Na Litwę dotarła piąta transza szczepionek BioNTech i Pfizera

Czytaj również...

Litwa w poniedziałek odebrała piątą dostawę szczepionek na koronawirusa BioNTech i Pfizera. Tym razem dostarczono ok. 14 tys. dawek.

Kobieta otrzymuje szczepienie na koronawirusa, widać ręce medyka.
Na Litwie pracownicy medyczni już otrzymali drugie dawki szczepionki na koronawirusa
| Fot. ELTA

O przeznaczeniu dostarczonych szczepionek wypowiedziała się rzeczniczka prasowa ministra ochrony zdrowia, Aistė Šukšta.

„Część dawek będzie pozostawiona w magazynach, póki nie otrzymamy dokładnych harmonogramów dostaw, a druga część będzie przewieziona do Poniewieża dla rewakcyjnacji” — skomentowała rzeczniczka ministra ochrony zdrowia.

Dodała, że firmy obiecały w najbliższych dniach sprecyzować harmonogramy dostaw oraz ich konkretne ilości.

W poprzednim tygodniu poinformowano, że ilość szczepionek na najbliższe cztery tygodnie będzie dwukrotnie mniejsza. Dostarczonych będzie nie 108,8 tys. dawek, a 54,4 tys.

Litwa wraz z innymi krajami bałtyckimi zwróciła się w piątek do Komisji Europejskiej, aby ta wyjaśniła z BioNTech i Pfizerem sprawę opóźnień, ponieważ stwarzają one ryzyko naruszenia procesu szczepienia.

Krótko po tym firmy ogłosiły, że do 25 stycznia dostarczą zapowiadaną liczbę szczepionek.


Na podst.: BNS

Afisze

Więcej od autora

Taką politykę dot. telefonów ma „Kalinowski” w Niemieżu. Dyrektor wyjaśnia swoje łagodne podejście

W wydaniu magazynowym dziennika „Kurier Wileński” nr 19 (53) z 16–22 maja 2026 r. ukazał się wywiad ze Zbigniewem Maciejewskim, dyrektorem polsko-litewskiego Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu. Dyrektor w rozmowie z „Kurierem Wileńskim” opisuje szkolny model na telefony i przyznaje, że nawet on nie rozwiązuje problemu. Jest jednak sceptykiem zakazu telefonów, porównuje to z alkoholem.

Radczenko pierwszym Polakiem na Litwie na stanowisku kontrolera. W rozmowie z „KW” liczy na przełom

W wywiadzie dla „Kuriera Wileńskiego” nowo mianowany kontroler sejmu ds. małych i średnich przedsiębiorstw Aleksander Radczenko przyznaje, że „dotychczas ani Polacy, ani przedstawiciele innych mniejszości narodowych nie pełnili takich funkcji”. Ma nadzieję, że jego nominacja będzie przełomowa i wyjaśnia, jak tę nominację traktuje.