie dlaczego nikt nie zaprosił nikogo z Grodna i Mińska ?
    Zresztą podobnie gdy w ub. roku były obchody 1050 rocznicy Chrztu Polski
    NIKT NIE ZAPROSIŁ DO GNIEZNA BRACI CZECHÓW,
    od których wzięliśmy Dąbrówkę dla Mieszka i wiarę ….
    Smutne to a powinny polskie władze zacząć od Czechów i ich zaprosić! – tak jak kiedyś postąpił Mieszko

  8. Niewierny mówi:

    Chyba Pani Grzybowska [Griba-uskaje ? } chyba ma chłopa własnego ?
    A jak nie ma to …ja jestem wolny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.