Ośrodek prezydencki żąda wyjaśnień od ministra zdrowia

210
Służby STT i FNTT wszczęły dochodzenia w sprawie przetargów na zakup testów na COVID-19 Fot. Marian Paluszkiewicz

Doradca prezydenta sądzi, że minister zdrowia Aurelijus Veryga powinien wytłumaczyć się z powodu afer korupcyjnych dotyczących rozdystrybuowania środków finansowych przeznaczonych na walkę z koronawirusem. Instytucje odpowiedzialne za kontrolę uważają, że największym problemem jest brak przejrzystości. STT i FNTT wszczęły dochodzenia w sprawie przetargów na zakup testów na COVID-19.

We wtorek prezydent Gitanas Nausėda spotkał się z przedstawicielami Służby Przetargów Publicznych, Kontroli Państwowej i Służby Badań Specjalnych (STT), aby omówić sprawę rzekomej korupcji w przetargach dotyczących zakupu przedmiotów do walki z COVID-19. „Naszym zdaniem minister Veryga nie może pozostać w cieniu. Powinien złożyć wyjaśnienia oraz przekazać odpowiednią analizę sytuacji, bo mówiąc o ministrze, mamy na myśli szefa całego sektora. Właśnie zadaniem szefa sektora jest zapanowanie nad wszelkimi, możliwymi ryzykami” – oświadczył po spotkaniu doradca prezydenta Darius Kuliešius.
Szef STT Žydrūnas Bartkus poinformował dziennikarzy, że w trakcie dochodzenia udało się ustalić, że system przetargów publicznych zawiera sporo luk i mankamentów. „Rozumiemy, że mamy do czynienia z niecodzienną sytuacją, która powoduje, że trzeba działać trochę inaczej. Państwo powinno być przygotowane na funkcjonowanie w sytuacji ekstremalnej. Dzisiaj widzimy, że pewne procesy trzeba doskonalić, aby uniknąć błędów i efektywnie wykorzystać państwowe pieniądze” – oświadczył funkcjonariusz.
Uczestnicy spotkania podkreślili, że największym problemem jest brak odpowiedniej przejrzystości przetargów. Dużo zamieszania wniosła poprawka do Ustawy o przetargach publicznych z marca 2020 r., która zezwala na dokonywanie zakupów bez ogłoszenia przetargu.

Lina Jaruševičienė
Fot. sam.lrv.lt

3 sierpnia Służba ds. Przestępstw Finansowych (FNTT) zatrzymała wiceminister zdrowia Linę Jaruševičienė. FNTT podejrzewa, że wiceminister mogła wywierać wpływ oraz wykorzystywać swoją pozycję zawodową na proces zakupu testów na koronawirusa na sumę 6 mln euro. Po usłyszeniu zarzutów Jaruševičienė podała się do dymisji. Ogółem w trakcie dochodzenia zarzuty postawiono sześciu osobom.
Przed dwoma tygodniami STT poinformowała, że prowadzi dochodzenie w sprawie przetargu na zakup testów. O handel wpływami został oskarżony były prezes Stowarzyszenia Pomocy Chorym na Onkologię Šarūnas Narbutas, który również podał się do dymisji. Narbutas odrzuca wszelkie zarzuty. Obecnie przebywa w areszcie domowym. STT udało się ustalić, że na prywatne konto Narbutasa dwukrotnie dokonano przelewu na sumę przekraczającą 300 tys. euro. Podejrzany twierdzi, że to było honorarium za wykonaną pracę. W marcu br. Narbutas oficjalnie reprezentował spółkę, która sprzedała Litwie testy. „Umowa została podpisana 1 marca. W umowie nie było wskazane, że sprzedaż jest przeznaczona na Litwę, ale została określona konkretna suma” – wyjaśnił były przewodniczący Stowarzyszenia.
Według dziennikarzy agencji BNS, STT prowadzi śledztwo w sprawie dwóch umów zawartych przez Narodowe Laboratorium Monitoringu Zdrowia Publicznego oraz hiszpańską spółkę PMS International. Obie umowy dotyczyły zakupu testów na sumę 3,5 i 1,8 mln euro. Zgodnie z umową, część pieniędzy miała trafić do chińskiego producenta Sansure Biotech.