Wilno uczciło Święto Niepodległości Polski

W uroczystości uczestniczyła delegacja ambasady RP w Wilnie, na czele z ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym, Januszem Skolimowskim      Fot. Marian Paluszkiewicz
W uroczystości uczestniczyła delegacja ambasady RP w Wilnie, na czele z ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym, Januszem Skolimowskim Fot. Marian Paluszkiewicz

Kilkaset osób przybyło na uroczystości Święta Niepodległości Polski organizowane przez ambasadę RP w Wilnie, których główna część odbyła się w niedzielę na cmentarzu na Rossie.

Wśród uczestników obchodów byli kombatanci, działacze społeczni, harcerze, młodzież szkolna oraz wielu innych przedstawicieli społeczności polskiej. W uroczystości uczestniczyła delegacja ambasady RP w Wilnie, na czele z ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym, Januszem Skolimowskim, który nad grobem matki i serca Marszałka Piłsudskiego powiedział:
„Było wielu twórców niepodległości w różnych miejscach na świecie, w różnych miejscach w Europie i w różnych miejscach w Polsce. Ale on, którego serce tutaj leży z ciałem jego matki, doprowadził do tego, że w momencie niepodległości była i istniała już polska siła zbrojna, która mogła zająć się obroną i bezpieczeństwem kraju”.
Ambasador wspominał ofiary wielkiego światowego konfliktu, w wyniku którego Polska i inne kraje europejskie odzyskiwały niepodległość:
„O 11 godzinie i w zasadzie o tej porze, jak tu jesteśmy, 94
lata temu na froncie zachodnim umilkły działa. Pierwsza wojna światowa odeszła do przeszłości. Była to, jak pamiętamy — może już nie my, ale nasi rodzice pamiętali — była to straszna wojna.

Dwie godziny temu uczestniczyłem we mszy ekumenicznej w centrum Wilna wspólnie z nuncjuszem papieskim oraz z przedstawicielami wszystkich wyznań. Msza była poświęcona ofiarom tej pierwszej strasznej wojny. Musimy pamiętać również, że w tej wojnie zginęły tysiące naszych rodaków — i nie tylko rodaków — bo zginęli i Polacy, i Litwini, którzy służyli w trzech armiach i ginęli w tej strasznej wojnie”.

Wśród uczestników obchodów byli przedstawiciele społeczności polskiej Fot. Marian Paluszkiewicz
Wśród uczestników obchodów byli przedstawiciele społeczności polskiej Fot. Marian Paluszkiewicz

Janusz Skolimowski podkreślał wagę tej historycznej daty dla narodów Europy Środkowo-Wschodniej: „Dla nas, Polaków, dla nas, Litwinów, dla nas, Łotyszy, dla nas, Estończyków — jest to wspaniały dzień, bo w tych dniach te wszystkie kraje odzyskiwały niepodległość. I dlatego dobrze, że dzisiaj tu w Wilnie możemy razem ze wszystkimi tymi narodami obchodzić ten dzień, kiedy Polska po stu dwudziestu paru latach wróciła na mapę Europy, stała się bytem niepodległym, stała się państwem samodzielnym, odgrywającym ważną rolę w Europie i na świecie”.
Podczas uroczystości brzmiały polskie pieśni patriotyczne, usłyszeć można było przedwojenne wykonania „Warszawianki”, „Pierwszej Brygady” i „Roty” w interpretacji Zespołu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego. Podniosły nastrój rozlegał się wśród wszystkich uczestników uroczystości. Znaczącą ich część stanowili ludzie młodzi bądź bardzo młodzi.

— Bywam tu w każde Święto Niepodległości, jest to dla mnie ważne. Zamierzam tu być również w przyszłym roku — mówił Edwin, uczeń progimnazjum.
Tradycyjnie liczną reprezentację wystawiło harcerstwo polskie na Litwie.

— Jestem tu po to, aby uczcić tych, którzy zginęli za niepodległość naszego kraju — mówił Karol, uczeń gimnazjum i harcerz. — Chcę również dać przykład młodszym — dodał.
Jego kolega Rafał regularnie bywa na obchodach Święta Niepodległości na Rossie.
— Mam zaszczyt być tutaj, gdzie pochowano wielu naszych rodaków, przychodzić co roku — mówi. — Tak mnie wychowano, żeby świętować ten dzień.

Znaczącą część stanowili ludzie młodzi Fot. Marian Paluszkiewicz
Znaczącą część stanowili ludzie młodzi Fot. Marian Paluszkiewicz

Poza harcerzami i uczniami szeregi uczestników obchodów zasilili również kibice z Wileńszczyzny i całej Polski, m. in. z Warszawy i Gdańska. Zaangażowanie młodych ludzi podkreślił również ambasador w swoim wystąpieniu:
„Chciałbym podziękować wam wszystkim; tym, którzy się tu dzisiaj zebrali: przedstawicielom polskim z całej właściwie Litwy, nie tylko Wileńszczyzny, kołom, organizacjom społecznym i politycznym, sejmowym przedstawicielom polskiej mniejszości na Litwie, szczególnie tym nowo wybranym, dziękuję im bardzo za przybycie. Dziękuję również młodzieży, która zawsze jest razem z nami, dziękuję harcerzom, dziękuję młodzieży z Polski, kołom z Gdańska, klubowi sportowemu”.

O sztafecie pokoleń kontynuującej najlepsze patriotyczne tradycje ziemi wileńskiej mówi Pan Edward Klonowski z wileńskiej AK, który harcerzom właśnie zamierza przekazać sztandar, Stowarzyszenia Kombatantów Polskich na Litwie. Komu je przekazać, jak nie im?  — pyta retorycznie.

Na patriotyzm w kontekście przyszłych pokoleń, które będą zamieszkiwać tę ziemię — w tym na kontynuowanie dziedzictwa pokoleń poprzednich — zwrócił też uwagę w końcowej części swojego wystąpienia ambasador Skolimowski:
„Jeszcze raz, kłaniając się wielkiemu twórcy naszego państwa, Józefowi Piłsudskiemu, chciałbym wam wszystkim życzyć z okazji tego świętego wszystkiego najlepszego, żeby ta niepodległość była zawsze niewzruszalnym faktem na przyszłość naszych dziejów”.
Uroczystości pokazały wydatnie, że świętowanie wydarzeń historycznych ma sens nie tylko dla teraźniejszości, ale są także pracą wykonaną na rzecz przyszłych pokoleń i przyszłych mieszkańców naszej Ojczyzny. Reprezentacja wszystkich grup wiekowych przez uczestników uroczystości wykazuje, że świadomość tego faktu niewątpliwie jest wśród mieszkańców ziemi wileńskiej obecna.

Marcin Skalski