Sytuacja na Białorusi: niskie ceny i wynagrodzenia

582
Dotacje z Rosji stanowią do 10 proc. białoruskiego PKB Fot. Marian Paluszkiewicz

Wynagrodzenia i emerytury na Białorusi są najniższe w regionie. Oczywiście, ceny są odpowiednio niższe niż u nas. Jeśli kryzys na Białorusi będzie się pogłębiał, to sytuacja zwykłych mieszkańców może jeszcze bardziej się pogorszyć.

Niepewna sytuacja polityczna spowodowała, że przed kantorami zaczęły ustawiać się kolejki. Jak informuje Telewizja Biełsat, w ciągu dwóch tygodni kurs euro, dolara i rosyjskiego rubla wzrósł o 5 proc. Bank Narodowy poinstruował banki komercyjne, że powinny zapewnić odpowiednią ilość walut obcych w swoich oddziałach. Zdaniem członka zarządu Banku Narodowego, Dmitrija Murina, obiektywnych przyczyn do tak dynamicznego wzrostu nie ma. „Przyczyną są negatywne oczekiwania” – oświadczył Murin.

Łukaszenka tradycyjnie oskarżył opozycję o pogarszającą się sytuację w kraju. „Ekonomiczna sytuacja staje się trudniejsza przez te spacery po ulicach, tak zwane akcji i mityngi. Pieniędzy nikt nie liczy” – oświadczył prezydent.

Wynagrodzenia i emerytury

Na Białorusi w 2020 r. średnie wynagrodzenie brutto, czyli przed odliczeniem podatków, wynosi 400 euro. Na rękę statystyczny mieszkaniec kraju otrzymuje 363 euro. Minimalne wynagrodzenie jest na poziomie 110 euro. Emerytury są również bardzo niskie. Najniższa emerytura wynosi 70 euro, najwyższa 152. Wielkość wynagrodzenia jest zależna od regionu. Najwięcej pieniędzy otrzymują mieszkańcy stolicy. W Mińsku średnia wypłata wynosi 561 euro, przed odliczeniem podatków. Najniższe wynagrodzenia są w Mohylowie – 331 euro.

Gwoli ścisłości, trzeba powiedzieć, że od co najmniej czterech lat wynagrodzenia na Białorusi notorycznie rosły. W 2016 r. średnie wynagrodzenie netto wynosiło 237 euro, a wciągu czterech lat zwiększyło się prawie o połowę. Podobnie sprawa ma się z emeryturami: średnia w 2016 r. – 90 euro, 2020 r. – 150.

Warto zaznaczyć, że ceny na towary i usługi na Białorusi są znacznie niższe niż u nas. Przykładowo, cena wynajmu mieszkania w Mińsku jest o 30 proc. niższa niż w Wilnie. Ceny w restauracjach i kawiarniach niższe o 26 proc., a ceny produktów żywnościowych o 22 proc.

Najgorzej w regionie

Jeśli porównamy wynagrodzenia białoruskie z litewskimi, to u nas są co najmniej kilkakrotnie większe. Średnie wynagrodzenie na Litwie wynosi 880 euro, a minimalne – 447. Podobna sytuacja, jak na Białorusi, jest tylko w nękanej przez konflikt na wschodzie kraju Ukrainie, gdzie średnie wynagrodzenie wynosi 310 euro na rękę, a minimalne – 118. Warto podkreślić, że ukraińska gospodarka jeszcze przed Majdanem z 2014 r. balansowała gospodarczo między Zachodem a Rosją.
Do czasu obalenia Wiktora Janukowicza eksport do UE i Rosji był podobny, czyli w granicach 25 proc. Natomiast białoruski eksport do Rosji wynosi 40 proc., a do UE zaledwie 18 proc. Poza tym eksport do krajów UE to przede wszystkim nafta, którą Białoruś do 2025 r. ma prawo kupować w Rosji po niższej cenie. Dotacje z Rosji stanowią do 10 proc. białoruskiego PKB. Z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że w latach 2005-16 Białoruś otrzymała od Rosji w postaci różnego rodzaju dotacji co najmniej 100 mld dolarów. W przypadku likwidacji lub ograniczenia wsparcia z Rosji białoruska gospodarka może mocno ucierpieć.

Praktycznie jedyną gałęzią gospodarki, która nie potrzebuje dotacji oraz przynosi realny dochód, to sektor IT. Z danych Banku Światowego wynika, że ta branża wniosła do PKB tyle samo, ile rolnictwo, budownictwo i przemysł razem wzięte. Poza tym Bank Światowy prognozuje, że spadek gospodarczy na Białorusi w bieżącym roku będzie na poziomie 2–4 proc.

Opr. Antoni Radczenko